Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość katashka26

to juz pol roku ...

Polecane posty

Gość katashka26

Mija juz pol roku odkad zakonczyl sie moj zwiazek, kiedy mysle ze dochodze do siebie i jest lepiej,,, cos znowu mnie lapie i placze, cierpie, nie moge przestac kochac :( wiem ze ten mezczyzna nie jest wart mnie i mojej milosci mimo to gdy widze go z kolezankami jestem zazdrosna i az we mnie gotuje. Cale zycie bylam twardzielka, zmienialam facetow bez łzy w oku nigdy przez nikogo nie plakalam a tu.... role sie odwrocily i pierwszy raz w zyciu czuje sie zniszczona psychicznie przez mezczyzne. Widujemy sie czesto wiec jestm skazana na to wszystko :( ehh chcialam sie wygadac :P Pozdrawiam wszystkie kobiety ktore zle ulokowaly swoje najcenniejsze uczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmaa........
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katashka26
;> napiszcie mi cos o sobie... jakie macie sposoby by sobie radzic w takich chwilach zalamania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jeżeli tak
może poczytaj coś co Cię podniesie na duchu? np. "przebudzenie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pikusia
najcenniejsze z uczuc.. ja tez , z tym ,ze to ja zawsze plakalam przez fcetow, a teraz okazalo sie ze to bylo nic, dopiero teraz pierwszy raz w zyciu majac lat juz sporo (jak na takie doswiadczenia) czuje jakby ktos mi wyrwal serce :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samottnnaa
jakbym czytala swoja historie. u mnie od rozstania mija prawie 4 miesiace. ja go widuje prawie codzien bo pracujemy razem!!! jemu juz przeszlo(traktuje mnie jak stara kumpele),a ja usycham z tesknoty i milosci. kazdy jego gest w moim kierunku jest dla mnie tak cenny(glupi sms z pytaniem co robie),ale mam wrazenie,ze robi to z litosci i dlatego bo tak wypada.kiedy przypomne sobie jak szalal z zazdrosci o mnie kiedy wyjechalam na weekend z kolezankami. plakal prawie,prosil zebym nie zrobila czegos glupiego bo jestem dla niego najwazniejsza bo mnie kocha,a teraz...moj byly to zaczal,skonczyl i zniszczyl. tylko,ze to ja cierpie i nie moge odnalezc zadnej radosci w zyciu,a on bawi sie w najlepsze. ja widze tylko jedno wyjscie i to jest nowa milosc. nie wierze w to,ze wystraczy znalezc sobie zajecie,wychodzic ze znajomymi czy rzucic sie w wir pracy. ja oczywiscie zyje nadzieja,ze jeszcze do mnie wroci. z jednej strony wiem,ze to nierealne,a z drugiej mysle sobie "nigdy nie mow nigdy".trzymaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katashka26
to niesamowite samotna ale,,, masz sytuacje praktycznei taka sama jak ja. My tez razem pracujemy i to mnie dobija. A z tymi smsami to jakbym siebie slyszala... kazdy telefon, gest, sms ...wyczekuje i strasznei poprawia mi to humor. Choc za chwile nastepuje cisza i takie mysle ze to chore. Pamietam jak mnie mocno kochal, oszalal na moim punkcie...az ciezko w to uwierzyc ze ten zwiazek zostal zniszczony przez tak banalne rzeczy. Wszystko na logike mowi mi ze dobrze zrobilam ze odeszlam, ze trafilabym do wariatkowa przy nim,,,ale w glebi serca kocham go i wkur..a mie to ze wciaz cos do niego czuje:( Fajnei wiedziec ze ktos ma podobna sytuacje na prawde :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katashka26
Pikusia... skoro jzu wczesniej plakalas za jakims facetem to pewnie Ci przejdzie . Ja przezywam to pierwszy raz i az jestem w szoku ze to tyle trwa...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też tak mam..niestety musze go widywać prawie codziennie i strasznie cieżko mi o nim zapomnieć i to mi komplikuje życie bo cieżko mi wtedy spróbować z kimś innym a już nie chce ranic..na początku to ja jego ustawiałam i nie chciałam a potem role sie odwróciły i nie moge sie od tego uwolnić, drocze sie już tak prawie rok..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość centurion*
po prostu dostałyście to , czym walczyłyście... życie czasem jest przewrotne bo stale się kręci :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katashka26
macie racje - ja teraz czuje sie tak jak zapewne wczesniej czuli sie moi ex :( az jednego przeprosilam ze to jak go skrzywdzilam ... To jest starszne. Jestem na szczescie mocną osoba i depresja depresja ale zrozumialam dlaczego wystepuja samobojstwa przez sprawy sercowe :\ Ja nigdy bym tego nie zrobila ale ostatnio myslalam o tym ze skoro ja sie tak podle czuje to co dopiero osoby mega wrazliwe :\

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katashka26
wlasnie taki mam plan, ale zeby pozwolic komus byc blisko to trzeba zapomniec lub wyleczyc sie choc troche z tej wczesniejszej osoby...a tak towiesz odrzucasz wszystko :\

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz poznać innego, zakochać się i tyle innej rady nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez mam za sobą podobną sytuację, tyle że nie pracowaliśmy razem, ale jeżeli chodzi o zazdrość to tez ile razy plakał, blagal mnie, szalal z zazdrości, żebym tylko czegoś nie zrobiła, że tak bardzo mnie kocha, że ...... rzucił miesiąc przed ślubem, bez wyjaśnienia dlaczego. Teraz ma inną i na szczęście dla mnie też przeszło. Jestem z kimś i jestem szczęśliwa. Tylko czasami zastanawiam się własnie nad takimi ludzmi jak mój ex czy Twój Autorko i wiesz do tej pory nie rozumiem co takimi ludźmi kieruje, dlaczego tak bardzo szaleją z zazdrości, mówią ze jestes jedyna, kochają (niby) nad życie i cos nagle się kończy, facet bawi się jakby nigdy nic się nie stało a ty cierpisz...... Nie rozumiem tego ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×