Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gugy123

Dziecko mówi że widzi kogś - jak na to reagwać?

Polecane posty

Gość Mama Noego :)
Rowniez uwazam,ze temat super :) Wiecie moja mama mi opowiadala,ze jak bylam mala pojechala do mojej babci na wies,byla tam tez moja ciocia ze swoim synkiem (moim bratem ciotecznym) Oboje bylismy mali.No i pewnego wieczoru mama polozyla sie w pokoju gdzie spalismy,reszta domownikow urzedowala sobie w kuchni.I nagle slyszy ze otwieraja sie drzwi do pokoju od strony sieni tam tak klamka trzeszczala jak sie na nia naciskalo,wiec mama zapalila swiatlo,bo myslala ze to moj tata wchodzi,ale jak zapalila to swiatlo,nic nie bylo drzwi byly zamkniete,pomyslala,ze moze jej sie cos przeslyszalo i to swiatlo zgasila i znowu polozyla sie spac.No i za chwile znowu slyszy odglos naciskanej klamki poczekala chwile zeby sie przekonac czy naprawde ktos wchodzi no i poczula ze drzwi sie otworzyly bo lekki chlod z sieni wplynal do pokoju,wiec szybko zapalila swiatlo,ale znowu nic nie bylo,drzwi byly zamkniete.Pomyslala sobie ze to moj wujek sobie jaja robi i probuje ja przestraszyc,wiec zgasila znowu swiatlo i lezala nasluchujac no i znowu uslyszala ten dzwiek klamki,ale juz wiedziala ze to nie wujek bo jego glos dobiegal z kuchni.Przestraszyla sie wtedy i wyszla szybko z pokoju,powiedziala wszystkim o tym wydarzeniu,oczywiscie nikt jej nie uwierzyl do czasu. Pewnego innego juz dnia moj brat cioteczny spal tam u babci w tym pokoju no i babcia wchodzi w nocy do niego i pyta dlaczego on sie swiatlem tak bawi,zeby przestal bo spali zarowke,a ten mowi,ze jak zgasi swiatlo to jakas postac wchodzi do pokoju,wtedy babcia sobie przypomniala opowiesc mojej mamy,zabrala mojego brata z tamtego pokoju do siebie bo tez sie niezle wystraszyla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yejdff
moja mama opowiadała że gdy była dzieckiem koło ich domu wydarzył się wypadek - przewrócił się ciągnik i przygniótł jakiegoś mężczyznę. oni wtedy siedzieli sobie w domu, był wieczór, noc ciemna bo to zima. i nagle na szybie pojawiła się czyjaś zakrwawiona ręka i odcisk dłoni został na szybie. zazar wszyscy wybiegli z domu zobaczyć kto to ale nikogo nie znaleźli, co więcej nie było żadnych ale to żadnych śladów stóp ani pod oknem ani nigdzie w około, były tylko te które oni sami zrobili po wyjściu z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama Noego :)
Elena Twoja opowiesc o baci tez mi cos przypomniala otoz mojej sp.prababci zmarla coreczka miala wtedy 2 latka to bylo w czasie wojny,zmarla bo sie odwodnila miala pewnie rota,tak mi moja babcia opowiadala bo to byla jej siostrzyczka.No i moja prababcia strasznie po niej rozpaczala,ale to tak bardzo,ze nie bylo chwili by po niej nie plakala i ktoregos dnia gdy wychodzila z domu na podworko zobaczyla ta swoja malenka coreczke,szla alejka przez ogrodek i niosla dwa wiadra wypelnione woda i przemowila do mojej prababci" Mamusiu juz nie placz za mna,bo jest mi bardzo ciezko nosic twoje lzy" i zniknela od tamtej pory moja prababcia przestala plakac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryziaaa
ja w sumie nic takiego nie przezylam ale wierze w zmarle dusze bladzace po naszej planecie w poszukiwaniu swych bliskich lub nie mogacych odnalezc drogi do nieba. ogladalam kiedys program gdzie wyowiadal sie chlopczyk ktory mial swojego niewidzialnego przyjaciela ktory go odwiedzal. chlopczyk jak sie okazalo kilkalat wczesniej zaginal a jego cialo nie zostalo odnalezione.duch opowiedzial dziecku o miejscu w ktorym sie znajduja jego zwloki tak by jego rddzice mogli sie z nim pozegnac a on by mogl isc do nieba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnmnmnmnm
Mama Noego :) Mało oryginalna historia bo już ją wiele razy słyszałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupppppppppppppppp
w górę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
opoiwiem wam jeszcze kilka historii. W sumie to od dziecka mam jakieś dziwne jazdy z duchami. Mama mi opowiadała że jak zmarł jej tato, a mój dziadek (kochałam go strasznie, on opiekował się mną przez rok jak mama musiala wrócić do pracy), to pewnej nocy jak już wszyscy spali, ją obudził dźwięk dzwonka w rowerze (dokładnie taki jakim jeździł mój dziadek) i dźwięk odstawianego roweru jak ktoś w pośpiechu schodzi z roweru i go odstawia i opiera o ścianę. Mama nagle ujrzała cień postury swojego nieżyjącego ojca, który przemieścił się do mojego łóżeczka (miałam wtedy 2l.) pochylił się nade mą, coś jakby chciał mnie pocałować, chwilę postał nade mną, może kilka sekund po czym cień się oddalił i słychać było że odjeźdza rowerem. Mama była wtedy sparaliżowana i strachem i jakąś dziwną siłą, która ani nie pozwała jej krzyczeć ani wstać z łóżka. Nawet jak opowiadała mi to po latach to mówiła że ma ciarki. Byłam ukochaną wnuczką mojego dziadka i chyba przyszedł się wtedy ze mną pożegnać.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
9l. temu moja ciocia trafiła nagle do szpitala, nie będę się rozpisywać o jej chorobie. W każdym bądź razie w niedziele byli u niej w szpitalu moi rodzice, rozmawiali z nią, wszystko już było ok, wracała do zdrowia. We wtorek mi się przyśniła, że leży w szpitalu, ja ją odwiedzam po czym lekarz mnie informuje że ciocia właśnie zmarła. Rano jak wstałam poszam do mamy zapytać czy wie coś o stanie zdrowia cioci? Mama mi mówi, że wszystko w porządku, powiedziałam jej ze łzami w oczach że ona dziś umrze. Po godzinie dostaliśmy telefon od jej córki, że ciocia nie żyje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobry temat
Podbije, a co...... Elena, niezla historia z tym cieneim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama tobiaszka
historie mrozace krew w zyłach, elena odezwij sie jeszcze i napisz co ci sie jeszcze przytrafilo, z checia poczytam bo ja niestety z duchami mialam do czynienia tyle co w tv widzialam na filmach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadia$
ja raczej nie wierze w takie rzeczy ale.....latem zeszłego roku przysnilo mi sie ze zmarła moja mama,pamietam tylko ze w snie była strasznie szczupła i gdy sie przebudziłam to pomyslalam sobie ze wygladala jakby miala rak....Mama zmarła mi pod koniec roku -w trumnie byla faktycznie bardzo szczupla (miała robiona sekcje i to chyba od tego)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pamiętam jak mój dziadek zmarł w 2003 roku to zegarek w pomieszczeniu ,który zawsze niezawodnie działał zatrzymał się o godzinie 5 w nocy-nie wierzę,że to był przypadek :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjshuxjxjkjksknk
przeczytała cały topik i jestem przerażona :( moje dziecko coraz częściej śmieje się do ściany i coś próbuje pokazywać i machać rączką w tym kierunku :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
ja miałam mnóstwo różnych akcji ale nie chce robić z siebie idiotkę. nawet dziś słyszalam ducha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO to ja się wypowiemm
pisz śmiało, dziewczyny wcześniej też opisywały kontakty z duchami, nikt nie robi z nich z tego powodu idiotki. Pisz, świetny topik, tylko jak widzisz osób z kontaktami z duchami niewiele i dlatego topic przymiera, a szkoda, bo jest super i tak inny od pozostałych na tym dziale :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
opowiem może jedną historię ale do tematu. Jak byłam mała mój ojciec często przychodził pijany i urządzał awantury. Pamiętam jak z boku drzwi na ścianie miałam powieszony plakat tego aktora z beverly hills (moja siostra miała hopla w tamtych czasach) i pamiętam jak światlo zapaliło się w przedpokoju (miałam szybę w dzrwiach), matka wstała i zaczęła się kłótnia, położyłam się na brzuchu (drzwi były za głową) i patrzyłam na prześwitujące światło w drzwiach, chciałam zobaczyć coś więcej (chciałam bronić mamy). Więc jak już chciałam wstać spojrzałam na ten plakat a ten aktor kiwal głową (na nie) i trzymał palec na ustach!!!!!!!! Patrzyłam na niego z niedowierzaniem, przetarłam oczy a on jakby czytał w moich myślach i dalej kiwał głową. Położyłam się więc normalnie ale za chwilę znowu spojrzałam na ten plakat i już nic się nie działo. Rodzice musieli wyjśc do kuchni, światło zgasło ale nie pamiętam czy dalej się kłocili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
w mojej rodzinie zawsze ktoś widział ducha, tylko moja siostra nie. i działy się naprawdę dziwne rzeczy, nawet teraz mając męża i dziecko, słysze odgłosy, czuję ostrzezenia itd. Wierze w anioły, demony, Boga, reinkarnację itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO to ja się wypowiemm
opowiadaj proszęęęęęęę, prooooooszę :) aż mam sama ciary :) ja też wierzę w duchy i wiem że one są wśród nas, niestety my ich nie potrafimy dostrzec, a tą zdolność mają właśnie dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
Jeszcze niedawno o tej historii pisałam w innym temacie o aniołach. No więc kiedyś jak miałam no nie wiem 7-8-9 lat mieszkalam na wsi. Rozrywek nie było wiele. Zazwyczaj bawiliśmy się między polami, było tam skupisko drzew, jakieś ruiny. Żeby tam dotrzeć trzeba było przeskoczyć rów. Rów był szeroki ale w któryms miejscu leżała beczka po ropie. To musiała być wczesna wiosna, wody pełno, była brudna. No więc żeby przeskoczyć na drugą stronę trzeba było wskoczyć na chwiejną beczkę i na drugą stronę. Kiedys ten manewr mi się nie powiódł. Beczka zaczęła mi odjeżdżać do tyłu i już widzę jak lecę głową w wodę, tak strasznie się bałam. Pamiętam jak pomyślałam "pomóż", coś w tym stylu i nagle poczułam jak coś łapie mnie pod pachy i przefrunęłam na drugą stronę!!!! Wszystko działo się w jednej sekundzie a ja będę to pamiętać przez całe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
Albo kiedyś będąc dzieckiem miałam taki dym, że miałam poukładane na półce wszystkie misie, było ich siedem jak siedem dni tygodnia więc codziennie innego misia brałam do spania. I wtedy przyszła kolej na takiego sztywnego z trocin, brzydkiego misia, nie lubiłam go bo był twardy i nieprzyjemny w dotyku, ciężko było się do takiego przytulać. Ale ja cwaniara nie wzięłam go, wziełam tego co miał ze mną spać na drugi dzień (pominęłam kolejkę). No i dobra, wzięłam innego misia i poszłam spać. Rano się budzę a obok mnie leży ten brzydal z trocin a na półce ten mój wybrany miś!!!! Ja w krzyk, mama przybiegła i przyrzekała że nie podmieniła mi misia!!!! Wytłumaczcie więc co się stało. Nawet kilka dni po zdarzeniu przyrzekała ze nie podmieniała mi misia, że po co miałaby to robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
jeshuu czytam twoją opowieść i mam łzy w oczach.... ja też czuję od dziecka jakąś siłę, która wciąż pilnuje żeby mi się nic nie stało. Nie umiem tego wyjaśnić, ale wiem że coś nade mną czuwa. Mama mi mówiła że jak miałam roczek, zachorowałam i jak mama przyszła ze mną do szpitala to już była ostatnia chwila - trafiłam od razu pod nóż. Lekarze powiedzieli że uciekłam grabarzowi spod łopaty. Potem w dzieciństwie uciekałam przed pedofilem, miałam 7l. i w sumie nie wiem jakim cudem wyrwałam się staremu rosłemu facetowi z rąk, ale nade mną wciąż coś czuwa :) Na studiach idąc na pkp, uciekłam grupie podpitych wyrostków z nożem. Dwa razy uczestniczyłam w wypadku/kolizji i nigdy w sumie nikomu z auta nic się nie stało, a uderzenie było naprawdę duże. Zawsze coś ratuje mnie z opresji i nie pozwala skrzywdzić. W dzieciństwie też miałam historie ze zgubiłam np. na łące klucz od domu, i w myślach modlilam się by go odnaleźć i nagle pod moimi nogami widzę klucz. Na tej łące biegałam wcześniej z przyjaciółką i znalezienie kluczy to było jak szukanie igły w stogu siana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
Elenaaa Wierzę ci! Ja mam przeboje całe życie. Dużo by opowiadać,mam nawet takie coś że nagle coś mi się przypomina, wpadam w trans, próbuje na silę zobaczyć o co chodzi i jak bardziej się zagłębiam to bardziej odjeżdżam (zwala mnie z nóg). To ma coś wspólnego z wodą, rybami. Nie wiem. Całe życie to mam. Nagle przychodzą obrazy, mi jest słabo i jak zagłębiam się to jest gorzej. Na ogół chcę i brnę w zobaczenie o co chodzi, to jest jakby historia, wspomnienie i odjeżdżam. Boli mnie głowa, jestem taaak słaba że padam. A jak olewam to, zaczynam śpiewac, gadać to szybko odchodzi i jest mi lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
Albo jak 12 lat temu zmarła moja ciocia. Byłam u niej w szpitalu przed śmiercią, i wtedy spojrzałam na nią, ona na mnie i już wiedziałam że to juz koniec. Ona jakby w myślach chciała mi przekazać ze żegna się. Nawet złapała mnie wtedy za rękę. Mówiłam to tacie jak wychodziliśmy ze szpitala, że ciocia nie przeżyje (miała 50 parę lat) a on żebym głupot nie opowiadała. I wieczorem telefon od wujka - ciocia nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
Mając kilka lat zmarł mój wujek. Bylismy w kostnicy dzień przed pogrzebem, ale nie wiem po co. I podeszłam do trumny, ktoś zamiatał podłogę, nie pamiętam co jeszcze, wiem że nie zwracali na mnie uwagi. Ale pamiętam jak spojrzałam na twarz wujka a on uśmiechnął się na chwilę i znowu zamarł a z niego jakby dusza uleciala nade mną i pokierowała się do drzwi. Pamiętam że wtedy nie mieli mnie z kim zostawic w domu i miałam poczekać przy drzwiach kostnicy, żebym nie miała koszmarów że wieczorem zmarłych oglądam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
też mam takie historie, pisałam stronę wczesniej o nich kilka miesięcy temu... ale byłu też inne.... Jak zmarł mój teśc, a był wspaniałaym człowiekiem, dla mnie jak ojciec i w domu jak byłam sama to płakałam za nim, nagle usłyszałam jak wieszak w szafie zastukał 3 razy i wiedziałam że mam przestać płakać. Potem jeszcze dzień po pogrzebie przyśnił mi się jak się ze mną żegna na cmentarzu, przytula mnie i mówiąc: żegnaj, żegnam się tylko z toba bo tylko ty mnie widzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
Jako nastolatka, miałam może 18l. wracałam z moim narzeczonym przez działki ogrodnicze w nocy z grila, i jak szliśmy między działkami było bardzo ciemno, jasność jedynie tyle co trochę z rozgwieźdzonego nieba i nagle zobaczyłam skulonego człowieka od którego biła delikatna jasność, ale on był taki jakiś trochę jakby przeżroczysty, coś jakby pół duch, pół człowiek, mój narzeczony go nie wiedział......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elenaaaaaaa
często mam też sny o róznych miastach w których nigdy nie byłam i których nie znam nazwy, potem jadę np. na wakacje pierwszy raz do danej miejscowości i okazuje się że rozkład miejscowości znam ze snów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja się wypowiemm
ja widzialam diabła ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×