Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Merji

czterolistna koniczyna na szczęście

Polecane posty

A z polskich filmów moim faworytem są filmy Kolskiego Pamiętacie Pograbka albo Jancia Wodnika, Jasminum też cudowny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak na pewno, tylko w moim przypadku był to bardziej wewnętrzny brak zgody na takie poświęcenie, na takie okoliczności, przewracało mi śię w środku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Próbuję was dogonić, a dwa grzejemy zapiekankę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj mnóstwo jest tych ulubionych! Kolskiego też lubię, Kieślowskiego i Baraję znam na pamięć. Jak któraś lubi dobre kino dokumentalne to polecam Marcela Łozińskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś mi mówi Dziewczyny, że nieźle się zgrałyśmy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jancio Wodnik, jasne że pamiętam, Pograbka i Kuśtyckę też :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierwsza była ciut lepsza, drugą mimo wszystko polecam, bo zdarzyły mi się momenty w których ryczałam ze śmiechu :D Ondin jaką zapiekankę zrobił Twój M.? Ja mam co prawda zupę na dziś ale może zainspirujesz mnie czymś na jutro?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No teraz jestem szczęśliwie najedzona i pobudzam się kolejną kawą. Jesli chodzi o filmotekę, to ja za specjalnie z wami nie pogadam. Do zakończenia podstawówki rodzice nakłądali mi niezły ban na telewizję, zresztą z mnóstwa zajęć innych nie było na nią czasu, a i w telewizji nie specjalnie cokolwiek leciało. Po skończeniu podstawówki trafiłam do internatu, gdzie telewizji nie było, potem na studiach widziałam tylko książki, wymagający kierunek studiów i ponownie zero telewizji, zresztą nie byłam w ogóle do niej przyzwyczajona. Po studiach zaś nadal nie specjalnie miałąm styczność z telewizją, apo przeprowadzce do wrocka nie mieliśmy z mężem takowego sprzętu. I tak oto telewizor mam od lat kilku i jestem totalnie do tyłu. Dopiero co w ubiegłym roku obejrzałam "jak rozpętałem II wojnę światową" :D Nie widziałam mnóstwa filmów, nie wiem więc co straciłam, ale czytając pełne pasji wasze wypowiedzi zaczynam sie zastanawiać czy kiedyś tego nie nadrobię. Przyznam jednak, że i teraz niewiele mam czasu na filmy, oglądamy z doskoku nagrywane seriale, ja najczęściej w międzyczasie cośtam jeszcze "robię". Na szczęście mam podzielność uwagi i czasem mogę popracować i pooglądać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapiekanka jest z ziemniakami,kiełbasą, pieczarkami, cebulką i zalana jakimś sosem, a na wierzchu żółty serek. Kilka warstw smaczności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smacznie brzmi. :) Ostatnio oglądałam "Antychrysta" Larsa von. Wstrząsający.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja telewizora w ogóle nie mam od 10 lat, nigdy nie miałam :), a filmy to przede wszystkim w kinie oglądam no i na komputerze, sporo z mężem ściągamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A w tygodniu byłam na "Czarnym łabędziu" i mnie nie powalił niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Antychryst tak, wstrząsający, Łabędzia jeszcze nie widziałam i mówisz Broom, że nie za bardzo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam podobnie Ondin, w liceum zero telewizji, na studiach także z tym, że kino ciągnęło mnie tak, że wolałam nie dojeść a zobaczyć coś dobrego ;) Kiedy poznałam mojego męża okazało się, że dzielimy pasję do kina i muzyki, i że jego zasoby płytowe z jednej i drugiej dziedziny są naprawdę duże. Ja zdecydowanie przedkładam film nad seriale. Ze względu na brak czasu mam wybór, albo albo. Wybieram zawsze film :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można zobaczyć z ciekawości ale rozczarował mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znów brum??
Przyszłaś rozwalić następny topik kretynko?! Zabrać 500 wpis??? Strzeżecie się dziewczyny, bo to wariatka i dno :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Portman jest tam śliczna jak marzenie ale nie przekonuje mnie w tej roli. Wydaje mi się, że od Leona Zawodowca nie zmieniła warsztatu i gra tak samo zupełnym brakiem mimiki. Trochę prostych schematów. I zakończenie, którym niektórzy się zachwycają a dla mnie jest sztuczne i powielające schemat. Ale może ja się nieznam do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A o co chodzi, że tak zapytam?? Czy jakieś słowo wyjaśnienia mogę prosić? Polubiłam, Kawową, Ondin i Without i nie chciałabym żeby ktoś nam zepsuł topik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znów brum??
Wpiszcie w wyszukiwarkę "broom kafeteria" to poczytacie sobie ciekawe rzeczy o tej osobie.Juz dawno powinni ja namierzyć i żółte paiery wręczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merji : WŁOSKA SAŁATKA MAKARONOWA: makaronu penne - 0.5 kilograma oliwy z oliwek - 150 mililitrów bakłażan - 1 sztuka cukinia - 1 sztuka Papryka żółta, czerwona i zielona - 1 sztuka ząbki czosnku - 2 sztuki salami w plasterkach - 150 gramów czarnych oliwek bez pestek - 100 gramów sera mozarella - 150 gramów Sos sałatkowy Włoski KNORR - 1 sztuka Opis przygotowania Makaron ugotuj w osolonym wrzątku z dodatkiem oleju tak, aby był aldente, czyli lekko twardy. Bakłażana, cukinię i czosnek pokrój w plastry i usmaż na patelni grillowej. Następnie wystudzone warzywa, paprykę i salami pokrój w paski. Mozarellę pokrój w kostkę. Wszystkie składniki wymieszaj, dodaj mozarellę, oliwki w całości, makaron oraz sos włoski KNORR przygotowaniu według opakowania przepisu na opakowaniu. SAŁATKA Z RYŻU KURCZAKA I ANANASA 3 torebki białego ryżu pierś kurczaka kukurydza z puszki ananas z puszki 5 dużych, czubatych łyżek majonezu 5 dużych czubatych łyżek gęstej, kwaśnej śmietany pieprz i sól do smaku Ryż gotujemy w osolonej wodzie. Osobno gotujemy kurczaka (również w osolonej wodzie). Po ugotowaniu, oba składniki studzimy. Ryż wysypujemy do dużej miski, kurczaka kroimy w kosteczkę, wrzucamy do ryżu. Dodajemy drobno pokrojonego ananasa i wsypujemy kukurydzę. Mieszamy razem z majonezem i śmietaną. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Smacznego!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×