Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!

czy wybaczy

Polecane posty

Gość dzifny
a mi sie wydaje, ze jesli dwie osoby laczy prawdziwa milosc, to najpierw mysla o tym drugim, a dopiero potem o swojej przyjemnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dzifny, moze to głupio zabrzmi, ale nie szukałam czegos innego. Zaraz sie opamietałam. zaluje jak niczego innego. Glupio wyszlo, % zrobiły swoje, nie umiałam od razu zareagowac, tylko po chwili.... nic nie czułam wtedy... Nawet jak było źle miedzy nami to w zyciu nie pomyslałam o zdradzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
koles tak po prostu podszedl do ciebie i cie pocalowal? :D cos musialo go do tego sklonic, a jesli nie to powinien dostac w twarz a ty byc oburzona :D a co do % to naprawde radze ci przestac sie tym tlumaczyc, bo % dodaje odwagi, zluznia hamulce, ale nie popycha do czegos czego sie w glebi duszy choc troche nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
beznadzieja!!! to co napisałaś dało mi jakąs nadzieje ;) Moze rzeczywiscie nie wszystko stracone?! Mysle ze to jest prawdziwa miłosc! Choc on twierdzi ze po tym co zrobiłam nie kocha mnie. Ale tak sie chyba nie da? w jeden dzien kochasz, na drugi juz nie? moze on tak mowi bo jest wsciekly? nie raz rozne rzeczy mowil jak był wsciekły.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
napisała na samym poczatku ze sie tym nie tumacze. Ja zareagowałam płaczem, ze to sie nie powinno stac, wiesz kazdy jest inny i inaczej reaguje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
napisalas, ale ciagle to przywolujesz mimo wszystko po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
no i mowisz ze % dodaja odwagi....ok, tylko widzisz, ja sie zaraz opamietałam, a mogło sie skonczyc inaczej bo przeciez byłam taka odwazna.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
znaczy podziekowac ci jeszcze powinien :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wiesz co dziwne to co piszesz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Człowiek jest tylko człowiekiem i uczu sie na błedach,... Ja sie nauczyłam.... Pic nie bede, bo po co... nawet zareagowac nie potrafie, choc tak naprawde tego nie chciałam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadzieja!!!!!!!!!!!!!!!
jeśli jest to prawdziwa miłość to wybaczy Ci a teraz jak każdy facet musi to przemyśleć itd Jeśli KOCHA NAPRAWDĘ to przez głupi pocałunek nie można powiedzieć tak po prostu NIE KOCHAM CIĘ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli chialas z nim byc
bledem bylo mu mowienie o tym. Chcialas ulzyc swojemu sumieniu pewnie, wiadomo... Ale mowienie partnerowi tego dziala na zasadzie obciazania go tym. Skoro to byl Twoj blad to powinnas nauczyc sie z tym zyc. Teraz juz tego nie naprawisz. Nawet jak bedziecie razem on zawsze bedzie o tym pamietal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie chodziło o to zeby ulzyc sumieniu, nie chciałam go poprostu okłamywac. To by nas znieszczyło predzej czy pozniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
mimo wszystko to tyle dobrego, ze mu powiedzialas i to moze akurat przewazyc, jesli on potrafi do odpowiednich wnioskow dojsc, ale czy bedzie potrafil sie z tym pogodzic... to pewnie juz od czlowieka zalezy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli chialas z nim byc
nie mowienie calej prawdy to nie jest oklamywanie. Poza tym takie oczyszczanie przez szczerosc az do bolu to wlasnie proba odciazania wlasnego sumienia (cokolwiek Ty nie twierdzisz). I wbrew temu co sie mowi, ze szczerosc jest wazna, nawet ta najokrutniejsza to tak nie jest. I wlasnie sie o tym przekonalas. Szczerosc zniszczyla Wasz zwiazek i wcale mnie to nie dziwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli chialas z nim byc
a dlaczego uwazasz, ze on doszedl do "nieodpowiednich wnioskow"? ;) moze wlasnie jego wnioski, ktore popchnely go do zerwania sa odpowiednie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
zlego slowa uzylem, mialem na mysli takie wnioski, ktore pozwola mu sie uporac z tym wszystkim bo co jest odpowiednie to juz od czlowieka i sytuacji zalezy, no i tego po ktorej stronie problemu sie jest :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
a nie mowienie calej prawdy to jest oklamywanie :p a szczerosc w takiej sytuacji to nie tylko chec ulzenia swojemu sumieniu, ale tez kwestia uczciwosci wzgledem drugiej osoby :p ja tam wolalbym wiedziec, nawet jakby mialoby mi to caly swiat zrujnowac, bo inaczej to znaczyloby tylko tyle, ze ten swiat byl falszywy i nic nie wart :p wedlug mnei to wlasnie tlumaczenie "nie mow, zyj z tym, to twoj problem" to wlasnie pojscie na latwizne i proba ulzenia swojemu sumieniu calkiem wygodnie jest stwierdzic, ze meczysz sie z czyms dla czyjegos dobra i sama placisz za swoje bledy :p prawdziwa trudnosc wlasnie polega na przyznaniu sie przed soba do tego, ze sie skrzywdzilo kogos na kim zalezy i uczciwie rozwiazanie tej sprawy :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakis dziwny problem masz
nie, to nie pojscie n latwizne. Bo zycie z takim czyms jest trudniejsze niz podzielenie sie z druga osoba i odciazenie sumienia ;) Poza tym uczciwoscia to akurat jest bycie na kazdym kroku lojalnym. W przypadku autorki wieksza uczciwosc wykazala odpychajac w koncu delikwenta, a nie mowiaz o tym partnerowi. Czy bardziej uczciwa mozna nazwac kobiete, ktora zdradzila i powiedziala? Czy tez taka, ktora w pore sie opamietala ale zataila? Mimo wszystko mysle, ze druga jest wiecej warta. Bedac facetem taka kobiete bym wolala ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakis dziwny problem masz
to bylam ja tam wyzej tez ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
tylko widzisz, ja jej nie oceniam przeciez i nie stwierdzam, ze jest nic nie warta, a w gruncie rzeczy to nawet w jakims stopniu podziwiam, ze sie na szczerosc zdobyla a caly problem nie polega na tym, ze ona zdradzila czy nie, przynajmniej wedlug mnie a na tym, ze ona do tego kolesia musiala ewidetnie zachecic, skoro i w niej to wzbudzilo poczucie winy :p gdyby tak nie bylo powiedzialaby to swojemu w slowach "pocalowal mnie, wyobrazasz sobie?", a facet by sie wkurwil, ale na delikwenta, a jej co najwyzej powiedzial, zeby zachowywala sie odpowiedzialniej i uwazala z kim sie zadaje nie... tu chodzi wlasnie o to, ze ona sie przyznala, ze tego w jakims stopniu chciala i to bedzie dla niego najtrudniejsze do przelkniecia :p a ja bedac facetem :p wole taka, wobec ktorej mam pewnosc, ze przede wszystkim jest ze mna szczera :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakis dziwny problem masz
No wlasnie... taka ktorej mozna zaufac ;) Wiec co komu po tej szczerosci, jak sie puszcza na prawo i lewo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
to, ze uczciwie stawia sprawe i zdaje sobie sprawe, ze decyzje pozostawia tej drugiej stronie i tylko od drugiej strony zalezy czy to zaakceptuje czy nie :p a jesli komus to pasuje, potrafi sie z czyms takim uporac, to juz tylko i wylacznie ich sprawa :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakis dziwny problem masz
trudno zaakceptowac cos takiego. Nie jest to kwestia wybaczenia czy nie... Tylko tego, ze to juz zawsze bedzie. I uwazam, ze to chec ulzenia wlasnemu sumieniu, ta cala szczerosc ;) Trzeba byc lojalnym w kazdej chwili, nie tylko jak nam cos ciazy na sumieniu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzifny
to pewnie juz zalezy od wlasnych przekonan a ostatnie zdanie - to oczywiste jest przeciez i od tego zaczalem swoj udzial w tym temacie :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tak jak powiedziałam, nie chciałam ulzyc swoejmu sumieniu, bo to i tak mnie meczy mimo ze powiedział, boli mnie ze to zrobilam. ja przede wszystkim stawiam na szczerosc, u mnie to wazne!!! wiem ze nie mowiac mu tego, zaoszczedziłabym kłopotow, ale po ci kogos i siebie okłamywac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciezkoo
ciezko bedzie z tym wybaczeniem, ja bym juz nie wybaczyła (bo wiem jak to jest byc zdradzonym)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tak mi cięzko :( od rana wyje :( wszystko spierdo..łam :( było tak cudownie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjj
nie martw sie, jesli cie to pocieszy to ja wyje od 3mcy ale trzeba sobie jakos radzic....wierzycie w cos takiego jak przeznaczenie...bo ja bardzo i ta wiara podtrzymuej mnie na duchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym nie powiedziala na Twoim miejscu. I nawet tez nie chcialabym wiedziec jakby mojemu sie przytrafil jakis pocalunek po pijaku, którego teraz zaluje. Stalo sie i juz. Jak sie z tym tak zle czujesz to juz wiecej tego nie zrobisz i nie musisz klamac w innych kwestiach, tylko zwyczajnie pominac ten jeden fakt. Naprawde, takich rzeczy sie swoim drugim polówka nie mówi. Przynajmniej sie tego nauczysz teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×