Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość baardzo zszokowana

Zebiałam jak nikt...

Polecane posty

Gość baardzo zszokowana

Siedze sobie z córką (lat 18)tak o 11 godz , jemy śnaidanie (do szkoły nie poszla ), noi sobie tak gadamy o wspólczesnym swieice, o jej rowniesnikach I ona wysuneła z tekstem że w mlodosci wszystko trzeba przerobic, zeby pozniej "na starosc" juz w jej wieku nie czuc się wygłodniałym bo juz nie wypada , ja sie pytam o co chodzi konkretnie z jej wiekiem ze juz w wieku 18 lat nie wypada niektorych rzeczy robic Powiedziala ze jest juz mentalnie i emocjonalnie w pelni dojrzala, tak sie czuje,i np by teraz nie poszla do łózka z jakims mężem pewnej kobiety bądź nauczucielki, bo juz wyrosla z takich rzeczy. Mi oczy wyszly i zaczelam tak "drązyć" niepozornie temat, no to odpowiedziala ze kiedys w DALEKIEJ PRZESZŁOSCI , kilka razy przespała się z pewnym mezczyzna, czyli mężem jej nauczycielki, bo ona (ta nauczycielka, ) w klasie cały czas opowiadała jakiego ona ma męza przedobrego, wiernego i ciągle był temta mój mąz, mój mąz i tak 25 razy na lekcji w samozachwyt swoim męzem ta nauczyucielka wpadała, noi jak to corka powiedziala, chciala sie przekonac czy naprawde jest taki swietobliwy Ja siedzialam z łyzka w "gebie" i patrzyłam w sciane bo nie wiedzialam jak sie w tej chwili zachowac, zwlaszcza jak ona to powiedziala że w DALEKIEJ przeszlosci to było, Magda bez najmniejszego skrepowania zakonczyla tą " opowiastke", i sie zapyatala ak bezemocjonalnie , co robimy dzis w południe, Moja mina wszystko zdradzala ze nie bylam tym zachwycona, a raczej wstrząśnieta, chcialam sie dowiedziec kiedy to konkretnie było, ona powiedziala ze o swoim zyciu intymnym nie mozna mowic, bo jest to sprawa tylko i wyłacznie tych dwoch osob, ale juz wyrosła z TAKICH EPIZOTÓW, wiec spoko głowa jak to okreslila, i z szyderczym usmiechem udala sie do swojego pokoju AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA,!!!!!!!!!!!!!!! mialam ochote sie rozwryczec, rozesmiac, szczekoscisku dostalam, Najwiekszy szok jest to ze bez zadnmego skrepowania mi to wyjawila, ale nie to ze sie chwaląc tylko tak jakbysmy rozmiawiali o pogodzie On nigdy sie nie szlajała po lekcjach, naturalne było ze co do minurty nie musiala wstawiac sie w domu, ogolnie zawsze bezproblemową osobą była, ale tak sobie pomyslalam , jakby moj maz sie z jakąś "dziewczynką" przespał, bądź jakas z nim no chyba bym sie z mostu zucila, Krzywo na to wszystko patrze, chodź jak córka wspomniala, to byo WIEKI temu,( heeehh? wieki??) ona ma 18 lat I co? szlabami za przeszośc sa kompletnie bezsensowne, nie weim jak sie w tym uporax, zwlaszcza ze ona zaczeła ten temat i nie wydziałam zadnej skróchy w niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kozibonk
wymysl cos lepszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baardzo zszokowana
co mam wymyslec leprzego? czlowieku zastanow sie po jakie lichu wogole zagladasz na kafee jak masz zarzucac kazdym takie rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość haaahahahaaa
No to twoja młoda iezle sobie poczynała, mam nadzieje ze juz "wyrosla" z tego jak to powiedziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz to juz po
teraz to juz po Ptokach ;-) Wez pod uwage ze sama pierwsza csie zwierzyla tobie, czyli ma jakiejs zaufanie do ciebie, nie strac tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość againandagainandagain
Żyjesz fantazjami, jak 99% rodziców. Jedyne co możesz zrobić, to kochać córkę bezwarunkowo. Rodzice na ogół tego nie potrafią. Sami bardzo, bardzo, bardzo rzadko są szczęśliwi, ale uważają, że mogą ustawiać życie swoim dzieciom. Czy to ma sens? Nie ma żadnego. Ale większość choć sama nie radzi sobie z życiem, mówi dzieciom jak mają żyć. To bezsens. Twoja Córka jest dorosła, choć niekoniecznie dojrzała. Ale to oznacza, że jeśli chcesz z nią utrzymać kontakt, to możesz to zrobić to tylko przez szanowanie jej i bezwarunkową miłość. Jeśli tak było, jak powiedziała, to znaczy że dawno temu straciłaś z nią kontakt. W tym przypadku wina leży zawsze po stronie rodzica. Może to co powiedziała nie było prawdą, może jakoś Cię testuje.Ale po co? Rozmowa, którą opisałaś, wskazuje, że nie umiecie rozmawiać (tzn. Ty i nie nauczyłaś tego córki) i słabo kontaktujecie się (tzn. Ty i nie nauczyłaś tego córki). Możesz to naprawić tylko poprzez krystaliczną uczciwość, porzucenie dorosłego mendzenia, szacunek i miłość dla córki. Go go go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A dlaczego piszesz
A dlaczego piszesz ze jest to wina wył.acznie tej kobiety?? ona ma za to sie obwiniac?? Kazdy ma inny charakret, inny tem,perament, zapewne ty tez w przesz,losci wyrabialas takie rzeczy co twoi rodzice by na to nie dali przyzwolenie lecz to zrobilas, jestem pego pewna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baardzo zszokowana
Ja wiem o tym, że ona tego nie wymysliła, niestety jestem tego pewna!!! Ja bron boze nie chce wogole z corką pogarszac kontaktow, tylko prosilam o rade czy warto nawiązywac jeszcze rozmowe na ten temat Ja mialam dobry zawsze kontakt z corką, a najlepszy kontakt mial jej ojciec,ja bylam kolezanka, a on przyjacielem, nigdy nie czula do nas dystansu, nie uwazam ze jakis błąd lezy po mojej stronie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość againandagainandagain
Rodzic jest odpowiedzialny za nauczenie dziecko otwartości, komunikacji, etc. Jeśli sam tego nie umie, to nie nauczy. Potem dziwne jest jednak, że dziwi się, że nie ma z dzieckiem dobrego kontaktu. Temperament, etc., nie ma nic do rzeczy. Rodzicielstwo jest bardzo trudną sztuką, najtrudniejszą z rzeczy w tym życiu. Niestety pogląd jest taki, że wystarczy do bycia rodzicem dawca spermy i zdrowa nosicielka macicy. Tak do bycia byle jakim, słabym rodzicem to wystarcza. By być dobrym rodzicem trzeba być jeszcze mądrym człowiekiem. Ilu takich wokół siebie widzisz? Zastanów się nad tym głębiej, sama dla siebie. Mi to już niepotrzebne. I am log out :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piczka nie mydło nie
wymydli się....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość againandagainandagain
c.d. Jest także odpowiedzialny za przekazanie jakiegoś systemu wartości. Ale by mieć system wartości, trzeba rozumieć sporo więcej niż dekalog. Autorko, a w ogóle to nie przejmuj się tak bardzo. Moralnie naganne jest krzywdzenie innych. Twoja córka nikogo nie skrzywdziła. I to jest chyba najważniejsze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baardzo zszokowana
Ty z ta "piczką"??? zobaczymy czy tak do swojej corki powiesz gdy juz bedzie w fazie dojrzewania, ojjj zobaczymy Nie wiem czy wogole podejmowac, zaczynac z nią ten temat, od nowa, jasno dala mi do zrozumienia ze nie bedziie rozmawiac ze szczegolami na te tematy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość againandagainandagain
A w ogóle to po co chciałabyś z nią o tym rozmawiać? Ja w takiej sytuacji chciałabym przekazać tylko jedno, że wchodzenie w czyjeś związki nie jest najlepszym działaniem. O tym chciałabym rozmawiać, zobaczyć co myśli córka, wyjaśnić dlaczego to nie jest dobre (a Ty wiesz dlaczego? A to można zrobić bez odwoływania się do rewelacji Twojej córki. No i czy w czasie seksu odpowiednio zabezpiecza się przed ciążą i hivem, ale to już, mam nadzieję, przerobiłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aachooojj
skoro córka uraczyła Cię taką szokującą wg ciebie opowieścią to oznacza że jesteś skrajnie do dupy jako rodzic i poległaś na całej linii!!! jesteś tylko maciorą która zrobiła dzieci i w ogóle nie zadbała o trwałą, głęboką i otwartą relację z dzieckiem. Ciesz się w ogóle że córka chociaż raz się Tobie zwierzyła!! Jak zrobisz córce awanturę to tylko pogorszysz sytuację!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość againandagainandagain
Zobacz jakimi fantazjami żyjesz i jak się oszukujesz. Piszesz, że masz bardzo dobry kontakt z córką, ale nie wiedziałaś, ze jako nastolatka spała z nauczycielem. Zastanów się dlaczego i jaka nastolatka może to zrobić? Taka która ma świetny kontakt z rodzicami? Bardzo wątpię. Wiesz co może popchnąć nastolatkę do takiego czynu? To nie takie hop-siup. Zastanowiłaś się nad tym? NIE MASZ DOBREGO KONTAKTU Z CÓRKĄ, o czym świadczy także sposób w jaki z Tobą córka rozmawia. Ale brniesz dalej. Piszę, ze może córka to wymyśliła. Nie znasz jej na tyle by wiedzieć, że robiła takie rzeczy, i jesteś zszokowana takimi wieściami, ale uważasz, że znasz na tyle by być pewna, że to prawda? Rozumiesz bezsens takiego rozumowania? Jeśli te informacje Cię zaszokowały, to jak możesz nadal utrzymywać, że znasz dobrze córkę? To nie trzyma się kupy. Jeśli nie znasz, to nie wiesz czy tego nie wymyśliła. A jeśli wymyśliła to po co? Po co? Jakie mogłoby być drugie dno takiego zmyślania? Wiesz? Może coś trudnego dzieje się w jej życiu? Może jednak powinnaś bardzo delikatnie z nią porozmawiać. Tylko boję się, że nie umiesz. Bo nie chodzi o wypytywanie, zamęczanie, etc. Tylko o uczciwą rozmowę. Że jeśli to zrobiła, to że jej nie potępiasz, tylko zastanawiasz się co ją do tego pchnęło, jakie Ty błędy zrobiłaś, etc. Czy nie czuła się kochana i akceptowana. A jeśli tak tylko mówi i tego nie zrobiła, to dlaczego to wymyśla? Co chce naprawdę przekazać? Ale jeśli nie umiesz rozmawiać, a na to wygląda, to może to być trudne. A przez internet też trudno pomóc. Postaraj się uczciwie to wszystko przemyśleć. A przede wszystkim najpierw zajmij się sobą, uporządkuj siebie, a o kontakt zadbaj przede wszystkim poprzez szacunek i miłość. Ale jeśli zdobędziesz się na prawdziwą miłość i na prawdziwy szacunek, to będzie baaaaardzo dużo. Zastanów się nad tym powoli i spokojnie. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość againandagainandagain
Męczy mnie coś ta Twoja córka. Może powiedziała prawdę, oprócz tego, że to się dzieje teraz lub działo bardzo niedawno. Może jest jej z tym trudno. Może chce usłyszeć, że i tak ją kochasz i że jej nie potępiasz. Może to jest teraz dla niej najważniejsze? Musisz więc dać jej wsparcie, bo myślę, że tak czy inaczej nie powiedziała tego bez powodu. Może powinnaś pokazać, że nie ma w Tobie żadnego potępienia i że kochasz ją bezwarunkowo. To jest jakiś komunikat. Jeśli to zrobiła/robi, to może być jej trudno także dlatego, że żyjemy w dość prymitywnym społeczeństwie. Przeczytaj sobie wypowiedzi facetów na cafe (ale kobiet też). Włos się jeży. Jakby przyjechali prosto z Talibanu. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polakotta
a co ty sie tak wsciekasz na corke? takie czasy, ze dzisiaj zaczyna sie wczesnie moze denerwuje cie to, ze ona uzywa sobie zycia od najmlodszych lat a ty stracilas dziewictwo majac jakies np. 25?28? i po prostu jestes zazdrosna?? :D:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym takiej
chyba wyjebala w pysk... nie do pomyslenia.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baardzo zszokowana
No tak, ..."wyjebała w pysk". Nie dosc ze dziecko tobieby pierwsze o tym powiedzialo, to jeszcze bys w twarz trzasla? no chyba zartujesz?!!!! Wiecie ja jej tak niepotepilam doslownie, tylko zaniemowilam, dzisiaj na wieczor wlasnie, napomknelam na ten temat i powiedzialam jej ze cieszee sie ze pierwsza mi to ppowiedziala, ale na przyszlosc niech wezmie pod uwage gdy ona sama bedzie miec meza jak by sie czula wtakiej sytuacji, niic nie odpowiedziala No ale zadnej awantury czy tam do rekoczynow nie doszlo, bo to byłby fal start

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam trochę sporo wartych
ja piertolę, jakie błędy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×