Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gugy123

Dziecko mówi że widzi kogś - jak na to reagwać?

Polecane posty

Gość do autorki...
Mój 5-cio letni synek też ma takiego przyjaciela- nazywa go Piotrek. Rozmawia z nim, opowiada mi o nim, nawet na ulicy to robi . Idziemy , a on nagle krzyczy-" mama, patrz Piotruś!" , potem się odwraca za siebie i krzyczy, że teraz nie ma czasu bo idzie np. do babci i tam coś jeszcze... Ja tylko się odwracam i patrzę na reakcję ludzi :) Przyzwyczaiłam się do tego, że Piotruś jest z nami niemalże na każdym kroku :) Nawet na kanapie karze mi się przesunąć, żeby Piotruś usiadł z nami:) Notorycznie rozmawia z nim przez telefon:) To moje drugie dziecko, ale pierwszy raz mam styczność z takim wymyślonym przyjacielem, nie mam nikogo znajomego, którego dziecko by to przechodziło. Z racji tego nie wiem jak się zachowywać w takich sytuacjach, tylko go wypytuję o tego kolegę. Zastanawiam się czy jest tu potrzebna pomoc psychologa, czy to nie będzie miało jakiś konsekwencji np. , że dziecko zacznie wymyślać jakieś inne rzeczy? Tylko, że mój nie mówi , że to duch- tylko po prostu kolega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olllllloni
ja bym skontaktowala sie z bioenergoterapeuta, niech lepiej sprawdzi, czy energia ducha nie szkodzi dziecku i czy jest bezpieczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olllllloni
dodam, ze moja wowczas 3 letnia corka widziala ducha , ciagle o tym mowila ze szczegolami ktorych nigdzie nie mogla zobaczyc, po konsultacji wyszlo, ze to zla energia i musiala poddac sie kilku sesjom i juz sie nie boi i nie mowi o tym, bioenergot. mowil, ze ten duch naznaczyl dziecko i by go nachodzil stad potzreba wymazania tego czegos, ja osobiscie malo w takie rzeczy wierze, ale w to uwierzylam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olaolaolafasolaolafasola
ja ponoć jak miałam dwa latka to po śmierci dziadka wołałam mame io pokazywałam na ściane i krzyczałam dziadzia i gadałam z nim normalnie, przez jakis czas... małe dzieci widzą chyba zmarłych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha no tak
na bank ma kontakt ze zmarlym. Tylko nie rob z synka wariata:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gugy123
Pytałam się czy aby rozumie słowo "zamordowany" no i dokładnie wie o co chodzi. Posługuję sie wyrazami których po prostu nie mógł nigdzie usłyszeć. Np. się bawi i pyta się mnie czy wiem co to hipotermia. Odpowiadam że wiem i pytam czy on wie. To mi mówi że to jest wtedy jak człowiekowi jest bardzo zimno i dlatego umiera. opowiada, opowiada i na końcu dodaję że temu chłopczykowi też było tak zimno i umarł. Próbowałam sie zapytac jak ma na imię ten chłopczyk ile ma lat ale syn mówi że "on" nie pamięta ale chyba jest od niego starszy bo jest wyższy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj synek ,kiedy mial 4 latka ,widzial po smierci swojego chrzestnego wujka.Dzieci maja taki dar,poniewaz sa to niewinne istotki z czystym sercem i bardzo wrazliwe. Ja w to wierze!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napewno opinie beda podzielone na ten temat.Na wiele pytan my nie bedziemy mieli odpowiedzi ,probujemy sami sobie tlumaczyc cos ,co nie jest dla nas pojete. Czy ogladalas film "SIXTH SENSE"w roli glownej Bruce Willis??Pollecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roladinia
jest taki super film 'szósty zmysł ' z Bruce Willisem ,tam też dziecko widzi i rozmawia ze zmarłymi, można z niego wyciągnąc wnioski , polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyimaginowany przyjaciel
dzieci czesto mają swoich wyimaginowanych przyjaciół..nie nalezy sie tym przejmowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaa0594059454
gdyby moja córka tak robila zabrałąbym ją do psychologa dla swietego spokoju...mojego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może to ten chłopczyk
z Cieszyna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgsgdh
"gdyby moja córka tak robila zabrałąbym ją do psychologa dla swietego spokoju...mojego" Cóż za egoistka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a juz myslalam,ze
ze mna cos nie tak-moja 2 letnia coreczka potrafi stac w domu,patrzec na pusta sciane i smiac sie jakby ją ktos gilgotal...i przeszlo mi juz kilka razy przez mysl,ze ona kogos widzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u znajomych podobnie było
Skónczyło się tym,że te zachowania zaczęły się nasilac,dziecko przestało rozmawiać z innymi,poza kimś kogo widziało,dostało napadu lęku,skończyło się w szpitalu,teraz mały poddawany jest terapii i na lekach. W tym przypadku po rozmowach z psychologiem i w ciągu terapii okazało się,ze rodzice poświęcają małemu zbyt mało czasu/praca/stad ucieczka w coś takiego. Powinnaś isć do psychologa,to nie jest normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boże widzisz to
ale bzdury! Wy nie macie co robic, ze takie brednie wymyslacie? Myslicie, ze ktos wam uwierzy? Mnie nikt nie oszuka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blekit nieba
gugy123 - masz fenomenalne i bardzo wrażliwe dziecko! czy zmyśla czy nie - tego sie pewnie nie dowiemy,.ale ja wierze w "duchy" duszyczki, które szukają pomocy u żywych. sama znasz swojego synka i wiesz co mógł wymyślić a co nie, czy zmyśla Ale zawsze możesz bez względu na wszystko poprosić synka, żeby dowiedział sie od "kolegi" jak mu pomóc i ewentualnie zabrać małego, zeby zapalił symboliczną świeczkę za duszyczkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boże widzisz to
akurat 4-latek i słowo HIPOTERMIA! Jasne! Przeciez to durna prowokacja! Ludzie wy jej tłumaczycie a ona sika ze smiechu przed monitorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okolokoson
Przecież napisała, że używa nieznanych mu słów np. hipotermia. Ja tam jej wierzę, dzieci widzą duchy jest to potwierdzone wieloma przypadkami. Moja kuzynka pracuje w banku, podróżuje ma niecałe 30 lat. Na weselu mojej siostry (w starym zabytkowym pałacyku-dworku) tańczyło się w oranżerii ,czyli oszklonej sali coś ala balowej. I ona na poprawinach powiedziała, że właścicielami musieli być jacyś szlachcice, co chodzili na polowania, bo jednego widziała jak przechadzał się na zewnątrz i zaglądał do okien usmiechając się (czyli musi mu być miło,że jego dom wciąż żyje). Ubrany w ciuchy z "epoki" na pewno nie żywy człowiek. Cała rodzina ją wysmiała, że za dużo wypiła itp... Ona powiedziała, że nie musimy jej wierzyć, ale widzi duchu odkąd pamięta, nigdy to jej nie przeszło, nawet la ulicy widzi tych, którzy inni nie widza. Nie podnieca się tym i nie boi, mówi, że kiedyś się bała ale jej przeszło. Duchy są. Czy chcecie czy nie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja siosrta jak była mała
miała właśnie kilka lat , mówiła że ktoś ściąga z niej kołderkę , przychodziła w nocy do rodziców i mówiła żeby zabrali tę dziewczynke bo ona ciągle mówi co nie daje jej spać . Okazało się że przed kilkoma laty zmarła w tym pokoju mała dziewczynka , to było troszkę straszne , siostra nigdy nie chciała o tym mówić , wiem tylko z opowiadań rodziców , wierze w to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nazwijcie mnei idotką
....ale gdy zmarł mój dziadek (miałam wtedy 2,5 roku), moja Mama też twierdziła że przyłapała mnie na tym jak rozmawiam z kimś w pokoju, potem powiedziałam jej że dziadek do mnie przyszedł....jakiś czas poźniej mój ojciec wrócił ze szptala z babcią.... dziadek zmarł gdy byli w drodze do domu sama tego oczywiście nie pamietam ale wierzę jej, pamiętam jak wzieli mnie na pogrzeb i tłumaczyli że dziadek jest w grobie, nie mogłam ich zrozumieć i zaczełam podnosić kwiaty z grobu bo chciałam zobaczyć czy się pod nimi chowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja siosrta jak była mała
Autorko może pójdź lepiej do psychologa , a może do jakiegoś dobrego księdza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blekit nieba
autorko napisz coś więcej, bo temat bardzo ciekawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nazwijcie mnei idotką
albo to taka faza rozwojowa u dzieci, albo problem psychologiczny albo faktycznie dzieci mają wyczulone zmysły z psychologii rozwojowej wiem tylko że około 2-3 roku życia dziecko dopiero zaczyna rozumieć że nie jest jednością z matką i wtedy właśnie pojawia się bunt dwulatka, dziecko chce robić na przekór, wbrew woli opiekunom, jest drażliwe i krnąbne, frustracja narasta gdy nie potrafi werbalizować swoich zamierzeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blekit nieba
moje ma rok i już zaczyna robić n przekór, to co będzie w wieku 2 lat??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nazwijcie mnei idotką
nie martw się może się wyszumi około roku a potem będzie już potulne aż skończy 16 lat.....haha żartowałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój chłopak też jak miał ok 4 lata widział ducha... dzieci widzą takei rzeczy :) wypytajcie swoje dzieci o te ooby które widzą. może potrzebują pomocy, ten dar mija po jakimś czasie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boże widzisz to
co innego ja dziecko wymysla, a co innego jak mówi HIPOTERMIA i wie co to znaczy! Ale wyśta sa naiwni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy dzieci
ale wiem ze niektorzy widza duchy.Sama bylam swiadkiem jak siedzialam przy umierajacej babci w szpitalu a ona usilnie probowala mi cos powiadziec jak przywiazli nowa kobieta do pokoju.Nic z mama nie zrozumalysmy tylko slowo ratujcie.Jej strach w oczach i szybkie ruszanie ustami jakby sie modlita.Moja mam myslala ze to bedzie jej ostatni dzien bo powiedziala ze ludzie przed smiercia maja lek.Powiem ze ta kobieta ktora przywiazli miala jakies zaslabniecie ale nie podejzewali nic grozniego.Sama sie rozbierala normalnie mowila itp.Wieczorem jak jechalysmy do babci to wujek zadzwonil zeby sie nie spieszyc bo nas do sali nie wpuszcza.Okazalao sie ze ta kobieta zmarla a moja babcia sia uspokoila i zasnela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×