Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kafeterianka2010

pieniadze nas dziela

Polecane posty

Gość Tralalabum
Oj jak ja nie lubie skąpstwa u ludzi. Sama jestem dosyć hojna osobą, zawsze staram sie dzielić z innymi, dlatego wkurzaja mnie takie osoby jak Twoj chłopak. U mnie i mojego meza sytuacja wyglada tak-on placil wiekszosc wydatkow jak bylismy na studiach, teraz ja zarabiam lepiej, wiec ja place za wakacje, dodatkowe przyjemnosci i pozostale wydatki zwiazane np.z urzadzaniem mieszkania. I nikt sobie niczego nie wypomina. Mamy osobne konta,ale nie ma sztywnego podzialu-ja to, ty to. Układ partnerski. Życze Ci autorko szczęścia w życiu i mam nadzieje, ze u boku kogoś innego, kto bedzie Cie wspieral na kazdym kroku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tralalabum
*hojną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewella2
Ten związek nie ma przeszłości przez ogromną przepaść poglądów w kwestii finansów. Chyba, że będziesz zawsze zarabiać tyle samo co on. Prędzej czy później rozpadnie się wszystko z hukiem. Normalny facet nie narzuca kobiecie na silę standardu życiowego , na który ją nie stać. Albo idzie na kompromis i żyje nieco skromniej aby partnerka miała możliwości na dzielenie się po połowie albo sam doklada więcej jeżeli nie potrafi zrezygnować z życia na poziomie , do którego jest przyzwyczajony. Problem polega na tym, że Twój mężczyzna chyba bardziej kocha pieniądze i przyjemności niż Ciebie. Zobacz, priorytetem dla niego jest żeby odłożyć kasę na wyjazd za granicę żeby sobie ponurkować a nie dostrzega , że Tobie odbiera możliwości odłożenia na wyjazd przez standard życia jaki Ci narzuca. Zastanów się jeszcze kilka razy nad waszym związkiem. Powiedzialaś , że on jest wg Ciebie dobrym kandydatem na męża otóż NIE! Mylisz się. Sknera jest najgorszym kandydatem na męża jaki tylko może być. Zobaczysz, będzie Ci nawet rachunek za lekarstwa dla dziecka przynosił do domu i żądał zwrotu polowy wartości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość netykieta
Oni przecież nie są malżeństwem i ten argument niczym działo wytacza jej facet. Spółka z o.o. Autorko czemu nie odpowiadasz jak cie pytają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak w związku trwającym 3,5 roku i przy mieszkaniu we dwoje macie problemy z kasą to nie widzę sensu dalej kontynuować tą "zabawę".Nie wyobrażam sobie by partner dyktował co mam pić lub jakie produkty kupować lub co gorsze zarzucał mi brak oszczędności przy o wiele mniejszych zarobkach. Dziwi mnie ,że trwasz w tym związku :-/ Ja bym tak nie mogła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tralalabum
Kurde hojną! Dlaczego mi zmienia?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tralalabum
Co za syf z tej kafeterii. Pisze cały czas przez samo h, a zmienia na ch. Niewazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie to nienormalne takie dzielenie wszystkiego na pol. To co ty kurde? Lokatorka? No nie, bo przeciez sex ma darmowy :o Albo wszystko wspolnie, albo nara, bo co to ma byc za partnerstwo? Chore te wspolczesne podejscie do spraw finansowych w zwiazku i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chcesz wyjsc za maz za niego? Spoko, skoro on taka swinia i egoista teraz to hajtnij sie z nim, a potem wez rozwod i pol jego majatku jako zadoscucznienie za te wszystko skromne lata :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hasta la yyyy vista?
Żenujące. Zarabiam 2,5x tyle co mój facet, ale żyjemy na jego poziomie, a jeśli w jakimś względzie życzę sobie wyższego poziomu (np. wakacje), to ja dopłacam, bo jest to - nie ukrywajmy - moje widzimisię, a za widzimisię powinien dopłacać jego właściciel. Nie do pomyślenia, żebym narzucała komuś, jak ma wydawać jego własne pieniądze. :O Ja bym typa kopła w dupsko - za to, że nic go nie obchodzi, w jak trudnej sytuacji Cię stawia. To nie jest materiał na partnera - Ty go nie obchodzisz, pewnie po prostu mu wygodnie; ktoś go odciąża w rachunkach i jest co przeruchać. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka2010
czuje sie dokladnie jak wspollokatorka... plakac mi sie chce, mam juz swoje lata i na sam mysl zaczynania od nowa z niczym dostaje pikawy serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie rozumiem tylko jednego - jak on sobie wyobraza malzenstwo? Wszystko sie zmieni po podpisaniu papierka? Wyjdziecie z kosciola i od razu do banku zakladac wspolne konta? Paranoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewella2
"Dla mnie to nienormalne takie dzielenie wszystkiego na pol. To co ty kurde? Lokatorka? No nie, bo przeciez sex ma " Co Ty bredzisz? Masz mentalność prostytutki czy jak, że z seksem wyskakujesz? Nawet jeśli jest seks to nie jest on ani rodzajem transakcji ani też rodzajem towaru więc zbędnie o nim wspomniałaś. A może zaproponujesz autorce żeby wystawiała faktury na seks? O_o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka2010
zawsze mowil ze lubi kobiety niezalezne, na poczatku mialam lepsza prace, az moje sie pomyslec ze zwiazal sie ze mna zeby miec spokoj z utrzymywaniem kogos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość botozlakobieta
powiedzcie mi czy to ja jestem pojebana bo chyba oszaleje przed chwila widzialam sie z mezem od ktorego odeszlam z powodu jego braku zainteresowania mna i dzieckeim chlanie jaranie koledzy.. rzucil mi dwie stowy i stwierdzil ze mam pozwac go o alimenty i rozwod i wiecej nie dostane kasy dopiero jak mu zasadza alimenty.. spytalam dlaczego ja mam to robic on na to ze w koncu to mi zalezy na pieniadzach..na pieniadzach na nasze dziecko!! ch** z tym ze gdyby nie mala moglabym pracowac i nie bylabym zalezna od nikogo a tak coz kto musi sie nia zajac a jeszcze nie ma dwoch latek a zlobka u nas niema i ch** z tym ze nie przylozyl reki do jej wychowania opieki itd przez prawie dwa lata ale to ja wychodze na mende ktorej zalezy tylko na kasie a w dodatku on sam jak wlasnie stwierdzil nie wie czy to jego dziecko bo moze to byc "dziecko moich kolegow ktorych tak lubie" pluje sobie w brode gdzie ja mialam oczy myslalam ze da sie to naprawic glownie ze wzgledu na dziecko ale on na nia zwyczajnie nie zasluguje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeterianka2010
jestem w kropce..nie chce go bezpodstwnie oceniac i oczerniac, moze on nie wie jak to powinno wygladac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wie i nie chce wiedziec i nic Ci nie da uswiadamianie go. On sie raczej nie zmieni. A Ty albo to zaakceptujesz albo sie z nim rozstaniesz. Ja bym postawila na jasna, konkretna rozmowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciałaś chyba powiedzieć, że nie wie jak to powinno wyglądać twoim zdaniem:) znam parę małżeństw ( nie luźnych związków) gdzie każde ma swoje pieniądze w tym jedno małżeństwo- gdzie mąż jest koszmarnym materialistą ale żona zarabia tyle samo więc żyją sobie dość szczęśliwie nie czytasz tego co piszemy (a raczej czytasz wybiórczo- to co ci pasuje) waszym problemem nie są pieniądze tylko to, że nie dobraliście się pod względem priorytetów i to, że ty w tym związku masz guzik do gadania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powinnaś mu powiedzieć prost że szukał kobiety bogatszej a ty taka nie jesteś i albo to zaakceptuje i weźmie pod uwagę ale powinniście się rozstać bo tak jest tylko myślę, że boisz się takiej rozmowy bo boisz się, że on rzeczywiście odejdzie szukać takiej która mu pasuje wolisz udawać, że to ty mu pasujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laaallllaaa
Autorko a czemu nie jesteście małżeństwem? Co stoi na przeszkodzie? Wiek macie odpowiedni, w sumie ostatni dzwonek dla ciebie na dziecko, wiec czemu nie bierzecie ślubu? Były o tym rozmowy, jak on sie na tą kwestie zapatruje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laaallllaaa
Zwykle tak jest, że kobiety mniej jedzą i mniej wydaja na jedzenie będąc same, więc trudno, żebyś fundowała mu żarcie:). Co do opłat za mieszkanie, płacenie po połowie jest ok. Czemu tak dużo płacisz za telefon? Musisz jakoś zejść z kosztów:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a o do dziecka potrzebny jest ślub??? Z resztą-po co ślub? po co sobie komplikować zycie?? małżenstwo dziś niestety nie daje żadnej gwarancji bezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laaallllaaa
Małżeństwo nie daje gwarancji bezpieczeństwa-racja ale jest deklaracją uczuć i miłości, jest symbolem wyjątkowości związku i głębokich uczuć do partnera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×