Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
wiecznie_steskniona

chłopak mnie rzucił :(

Polecane posty

Gość wczesna
No, to jesteśmy już trzy ;) Też nie mogę znienawidzieć. I też mija miesiąc... Tylko ja trochę o siebie jednak dbam, na początku co prawda bardziej dbałam o siebie i o dom, na złość wszystkiemu, teraz trochę gorzej mi to wychodzi ;) Ale siłownia, kurs językowy, siatkówka, praca, przeprowadzka... Wszystkim czas zapycham, a w głowie ten sam żal i smutek. Nadziei się nie pozbędziesz tak szybko... Spróbuj MIMO TEJ NADZIEI zadbać o siebie. O swoje zdrowie, organizm, już kij z wyglądem. Ustalaj sobie misję na każdy dzień - dziś zajmiesz się sobą i siebie ogarniesz - kąpiel, depilacja, włosy, maseczka. Koniec zadania na dziś, zaslużone leżenie i wycie ;) Misja na jutro: ogarnąć kuchnię. Na pojutrze - zmienić pościel, żeby spać w czystej. I każdego dnia zjeść coś pożywnego, co pozwoli organizmowi nie dobijać się jeszcze bardziej. Tyle rad... Pamiętam siebie sprzed paru lat, byłam w takim stanie, wiem, że wstanie z łóżka to misja wystarczająco trudna, że można jej nie podołać kilka dni z rzędu. Ale zobacz, ja wstałam, podniosłam się, skonczyłam studia, i ryczę już po drugim po tamtym chłopaku ;) Jest życie po takim kryzysie. Tylko wyznaczaj sobie zadania. No i pomyśl - a jak on jednak wróci i powie że był głupi, a zastanie Cię w brudnym domu, wychudzoną, z przerzedzonymi tłustymi włosami, szarą skórą, kudłatymi łydkami i obłędem w oczach, to będzie zachwycony i będzie chciał do takiej Ciebie wrócić?... Zresztą, co ja gadam, dla siebie to zrób, kobieto, nie dla niego. Poradziła baba, która od miesiąca jara paczkę dziennie - mmmm, moja skóra musi mnie kochać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
ehhh cięzko jest i wiem ze bedzie jeszcze ciężej :/ czy to mozliwe by 7 lat wspólnego życia tak po prostu zakończyć? odkochać się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wczesna
Niestety, możliwe. Ale nie myśl o tym jeszcze. Zakręcona, tu emergency mamy, weź się wypowiedz bo smętnie się robi, wybij nam z głów te smęty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
przeczytalam kilka wypowiedzi zakreconej... niesamowicie pozytywnie nastraja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem dziewczyny :D weekend był dla mnie strasznie napakowany więc nie miałam zbytnio czasu zajrzeć tu do Was. Widzę że "niestety" kolejna dziewczyna do nas dołączyła. U mnie dziś tez mija miesiąc od rozstania i nie brakuje mi go ani ciut ciut ;D. Robie mnóstwo rzeczy więc nawet nie mam czasu na pomyślunki, a nawet jakbym miała to nie myślę o nim ;D. O dziwo w pamięci powstała mi tzw luka ;D i czuje się jakbym nie miała wogóle ex i nie przechodziła rozstania. monia_8877 Twój staż rzeczywiście był dłuuugiii & lat to szmat czsu MOżna się do cżłowieka przyzyczaić Ale pomyśl sobie czy przez cały czas związku było oki ??? rozumiem ciche dni A człowiek się nie odkochuje z dnia na dzien, nawet jak mam wątpliwości to musi przemyśleć dokładnie swoja decyzję i tak zapewne było z Twoim już ex. PIsałaś że on powiedział że m in powodem rozstania było; "ze nie angazuje sie w budowe domu.." hmmm nie czaje ale jakto MIałaś stać z kielnią na budowie i nosić cegły >?? Rezczywiście to była tylko wymówka żeby po częsci zwalić wine na Ciebie. Czułaś że się wypala a czy rozmawialiscie o tym ?? cos robiliscie zeby odbudowac relacje, jakies proby ?? czy odpuszczaliscie i każdy żył swoim życiem ?? Bo wiesz jak nie ma choć troszku chemii przyciągania lub zainetersowania drugą osobą to ciężko tam na dłuższą mete Owszem da sie wszystko odbudowac pod warunkiem że obie osoby tego chca A wypalić się owszem może wszystko jak się ludzie nie starają Codzienności potrafią zabić każdy związek i w tym jest sęk żeby dbać o wzajemne relacje. Ale powiem że 7 lat to jest dużo czasu I tak sie zastanawiam, ile macie lat, czy mieliscie jakies plany ?? pisałaś o budowie domu to już poważna sprawa A jakies zareczyny slub ??? Jedno co możesz teraz zrobić to przede wszystkim nie odzywać się bo błaganie o czyją miłość jest słabe i pozbawiona honoru Twój chłopak przemyślał to na pewno, nie była to decyzja z dnia na dzień Nie chcę Ciebie pocieszać ale jak dla mnie to raczej do siebie nie wrócićie. Mam kilku kolegów któzy też byli w dłuższych związkach. Rozstając się z dziewczyną mówili że dłuższy czas sie zastanawiali nad sensem tamtych związków, że ich to męczyło i kochali swoje byłe partnerki ale nie na tyle żeby spędzić z nimi życie...A trzymając z nimi to widziałam jak to "przeżywali" czyli praktycznie wcale Aż się zdziwiłam, mówili że owszem myślą czasami o nich ale nie na tyle żeby wracać i o dziwo każdy z nich po prostu przeżywali drugą młodośc, po prostu jakby ktos ich spuscił z łańcuchów. Żaden z nich nie żałował swojej dezycj A chłopaki mają już po 27 lat. Jeden znalazł już dziewczynę i jest szczesliwy drugi natomiast nie ma ale jest również szczęsliwi. MOnika ja ogólnie nie wierzę w powroty i wierzę w to że jak przez tyle czasu ludzie sie nie decydują, nie docieraja czy nie są pewni to nic z tego nie bedzie NAjlepszy dla Ciebie bedzie brak kontaktu. Jest to cholernie trudne odzwyczaić się od kogoś, od osoby z która miało sie plany. Po zwiazku jest żałoba. Zastanów się czy zrobiłaś wszystko co mogłaś zrobić, albo czy zmieniłabys cos w swoim zachowaniu. teraz potrzebujecie czasu, tylko nie pisz do niego, nie zaczpepiaj. Dla mnie to jest już przegrane ale nigdy nie wiadomo co sie zdarzy. Przede wszystkim dbaj o siebie i zorganizuj czas żebys nia miała zbędnych chwil na myślenie. Ciężko jest owszem ale daje radę. A dziewczyni życie nie jest pojebane Życie na prawde potrafi być piękne Każdy powtarzam każdy musi trafic na swego Wiadomo rozstania dołują i wpędzają w gonitwę myśli i sie zastanawiasz co ze mną nie tak i wogóle :D. Głowa do góry, dbajcie i myslcie teraz przede wszystkim o siebie !!!!!! wczesna widze że rzeczywiście cwaniaczysz ;D i bardzo dobrze czekałam właśnie na to :D super się czyta jak ktoś pisze rozsądnie ;D. Ale napisałaś huj se poszedł . A czy z tym ex było Ci dobrze ???? dobrze Ciebie traktował ?? czy nie masz poczucia że powinnaś dawno go rzucić ??/ Czytałyście moje wcześniejsze posty, kochałam ex ale zadażało się że traktował mnie jak śmiecia..dochodziło to do mnie pół roku !!!!!! więc cieprpiałąm pół roku.. aż w końcu zrozumiałąm że jednak wolę byc sama niż z jakimś pajacem który mnie nie szanuje. Dziewcyzny idzie wiosna!!!!!!!!! uwierzcie w siebie !!!!!!! zianwestujcie w siebie ;D kupcie nowy ciuszek , zmieńcie fryzurkę ;D Zajmijcie czas ;D ja musze napisać że jestem bardzo szczęsliwa ;D już dawno tak się nie czułam. W piątek byłam u znajomych na wieczorek, w sobote miałam zajecia a wieczorkiem urodziny u moich znajomych BYłam na imprezie Po prostu czułam się jak wyposzczona szczęscia Dawno się tak nie czułam ;D. Normalnie myślałąm że popłaczę się a uśmiech z twarzy mi nie schodził ;) Dziś jestem nowa, pełna enegri do działania, pewna siebie i ciągle uśmiechnięta ;D wszystko przychodzi mi z łątwością Swoje przecierpiałam i teraz jestem strong women again ;D. A jeszcze dopiszę że po prostu faceci lgnął do uśmiechnięty wesołych pełnych energi dziewczyn ;D przekonałam się o tym wczoraj i o dziwo poznałam kogoś ;p hahah aż mi się śmiać chce. Kolega mówił że gapi się na mnie cały wieczór jakiś koleś i pozniej odważył się podejśc, zagadał że koajrzy mnie ze studiów i gadki szmatki komplementy :D przystojny mega nie powiem a dodatkowo mam wspólnych znajomych , chciał kontakt więc powiedziałam jak mnie znajdziesz na fb to będziesz miał, dziś rano patrzę zaproszenie od nowego nieznajomego . haha aż mi się śmiać chce I nie chce Was dołować czy chwalić sie czymś, Chcę wam pokazać że po każdym facecie jest dalej życie !!! bo czasami trzeba zmarnować czas na niewłaściwą osobę żeby dostrzeć te coś w innej ;D . Ten Nowy koleś bardzo miły sympatyczny, nie myślę o żadnych randkach czy cuś ale dla mnie to mega komplementy i utwierdzenue się że śa ten inni na tym świecie !!! co będzie to będzie nie dbał o to Najważniejsze abyś sama ze sobą była szczęlsiwa, rozwijała się a wszystko pozostałe sie ułoży !!!! dużo wiary w siebie dziewczyny Każde rozstanie powinno być rozstaniem definitywnym !!!! każde rozstanie jest przemyslane !!! nie dzieje się cos z dnia na dzień!! Za każdym razem chce Was przywołać do rozsądku ! ROzum na pierwszym miejscu ! monia musisz to przetrwać Będą dołki i ten żal że coś starciłaś że już nie masz Ale nic na siłę pamiętaj !!! Trzeba się z tym uporać A teraz idzie wiosna czas w którym na nowo wszystko rozkwita, rodzi się do życia , dlatego trzeba wykorzystać ten czas Mi teraz każdy dzień przynosi nadzieje i wiarę w lepsze jutro ;D jestem sama i jest mi tak dobrze że chyba lepiej nie było ;D. Jaram się życiem ;D dziewczyny ja Wam ciągle będę wbijać w łeb że nie warto !!!!!1 co się zkońćzyło to miało sie skońćzyc !!!!! powinniscie dziękować że stało się tak ponieważ zadzwyczajniej nie było to dobra dla Was !!!!!! Mam mega pozywtywnej energii i moge z nia podzielic się chyba całym światem !!!!! Jest cięzko czasami ale trzeba się wziążć w garść !!! od miesiąca łzy nie uroniłam przez ex, nie denerwowałam się !! Jestem szczęsliwa w końcu i tylko czekam co będę przyciągać pozytywnego i dobrego dla mnie ;D. Tak samo jest z Wami dziewczyny !!!!!!!!! Zobaczycie że będziecie się smiały z tegow szystkiego !! smutki precz !!!! trzeba się wziażć w garść !!! jutro też jest dzien ! i nawet słoće wychodzi ;D Życie nie konczy sie na jednym facecie ;D. "To wszystko co mogę zrobić, bo to co mogłabym jeszcze zrobić, już dawno zrobiłam" And Just Enjoy The Show !!! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
dziekuje zakrecona za te slowa... ja tez czuje ze nic z tego nie bedzie bo wiem ze z jego strony to wypalenie... nie bylismy zareczeni ale wiem ze chcial zebym była już tą... kupilismy nawet razem samochod i rodzice budowali mu dom i on chcial zebysmy razem go urzadzili bo wspolnie o tym rozmawialismy ... ja mam 26 a on 29 lat mam strasznego doła - on tez miał byc dla mnie tym jedynym ;/ umarł ktos z teskonoty ? to chyba ja bede pierwsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez-przerwy-placze
dziewczyny ja nie moge się cieszyć, nie chce zyc bez niego, to krotka znajomosc ale obojgu nam zalezalo, bylismy szczesliwi, wszystko bylo dobrze, nie klocilismy sie!! ANI RAZU!, nasze rodziny nas polubily sex byl swietny, i nie wiem co sie stalo, wiem ze byla dziewczyna jest jednym z powodów bo wiem ze gdzies tam bylam jednym z powodow ich rozstania, ale on powiedzial ze jej nie kocha, ze kiedys ja kochal a teraz za nia teskni, ze inaczej bylo z nia niz ze mna nie wiem co mam ze soba zrobić. powiedziałam mu co do niego czuje, powiedziałam ze jest i bedzie dla mnie wazny, chce zeby wrocił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
ja sie jeszcze jakosc trzymam bo mam mała cicha badzieje ze moze sie do mnie odezwie ale jesli to nie nastapi to wiem ze pękne i nie wytrzymam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia_8877 ja ciebie nie pocieszam po prostu piszę jak jest i im szybciej oswoisz sie z tą myślą tym lepiej dla Ciebie. Jeśli chcesz spędzić z kimś całe życie to to się czuje i to się wie Twó chłopak jednak nie chciał Jestes młoda, życie stoi przed Toba otworem Widocznie Ty nie byłaś tą jednyną i on nie był tym jedynym Piszesz że się wypaliło z jego strony A co się wypali to niestety nie da się odnowić, jak dla mnie nie warto się łudzić że wróci że wszystko się zmieni że będzie dobrze bo jezeli przez tyle lat miało byc dobrze to powinno. Moni teraz nic nie zrobisz, piłeczka nie jest nawet po jego stronie, jej po prostu nie ma....Twój staż związku był o wiele dłuższy niż mój, ja wycerpiałam sporo aż w końcu dotarło mi do łba że jego nie zmienie, że nie zmieni się nic , nie będzie lepiej, miałam dośc jego czepiania się i buractwa. No na pewno szkoda Ci tych wszystkich lat, tego czasu, przyzwyczajenie zrobi swoje i przywiązanie Ale pomyś co jestes jeszzce w stanie zrobić?? ........nic.......Piszesz że umrzesz z tęsknoty, gwarantuje Ci że nie umrzesz ;p....przecierpisz swoje i wezmiesz się w garść po jakimś czasie Masz znajomych, przyjaciół, wychodzisz gdzies ?? studiujesz ?? zrób wszytsko żeby zapchac sobie czas Oczywiscie na poczatku jest najcięzej, pierwsze dni, pierwsze tygodnie, po miesiącu już pomału schodz, żal , tęsknota Trzeba uwierzyć w soebie i zając sie sobą No i nie kontaktować się z ex bo to tylko rozdrapuje wszystko. bez-przerwy-placze jak długo się znaliście , to po pierwsze. Piszesz że byliście szczęlsiwi, że wszystko było dobrze, ale pomyśl czy jeżeli ktos jest szczesliwy i kocha to rezygnuje z tego wszystkiego ??? zostawia to i sprawdza czy moze znajdzie cos lepszego ??? Moze w Twoim rprzekonaniu było dobrze a on cały czas sie zastanawiał. A może chłopak uświadomił sobie że kocha inna, było z Tobą dobrze ale jednak nie tak jak może z tamtą... Wiem że to jest przykre i bardzo boli ale pomyśl czy ktoś kto kocha i ma wszystko czego chciał zostawia druga osobę??? widocznie mu nie zależało na tyle żeby wchodzić głębiej w relację z Tobą. Im szybciej pojmiesz to tym lepiej dla CIebie. Nie pisz do niego, nie odzywaj się, nie kontaktuj się A druga sprawa powroty nie istnieją, nie wychodzą, Jeżeli ludzie się rozstaja to należy to uszanować i próbować docenić piękno innych osob a nie ludzic sie nadzieją że cos się zmieni że będzie lepiej.. Kurde dziewczyny jestescie super laskami więc troskzu wiary w siebie..po co tracić czas z kimś kto Was nie o KOCHA bo skoro zostawili to nie kochają. Każdy załuguje na miłość poszanowanie. Każdy z nas spotka w życiu drugą połowę Czasami nie wychodzi albo myśli się to ten, ale czasami trzeba zmarnować czas na niewłaściwą osobę by dostrzec ogromne znaczenie drugiej...dziewczyny trzymać się i nie poddawać !!!! nie ślimaczyć!!!! każdy związek czego uczy, co ma nie był to po prostu się rozpada i warto się zastanowić z jakiego powodu sie rozpoadło i czy warto o to walczyć..a zazwyczaj tak nie jest. Tęsknota, ból , cierpienie, wszystko to minie a czas zaleczy rany. "To wszystko co mogę zrobić, bo to co mogłabym jeszcze zrobić, już dawno zrobiłam" And Just Enjoy The Show !!! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć wszystkim :) czytam sobie na bieżąco wasze posty, ale czasu mało i pisać nie mam do końca kiedy. 7 lat dużo. ale jak sobie myślę, to ja z moim ex w sumie też znaliśmy się prawie 7 lat. w tym czasie zrywaliśmy, więc nie wiem jak do końća liczyc staż, ale mimo wszystko.. zresztą ja to rozbijam w tym momencie de facto na 2 związki, bo po przerwie tej tutaj o któej pisałam, jak do siebi wóciiśmy byliśm innymi już osobami. odpowiadając na ptanie czy można po 7 latach.. można. ja sobie dopiero niedawno zdałam sprawę, że ja się po prostu w pewnym momencie odkochałam. a wtedy zaczęły mnie drażnić jakieś głupoty w nim. to się nie dzieje z dnia na dzień. zresztą półświadomie czy podświadomie chciałam być z kimś innym.. szczerze? nie wiem czy gdybym kogoś innego nie poznała to bym z nim zewała.. i faktycznie diewczyny mi tutaj trąbiły od początku, żeby się nie odzywać. ja byłam mega zakochana i w strasznym dołku i nie słuchałam. i źle robiłam. z dugiej strony dużo się nauczyłam po tym rozstaniu. no a teraz mam kogoś do kogo lepiej pasuję :) w ogóle coraz bardziej się zakochuję :) a jestem w wieku zakeconej, więc niech nikt nie pisze że mając 23 nikogo nie spotka :D jestpawdę dobrze. w ogóle chłopak naprawdę się zaangażował :) i serio czuję, że mu zależy. w ogóle akurat i ex i obecny są super facetami dbającymi o kobiety. obaj rycersy ;) akurat pod tym względem mam szczęście. wiem, że cokolwiek by się nie działo, żaden by mi kzywdy specjalnie nie zrobił. i żaden nigdy nie będzie żadnej kobiety źle traktował. bo o ex też złęgo słowa nie powiem. po prostu nie byliśmy dla siebie. chyba innych rzeczy chcieliśmy od życia. jestem pewna natomiast, że spotka dziewczynę, którą naprawdę uszczęśliwi. ja już widzę, że nowy związek jest jakiś taki badziej natualny, że napawdę odbieramy na tych samych falach. wiem, że to początki i początki zawsze są super, ale jak pomyślę o początkach poprzedniego związku to było fajnie, motylki, ale było raz że szczeniacko, bo to była moja i jego pierwsza miłość, a dwa - no byliśmy sobą zauroczeni, ale no.. zawsze było coś takiego dziwnego ;) nie widziałam go już z 2 mce. nie odzywa się. aczkolwiek chyba nie wie, że ja mam nowego chłopaka.. i może i dobrze, bo jednak mogło by go to jednak zabloeć. mnie by zabolało, gdyby on kogoś miał, a ja nie... :( i zakrecona - super że kogoś poznałąś!!! bo nawet jeśli to się okaże przelotną znajomością i nic specjalnego nie wyjdzie to miło po prostu, że ktoś się interesuje, w sumie Ty i tak nie tęsknisz za ex, ale zawsze to mniej myślenia o nim :D no, dziwczyny, głowa do góy, poczytajcie, jaka ja byłam zdołowowana. nie jadłam, nie spałam. trochę mi nawet wstyd teraz za te wszystkie posty, ale bardzo mi pomogły., i pomogło czytanie historii podobnych do mojej. a staż też był długi, udało mi się wrócić, ale jednak to nie to. i teraz czekam na mojego nowego chłopaka, który do mnie lada chwilę przyjedzie :) całe weekendy razem ostatnie :) w końcu musiał kwiatki pojechać podlać do siebie :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia_8877 wiecznie stęskniona odpowiedziała właśnie na Twoje wątpliwości i pytania ;p podobny staż związku miałyście i w podobnym wieku także widzisz, po prostu człowiek z czasem się odkochuje i samo przyzyczajenie i spędzony razem czas nie pozwala na nagłe rozstanie, bo myslisz co będzie dalej. stęskniona napisała że prawdopodobnie jesli nikt by ni epojawił się na choryzoncie to by dalej była z ex Z Tobą tzn z Wami chyba jest podobnie... Po prostu w pewnym momencie zaczeło sie wypalać. Czytałaś na pewno jej posty, ile sie wycierpiała ile przeszła i też umierała z bólu i rozpaczy ;p Musisz po prostu zaciśnąć zęby i iść dalej. Nic nie poradzisz, nikogo nie zmusisz do miłości, a jak będziesz mzuszała to przyniesie wręćz odwrotny efekt. Pocierpisz i z czasem zapomnisz Czas leczy rany. Niekontaktuj sie z nim !!!! Jesli miałabyś głupie mysli to wszystko pisz tutaj, niech to będzie milionowy raz ale pisz wtedy zrobi Ci sie lepiej. monia_8877 wiecznie stęskniona odpowiedziała właśnie na Twoje wątpliwości i pytania ;p podobny staż związku miałyście i w podobnym wieku także widzisz, po prostu człowiek z czasem się odkochuje i samo przyzyczajenie i spędzony razem czas nie pozwala na nagłe rozstanie, bo myslisz co będzie dalej. stęskniona napisała że prawdopodobnie jesli nikt by ni epojawił się na choryzoncie to by dalej była z ex Z Tobą tzn z Wami chyba jest podobnie... Po prostu w pewnym momencie zaczeło sie wypalać. Czytałaś na pewno jej posty, ile sie wycierpiała ile przeszła i też umierała z bólu i rozpaczy ;p Musisz po prostu zaciśnąć zęby i iść dalej. wiecznie_steskniona super że w końcu się otrząsnęłaś i wychodzi Ci ;D Dużo miałaś tego szarpania, bólu cierpienia i nerwów rezczywiście czytając teraz stare posty będziesz miałą z czego się smiac ;D. I z Twojej historii wychodza proste wnioski któe sa wałkowane cały czas Koniec związku to koniec Widocznie tak miało być i należy sobie odpuścić Kto kocha nigdy nie odchodzi. wiecznie_steskniona bez przesady zaraz tam poznałam ;p po prostu chciał odemnie kontakt to dałam fb więc dopiero zaprosił mnie do znajomych ;p nic się nie dzieje poza tym ;D ale nawet nie o to chodzi Po prostu chciałam pokazać dziewczynom że życie toczy się dalej ;D że są inni faceci że nie warto płakać i nie warto mieć nadziei Trzeba brac sie w garść i nie rozpamiętywać i nie myśleć co moge jeszcze zrobić, co żle zrobiłam tylko trzeba pogodzić się z faktem i iśc dalej bo tam gdziej kiedys czeka na właściwa połowa ;D stęskniona pisz od czasu do czasu jak związek się ukłąda ;D ciekawi mnie Twoja dlasza historia ;D Póki co masz motylki !!! super !!!! Widzicie dziewczny jednak życie nie kończy się na jednym facecie ;D "To wszystko co mogę zrobić, bo to co mogłabym jeszcze zrobić, już dawno zrobiłam" And Just Enjoy The Show !!! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
witam, u mnie bez zmian, on sie nie odzywa i ja sie tez nie odzywam.. tęsknie, czsami popłaczę i cały czas towarzyszy mi uczucie leku i niepokoju... ciągle mam cichą,, głupią nadzieję ze zadzwoni :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia_8877 Chyba za bardzo nie mas zwyjscia...bo co mu napiszesz, jak się masz, co słychać czy co.... tak głupio, szczególnie że wiesz już że raczej marne są wasze szanse, nie ma co przedłużać i trzymać się czegos kurczowo Jestes młoda więc zaczynasz po prostu od nowa Wiadomo że jeszcze sporo czasu minie zanim sie otrząsniesz i przyzwyczaisz Cierpliwości i wytrwałości !!!!!! Będzie dobrze, będzie tylko lepiej !!!!!1 Lęk i niepokój zginął. Bądź mega twarda !!!!!!! Mi dziś minął dokładnie miesiąc i co żyję równiez A nawet mam się swietnie ;D chodze z banenem na twarzy i jestem szczesliwa Nie myslę o ex Czas uleczył rany i pomógł zapomnieć A dziś powiem wiosny dał jeszcze więcej energii Trzymajcie sie i nie dajcie się !!!!!1 "To wszystko co mogę zrobić, bo to co mogłabym jeszcze zrobić, już dawno zrobiłam" And Just Enjoy The Show !!! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hihdwbfwkf
hej dziewczyny :* nie zamartwiajcie się, widocznie niektórzy są tacy głupi, że nie potrafią docenić, kogo mają przy sobie. kiedyś zrozumieją co starcili. mnie chłopak rzucił miesiąc temu... nie potrafiłam się pozbierać, świat mi się załamał. ale wyszło tak, że jesteśmy razem. tylko, żę ja chyba jednak go nie kocham. ;/ chcę z nim być tylko ze względu na to, żeby nie być sama. jestem jeszcze młoda i mam nadzieję, że gdzieś tam czeka na mnie ten mój jedyny. który mnie doceni, zaopiekuje się. jestem zbyt sentymentalna, gdyby nie to to już dawno bym go zostawiła. ale nie potrafię chociaż go raczej nie kocham. to jest widocznie przywiązanie. także laseczki trzymam za Was kciuki :* na pewno będziecie jeszcze szczęśliwe. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
a ile jestescie juz razem ? moze rzeczywiscie szkoda marnować swój czas przy nim ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wczesna
Wyj wyj. Dobrze, jak te emocje z Ciebie wylezą, mi rzadko udaje się rozryczeć, ale płacę za to kumulowanie emocji codziennym bólem głowy i skrętem żołądka :/ Mój były przywalił na swoim fb piosenką o tym, że na pierwszy rzut oka nie widac, że kocha. Mija 5 tygodni. Miałam kryzys, chciałam dzwonić... Ale daję sobie na wstrzymanie jednak. Bądź Twarda Monia, daj sobie miesiąc. Na początek :) Powiedz sobie, że to sprawdzian Twojej siły i samodzielności - dasz sobie radę sama i będziesz dla siebie dobra! I silna, bo przecież żyjesz bez niego! Samodzielnie! I rób przez ten czas to, na co masz siłę. Z małymi codziennymi wyzwaniami. On sobie pomyśli (bo on też myśli, nie myśl, że nie), poukłada w głowie, a i Ty nabierzesz zdrowego dystansu. Gwarantuje - miesiąc temu sama w to nie wierzyłam, a ja tego dystansu nabieram :) A jak on się odezwie wcześniej, będziesz myślała co robić. Miesiąc, Monia, dasz radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia_8877 Monia no co tu poradzić mam, nic pozatym żebys była twarda, płakać jeszcze będziesz wiele razy, swoje trzeba przecierpieć....sama widzisz że z jego strony nie ma juz żadnej reakcji czy odzewu. Im prędzej się z tym pogodzisz tym lepiej dla Ciebie Co prawda pogoda nie nastraja ale już niedługo będzie słoneczko Dziewczyny trzeba się brac w garść i zrobic miliony, powtarzam miliony rzeczy !!!!! To pomaga !!!!!! zapchajcie sobie czas !!! Mi juz minał ponad miesiac i po prostu nawet nie myślę juz o ex, pusta plama pozostała. Ja sobie zapchałąm każdą minutę w ciągu dnia, nie da się nie myśleć ale takie zajęcia pomagaja i choć na troche odwracaja uwagę Po drugie wyjdzie do ludzi, wyjdzcie w towarzystwo, gdzielokwiek Niech to będą kręgle, dyskoteka, pub cokolwiek. wczesna ma racje pierwsze dni, tyg, są straszne Mega pusto i nrasta tęsknota ale już po miesiącu inaczej patrzysz na ZObaczysz !!! ciesze się że wczesna juz dochodzi do siebie i pomału ten brak kontaktu i tego ex już tak nie męczy super !!!! Z czasem nabierasz dystansu i patrzysz łągodniej i z większym rozsądkiem !!! Płacz wyj rycz !!!!! teraz na to masz czas No i oczywiscie nie odzywaj się do niego !!!! a druga sprawa przypomniało mi się że pisałaś że macie wspólny samochód Pomyśl o tym żeby chociaz odzyskać pół wartości auta ;p wiem że to mega materialistyczne no ale jak miłości już nie ma to jakies wakacje możesz za to mieć ;p. wczesna gratulacje i przyznaję wychodzis na prostą :D super !!!!!!!! o to własnie chodzi !!!! moni na Ciebie i też przyjdzie czas!!!!!!! i tez będziesz pisać tak jak my :D Dziewczyny dodatkowa rada cieszcie się z tego że to co najgorsze za wami, teraz może być tylko lepiej i będzie!!!!!!! i zacznie się układać, wiecej wiary w siebie, pewności siebie i radości !!!! ja jestem teraz uśmiechnieta zadowoloną dziewczyną a to przyciąga !! Będzie dobrze i że zasługujecie na najlepsze !!!!!! a co do mnie to normalnie aż sama nie wiem co się dzieje wokoło ;D ostatnio pisałam że byłam na imprezie, współlokatorka robiła u nas w mieszkaniu a pozniej poszlismy do klubu (gdzie poznałam wczesniej wspomnianego amanta ;p). Do mieszkania wówczas przyszli koledzy tej mojej koleżanki, jeden przykuł moja uwagę, był przystojny i wogóle mega podobny do Bradleya Coopera :D. a uwielbiam tego aktora Patrzac na niego pomyslalam pewnie niezły fifa rafa i cwaniaczek i tyle A wczoraj koleżanka przychodzi do mnie i mówi że spodobałam "Bradleyowi" i chce mój numer i czy ona może mu go dać Zaskoczona byłam bo myślałam że niezłe z niego ziółko a koleżanka powiedziała że nie zna bardziej normalnego chłopaka No i dałam numer i czekam na efekty :D wiem jedno nie ocenia sie po wyglądzie. Nie piszę po to żeby chwalić się czy cuś , ani się nie nakręcam na jakieś romanse, podchodze z dystansem, ale chce pokazac Wam że takie "wychodzenie do ludzi" i kontakt z nimi pomaga a jak jest sie usmiechnieta to tym bardziej zwraca sie na siebie uwagę!!! A przyznam że takie miłe gesty od facetów i zainteresowanie jest mega komplementem co daje większy power i wiecej energii !!!! Dziewczyny życzę Wam mnóstwo optymizmu !!!!!!! i więcej wiary w siebie !!!!! "To wszystko co mogę zrobić, bo to co mogłabym jeszcze zrobić, już dawno zrobiłam" And Just Enjoy The Show !!! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
mamy auto na pol ale ja jestem tylko wpisana do dowodu jako wspolwalasciciel, on zapłaił całą kwotę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia_8877
dzisiaj sie dowiedzialam ze ma juz kogos... podejrzewam ze poznał ją bedąc ze mna :/ trzese sie jak galareta i chce mi sie wymiotowac :/ to juz wszystko skonczone - 7 lta poszlo sie je.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia_8877 Monia czyli nie ma już szans. Sama widzisz że nie dośc że nie układało się między Wami to po prostu znalazł się po drodze ktoś inny...i niestety ale dam sobie rękę uciać że już nie wrócicie do siebie KOniec to koniec. Znalazł dla siebie kogoś innego więc dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem będzie odpuscic sobie no i jak najszybciej zapomnieć Tym bardziej że on nie jest zainteresowany ratowaniem związku bo ma cos nowego co go nakręca a wiadomo jak to jest na początku spotykania się. Moni zajmij sie soba, zrób coś, najmij sobie czas, to pomaga i jak zapchasz sobie czas wtedy stopniowo zaczniesz zapominać. Nie ma innej opcji Widocznie to nie była właściwa osoba dla Ciebie. Teraz bedzie tylko lepiej Jestes młoda więc poradzisz sobie i zanim sie obejrzysz pojawi się ktos inny Tylko trzeba w to wierzyć , Na razie zrób porządek ze sobą. A jak odzyskasz radośc i chęc to życia wteyd zoabczysz że bedziesz przyciagała same dobre rzeczy :D. "To wszystko co mogę zrobić, bo to co mogłabym jeszcze zrobić, już dawno zrobiłam" And Just Enjoy The Show !!! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wczesna
Ja chyba powoli przechodzę z fazy wyparcia do fazy, w której dociera do mnie to co się stało :/ Nie powiem, żeby mi to robiło dobrze :( Nie śpię znów prawie wcale. Cisza i nic więcej. Wiecie jak trudno przyswoić fakt, że on SERIO miał na myśli to, co mówił, i że SERIO nie chce ze mną być? I że SERIO mu beze mnie lepiej i SERIO nie mam na co czekać, bo on po prostu PODJĄŁ DECYZJĘ i ona jest ostateczna! Po 5 tygodniach dociera do mnie FAKT! O naiwności święta, czas Cię chyba pożegnać :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wczesna
urżnęłam się i już miałam telefon w ręku :D oczekuję gratulacji, że nie zrobilam z niego chujowego użytku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wczesna No to przeogromne gratulecje for you!!!!!!!!!!!! cięzko jest się opanować, szczególnie jak alkohol uderzy do głowy to różne pomysły przychodzą do głowy ;D. wczesna git!!!!!! tak trzymac ;D a dziś oficjalnie przyszła wiosna!!!!!!!! słonko świeci że az miło ;D to jest czas żeby zacząć na nowo ;D dziewczęta głowy do góry ;D teraz tylko będzie lepiej ;D a u mnie jest wielce oki ;D jestem szczęsliwa mimo iż jestem sama Mam mase zajęć, spotkań ze znajomymi ;D adoratorów również ale nie wiadomo trudno wyczuc Ważne że się w końcu otrząsnęłam i akurat w najlepszym momencie bo na wiosnę :D a włąśnie wiosną najlepiej zacząć jest na nowo Takze dziewczyny powodzonka i dużo radości życzę ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wczesna
zakręcona, a on się do Ciebie ani trochę nie odzywa? Nie próbował nic? Po prostu pozwolił Ci odejść? Pytam, bo to dziwne - w sumie Ty go rzuciłaś (z tego co czytałam, to całkiem słusznie), nic nie próbował wyjaśniać jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wczesna Od świat co napiał mi życzenia i pozniej mejl nie ma kontaktu I nie bedzie Jeszcze tylko odbiore rzeczy kiedys i koniec. A nie próbuje sie kontaktowac i bardzo dobrze zreszta Mam go w dupie i wstyd mi wogóle że dałam mu sie tak traktować. Tak na serio to odchodizlismy od siebie już z pół roku CIągłe kłótnie, zaczepki, sprzeczki , ile razy wykrzyczałam mu to po co wóle jestesmy ze sobą, żbey sobie życie komplikować Żle się za mną obchodził, może nawet nie tyle że ze mną ale ze wszystkimi Do tej pory nie wiem co mu sie stało Bo do każdego potrafił sie czepiać. Nie czułam się z nim szczęsliwa Dużo razy płakałam Zadawałam pytanie sobie po co mi to...Zreszta Ty też miałas taka sama sytuację z tego co pamiętam. Po prostu u mnie nadszedł taki czas że juz nie wytrzymałam bo ilez mozna Wiele razy myslalam sobie że idealnie by było jakby ktos pojawił sie inny na mojej drodze i po prostu bym zostawiła chłopaka bo cięzko czasami podjąc taką decyzje Wiele razy chciałam go rzucic wiele o tym myślałam A teraz bardzo dobrze że się do mnie nie odzywa, nawet przypuczszam że jak zobaczymy sie na ulicy to nawet czesc nie wybąknę. Wstydzę się swojego byłego związku i wiem że kolejnym razem nie dopuszczę do takiego czegoś że będę nieszczesliwa i bede myslec że jednak sie zmieni chłopak Szkoda czasu na takie "marzenia" a wokoło jest na prawdę bardzo dużo fajnych facetów ;D. Wystarczy ogarnąć się i odzyskać spokój i wiarę w siebie i radość z życia ;D czego Wam bardzoo życzę ;D A o ex nie mysle wogóle ;D I giT ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×