Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Merji

czterolistna koniczyna na szczęście

Polecane posty

Gość zdolowana80
Merji niestety jest to poważna sprawa,nawet bardzo :-( Stres zajadam,ale jestem chudzielcem,gdy sie denerwuje wydaje pieniadze i zmieniam wyglad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdołowana więc masz tak jak ja:) Też jestem raczej szczupła i też zajadam:D No i kocham zmiany wyglądu - wlosów najbardziej :D Cięcie może nie za często ale kolory na mej głowie co chwilkę są inne :D No i nie martw się, w życiu z czasem wszystko się układa, a to co się wydarza jest "po coś". Zastanów się więc co możesz z tego "wyciągnąć" w sensie wniosków lub zmian jakie cię czekają i po prostu idź za ciosem :) Trzymam kciuki!!! Ja dziś zaczynam wielkie wolne!!! Wreszcie!!! Telefonu jeszcze nie odzyskałam 😠 a m. zapomnia,ł zadzwonić :O fantastycznie.. @ też mnie denerwuje, bo jak raz wolałabym szybciej to się ociąga 😠 Mam nadzieję, że sam wyjazd już wpłynie na mnie pozytywnie. Merji jeszcze raz gratuluje!!!! Mamajko, Sugarku - mocno was ściskam!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdolowana80
zbyt trudno by iść za ciosem.To co mnie spotkało :-( rozerwało moje serce nie moge sie pozbierać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdołowana, trzymam kciuki, żeby wszystko Ci się poukładało... :) Ondinku, życzę wspaniałego wypoczynku! Przyda Ci się spokój i luz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka...dziewczyny! Ondin w końcu się doczekałaś wolnego! Życzę udanego wypoczynku! U mnie po staremu...biegam to tu to tam...byłam 2 dni na szkoleniu...trochę miałam daleki dojazd komunikacją ...prawie 2 godz w jedną stronę ale było warto bo załapałam się na Jarmark Dominikański...a wieczorem ok 19 dowiedziałam się, że mam gości i rzuciłam się na sprzątanie :-) do teściów przyjechało kuzynowstwo a że są mniej więcej w naszym wieku to przyszli na piwko...heheh...był pretekst do sprzątania bo ostatnio wszystkie weekendy spędzamy poza domem a w tygodniu też różnie bywa...więc dawno nie sprzątałam...ale nic aż miło było popatrzeć jak się wszyscy uwijaliśmy... :-) :-) Poza tym w pracy teraz Ja mam zapiernicz...jedna osoba odchodzi wiec jest wiecej pracy, do tego sezon urlopowy a jeszcze inna koleżanka jest w ciąży...i zaraz pewnie pójdzie na zwolnienie...więc będzie z dnia na dzień coraz gorzej...a jesień to będzie jakaś masakra...no ale nic trzeba żyć chwilą i korzystać z wakacji... Życzę miłego dnia! Merji przemyśl ten wyjazd jeszcze raz proszę!!! Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Same zostałyśmy Mamajko na placu boju ;) Ja co prawda jeszcze nie w pracy ale mam mnóstwo papierologii w domu, która musi być gotowa jeszcze w tym miesiącu. Póki co jednak czeka mnie wydłużony weekend w Teściowowie. Wam życzę udanego wypoczynku, Tobie Mamajko pracująca szczególnie :) Buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć!!! Piszę was z pięknej, a przede wszystkim ciepłej Azji!!!!! Jest cudownie, wieme to banalne stwierdzenie, ale brak mi słów po prostu. Kiedy jem kolację mam widok na morze i zachodzące słońce, oraz przepiekne wysokie góry. Sama już nie wiem co bardziej zachwyca..... Codziennie świeci słońce, temperatura powyżej trzydziestu, bosko ciepło!!!! Wreszcie nie marznę :D:D Mamajko jeśli coś ci to powie, to hotel mam na wzgórzu pod zamkiem :) skąd rozciągają się boskie widoki!!! Plaża pod noskiem, woda tak ciepła jakiej nigdzie jeszcze nie spotkałam. A Kapadocja to wymarfzone zaspokojenie wszelkich zmysłów. Pomijając hotel w jakim nocowałam zakochałam się w Kapadocji. W sumie byliśmy tam trzy dni i uważam że i tak za króko... Byłam też w Hamamie, ale te opowieści zostawię na później. Tymczasem mocno was ściskam, gorąco pozdrawiam i do usłyszenia!!!!!!!!! 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poprzedni wis mi normalnie zjadło :( a jak na złość nie zapisałam go przed wysłaniem. Z tego co widzę macie też pogodę :) Kto gzie był lub bywa?? My wczoraj mieliśmy 38 stopni w cieniu hehehe faajnie było, a dziś powtórka :) Niestety mój m w nocy ma przegwizdane, bo po dwóch razach włączenia klimy ja jestem chora i walczę, więc już nie włączamy, co oczywiście mnie cieszy :D. Na szczęście mocno mnie nie rozłożyło, wciąż staram się jakoś przynajmniej trzymać. W razie czego mam ze sobą antybiotyk. Plany na dziś to z rana zwiedzanie, a po obiedzie plażowanie. Morze jest cudownie ciepłe, naprawdę nigdzie jeszcze takiego nie spotkałam. Mogę się w nim kąpać godzinami, co wywołuje mój prawdziwy zachwyt. :) Podrawiam cieplutko!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hello...hello... ostatnio mało siedze w domu a tymbardziej na kompie...każdy weekend prawie poza domem...dzisiaj m z synkiem pojechali na ryby na noc ale Ja z córcią mamy serdecznie dość już namiotów, domków itp. Może jak będzie ładnie jutro to się dojedzie nad jeziorko i posiedzi a dzisiaj też aktywnie minął dzień...bo i przypilnowałam 5 m-czną siostrzenicę oraz psa siostry z zaliczonym długim 3 g.spacerem oraz NW również w szybkim tempie więc dzień spędzony fajnie... W zeszły weekend bylismy z moim rodzeństwem w Borach Tucholskich...jest tam pięknie...pogoda dopisała...spacery po lesie...kapiele w jeziorze, grille, gry w tenisa stołowego itp super spędzony czas z rodzinką...a za tydzień wyjeżdżamy z kuzynostwem do przyczepy kempingowej na Kaszuby i zakończymy sezon wakacyjny...także my więcej przebywamy nad jeziorami niż nad morzem... Ondin fajnie, że wypoczywasz i masz dobrze zainwestowane pieniążki w wypoczynek :-) Merji bardzo dziękuję za list :-) Muszę pogonić córcie do spania bo rano musimy wyjść z pieskiem sąsiadów... :-) Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ondin, równie mocno jak cieszę się z Twojego szczęścia, tak łączę w bólu z Twoim M :D :D Ja dobrowolnie nie spędziłabym czasu "w piekle" :D Także przekaż, że trzymam za niego kciuki i dopinguję, żeby jakoś w tych tropikach, bez klimy wytrzymał ;) A Ty korzystaj oczywiście ile wlezie!!!! :) Mamajko, łał! niezły maraton! Ale przynajmniej dzieciaki wiedzą, że mają wakacje, a nie jak ich rówieśnicy przed ekranem tv i komputera. Co do listu, to ... :) liczę na pozytywną odpowiedź :) :) Pamiętaj! taka okazja się nie powtórzy! ...mam nadzieję :P My dziś wybywamy na rodzinnego grilla. Nie powiem, żeby był to szczyt moich marzeń jeśli chodzi o spędzenie niedzielnego, słonecznego dnia, ale mus to mus ;) cmokam i zmykam 👄 dobrego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamajko co do ciebie to wiedziałam, że gdzieś bywasz, jeździsz i biegasz :) Taki niesamowity tuptuś z ciebie ;) Ja dziś miałam ciężką noc, mało że męczył mnie koszmarny kaszel, to jeszcze szwedzka młodzieżowa i bardzo liczna grupa nieźle poimprezowała, ale jestem śpiąca... Najtrudniejsze na obecnym etapie jest znalezienie zajęcia na czas południa, bo w samo południe staramy się nie leżeć na plaży, a mamy już wszystko "wychodzone" kilkukrotnie. Dobrfa, bo m. mi nad głową nadaje i nie mogę się skupić. Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merji czy wiesz, ze razem siedziałyśmy przy kompie pisząć??? :) Moc przyciągania... :D Mój urlop powoli powoli chyli się ku końcowi, a szkoda.. M jakoś sobie rqadzi ale jest stale zlany potem w przeciwieństwie do mnie. A wieczorem jak się przykleimy to jakbym brała prysznic, żadnej różnicy no z wyjątkiem doznań :D Ogólnie jest fantastycznie, mogliby mieć wygodniejsze łóżka i być mniej natarczywi. Na miasto po prostu nie da się wyjść, wszystcy turyści zwyczajnie uciekają. Tak głupiego systemu sprzedaży to ja jeszcze nie spotkałam. Nie ma szans żeby cokolwiek zobaczyć, wszystko jest bezcenne, a jak zapytasz to ceny są wręcz z księżyca. Spodobała mi się torebka, pomyślałam, że za taką koło 100zł mogę dać, bo tyle kosztuje i u nas, wiecie ile zaśpiewał? 620 lirów, czyli razy 2,5 :D:D:D:D!!!!!!!!!! Prawie półtora tysiąca!!!! Są okropni jeśli o to chodzi!! Tak więc mimo że normalne sporo bym kupiła to tym razem zwyczjanie nie wchodzę do sklepów, a uszy od ich nawoływań wręcz pękają. Dla takiego miastowego stworka jak ja to koszmarne, no ale cóż zrobić. Poza tym jak zwykle serce mi pęka i z tego co widzę nie tylko mi w związku z traktowaniem zwierząt :(:( ach, szkoda słów.... Podobnie turcy naciągają przy wycieczkach, jedyne co się opłaca to wycieczka do Kapadocji. To po prostu trzeba zobaczyć... Cieszę się, że pojechaliśmy tam na trzy dni. A Hamam.....ech, śliczne zdjęcia i obietnice, wyobrażasz sobie, jak to cię po saunie wymasuja i w ogóle...A w rzeczywistości wsiadasz do busa, który z każdą chwilą coraz bardziej się napełnia. Wysiadasz w tłumie ludzi, a tam z każdą sekundą podjeżdżają kolejne napełnione turystami busy... No i prowadzą do piwnic, gdzie znajduje się łaźnia, wszytsko w hurcie :D:D Do sauny weszliśmy upchani jak sardynki, podobnie do mini chłodzącego baseniku i groty z lodem (jednorazowo wszyscy nie weszli). Hehehe potem do groty z błotem również wielkim hurtem, a następnie co było najlepsze do miejsca, gdzie robią pieling. Tam po śroku znajdował się olbrzymi marmurowy stół, na który wciąż na środek jak sardynki upychano koło 20 turystów, a następnie tacy osiłkowaci turcy ślizgali takim nieszczęśnikiem na brzegi tegoż stołu po czym spora część po otrzymaniu solidnego klapsa w cztery litery była ścierana rękawiczką :D:D Wszystko wręcz na komendę jak w wojsku, obrót, siad, wstał, chlust wodą :D:D:D Potem szybki masaż olejkiem i koniec :D:D Tak więc jeśli któraś z was jeszcze się wybirzez do Turcji to skorzystajcie z hamamu nie w wersji wycieczkowej :D:D No chyba żeby przeżyć coś takiego :D:D Sugarku podejrzewam, że zrobiłabyś w Turcji niezłą furorę :) Jeśli tylko chcesz wyjść za mąż to polecam gorąco wyjazd na wakacje do Turcji - ślub gwarantowany :) Zmykam tymczasem bo M już warczy na mnie ;) pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój urlop też powoli chyli się ku końcowi ;) Już dziś muszę być w pracy na parę godzin. Ondin, to co piszesz o handlujących jest niewiarygodne! Z drugiej strony to jest ich praca... Z czegoś żyć muszą. Ja mam bardzo ambiwalentne uczucia jeśli chodzi o wyjazdy w takie miejsca. Z jednej strony świetnie byłoby zobaczyć, z drugiej - temperatury, łażenie całą grupą i na komendę by mnie zabiły :P Kiedy dokładnie wracacie?? A ja z kilku powodów nigdzie w tym roku nie byłam :( Może EWENTUALNIE uda się jakiś weekend we dwoje w październiku. Pod warunkiem, że m. będzie się dobrze czuł ... Także zazdroszczę Wam wyjazdów i cieszę się, że przynajmniej Wy poczułyście wakacje :) Ja będę żyła nadzieję, że wszystko się tak dobrze potoczy, że pojedziemy gdzieś w przyszłym roku. Bardzo na to liczę. W. Sugar, zaglądasz tu jeszcze??? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Was wszystkie. Merji, dzięki za pamięć. Nie zaglądałam ostatnio za często na kafe. Niestety mam teraz trochę na głowie stresujących spraw, które co prawda dotyczą mnie tylko pośrednio, ale... Cieszę się, Ondin, że się udało Ci się wreszcie wygrzać i oderwać od nawałau pracy. Czekam na jakieś piękne zdjęcia. Merji, wierzę, że uda się Wam zrealizować wszystkie plany. Trzymajcie się ciepło.pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć! Sugarku cieszę się, że dałaś znak życia!! Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie wszelkich spraw :) Ja też chwilowo zgłaszam tylko, że jestem, wróciłam i mam gości, w tym między innymi pod opieka chrześniaka. Właśnie staram się zagonić go do łóżka....nie takie to łatwe, a z drugiej strony widuję go raz w roku.. Tyle że ja dziś już padam na pyszczek dosłownie, do roboty wr,ócę w poniedziałek kompletnie wyczerpana. Moje zaś tureckie przezięiebie czy też choroba wciąż nie odpuszcza. Buziaki dla wszystkich i do usłyszenia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka... Ondin witamy w Polsce! pewnie wypoczęłaś...należało się... Merji...weekend pażdziernikowy we dwoje...zapraszam...wyniesiemy się z domu... :-) A u mnie co...jak zwykle...ostatni weekend nad jeziorkiem jak wspomniałam...chociaż w piatek byłam i nad morzem...ale...ale...nie było tak fajnie bo mój mąż poszalał w wodzie z dziećmi i nadwyrężył sobie ścięgno szyi jakieś tam...bo dzieciaki wspinały mu się na barki...hehe...zapomniał m zajrzeć w dowód os.... :-) nie mógł ruszac szyją więc powrót do domu był w wielkim bólu...każdy wertep i dziura w drodze to było wycie z bólu...tak na marginesie było nieźle...dzieciaki plus mój chrześniak w samochodzie siedziały cicho...a całe popołudnie spędziłam z m na pogotowiu itp...także siedzi chłop w domu bo Ja akurat mam urlop i do tego mam 4 dzieci do pilnowania plus m...= masakra :-) :-) :-) Dzisiaj jak to u cioci nie ma siedzenia w domu...mimo że miałam mojego chrześniaka plus moja dwójka plus moja siostrzenica 5 m-czna poszłam z nimi na działke do teściów (teściów akurat dzisiaj niebyło ku ich szczęściu) bo z 4 dzieci to była jazda....podłączyłam im węża z wodą taką zimną z gruntu i się lali...mieli ubaw po pachy a Ja się modliłam, żeby nie dostali goraczki w nocy (póki co jest spokojnie) mała 5 -mczna trochę pospała, trochę pogadała i pojadła i jakoś zleciało...jest taka radosna że aż fajnie ją pilnować... Moja córcia się dopomina o rodzeństwo maleństwo... ale Ja już wygodna jestem... :-) Jutro też mam wolne i mam zamiar z 3 dzieci pójść na basen, bo chyba pogody nie ma być....więc nie ma siedzenia w domu... :-) Jakoś ten koniec wakacji dobiega końca...mój m ma jechać w góry ale z tą szyja to jazda jest...chyba pojedzie w gorsecie....wszystko na to wskazuje...on tak kocha góry... :-) planował to od pół roku... ale nic Merji wie jak to jest z planami no nie? Pozdrawiam Was dziewczyny!!!! Buziaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ondin, witaj Kochana w domu!!! :) mam nadzieję, że solidnie podładowałaś akumulatory :) Kiedy zdjęcia zobaczymy???? Mamajko, słów brak :D :D Widzę, że lubisz "sporty ekstremalne" Szalona Kobieto :D Taaaaa, córcia Cię namawia na maluszka, ale potem zabierze tyłek w troki i poleci do koleżanek, synek też do koleżanek ;) a Ty będziesz się kisić w pieluchach :P Nie daj się w to wrobić! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Ach, jakie dziecięce tematy :D A jednak prawda w tym, że wakacje sprzyjają wyżowi demograficznemu :D Merji jeszcze tyroszkę a sama zapragniesz tych pieluszek, heh wiesz co wciąż wspominam?? Kiedyś opowiem Mamajce żeby wiedziała o co chodzi. Może nawet to kiedys będzie szybciej niż myślimy, dzisiaj przezież pierwszy... a czas leci, oj leci. Dzięki za przywitanie w kraju, ja sama mam kłopoty żeby się tu powitać :D zimno, do pracy trzeba wstawać, ja nie chcę 😭!!!!!!! Na myśl o tym oddalam się do wanny, a żel do kąpieli przywróci wspomnienia. Zdjęcia...tak... jak tylko P. je przegra, jak wiecie mam z tym problemy. NIe wspomnę o pewnej zimowej nocy, której wisiałam za oknem z kompem :O Sugarku odezwij się!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć! No to wakacje kończą się powli, szkoda że urlopy są takie krótkie. Merji z tego co wiem jest dziś na wyjeździe, więc udanego weekendu kochani :) Mamajka pewnie też gdzieś pływa, jeździ bądź zwiedza, a myślę że i sugarek korzysta z pogody i rozwija mięśnie rowerowe. Ja natomiast dziś mam wolny wekend, zaplanowany na porządki w szafie po urlopie, bo jak już wiecie na końcówce wolnego miałam gości, więc jedynie wszystko wrzuciłam do szaf, a znalezienie tam czegokolwiek graniczy z cudem. Niestety z powodu pięknje pogody jak również chęci odespania zwyczajnie mi się nie chce. Tak więc bałagan raczej pozostanie, może wieczorem dla ułatwienia sobie poranków wygrzebię jakieś ciuchy na cały tydzień. Tak bardzo nie chce mi się chodzić do pracy :( Wiem, chwilowo marudzę, przecież bez pracy też nie mogłabym żyć. Chyba zwyczajnie za krótki był ten odpoczynek i stąd mam taką niechęć i niedosyt. Dobra, zmykam poodpoczywać. Miłego dzionka!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny! Wracam do ustalonego rytmu dnia. Witam poranną kawą o 6.00. Zostawiam filiżankę takiej gorącej i aromatycznej . Dobrego dnia życzę :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale trafiłaś W. Sugar! Właśnie zasiadłam tu z kawą ;) Gorącą i aromatyczną :) Ondinko droga, potrzebujesz chyba trochę czasu żeby wstawić się w odpowiednie tory ;) Mamjko, co porabialiście w weekend?? Podobno to ostatni taki ładny... Chociaż, ja mam wrażenie, że przynajmniej jeszcze jeden będzie równie piękny... ;) A ja z mężem po raz pierwszy od narodzin synka pojechaliśmy gdzieś tylko we dwoje i było cudownie! :) Stwierdziłam, że taki wypad bez dzieci TRZEBA odbyć, przynajmniej raz w roku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka... Ja też nie mogę wrócić na odpowiednie tory po paru dniach wolnych... :-) Mój M wraz z kolegami , moim bratem i szwagrem pojechali w Tatry, mają super pogode a tymczasem siostra z małą wprowadziła się do mnie i mamy zajecie... Poza tym u nas było pieknie także bylismy na działce na grillu a całą niedziele spędziliśmy nad Zatoką bo jest zlot żaglowców...trochę marny w tym roku ale wystarczyło, żeby tłumy waliły do miasta...nie było gdzie palca włożyć...a my z wózkiem i psem to jakaś masakra była...no ale miałam zaproszenie na przejażdżke po zatoce takim wielkim jachtem więc jak nie można było skorzystać... szkoda tylko, że siostra nie miała gdzie małej zostawić i nie mogła popłynąć...bo była super pogoda i pełen relax... Mam nadzieję, że jeszcze nie jeden weekend bedzie ładny ...jestem dobrej mysli jak Merji... Merji ależ Ty trafiłaś w pogode...pewnie było super... :-) Mój M też ma wypas pogodowy i super widoki....dobrze, że zarezerwowali noclegi w schroniskach pol roku temu bo podobno pekały w szwach w ten weekend a ludzie spali nawet pod gołym niebem... :-) teraz musze wracać do roboty...miłego dzionka życzę....Buziole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba rzeczywiście wszystko wraca do normalności :) Wy rano, a ja wieczorkiem. Brakuje tylko myzyki porannej. Mamajko moja pracownica też była na tym zlocie, ciekawe czy jak to bywa w małym świecie otarłyście się łokciami :D Co do mnie niechęć wciąż przeważa nad chęciami... Po kilku godzinach zwyczjanie mam ochotę zwiać :D Przyznaje, że w poniedziałek zwiałam 20 minut wcześniej... prawda że to nie jest normalne? Może się jeszcze pozbieram i oby szybciej niż później, bo to męczące ;) Jutro chociaż będzie jakiś miły akcent nietypowy, bo będą rozmowy kwalifikacyjne -muszę znaleźć jakieś zastępstwa za moje nieobecne przyszłe mamy. Buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Niedawno wróciłam po zebraniu. Wszystko dobrze, tylko tak potwornie mnie bolą nogi poi całym dniu, że aż strach! Całe lato biegałam w wygodnych butach, jakiś klapkach i teraz nogi uwięzione nawet w wygodnych skórzanych ale zabudowanych butach krzyczą ze zmęczenia. Na szczęście zaczęły się moje zajęcia aerobiku, więc tam szaleję z przyjemnością w adidasach :-). ;-) http://www.youtube.com/watch?v=gCnN4tFHy0A&feature=related

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No Ondin, skoro potrzebujesz muzyczki na poranny rozruch, to polecam mojego ukochanego Staszka :) http://www.youtube.com/watch?v=BSPGrJPc9zQ I udanych rozmów życzę Szefowo ;) W. Sugar, są też buty do pracy niezabudowane a równie eleganckie ;) No ja w każdym razie się nie katuję. A co zakładasz do pracy, tak w ogóle?? Macie jakiś przykaz co do tego jak się ubierać, czy jest kompletna dowolność??? Mamajko, zazdroszczę tego morza.... Choć po moim ostatnim pobycie w Bieszczadach stwierdziłam, że najlepiej mają Ci ze środka Polski. Wszędzie mają "blisko" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Merji :-) Wywołałaś Bieszczady i rozmarzyłam się. Wczesną jesienią jest tam chyba najpiękniej. Teraz słucham Trójki przez internet i zabieram się za uzupełnianie dokumentacji. Jakoś pierwsza kawa nie postawiła mnie na nogi ale może pomału sie obudzę. Co do strojów to nie mamy ograniczeń i narzuconych mundurków ;-). Gdy zaczynałam pracę 14 lat temu, chodziłam w kostiumach takich szytych na miarę, dobrze skrojonych ( miałam wtedy fantastyczną krawcową) i eleganckich bluzkach na co dzień. Z tego co pamiętam nikt takiego stroju nie narzucał , ale takie były czasy i zwyczaje. Teraz na szczęście jest swoboda i mniej oficjalny strój, ale dobre buty pozostały. ;-). To co zakładam do pracy uzależniam od nastroju i od tego czy mam w planie wyjście na salę gimnastyczną - wtedy w spodniach jest mi najwygodniej, w inne dni mogę wskoczyć w spódnicę czy sukienkę :-) Ondin i Mamajko pozdrawiam słonecznie! Zostawiam mocną kawę na dobry początek dnia :-) Dobrze, zabieram się za pracę i znikam. Do miłego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka... Łączę się w bólu z Wami dziewczyny...dzisiaj 3 dzień pracy po urlopie i dalej leń nie chce odpuścić...do tego doszly nieprzespane noce bo mała siostrzenica ma gorączkę nawet do 40 stopni...ma tzw.trzydniówkę...ogólnie sajgon...dzisiaj siostra wraca na swoje śmieci bo jak na złość ma jutro rozmowe w sprawie pracy i musi zostawić dziecko teściowej a to najlepiej we własnych pieleszach... :-) :-) :-) Dzisiaj ide zobaczyć na tzw.spinning tam mnie jeszcze nie widzieli :-) Mam nadzieję, że nie padne na twarz... mój aerobic pod domem narazie jest nieczynny więc muszę coś innego zdziałać... Musze lecieć... Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, teraz coraz bardziej czuję powrót do normalności. Jak miło was słyszeć, a w zasadzie czytać. Co do słyszenia zaś to ponownie zgłaszam, że jako jedyna chyba nie mogę się dodzwonić do Majmac :D:D Powoli za to oswoiłam się z pocztą głosową hehehe Rozmowy kwalifikacyjne część pierwsza za mną. Jedna kandydatka naprawdę fajna, ale jeszcze w piątek kilka osób przyjdzie wtedy zdecyduję. Mamajko ja też nadal mam lenia, już sama nie wiem kiedy mi przejdzie. Merji oj poruszyłaś temat z tym ubraniem... ja niestety musze wygląć dobrze i elegancko co po pierwsze mnoie dusi, a po drugie nie wychodzi. Stąd pewnie mam stały problem z dobieraniem i kupowaniem rzeczy, to co dla mnie fajne nie nadaje się do pracy, a to co musze kupić bo się nadaje to mi się nie podoba... Dla mnie to koszmar!!!!!!!!!!!!! A teraz siadam do zdjęć, wybiorę kilka fajnych i postaram się wysłać :) Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak mi nie powiecie jak skutecznie wysłąć te zdjęcia to nić z tego nie będzie. NIe mam pojęcia jak wy to robicie?!?!?! W każdym bądź razie po ponad godzinie usiłowania poddałam się..... Proszę o instrukcje, nie wiem - jakiś program używacie czy coś innego.... pomocy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×