Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gugy123

Dziecko mówi że widzi kogś - jak na to reagwać?

Polecane posty

Gość hania1205
tak,bliskie smierci,bzdura, moj ma 3,5 roku,rano znowu dzownił do macka,pytał czy ma dzis wolne,bo on[moj syn]chce do niego jechac..hihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama Nikodema
Wczoraj wieczorem moj 3-latek namalowal na scianie postac... W odpowiedzi na kilka moich pytan uslyszalam: Postac nazywa sie "Pan Senny" i jest smutny, nie usmiecha sie. Mieszka w naszym domku z zona, nie ma kolorowego ubranka tylko pizamke i czapke, jest duzy, dorosly, stary, nic nie je tylko pije kawe. Pan senny jest fajny i on sie go nie boi. Mieszkamy w budynku gdzie w przeszlosci byl dom starcow. Powiedzialam synkowi, ze Pan Senny to jest Aniolek i chce zeby zapalic mu swiatelko i pomodlic sie, ze wtedy bedzie mu weselej. Zmowilam z synkiem modlitwe i zapalilismy swieczki. Jedna chcial postawic w jego pokoju na daszku lozka a druga w kuchni. Zasnal z usmiechem. Okolo rok temu namalowal podobnych rozmiarow postac ale jeszcze wtedy nie mowil zbyt dobrze i powiedzial, ze to jest tata (moze mial na mysli mezczyzne, pana - tego samego "Pana Sennego")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zroznicowana
Kurcze dziewczyny cos w tym jest chyba,ze male dzieci widza duchy,moj maly tez czasami zachowuje sie tak jakby z kims rozmawial(ma2latka)Ostatnio ukladal puzzle i co chwile patrzyl w bok i mowil" teraz ty masz " Wczesniej trez do kogos mowil ale jeszzce po swojemu.Malo tego kiedys juz wieczorem lezymy z mezem w lozku na gorze w sypialni i nagle slyszymy jakies odglosy z salonu na dole myslalam ze zapomnielismy czegos wylaczyc,ale gdy zeszlam na schody zobaczylam ze samochodzik synka zdalnie sterowany sam w kolko jezdzi,a pilot do sterowania lezal w drugim koncu pokoju.Ktoregos innego dnia taki misiu na baterie sam sie wlaczyl i zaczal spiewac....jak to wytlumaczyc??????? Maz mowi ze chyba z nami mieszka jakis duszek dziecka i powiem Wam ze jakos nie boje sie tego wiec chyba jesli jest to zreczywiscie duch to na pewno przyjazny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie daje bo mam alergika
za duzo sie naogladaliscie macka trojanowskiego z nie do wiary. pewnie jego niesmiertelna mucha wprowadzila was w stan transu. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zroznicowana
Ja nawet nie wiem kto to jest ten Maciek Trojanowski czy jak mu tam...Napisalam tylko to co nam sie przytrafilo,a czy ktos w to wierzy czy tez nie jakos mnie nie obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama Nikodema
Jesli my im nie przeszkadzamy to niech z nami mieszkaja ;) Nikodema bede obserwowac, poniewaz to jest drugi wyrazny sygnal (pewnie wiele z nich przegapilam). Zastanawia mnie dlaczego akurat "Pan senny" pojawia sie na scianie raz w roku - moze to jest rocznica jego smierci? Musze pogrzebac w zdjeciach moze znajde date powstania poprzedniego prtretu. Nikodem nigdy nie malowal i nie maluje po scianach, tylko te 2 "przypadki" - oznaczajace podejrzewam to samo. Nie chcialam zadreczac go pytaniami, wyciagac z niego wiecej, sugerowac i wlaczac (pobudzac) wyobrazni (choc nie sadze aby to byla wyobraznia). Czulam, ze Nikodem jest szczesliwy kiedy to co nam przekazal nie zostalo zbagatelizowane. Wierze, ze swiatelko i modlitwa choc troszke pomoglo "Panu Sennemu".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama Nikodema
DO: JA NIE DAJE BO MAM ALERGIKA !!! Nie wierzysz nie czytaj!!! Nie mam polskiej telewizji i nie ogladam tego typu programow. Staram sie sluchac, obserwowac i rozumiec moje dziecko !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zroznicowana
Mama Nikodema,no ciekawe dlaczego tylko dwa razy namalowal ta postac,moze faktycznie to jest jakas rocznica tego pana sennego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zroznicowana
A ja pamietam kiedys byl taki program o chlopcu bodajrze 4-letnim ktory twierdzil uparcie ze juz kiedys zyl,mowil o miejscach o ktorych nie mogl wiedziec,rodzice to bagatelizowali tez jezdzili z nim po roznych psychologach,az w koncu trafili na jakiegos normalnego, ktory podpowiedzial im by zabrali synka w miejsca o ktorych on mowi,gdy to zrobili maly o danym miejscu wiedzial doslownie wszystko,czego oczywiscie wczesniej nie mogl wiedziec.Poszperali w temacie glebiej i okazalo sie ze rzeczywiscie kiedys zyl taki ktos o ktorym mowil ten maly i ze zgoinal dokladnie tak jak ten chlopczyk mowil.Trzeba sluchac swoich dzieci i nie mowic ze klamia tylko probowac wyjasnic to co nam wydaje sie nierealne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama Nikodema
Rysunki pojawily sie mniej-wiecej w tym samym okresie wiec zaczelam sie zastanawiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .............................x
Dzieci mają tę zdolność do momentu kiedy pozrastają się wszystkie płaty kostne na ich głowie. Istnieją też ludzie, którzy jako dorośli mają je nie do końca pozarastane (mają szczeliny i dzięki temu są hypersensitive na wyczuwanie i widzenie materii ludzi którzy wcześniej byli w danym miejscu. To nie magia, ani religia, tylko fizyka. Jesteśmy zbitką atomów i te atomy po nas czasem jeszcze zostają (co w różnych wierzeniach rozumiane jest jako aura albo dusza) i są dostrzegalne przez ludzi o bardzo wyostrzonych zmysłach widzenia i postrzegania za które odpowiadają poszczególne ośrodki w tylniej części mózgu (czyli większa część kory mózgowej, oraz ventral i dorsal stream w obszarze tylnego ciemiączka). A tu jest coś podobnego: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4575276&start=0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam polewke ha ha
ale wy jestescie glupie ha ha ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama Ali
Up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nereida neri
Znalazlam w Ulubionych, podbijam. Moim zdaniem madre i ciekawe historie. Chetnie sobie cos poszukam o tych niezarosnietych szczelinach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość in a black hole
zawsze jak jest ciekawy temat to szybko znika! Tez chce to podbic, a nie zeby znowu pojawilo sie 10 tematow typu "jaki najlepszy wiek na pierwsze dziecko: mlode gowniary kontra stare rury"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0g0g0t1srg
Kilka miesiecy temu sama miałam podobny problem ze swoim dzieckiem. Syn mówił, że jakaś dziewczynka nie daję mu spać bo przychodzi do niego i chce jego pewną zabawkę. Było i tak że syn przychodził w nocy do nas i prosił abysmy zabrali te dziewczynkę bo on spać przez nią nie może. Ponoć chciała taką kolorową spiralę. Długo z tym próbowaliśmy walczyc na różne sposoby ale syn dalej i dalej twierdził, że kogoś widzi. Pewnego dnia bardzo się już zdenerwowałam i powiedziałam, że teraz my wychodzimy do babci na kolację a sprężynkę dziewczynka może wziąć. Sprężynka została wtedy na kanapie. Po powrocie do domu zabawki już nie było. I też nie umiem sobie tego wytłumaczyć bo w domu byliśmy tylko we dwoje a ja przez następne godziny przewaliłam cały dom chociaż nie wiem czego szukałam bo drzwi wejściowe są naprzeciwko kanapy i gdy tamtego popołudnia wychodziliśmy to zamykając drzwi za sobą widziałam spreżynkę. Odwiedziny tej dziewczynki ustały jak ręką odjął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama Noego :)
Naszego znajomego rodziny zmarla zona,ich synek mial wowczas okolo 3 lat i ktoregos razu ten nasz znajomy szedl z tym synkiem przez jakas polna droge niosl go wtedy na barana wiecie o co chodzi maly tak na barkach mu siedzial i nagle ten maly chlopczyk mowi co chwile odwracajac sie"tatusiu poczekaj bo za nami mamusia idzie i nie moze nas dogonic" Oczywiscie temu neszemu znajomemu ciary po plecach przeszly,ale obejrzal sie i nikogo nie bylo,a ten maly co chwile tez sie ogladal i w kolko powtarzal to samo,zeby sie zatrzymac bo mamusia nie nadaza za nimi. Nawet ja piszac o tym mam ciarki... Wierze w to ze male dzieci widza duchy.A kto w to nie wierzy to jego sprawa nie musi przecioez wierzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfffsff
podbijam temat super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podobno małe dzieci mają zwiększony zasięg postrzegania, i potrafią one dostrzegać/słyszeć treści z innych wymiarów, które się na siebie nakładają. Poza tym u dzieci nie jest wykształcony racjonalny sposób myślenia i przekonananie że czegoś trzeba się bać, dlatego wszelkie nowe zjawiska budzą w dzieciakach zainteresowanie, i w miare możliwości są badane. potem blokujemy naturalne możliwości widzenia, mówimy nie rób tego ..., nie biegaj bo się uderzysz, przekonujemy że trzeba się bać i dlatego dzieci tracą swoje umiejętności komunikacji z zaświatami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może odbiega to troszkę
od tematu ale mojej babci bardzo dobra koleżanka która znałą 40lat zmarła jakieś 4lta temu. Babcia opowiadała w tedy że w noc po jej śmierci miała sen na jawie. Śniło się jej że normalnie śpi i nagle ktoś ja budzi. PAtrzy a tu ta jej koleżanka która mówi że przyszłą na kawe. Babcia odpowiedziala jej w tedy "Wera ale ty juz nie zyjesz", zjawa w tedy znikła a babcia się obudzila. Ten sam sen pojawial sie kilka dni az postac zmarlej kolezanki odpowiedziala "zegraj" i juz nigdy sie nie przysnila. dodam ze kolezanka babci zmarla nagle na raka i nie zdazyla pozegnac sie z moja babcia. nie mam powodow by jej nie wierzyc w ta historie i jestem przekonana ze w ten sposob kolezanka chciala ostatecznie pozenac sie z moja babcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allyn
ja nadal czuje obecność kogos. Wydaje mi się że babci. Byłam bardzo z nią wywiązana. Miałam 5 lat gdy zmarła. Do tej pory gdy nie mogę prac czuje jak coś glaszcze mnie po włosach tak delikatnie. Dodam że mam pokój tam gdzie ona miała. Tak dzieci i zwierzęta widzą duchy. Mój chłopak mi opowiadał że jak zmarł ojciec koleżanki jego mamy to nie było wiatru a zasłony zaczęły dziwnie się szarmotac a jego suczka mika szczekala na okno. Mama mojego chłopaka opowiadała mi też że jak zapali się granatowa świeczkę i jak zgaśnie to znaczy że jest w danym miejscu duch. Moja mama też opowiadała że jak w domu nikogo nie było to sobie przysnela i był włączony telewizor na tvp 2 przebudzila się i wyłączyła a on się włączył potem znowu to samo aż wyłączyła tv z wtyczki a on się włączył bez prądu !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allyn
gdy nie mogę spać i związana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allyn
różne dziwne rzeczy się działy u nas. Byliśmy wszyscy w kuchni a na plastikowej suszarce rozprysla nam się szklanka dymna na drobny mak. O z chłopakiem tego roku byliśmy na cmentarzu. Coś spadło na grób ale nic nie było potem znicz taka naprawdę ciężka spadła a nie było wiatru a jak wychodziliśmy bo się bałam coś szurnelo przy wyjściu. A za jakiś czas czuł że coś ciężkiego siedzi mu na plecach jakieś 2 tygodnie to czuł. I nie udawał bo aż blady się robił. A jak mieszkał w bloku tam był hotel kiedyś. To kątem oka widział jak coś biega obok w pokoju i słyszał gdy tam poszedł nic nie było. Nawet komputer sam mu się włączał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem że
podbijam temat,ja jak mialam jakieś 3,5 -4 lata też widzialam.nie będę się tu zagłębiać,najistotniejsze,że wcale się nie bałam,dzisiaj to chyba bym się posrała ze strachu,ale pamietam każdy szczegół,chociaż minęło już 30parę lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
w dzieciństwie 3 razy przychodziły do mnie duchy. Ostatni raz jak miałam ok.8 lat. Wierzę w te wszystkie historie, bo sama to przeżyłam. W jednym z tych razów, uczestniczyła moja kuzynka która była wtedy ze mną, więc mam dowody że nie tylko ja to widziałam i ze nie mam omamów. TO było w latach 80, byliśmy na wakacji u babci na wsi. Położyłyśmy się spać była ciemna noc. W pokoju w którym miałayśmy spać, babcia miała rozwieszony sznur między ścianami do suszenia prania. W tym momencie nic na nim nie wisiało. Po zgaszeniu światła. Ukazały się nam na sznurze trzy białe pieluchy, coś jakby tetrowe, ale od nich biło bardzo delikatne światło, takie dziwne łuny. Kiedy zapaliłyśmy lampę te pieluchy znikały. Okno było zasłonięte grubą zasłoną, więc to nie mogło odbijać się światło z dworu. Jak zgasiłyśmy światło, znów ukazały się te pieluchy. Do późnej nocy nie mogłyśmy zasnąć, bo byłyśmy przerażone i w tym wszystkim nawet nie krzyczałyśmy żeby babcia do nas przyszła. Po pewnym czasie dowiedziałyśmy się przez przypadek że w tym domu bardzo dawno temu umarło malutkie dziecko. Tych historii było jeszcze kilka, nie wiem czy chce o nich opiadać, by nie zostać zwyzywaną, bo to forum często niesie za sobą epitety jak komuś sie pewne rzeczy w glowie nie mieszczą. Powiem wam, że o ile duchy dały mi już spokój, to znów dostaję dziwne sygnały w dorosłym życiu. Kilka razy zdarzyło się że śniła mi się osoba z mojej rodziny, po czym na drugi dzień dowiadywałam się o jej śmierci :( I często też po śmierci te osoby, tylko do mnie przychodziły w snach się pożegnać lub coś przekazać, co nie zdążyły za życia............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość in a black hole
opowiedz! Czemu masz sie nie zaglebiac? temat ekstra i taki inny niz reszta bzdetow na tym forum!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MARTA88888
mi teściowa opowiadała że jak umarł jej mąż ich pies zaczął głośno szczekać a później wyć tak jak to psy wyją gdy zostaja same i tesknia za wlascicielem a nastepnie przyniosl jej kapcie meza i usiadl obok fotela w ktorym siedzial. po chwili dostala telefon ze szpitala ze maz odszedl 5minut temu dokladnie w tedy gdy pies zaczal szczekac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może odbiega to troszkę
elenaaaa czyli wierzysz w to ze po smierci osoby ktore sie nam snia przychodza by sie pozegnac? mi tak jak mej babci snila sie moja prababcia tylko ze ja w tedy mialam moze z 5lat i traktowalam to jak zwykly sen dopiero jako dorosla osoba stwierdzilam ze moglo byc to tak zwane pozegnanie. ciekawa jestem co jeszcze ci sie przytrafilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
ok, opowiem ... to również było w latach 80, czyli latach komuny, ja wtedy miałam ok.6l. Moja kuzynka dostawała paczki z Kanady i pamiętam że dostala w jednej z tych paczek taki sliczny portfelik z myszką milki, tyle lat minęło a ja doskonale pamiętam jak on wyglądał, to był taki czarny elastyczny plastik obleczony fotografią myszki miki i to ociągnięte grubą plastikową folią. Bardzo mi się ten portfelik podobał, więc ona mi do dała :) chodziłam z nim wszędzie, bo w tych czasach to byl nie lada rarytas! pamiętam, to była wiosna, połozyłam go wysoko na meblach i poszłam na dwór. Po przyjściu do domu, portfelika nie było. Pytałam wszystkich w domu czy go brali? mam i tata nie ruszał, a młodszy brat nawet by do niego nie dostał tak go połozyłam wysoko. Minął jakoś miesiąc, szłam z mamą za rękę przez miasto. I nagle, (kurcze ja doskonale też pamięta,m w którym to było miejscu!) spojrzałam w dół, widziałam tylko czarny płaszcz, bez butów, tak jakby ten płaszcz unosił się nad ziemią 20cm. Nie spojrzałam w górę, bo jakaś siła mi na to nie pozwoliła i nagle ta postać rzuciła mi pod nogi ten portfelik! Od razu sie odwróciłam za siebie, bo kątem oka uchwyciłam że ta postać w czarnym płaszczu nas mija. Ale wszystko znikło, zaczęłam krzczeć do mamy czy widziała tego "pana" w czarnym płaszczu??? mama zaprzeczyła, zresztą ja już go też nie widziałam. Powiedziałam mamie że ta postać rzuciła/oddała mi mój portfeli, mama powiedziała że pewnie coś mi sie uwidziało, a portfel pewnie sobie leżał tak na chodniku :( nie uwierzyła mi.... Ale ja po latach jak to wspominam to pamietam to jak dziś i na samą myśl mam ciarki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
ja w to wierzę że zmarli przychodzą się pożegnać z nami...... 14 lat temu zmarla moja ukochana babcia i pamiętam że strasznie po niej rozpaczałam, płakałam.... pewnej nocy mi sie przysniła, usiadła koło mnie i powiedziała: Kochana nie płacz za mną bo mi tak ciężko jest za każdym razem do ciebie schodzić tam z góry, a tam w górze jest tak pięknie, jest tyle świateł jak w Las vegas.... (tak powiedziała), tam jest cudownie i jest mi dobrze, nie płacz za mną proszę cię moja kochana.....Po czym obudziłam się i nagle zobaczyłam że telewizor zaczął się sam przełączać z 1 programu na 2, z tvp 2 na tvp 1, a pilot leżał na moim łożku i nie miał mozliwości wóączenia tv. podbiegłam i go wyłączyłam ręcznie. Przypomniałam sobie po chwili że kilka miesięcy przed śmiercią wujek kupi babci telewizor, ale tak go poprzegramował że babcia musiała go wączać ręcznie, bo pilot nie działał i tylko działy u niej 2 propgramy waśnie tvp 1 i tvp 2. Dotarło do mnie że ona się przyszła ze mną pożegnać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×