Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie idealna matka

Nie jestem idealna matka! Idealna mama to taka, ktora...?

Polecane posty

Cala prawdo - chyba lekko przesadzilas. Pokaz mi matke na tym topiku, ktora olewa swoje dziecko i jeszcze jest z tego dumna? Mam ci zaczac pisac jak wychowywany jest moj syn, ile poswiecamy mu czasu i miedzy innymi dzieki czemu ile i co potrafi majac poltora roku? Zdziwilabys sie bardzo ile taki poltoraroczniak juz umie, ale nie bede pisac, bo z kolei wmowisz mi, ze sie chwale. Jesli tak cie zabolal ten temat to w ogole go ani nie zrozumialas ani chyba nie znasz kafeterii i tego, co tu sie zazwyczaj wypisuje :) Headline Burgundy napisalam na ktoryms z tematow rewelacyjne podsumowanie kafeteryjnej mamy. I wlasnie ja mysle, ze ten temat odnosi sie do takiego wlasnie podejscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cała prawda...
Jeżeli kogoś uraziłam to przepraszam. Masz rację, bardzo rzadko przeglądam kafeterie a temat mnie zainteresował, ponieważ mam do czynienia na codzień z dziećmi super nowoczesnych rodziców, którzy w natłoku pracy, kursów, spotkań towarzyskich zapominają, że dziecku czasem należy obciąć paznokcie, zrobić kanapkę do szkoły zamiast dawać 10 zł, które dzieci wydadzą na słodycze, sprawdzić lekcje (żebyście wiedziały jakie dzieci piszą bzdury w zadaniach domowych - nie sprawdza tego nikt) itd...nie będę wypisywała wszystkiego bo nie ma to sensu. Po prostu żal mi potem dziecka, którego rodzice zapomnieli że ma przedstawienie i gra jedną z głównych ról, lub zapomnieli odebrać po basenie (pewnie byla wyprzedaż w galerii) i co najdziwniejsze - te dzieci naprawdę są nieszczęśliwe, one to czują, że rodzice mają setki spraw ważniejszych niż pomoc w zadaniu domowym. Wiem, wiem, wiem, że każdemu zdarzy się zapomnieć ale teraz jedno pytanie: Czy Was kiedykolwiek także ktoś zapomniał odebrać lub zawieść na przedstawienie? Mnie nie, żadną z moich rówieśniczek też nie - teraz są czasy takie że rodzice uważają, że zapłacą i nic nie muszę więcej robić (zapłacą opiekunce, nauczycielowi baletu, karate, angielskiego) a potem zapłacą za drogie PSP czy inne gadżety i to wystarczy, Przepraszam, za zaśmiecanie tematu i jeśli kogoś uraziłam to nie miałam takiego zamiaru. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i znowu wychodzi nieumiejetnosc czytania ze zrozumieniem.Napisałam wyraznie ze zrobiłam mu to niechcacy,nie naderwałam mu skórki specjalnie bo tak mi sie podobało jak robi wiekszosc lekarzy w Polsce >No ale trzeba niestety umiec czytac. To po 1 A po 2 to wcale nie napisałam przekonujaco ze jestem głupia i nie wyjasniłas dlaczego mnie tak osadziłas.Ale akurat na tym mało mi zalezy by to wiedziec. Wychowuje swoje dzieci tak jak umie najlepiej czy bardziej olewajaco czy przejmujaco to wyłacznie moja sprawa. temat był bardzo ciekawy,jak sama autorka napisała humorystyczny i troche z przymrózeniem oka wiec chetnie cos popisałam z paniami ktore załapały o co chodzi. Szkoda ze znalazły sie inne panie ktore lubią osadzac i opluwac zupełnie nie wiedziec po co.Chyba dla ich własnej przyjemnosci. Szkoda bo pisało sie fajnie i czasem mozna było albo cos zgapic albo komus cos podpowiedziec. A karmienie piersią było dla mnie straszne i nie bede sie nigdy wiecej na siłe katowała bo tak tzreba,ani nie bede zmeczona jechała z dzieckiem na basen ani inne temu podobne bo dziecko doskonale wie ze mama tez czlowiek i czasem musi odpoczac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i dziecko tez przez pomyłke zapomniałam odebrac ze szkoły o odpow godzinie a tak poza tym to nie pracuje,zajmuje sie domem i dziecmi/nota bene trójką bo jeszcze mam 13letniego syna adoptowanego z kłopotami wychowawczymi/ ale w tym wszystkim widze tez siebie,swoje hobby,swoje potzreby widze mojego meza i nas oboje i naszych znajomych i staram sie nie zatracic tylko w macierzynstwie bo po prostu ja tak nie umie.Jestem szczesliwsza jesli wiem ze moje dzieci nie sa nianczone do przesady a i widze ze dzieci tez sa zadowolone z takiej mamy i takiego taty bo maz tez podziela to co robie i wychowuje podobnie całą naszą gromadke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j_ulka
haha dopóki nie zaczęły się pyskówki to fajnie mi się czytało o was - nieidealnych mamach Ja nie jestem mamą, ani nie jestem w ciąży, ale w niedalekiej przyszłości chciałabym mieć dziecko. i podoba mi się że mamy nie są takie sztywne ;) nie wiem jak to będzie z dzieckiem ale napewno nie zrezygnuję z pasji na rzeczy dziecka, nie zamknę się w domu bo jest dziecko (są przypadki że matki nie zapraszają nikogo do domu bo jest dziecko) będę z nim wychodzić nie tylko do parku ale też do sklepów - także do galerii i do innych ludzi. Jedyna rzecz do której nie jestem przekonana to TV jedna bajka dziennie jak dla mnie to max, ale też w wieku w którym dziecko będzie już coś czaić :) ale puszczanie tv bez przerwy to nie jest dobra rzecz. Aaa mnie tata kiedyś zapomniał odebrać ze szkoły (miałam może 11 lat) ale po 2h przyjechał ;) i nic mi się nie stało po prostu dłużej siedziałam w świetlicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jesli chodzi o scisłosc pani cała prawda to z wykształcenia jestem nauczycielką i wiem ze mamy tendencje do wymadrzania sie. szewc bez butów chodzi :) zawsze widzi sie tylko czyjes bledy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale o jakiej 'nowoczesności' i 'wyluzowaniu' Wy piszecie dziewczyny? To nie jest żadne jakiś nowy trend w modzie. Moja Babcia wychowywała w ten sam sposób moją Mamę, Mama mnie, a ja tak samo mam zamiar wychowywać swojego syna. To nie jest ŻADNA NOWOŚĆ. Tylko zdrowe, rozsądne, nieprzesadne i logiczne podejście do dziecka jako do człowieka, a nie jajka. W tym temacie nie chodzi o przechwałki matek co to niby chcą pochwalić się jakie są nowoczesne. Bo ja wpisując się tutaj wczoraj nawet o nowoczesności i luzackiej modzie wychowywania dzieci nie pomyślałam. To jest topic dla osób ze zdrowym dystansem, ze zdrowym podejściem do życia. Autorce chodziło o kontrę do tych mamusiek z kafe, które piszą non stop, że TRZEBA karmić piersią, bo inaczej to dziecka nie kochasz, że TRZEBA rodzić sn, bo inaczej nie poczujesz bólu, a przecież trzeba cierpieć dla dziecka! Że z zapałem maniaczki latają przed raczkującym dzieckiem ze ścierą, co by paproszka najmniejszego nie było. Bierzcie życie trochę bardziej humorystycznie, bo smutny ten świat mamy tak patrzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j_ulka
taa są takie - jak dla mnie trochę "wariatki" jakieś niespełnione kobiety które całe życie chcą podporządkować dziecku, które w końcu nie wytrzyma tego poświęcenia matki. Trzeba być normalny ;) żadna skrajność nie jest dobra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łapa , podałam twój przykład ponieważ to czy uszkadzasz swoje dziecko chcący czy nie chcący ni jak się ma do tego tematu , dlatego mi akurat ten wpis utkwił w pamieci - ponieważ o ile nie prasowanie ubranek , puszczanie bajek cały dzień , nie karmienie piersią misiacami - dziecku nie robi przykrości i nie spawia bólu , to akurat naderwanie skórki przy napletku musiało dziecku sprawić ból . I nie mów że nie, bo moja córka miala rozklejane wargi sromowe chirurgicznie i płakała 2 dni przy każdym zrobieniu siusiu - a sklejone wargi to odpowiednik stulejki u chłopca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaaaaaaa.............
wiecie co, ale mówicie o kims z kosmosu, ja nie zna ani jednej takiej matki o jakiej mowa w poscie wyzej. raz tylko o takiej slyszalam kiedys wiec po co sie porównywac do jakiegos mitycznego smoka:) po co sie porównywac wogole? :D a z karmieniem piersia czy podobnymi sprawami, ja na kafe wlasnie zauwazylam odwrotna tendencje - najbatrdziej atakujace sa te osoby, ktore karmia butla mm - jak ktos karmi piersia to zaraz nagonka, ze dojna maciora wlasnie itp, albo poswiecajaca sie pierdolnieta mamuska jak powsraje jakis topik w ktorym jakas laska pisze ze ma problemy z karmieniem tygodniowego noworodka to wsparcie jakie otrzymuje? a takie: chór mamusiek krzyczy - odstaw, odstaw !! po co sie meczysz, ja nie karmie, to glupota itd... dosłownie terror antylaktacyjny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdybym była wrózka i wiedziała ze mu ból sprawie to bym go nawet nie dotykała. A z tej paniki jaką zrobiłam wokół tego to sie lekarze smiali i powiedzieli ze teraz przynajmniej nie bedzie miał klopotów ze stulejka i nie bedzie musial isc za lat kilka na chirurgie na usuniecie skórki. Napisałam o tym zeby pokazaz ze czasem zdaza sie tez niechcacy zrobic dziecku krzywde.Ilez to matek niechcacy upusciło dziecko,albo dziecko spadło im z łózka,kołyski czy bujaczka.I co od razu trzeba okreslac je jako głupie ?Głupie sa te co tak piszą. Nigdy nie mów nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A widzisz, każdy ma inny punkt widzenia odpowiadający swojej sytuacji. I nie mów, że nie ma tu matek potępiających karmienie mm, bo sama osobiście się z tym tu spotkałam. Na jakimś temacie przyznałam się, że nie karmię piersią, nie podając powodów, to mnie tak mamuśki zjechały, że głowa mała. Że pozbawiam dziecka jedzenia (jakbym w ogóle jeść nie dawała), że pozbawiam dziecko bliskości (jakbym nie przytulała w ogóle), że pozbawiam dziecko matczynej miłości (jakby to właśnie moje piersi były jej wyznacznikiem). A na tematach, na których młode mamy pytają jak walczyć o laktację zawsze znajdzie się ktoś za i przeciw. Ja nigdy nie namawiałam do mm, bo sama walczyłam o swój pokarm, ale poległam. Co nie znaczy, że sieję terror antylaktacyjny, bo każdy wybiera to co uważa dla dziecka za najlepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty nie jakas tam pani powyzej z nickiem na pomaranczowo. ale to mało wazne. no chyba zadna normalna matka nie robi krzywde dziecku specjalnie bo przeciez szczepienie tez boli a jednak na szczepienia chodzimy z dziecmi i pozwalamy na zadawanie im bólu. autorko tematu gdzie sie podziewasz ? ? jesli chodzi o karmienie piersią to córke 7 lat temu bardzo chciałam karmic.Niestety po dwu mies meki lekarze juz mi zabronili.Corka miała silna skaze ja odwapnienie organizmu bo nie mogłam nic jesc i musiałam spasowac. Teraz jak urodziłam syna przez druga cc na żądanie juz wiedziałam ze beda klopoty bo w 3 dobie moj syn jadł w szpitalu juz 50ml mleka a moje piersi nigdy potem nie wyprodukowały na raz tyle.Dałam wiec sobie spokój po kilku tyg i nie zaluje bo i dziecko zdrowe i ja psychicznie nie padłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łapa ty musisz być niechcianym
dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie idealna matka
witajcie, temat mial byc przyjemny, ale niestety nie jest i po przeczytaniu reszty odpowiedzi jakos stracilam ochote na wypowiadanie sie:O Powodzenia dziewczyny:) Nie dajcie sie idealnym mamusiom:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lapa nie powinnas
przyznawac sie,ze jestes nauczycielka...pisze sie "umiem" a nie "umie"...:o "umie" pisze sie w trzeciej osobie...tak dla przypomnienia: JA umiem Ty umiesz On/Ona/Ono umie...itd a temat jak kazdy na kafe predzej czy pozniej zamienia sie w wyzywanie i obrazanie innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×