Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trawacytrynowaxxcc

małżeństwo

Polecane posty

Gość trawacytrynowaxxcc

Co myślicie o małżeństwie, nie mieszkającym razem, nie, że przymus bo np. praca gdzieś daleko, a wygoda. Mój chłopak ma taką mamę, że jej nawet przeszkadzało, że jego była czy ja, byłyśmy u niego. Bo ona chce mieć przestrzeń życiową, czy to normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trawacytrynowaxxcc
miedzy nimi jest różnica 30 lat i jak dla mnie jest z nim na kase. My nie mamy dzieci bo ona nie chce być babcią, czuje się młoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trawacytrynowaxxcc
Jestem tego samego zdania. Jak mu coś chce wytłumaczyć to już awantura bo to jego mama i co by się nie stało, ona będzie w jego życiu. Poczułam się tak, jakby w razie czego miał wybierać (tak się mówi, to największa głupota wybierać kogoś) wybrałby ją. Nie jestem zazdrosna o nią zazdrosna ale wydaje mi się, że ona jego egoistyczna i w nim może zakochana?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trawacytrynowaxxcc
I czy to nie chamskie z mojej strony, że kiedy nie muszę, po prostu jej nie odwiedzę? Tyle złych rzeczy mówiła o mnie, jaka to ja jestem itd. Po co mam się "wpraszać" do jej domu czy ma mi być przykro, gdy znowu coś powie albo będzie udawać miłą - jak widać, że to fałszywość, więc po co się denerwować. Chodź z drugiej strony to rodzina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trawacytrynowaxxcc
Zawsze mi mówi, że kocha itd. Tak, wychowywał się bez ojca. Jego matka miała wielu partnerów a teraz ma tego dziadka tylko dla kasy. Ma trudny charakter, bo każdy ma robić jak ona chce a on, niestety robi wszystko na jej skinienie. Jak ma zły humor to mu powie przykre słowa, a on jak skulony pies nawet się nie przeciwstawi. Tylko tak mamusiu itd. Kiedy się dowiedziałam, jak wiele słów, powiedziała o mnie źle, w jego towarzystwie, mi się nie odważyła tego powiedzieć - on ją jakby popiera, tzn. nic nie powiedział na moje usprawiedliwienie bo jak to określił "wyłączył się i jej nie słuchał". Przykro mi z tego powodu, bo jak dalej nasze relacje mają wyglądać, mam udawać, że nic się nie stało, czy rozmawiać normalnie. Nawet jakbym chciała nie jestem w stanie rozmawiać normalnie bo się "sparzyłam" do takiej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atamaska
A co ta baba ma do tego ? Utrzymuje was czy co? Niech nie przyznaje się, że jest babcią ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trawacytrynowaxxcc
Wczoraj smutno mi się zrobiło, bo mój do mnie dzwoni czy do niego nie przyjadę żeby mu książki wypożyczyć, ma tyle zadań na uczelni L4 i nie ma na kogo liczyć. Przyjechałam, obładowana książkami, 3h jazdy bo po drodze autobusy się zepsuły. A on do mnie, kochanie zaraz sprawdzę Ci autobus żebyś pojechała zanim mama przyjdzie :( poczułam się jak dziewczynka na posyłki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×