Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

X24X

Moja pierwsza ciąża obawy i radości

Polecane posty

U prywatnych lekarzy to nie powinno być limitu bo to nie jest skierowanie na badania po prostu możesz przyjść do przychodni i powiedzieć, że chcesz te i te badania wykonać i płacisz za nie więc nie ma określonego czasu i tak jak pisze Pristina zrób badania świeżo przed wizytą ja tak zawsze robię, że wyniki odbieram dzień przed umówionym terminem. A jeśli masz skierowanie na nfz to nie wiem ile jest ważne, ale mój mąż miał skierowanie ze stycznia w teraz dopiero był pobierać krew tylko nie jestem pewna czy tam w ogóle data na tym skierowaniu była. No to Pristina zostało tyci tyci w każdej chwili się może zacząć, napisz koniecznie jak było :D Ja nie tyle się boję porodu, ale jestem strasznie ciekawa jak to jest, czy faktycznie tak jak oni wszyscy t opisują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziś 16 tydzień się zaczyna a ja tylko wyczekuję tych maleńkich ruchów. Mam nadzieję, że już niedługo coś poczuję:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
hej dziewczyny! Ja wstałam dziś z okropnym bólem głowy, mam nadzieję, że szybko przejdzie bo nie chcę nic brać. Samopoczucie okey :) Podczas ostatniej wizyty Pani Doktor powiedziała mi, ze ze względu na moją wysoką startową wagę muszę przestrzegać diety nisko tłuszczowej, unikać słodyczy bo mogę na całą ciążę przytyć do 9 kg. Zaczynam dziś 14 tydz. Mam w związku z tym pytanie do dziewczyn, które są na końcówce: w których tygodniach trzeba naprawdę najbardziej uważać tzn. od kiedy zaczyna się znaczący przyrost wagi? Pristina odliczam razem z Tobą! Na pewno dasz sobie dzielnie radę!! Jak już będziesz po, na spokojnie w domku, ochłoniesz i znajdziesz minutę napisz do nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem tylko 2 tygodnie przed Tobą więc Ci nie pomogę tym bardziej, że mam budowę raczej szczupłą brzuszek tylko miałam zawsze widoczny, ale od początku przytyłam 2,5kg nie wiem czy to dużo. Jem wszystko i z niczym się nie ograniczam zawsze byłam niejadek a teraz jem tyle co mój chłop :P Ale wychodzę za założenia że jak jestem głodna to jem i się nie zastanawiam teraz co będzie po ciąży teraz mały musi dostać to na co ma ochotę :D A po ciąży się zrobi jakąś dietkę fitness i będzie OK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
x24x zazdroszczę Ci! Ja na razie od początku schudłam 4 kg i nic nie przybyło mi, ale myślę, że to cisza przed burzą :P oby nie aż tak! Jestem ciekawa opinii innych, pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zasadzie największy przyrost wagi jest w 2 trymestrze, mijają dolegliwości z 1 trymestru i troszkę można utyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej!! Jottkaa ja też zaczynałam z wysoką wagą, teraz jestem w 34 tc i przytyłam 3 kg. Prawda, że miałam dużo większy apetyt przed ciążą, ale też od czasu do czasu zjem jakiegoś fastfooda ale Mały rozwija się prawidłowo chyba czerpie z moich "zapasów" ;) Na pierwszy dodatkowy kg czekałam ok 20 tyg. Chyba nawet dłużej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uważajcie też na cukry, żeby nie nabawić się cukrzycy, bo wtedy trzeba przejść na dietę ... ja jestem w 36-37 tyg ciąży i mam na plusie jedynie 5,5 kg, najpierw schudłam a później tylko troszkę przytyłam, w zasadzie to mam tylko brzuszek, w biodra czy gdzie indziej mi nie poszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
Dziękuję Wam za info i uwagi :) Ja mam 20 kg nadwagi, dlatego tak strasznie się boję. Ale mam nadzieję, że dam radę, ale to prawda, mam znacznie większy apetyt teraz niż na początku ciąży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam od początku wielki apetyt:) Ale to mały przytyłyście, mi na pewno zostanie po urodzeniu jak się nie wezmę za siebie, bo u nas to chyba genetycznie tak wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny:) przepraszam że was tak zaniedbuje ,ale teraz więcej leżę bo chcę jeszcze maluszka potrzymać w brzucholku przynajmniej ze 2 tygodnie.Byłam we wtorek u ginki i powiedziała że narazie wszystko ok.szyjka się trochę skróciła,ale mówi że na tym etapie to normalne.Jutro idę na usg więc będę wiedzieć czy mały się odwrócił tak jak powinien, Jottkaa najwięcej sie tyje w 2 trymestrze tak jak ktoś tutaj juz pisał chyba asia,ja jestem na końcówce można powiedzieć i przytyłam 10 kg i myslę że będzie tyle:) Pozdrawiam wszystkie brzuchatki:0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jottkaa - z tego co widzę w książeczce ciążowej to najwięcej po I trymestrze i ja przytyłam... zdarzało się nawet 3 kg na miesiąc:P (oczywiście Pani położna się wtedy darła, że za dużo) ale biorąc pod uwagę to że miałam niedowagę przed ciążą a przytyłam ostatecznie 14 kg to nie wydaje mi się dużo:) właściwie w 25 tygodniu ważyłam tyle ile powinnam normalnie ważyć do mojego wzrostu. Pod koniec ciąży waga mi stanęła od 34 tygodnia ciągle tyle samo jest i już nie rośnie:) trzeba jeść z głową wiadomo, ale nie można postować! Ja specjalnie jadłam wszystko, żeby mała jeszcze w brzuchu się przyzwyczaiła do różnych smaków :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
najważniejsza jest samodyscyplina :) oczywiście wszystko z umiarem i powinno być dobrze. Mam największy problem z "małym głodem" miedzy posiłkami - w doborze przekąsek, ale staram sobie jakoś radzić - dobrze, że lato przed nami! Z kolei cieszę się, że ograniczyłam zdecydowanie słodycze, które przed ciążą niestety pochłaniałam. Dzisiaj i jutro mam trochę pracy biurowej, za to planuję wolniejszy weekend i grilla ze znajomymi. W sobotę trzasnę małe sprzątanko i mam nadzieje skorzystać z tej pięknej pogody. Do usłyszonka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny:) pisze dopiero teraz bo caly dzien z moim Dominikiem siedzialam, bylismy nad zalewem na kocyku a pozniej gotowalam obadek.robilam dzis zupke koperkowa, pyyyycha! a moj luby sobie zazyczyl ryz z truskawkami. co do wagi to ja poki co tez nie tyje a lekka nadwagr tez mam wiec w sumie ciesze sie z tego. ale moj apetyt jest zerowy i bardzo malo co jem, tak czasami to sie obwiniam o to ze jem za malo witaminek dla dziecka... ale naprawde nieraz wmuszam cos w siebie na sile, staram sie do jedzenia kupowac naprawde dobre rzeczy a mimo to strasznie ciezko jest miec jakis "głód". myslalam ze w ciazy to bedzie jakos inaczej. a ja poprostu jem bo musze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też tak kiedyś miałam zanim wyszłam do szkoły to mama nade mną stała przez pół godziny żebym pół kanapki zjadła. Chciałabym kiedyś wrócić do tych czasów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
Cześć dziewczyny! U mnie poranek zaczął się silnym ale i krótkim deszczykiem wiosennym, nie zdążyłam nawet ściągnąć prania z ogrodu bo lunęło jak z procy! Na śniadanie zrobiłam dzisiaj biały twaróg z rzodkiewką, pomidorem, szczypiorkiem i sałatą :) palce lizać - ograniczam chleb więc była mega cienka kromeczka 100% żytniego. Nunusia podaj przepis na Twoją koperkową, może zrobię dzisiaj na obiad bo po Twoim poście naszła mnie ochota na zupę, a od 2 dni zajadam młodą kapustę z kaszą. A kopru u mnie pod dostatkiem, więc koniecznie napisz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam :) ale sie wyspałam :) jottka koperkowa robilam standardowa:) najpierw bulion doprawiasz porzadnie (do koperkowej pasuje duuuuzo maggi) i jak juz Ci sie ten bulion zrobib to wrzucasz posiekany koper, zagotowujesz i zabielasz smietanka:) i pycha! najwazniejsze zeby nie gotowac kopru bo sie zrobi brazowy... tylko zagotowujesz i wylaczasz, ja jadlam z ryzem ale mozna tez np z lanym ciastem...do smietany mozna tez wbic jajko i dopiero do zupy ale ja tam wole bez niego:) zupki zostalo mi na dzis wiec mam obiad z glowy, moj pan w pracy ale mimo to na kolacje znow zazyczyl sobie tych truskawek hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
Nunusia, czy ten bulion gotujesz tylko na kostce rosołowej czy na jakimś mięsku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze robie na miesku, najczesciej jest to nozka z kurczaka+ kostki rosolowe, pozniej zawsze doprawiam zarenkami smaku i zupa wychodzi pycha:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierze
O rany..jak gorąco...wymiękam :-( aż nawet nie chce mi się wyobrazić jak to bedzie latem, kiedy bedzie ponad 30 stopni a ja juz wtedy z brzuszkiem bede chodzic.... A u mnie od wczoraj mega ochota na pomidorową..cały garnek ugotowany, dobierałam się wczoraj ze 3 razy i ciągle mi mało :-) A do tej koperkowej zupy to jaką śmietanę dajecie? 18% czy 30%? pomysł całkiem całkiem, trzeba by wypróbować :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
ciagle nie wierze - rzeczywiście gorąc i duchota - napisz też swój przepis na pomidorową, bo moja już mi trochę brzydnie :) a też uwielbiam tę zupkę. Koperkowa u mnie właśnie się gotuje. Zgodnie z przepisem Nunusi, też robię na nóżce kurczaka i z dodatkiem ryżu. Wkroiłam też marchewę, żeby było więcej wkładki. Ja dodaję do zup 12% jakoś mam obawy przed tłustymi śmietanami. Później napiszę Wam mój przepis na pyszne danie makaronowe ze szpinakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciagle nie wierze ja daje 12%, kupuje taka do zup i sosow i jest ok:) najwazniejsze zeby jej nie zagotowac bo sie smietana zetnie:) ja sie wczoraj zagapilam i mi sie troszke sciela ale ja trzepaczka rozklepalam i byla ok :) u nas w krk jest 30stopni w cieniu, patrzylam przed chwila na termometr, mialam isc na male zakupy ale narazie pasuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
ja już po zupci :) wyszło pysznie - mój mąż stwierdził, że to taki biały rosołek ale też mu smakowało i się zajadaliśmy. Nawet zostało nam na jutro. Młodą kapustkę zjemy później na II danie. Jak mi się już w brzuszku zupka ułoży to idę na małe leniuchowanie do ogrodu na leżak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to sie ciesze ze smakowalo:) ja sobie tez zaraz moja odgrzeje, moj M nie lubi zup... tzn lubi ale nie je, on musi zjesc cos konkretnego "na mase" hehe co jak co ale przez 3lata przy mnie przytyl 20kg heeh smieje sie ze wczesniej nie mial kto o niego zadbac :) ale ja zawsze jak gotuje to jemu duzo, wychodze z zalozenia ze chlop musi sobie pojesc, a on nie odmawia:) tylko sie wybredny zrobil przy mnie bo mu za bardzo dogadzam, ale ja uwielbiam gotowac, w kuchni czuje sie spelniona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jottkaa też się cieszę, że ciepło się robi bo będzie dużo owoców i świeżych warzyw w końcu:) W ciąży jadłam całe tony słodyczy, przez ostatni miesiąc spasowałam i jem albo wafle ryżowe albo te batoniki fitness z czekoladą czy cini mini:) . co do samej pogody, to fakt będzie Wam na pewno trochę ciężko z brzuszkami w lato;/ pamiętam pierwsze majowe ciepłe dni to cała zdyszana wracałam do domu, no ale na szczęście to tylko max 3 miesiące:) zostało nam wg miesiaczki 5 dni do terminu:P ale nic nie zapowiada porodu:) mała wierci się jak wcześniej:), już nie kopie tylko się śmiesznie wyciąga, dokładnie czuję nóżkę pod skórą, śmieszne uczucie:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pristina,5dni... to juz takie odliczanie zostało...złapie Cie w najmniej oczekiwanym momencie:) ale juz niedlugo Twoja coreczka bedzie z Toba :) sciskam mocno:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierze
A widzicie..a ja do wszytskich zup daje śmietanę 30%, mozna ja bez obaw zagotowac i sie nie zetnie. To mój taki mały trik...chłopak wcześniej jak mu mamusia gotowała nawet na zupy patrzeć nie chciał, a ze mną wcina, choć zabielone 30% :-P Pomidorowa: wywar z miesa(lub na kostkach), marchewka, koniecznie korzen od pietruszki, przecier pomidorowy,a na koniec właśnie smietana 30% i duzo koperku lub zielonej pietruszki. Pristina i ja zycze szybkiego rozwiązania i zazdroszczę że właściwie już za parę chwil będziesz trzymać swoje maleństwo w ramionach :-) My konczymy dopiero 13 tydz, jeszcze nie marze nawet o pierwszych kopniakach, a co dopiero mówić o porodzie :-) Póki co biorę 2 dzień Duphaston w mniejszej ilości i jak na razie bogu dzieki nic złego się nie dzieje :-) Ależ truskawki to ja bym zjadła, i chłodnik za mną chodzi, i twarozek z rzodkiewka i szczypiorkiem..ech.... :-) :-) :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciagle nie wierze... wiesz moj kucharz wiec sie w pracy naoglada tych zup, i roznych "macznych" rzeczy wiec ja tego w domu nie robie, u mnie sa przewaznie miesa roznego rodzaju lub makarony(dla niego) a ja sobie lekkie zupki robie bo je uwielbiam :):) a poza tym to kawal chlopa i byle zupka sobie nie poje hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
Witam sobotnie! Ja zaraz uciekam na zakupy po spożywkę, potem małe sprzątanko i grill. Mam nadzieję, że po porannym deszczu nie będzie już wieczorem niespodzianek :) Odnośnie mężów i chłopaków.. to mój M. przy mnie to chudzinka :) waży ok 70 kg, ma dlugie, ciemne kręcone włosy więc wszyscy nie dają mu nawet 20-stki! Czasem ma problem, żeby winko czy szampana w sklepie kopić. Niestety na kuchni nie zna się wcale, tylko na konsumpcji - wciąga jak odkurzacz :) Śmieję się, że w zaawansowanej ciąży będę chodziła pod rękę z młodszym bratem. Ogólnie jesteśmy skrajnie różni, ale chyba to nas tak bardzo ze sobą trzyma i ja po prostu nie widzę dla siebie miejsca na tym świecie, gdyby go nie było przy mnie. Miłego weekendu Mamusie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewuszki:) a ja sie z rana nawkurzalam bo internetu nie mialam,ale juz dzwonilam do nich i mi odblokowali, boze nie dosc ze czlowiek placi to jeszcze beda w gumy grac! jottka jak widzsz przeciwienstwa sie przyciagaja :) my to sie w sumie mamy bardzo duzo wspolnych cech, wspolne upodobania. ale nie zawsze jestesmy zgodni... chociaz maly kryzys nam minal i teraz zdnia na dzien jest coraz lepiej... on jest raczej takim chlopakiem z pod bloku, ale rozni sie od nich baaardzo, nie pije wogole nie pali, do domu leci do mnie szybko a z kolegami bardzo zadko sie widuje, na imprezy go nie ciagnie i "w rozowym nie chodzi" tak bym go mogla opisac:) dlatego zastanawiam sie jak bedzie wygladal z malenstwem na rekach hehe jottka milego grila zycze i udanej pogody! ja bede miec dzis meczyk do ogladniecia, akurat sie skonczy i moj M przyjdzie z pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×