Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość natalia28l...

Mój ukochany zaprosił mnie na swój ślub... :(

Polecane posty

Natala a co to za zaleta, ze schudlas 4kg odkad starasz sie zyc bez niego? chyba, ze sie odchudzasz;) A kiedy ten slub dokladnie bedzie? A ja co moge powiedziec? ukochanego w ciagu calego roku widzialam tylko 10 dni, usycham ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juuuuuuujuu
hej dziewczyny u mnie nic ciekawego...pracuję po 10 godzin, ok 4-5 poświęcam nauce wiec już nawet nie mam sił pomyśleć o nim... życie jest brutalne choć czasem tęsknię oczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JUUUUUUJUUU
Natalia, trzymasz się? zaglądasz tu jeszcze? napisz jak ci idzie;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamska
mój były którego kocham choc to ja z nim zerwalam , żeni się w sierpniu. Jak usłyszalam o tym to zrobiłam sie czerwona. Nie ide na slub bo to przynosi pecha sam mi to powiedział. trzymamy sie od siebie z daleka bo to co było między nami nie wygasło. Szkoda, że on uważa, że nie może jej zranic tak jak ja zraniłam go kiedys:(. Ją kocha 4 lata a mnie kocha 8 lat. czasem sie zastanawiam do czego to doprowadzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kocham innego już ok.18lat:) Od piaskownicy:) tylko Jego. Nigdy nie będziemy razem wiec pamiętaj kobieto-"Warto ogrzać się żeby nie zamarznąć,znaleźć miłość ruszyć z miejsca zacząć kochać" Mam męża ale wiem ze nigdy nie będę żyła tak jak żyłabym z nim. Pogódź sie z tym i zacznij żyć...Dziękuję losowi ze znalazłam takiego człowieka jaki mój mąż... Czasem strasznie tęsknie za tamtym, płaczę, potrafi mnie wtedy przytulic i powiedzieć "głowa do góry".Nie wiem co bym zrobiła bez niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natalia gdzie jestes? chyba coraz blizej jego slubu? mam nadzieje, ze jakos sie trzymasz, powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juuuuuuujuu
oj, autorko zostawiłaś nas w niepewności czy coś się stało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia28l....
nawet niebo dzis placze ze mna... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juuuuuuujuu
to dzisiaj? przykre....... Twoja historia jest dla mnie znakiem, że muszę walczyć by mojego kochanego nie sprzątneła mi jakaś inna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to co Natala? jednak sie ozenil z nia??? no coz... moze i czasem szkoda, ze poligamia jest zabroniona w Polsce, moglybyscie miec go obie dla siebie:) mowie serio!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brebank
Natala, jak radziłaś sobie w tych ostatnich dniach? co się z tobą działo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juuuuuuujuu
już tu nie zaglądasz? nie opowiedzialaś nam jak zakończyla się Twoja Historia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123...000
sledze was od początku i zastanawiam się co stanie się z moim życiem gdy mój ukochany się ożeni...i stało się...wczoraj :'( a ja czuje ze umieram wszystko co kochałam straciłam wraz z tym ślubem ;"((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juuuuuuujuu
ZE MNĄ BĘDZIE TAK SAMO;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123...000
nom :(( głupie jestesmy :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koniec_tematu
To tyle na temat "przyjaźni" między kobietą a meżczyzną. Taka rzecz nie istnieje ! Ale ludzie lubią się oszukiwać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inga745
Ja miałam podobną sytuację. Zerwałam całkowicie kontakt,to on mnie po latach zaczął szukac. Nie chciałam jednak niczego odnawiac.Nie ma sensu. Spotkaliśmy się pogadac. Zdradził swoją żonę i to nie raz,także pomyślałam sobie,że nie chciałabym byc na jej miejscu. U mnie było gorzej,spotykal się ze mną i z tą drugą równocześnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123...000
ech....odwołujący temat to był...... dziewczyny jak potoczyły sie wasze losy?pogodziłyscie sie z losem? czy nadal cierpicie? Ja chyba powoli sie pogodziłam,choc czasem cos zakłuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maaaarionetka
Miłość mojego życia ożeniła się w zeszłą sobotę a ja z udawaną radością bawiłam się na tym weselu.. Spotkałam go przypadkiem 5 lat temu. Zaczepki na parkingu.. Po roku spotkałam go znowu w firmie mojego faceta. Poznał mnie.. Dowiedziałam się że od jakiegoś czasu ma kogoś.. Nawiązał się między nami kontakt.. Czasem się spotkaliśmy na drinka, to znowu wymienialiśmy smsy.. Po jakimś czasie powiedział,że mnie kocha.. Ja go odrzuciłam. Wiedziałam,że jestem w związku i on też,że nie mogę się pchać w żaden romans. Poza tym traktowałam go jak dobrego kumpla.. Z czasem zaczęłam o nim coraz częściej myśleć, odczuwać ogromną zazdrość i tęsknotę.. Zrozumiałam,że to już coś więcej.. Niestety on się zaręczył i ot tak po prostu się ożenił.. Na 2 dni przed ślubem zadzwonił do mnie i coś bredził bez sensu,że chce przyjść do mnie do pracy dnia następnego chociaż wiedział,że mam wolne.. Może to była szansa, którą ja celowo zmarnowałam..? Nie mogę sobie znaleźć miejsca.. Czuję,że oddałam walkowerem swoje szczęście..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maaarionetka
Owszem.. Tylko śluby kościelne trzeba unieważnić.. A to już nie jest prosta sprawa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nanaaaaaaaaaaaa
Mój ukochany facet się ożenił.... Minęło kilka miesięcy a ja nie potrafię się z tym pogodzić... A jeszcze 2 lata temu mówił, że kocha.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×