Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość potorkowa

OJCIEC PROWADZI DO OŁTARZA... JAK TO ROZEGRAĆ?

Polecane posty

Gość a może najpierw naucz się
pisać po polsku i z użyciem znaków przestankowych oraz wielkich liter... Koszmarem jest czytać taki bezładny slowotok!!! Papienka chce "wyróżnić" tatusia, a nawet wysłowić się nie potrafi poprawnie ;) Ot, księżniczka prowincjonalna :-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannacomakota
Agresja,agresja.Masz problemy osobiste?Niska samoocena?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżizas! Prowadzenie do ołtarza panny młodej przez ojca NIE JEST wymysłem z hAmeryki. W dawnej Polsce (czytaj: SZLACHECKIEJ), był to powszechnie stosowany zwyczaj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość London calling explozja
No wlasnie.Piekny zwyczaj.Tylko nie rozumiem co to za problem z ta Ameryka jest.Dlaczego wzbudza takie emocje niezdrowe???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powszechnie stosowany zwyczaj,
ale tu same co to z pola,gnojem ubabrane ich matki i babki tak samo,no to inne zwyczaje majom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze z oczu patrzy
One to i perfumami,ale matki albo babcie to pewnie biurwy z awansu komunistycznego.Taki kraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wlasnie.Piekny zwyczaj.Tylko nie rozumiem co to za problem z ta Ameryka jest.Dlaczego wzbudza takie emocje niezdrowe??? Mnie o to nie pytaj :-o Tu wszystko jest hAmerykańskim zwyczajem. Prowadzenie panny młodej do ołtarza przez tatę, brak welonu/za długi welon, kolorowe buty zamiast białych/ecru itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piekny zwyczaj piekny zwyczaj
tak samo piekny jak publiczna noc poslubna (ktos juz tu o takiej napisal) a w Polsce szlacheckiej to tylko w wyzszych sferach bylo praktykowane, ze Mloda tatunio prowadzil, a Mlodego mamunia ale w takich sferach to tatusiowie dzieciom meza czy zone wybierali, a sami nowozency nie mieli nic do gadania!! to tatusiowie sie ugadywali, ile morgow wsi i miasteczek ma wniesc w wianie Mloda, i co Mlody zyska w wyniku malzenstwa, a jakie dochody Mloda bedzie miala zwlaszcza gdy syna urodzi a zeby dzieciaczki grzeczniew do oltarza podreptaly i wypelnily warunki umowy zawartej przez tatusiow, to trza ich bylo do tego oltarza dowlec, chocby sila - wiec tatunio ciagnal coreczke, a mamunia synusia i ten "piekny zwyczaj" mial za zadanie tylko udowodnic i uprawomocnic (w swiatyni) fakt, ze sami nowozency nie maja nic gadania, kto inny za nich postanowil, z kim maja zycie dzielic ten "piekny zwyczaj" nie ma nic wspolnego z zadawanym przez kaplana pytaniem "czy chcecie dobrowolnie i bez zadnego przymusu"... fakt taki, ze kiedys Mlodych zenili rodzice bez ogladania sie na uczucia - stoi w jawnej sprzecznosci z wymowa pytania bedacego kluczowym dla ważności Sakramentu Malzenstwa chcecie podtrzymywac "piekny zwyczaj" wywodzacy sie z czasow, kiedy wydanoby Was, piekne Panny Mlode, np. za siedemdziesieciolatka albo za chlopaka uposledzonego umyslowo za to bogatego??? to podtrzymujcie ten "piekny zwyczaj"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a w Polsce szlacheckiej to tylko w wyzszych sferach bylo praktykowane, ze Mloda tatunio prowadzil, a Mlodego mamunia Taaa :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdecydowanie,Polki
nie za daleko poszly w emancypacji,jesli sie tak podniecaja tym zwyczajem.Gdybys NAPRAWDE byla wolna i niezalezna tak jak np. "znienawidzone"w Polsce Amerykanki (i tu znowu jakies kompleksy sie klaniaja)tobys nie pisala takich wypocin o tym zenieniu na sile.Zreszta to nie calkiem tak bylo jak ci sie wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Horte&
Ale głupia klipa! Co sie tak napinasz przecież to nie Ty chcesz iść z tata ! Każdy niech robi jak uważa.. I jak mu sie podoba! A Ty już swoje zdanie wyraziłas nie przekonuj kogoś do swoich racji..bo każdy ma swoje zdanie i koniec kropka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Horte&
Też jestem za tym.. Bo kocham mojego tatę i chce żeby w tym dniu to właśnie on mnie poprowadził a mężuś niech czeka pod ołtarzem grzecznie..hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Horte&
I wcale to za zawleczenie, zaciągniecie,oddanie jak przedmiot nie uważam! Ja to widzę z innej strony której wy nie dostrzegacię!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no tak, jestes tak jedyna
w swoim rodzaju, niepowtarzalna, taka nowoczesna, tak kochająca rodziców, i tak zamknięta w swoim ciasnym światku, ze ciężko dostrzec tę "drugą stronę", którą Ty z taką lotnością dostrzegasz ;) powodzenia, odwelonowe zapalenie mózgu już wkroczyło w zaawansowane stadium ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nam się kojarzy z Ameryką, bo pewnie wiele osób nie wie, że to zwyczaj polski. Ja sama nie wiedziałam :/ Jak ktoś chce, to proszę bardzo. Ja tak wielkiej więzi do taty nie czuję, co z tego, że ładnie by wyglądało, a byłoby to zakłamane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wypowiadam się co do zwyczajów, bo nie mam bladego pojęcia ;) Ale tak większości zapatrzonej w amerykańskie produkcje się kojarzy. Ale wiesz, muszą mieć piękny, wzruszający ślub ;) Nieważne że za dwa dni będą kot drzeć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i to jest właśnie piękny
ślub "rodzinny i po polsku" :( czyli rodzinka dziesiąta woda po kisielu, fałszu od metra, kiczu jeszcze więcej, i koniecznie coś "trendy" - jak właśnie prowadzenie przez tatusia, latające lampiony, podziękowania dla rodziców, pokaz barmański etc. nie dość, że to żadna atrakcja (bo już wszyscy tak robią, więc element niespodzianki zerowy, śluby i wesela jak z kserokopiarki), to jeszcze wszystko tak obłudne i zakłamane, że załamka... a potem chwalą się laseczki, jakie to słitaśne ślubiki miały, jak goście chwalili, i jak fajnie się wszystko na kamerę nagrało... a to, że na co dzień rodzinka żyje jak psy z kotem, to drobiazg - ważne, że jest czadowy teledysk ślubny i fura słitfoci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobija mnie wasza zawisc
zawiść, zazdrość i plucie jadem to naprawde nasza cecha NARODOWA !!! Do autorki postu powyżej - czy ty myślisz że każdy planując ślub kalkuluje co jest trendy, a co nie jest, jakie wrażenie wywrzeć na gościach, żeby im szczęki opadły ??? każda normalna osoba planując ślub kieruje się tym żeby była to najpiekniejsza chwila w jej życiu i jeśli do tego komuś potrzebne sa lampiony, konny zaprzęg, czy prowadzenie do ołtarza przez ojca, to nic wam do tego, dla jednego coś jest kiczem, dla drugiego coś innego, kwestia gustu, mam już dość tych durnych wypowiedzi w każdym wątku, dla mnie obciachem jest wypowiadanie sie tylko po to żeby komuś dopierd... wiekszość forumowiczek to sfrustrowane baby, które jedynie na forum mogą sobie ulżyć bo w życiu juz nie mają tyle odwagi !!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi nie podoba sie prowadzenie przez ojca. to nie jest polska tradycja, no ale jak ktos chce?:D serio nie wiem jak to rozegrac, bo w polsce jest wybor, ze albo mlodzi ze swiadkami sami podchodza do ołtarza, albo czekaja na poczatku kosciola i podchodzi do nich ksiądz i idą razem. z ojcem to sobie nie wyobrazam? to nie nasza polska tradycja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobija mnie wasza zawisc
i co z tego, że to nie jest polska tradycja, ubieranie choinki też nie jest polska tradycją, podobnie jak nazwa św mikołaj, ludzie czasy się zmieniają, a jakby tak bardzo trzymać się tradycji to do ślubu zamiast w białej sukni powinniśmy chodzić w strojach regionalnych, z wiankami na głowach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj dobra, nie żołądkuj się:D nie kazdemu sie musi to podobac a forum jest od wyrazania swojego zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bonnieblueb
ja mieszkam od dawna w USA i bylam prowadzona przez ojca,ale tu to jest norma.Tak jest w realnym zyciu,a nie tylko w TV.Nikt nie idzie z narzeczonym.Narzeczony czeka przy oltarzu.Przed nami szla dziewczynka rzucajaca platki kwiatow.Ciekawa jestem czy w Polsce jest teraz zwyczaj "flower girl".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już coraz więcej takich zwyczajów jest wprowadzanych, NIESTETY... dzisiaj śluby wyglądają coraz bardziej kiczowato. I tak jak ktoś wyżej napisał, mam wrażenie, że większość ślubów i wesel to jakieś przedstawienie, zapraszającym zależy przede wszystkim na wrażeniu innych. Po co? To ma być najważniejszy dzień dla mnie i mojej drugiej połówki. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie porównywał i miał jakieś ALE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bonnieblueb
a dlaczego NIESTETY ? i dlaczego to akurat jest wedlug Ciebie kiczowate?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akurat nie chodziło mi o prowadzenie do ołtarza jako kiczowate. Ogólnie- gołąbki, bryczki, śmieszny na siłę pierwszy taniec PM, i wiele innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bonnieblueb
OK rozumiem o co chodzi.W sumie to wszystko zalezy chyba od srodowiska.Np. te bryczki w mojej rodzinie byly i sa,ale czesc naszej rodziny to koniarze,wlasciciele stadnin,kolekcji powozow etc.Tutaj u mnie sa popularne na slubach cale prezentacje komputerowe.Robi sie wielki ekran zeby cala sala widziala i przy pomocy laptopu sa fajne zdjecia rodzinne,z dziecinstwa,piosenki,filmy,zyczenia od osob,ktore nie mogly przyjsc.Fajne i czesto wzruszajace to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak jak piszesz, zależy od środowiska. Jeżeli bym ja lub mój przyszły mąż jeździł na motorze, to chyba nikogo by nie zdziwiło jakbyśmy przyjechali motorem :) Ale ogólnie uważam, że ludzie często przesadzają. Prezentacje w miarę mi się podobają, ale zależy też co na nich jest, bo jak same słodkie buziaczki i całuski PM, to dziękuję :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przekreśl, zakreśl.
Ja bym nie chciała być prowadzona przez mojego ojca do ołtarza, choćby z tego względu ,że nie mam z nim jakoś dobrych stosunków i nie chciałabym wciągać go w nic co jest związanego z moją drogą życia. Dla mnie to by mógł siedzieć w ostatniej ławce albo w ogole nie być na moim ślubie. Wiem , brzmi to okrutnie ale mam swoje powody... A ten zwyczaj też mi sie nie podoba. To ma być chwila młodych. To oni razem robią krok w nowe życie bez wciągania w to rodziców, którzy swoją drogę do ołtarza przeszli w przeszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Renkaaa
Mi się to kojarzy jednoznacznie z tym, że kobieta jest najpierw pod władzą ojca a potem męża i ma za przeproszeniem gówno do gadania. Tatę kocham, ale do ołtarza pójdę pod rękę z młodym, bo z nim wkraczam na nową drogę życia, wpólnie w partnerstwie. I nie ważne czy to zwyczaj polski, amerykański, niech się nawet wywodzi z Afryki. Nie lubię tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TakaONA89
Mnie mój tata prowadził do ołtarza i strasznie się z tego cieszyłam :) wcale nie odczuwałam tego że jestem pod jego władzą czy coś w tym stylu ale to już jest w głowie , widocznie tak się czujesz i nie chcesz tego pokazywać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×