Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość guendalina

moja mama pije

Polecane posty

Gość guendalina

hej! nie wiem gdzie moglabym o tym pogadac. moja mama pije od kiedy pamietam. zawsze jest to piwko i nigdy nie zaniedbuje swoich obowiazkow, wiec nie jest to takie typowe zulerstwo. jednak ja jestem na to tak uczulona ze nie moge zniesc jej podkreconej. po prostu wtedy sie we mnie gotuje. ja juz nie mieszkam z nia ale przyjechalam na swieta i jestem jeszcze tydzien. dzisiaj sie z nia poklocilam znowu o to. od rana popija piwko. nie jest moze jakas superpijana ale juz podkrecona w super humorku. a we mnie juz sie buzowalo i stalo sie to czego zawsze staram sie unikac - wymsknelo mi sie cos w stylu- znowu musialas juz od rana pic. no i sie zaczela klotnbia, ona ze jest nieszczesliwa sama blablabla, ze dzisiaj od rana pracuje sprzata i skonczylo sie na tym ze mam sie do niej nie czepiac i wogole jej nie odwiedzac. teraz mam wyrzuty sumienia, moglam ic nie mowic, powinnam siedziec cicho, chce cofnac czas i siedziec cicho w swoim pokoju!!! :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jagooda!
Powiedziałas jej prawdę. Nie miej żalu do siebie ... ona jest już uzależniona pewnie. Rozmowy nic nie pomogą- jeśli ona nie chce pomóc sobie!!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guendalina
wiem ze to jest prawda. mnei juz denerwuje jak ona 3 piwka wypije. to bylo zawsze prawie codziennie, rzadkos ie zdarzalo ze nie pila ani 1 piwa (na 1 to sie nigdy nie konczy), to juz musiala sie niezle przepic dzien wczesniej. ona teraz mowi na mnie ze jestem okrutna ze jak moge ja dobijac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jagooda!
wiesz... ona mówi,że dobijasz ją Ty. A tak na prawdę może nie umie sobie poradzic z codziennymi obowiązkami i czuje w środku,że sama siebie dobija. Nie chce się przyznac i musi odegrac się na kimś. Ja wiem jak to jest- nie pije ... ale mam bliską osobę uzależnioną, która nie radzi sobie z nałogiem i nie chce pomocy- bo nie widzi kłopotu. a tak na prawde widzi tylko oszukuje sama siebie. Nie obwiniaj siebie. Byc może jestes osobą współuzalenioną. Jesli Matka ma osobe z rodziny jakąs starsza , np. siostre, brata powinna porozmawiac z taką osobą. Może jej sie wstyd zrobi. Nie zostawaj z problemem sama!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wcale nie koniecznie
ah skąd ja to znam ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guendalina
ona sie zupelnie nie kontroluje , kiedyś przszyła do mnie kumpela a amtka do niej "czego tu kurwa szukasz?" albo kiedyś wysrała się na podłogę w przedpokoju bo miałą zwidy ze jest w lesie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guendalina
ma siostre ale ona tez boi sie cokolwiek powiedziec tzn wie ze by sie to skonczylo wielka klotnia i wyzwiskami i tyle. mowila mi ze probowala z nia kiedys rozmawiac na spokojnie a moja mama wyryla zeby sie nie czepiala ze ona jak bedzie chciala pic to bedzie pila itd. mam wrazenie ze moja mama powie wszystko i nawet w to uwierzy ze j ajestem okrutna ze chce jej na zlosc specjalnie zrobic ze wyzywam sie za swoje problemy na niej itd zeby tylko nie przyznac sie ze problem jest w jej piciu bo by ja to zmusilo do zmniejszenia picia a widocznie tego nie zrobi.a ze nei radzi sobie z zyciem...z moim ojcem (juz nie zyje) 20 lat sie meczyla, klocila dzien w dzien i zapijala to, teraz pije bo jest samotna. jest to osoba niezalezna finansowo, ladna, bardzo lubiana, dusza towarzystwa, moglaby miec dobre zycie jakby nie zapijala problemow a je rozwiazywala. zawsze chcialam tylko zeby ona byla szczesliwa, zeby miala jakichs znajomych, zeby rozstala sie z tata i znalazla kogoa kto daje jej szczescie. a ona ciagle nieszczesliwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guendalina
kurwa wezcie podszywacze podszywajcie sie gdzie indziej, czlowiek chce pogadac o powaznym problemie, nie zycze wam zeby was taki problem kiedys dotyczyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jagooda!
skoro jest jak mówisz, uważam ze Twoja Matka już zostanie taka do końca ,a Ty tego nie zmienisz. Alkocholika nie upilnujesz po pierwsze. Jak chce sie napic to i tak się napije.A jeśli nie przyznaje sie do uzależnienia to sie z tej choroby nie wyleczy. Tylko Ty się najbardziej męczysz. Jakby zależało jej na Tobie to by przestała pic -dla swojej córki. Ale jak widac nałóg jest tak mocny,że nie radzi sobie kobieta. Ty tego nie zmienisz. Na przymusowe leczenie jej nie oddasz bo bys musiała ją ubeswłasnowolnic sądownie... a tego nie zrobisz. Bo sie odezwac boisz nawet. Współczuje Tobie. Wiem co czujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guendalina
wiem ze4 jest to sytuacja bez wyjscia i ze ja nie przekonam zeby nie pila. piwko to jej najlepszy przyjaciel.nie mieszkam juz z nia od 4 lat i nawet powiedzialam jej kiedys zeby do mnie nie dzwonila jak wypije i raczej sie do tego zastosowala, bo psulam sobie caly dzien jednym telefonem.i obiecywalam sobie ze bede trzymac gebe na klodke ze nie chce sie z nia klocic, za kazdym razem po takiej klotni mialam pretensje do siebie ze ja zaczelam. ale mimo to dzisiaj to powiedzialam, nie potrafie czasami siedziec cicho, samo to ze mnie wychodzi.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość y ja to znam
To jest masakryczne. Wstawiona i gadanie bezsensu jedno w kółko i to samo.ja mam o tyle gorzej że z nią mieszkam i mam dwójkę dzieci...szok!kiedy się kłócimy o jej picie zawsze jest teks PRZECIEŻ JA NIE PIJĘ CO TY UCZYSZ TE DZIECI!! Szlag mnie trafia bo pod wieczór czasami i w nocy wypija 15piwo faza jak nie wiem a ja muszę jej wysłuchiwac jej gadania i mądrości:( a ona twierdzi że nie pije i jaką jest wspaniałą matka :/ a długów ma jakieś 20tyś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guendalina
ja sobie obiecalam ze od dzisiaj nie powiem slowa na temat jej picia. i tak tego nie zmienie. gorzej tylko jest jak ona przyjedzie do mniei pije w moim domu albo jak zabiore ja do restauracji posiedziec zjesc cos dobrego a ta zamawia wino za winem i wypija je kielichami a potem chodzi slalomem ehhh wtedy naprawde kurwa ciezko jest siedziec cicho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×