Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kolejna głupia

kolejna głupia

Polecane posty

Gość Kolejna głupia

Pisałam już wcześniej ale nikt mi nic nie napisał, próbuję ponownie: Byłam z facetem o 6 lat starszym i na początku był cudowny,kochany, dbal o mnie, sex z nim byl nieziemski czulam sie wyjątkowa i nagle klops... Pił codziennie i tygodniami dochodzil do siebie, wydawal na alkohol ostatnie pieniadze. Wyzywal, szarpal i bił, dusil i twierdzil,ze to moja wina. Uciekalam kilka razy i wracalam. Scenariusz byl taki sam. Gdy znow odchodzilam to prosil,blagal,mowil ze kocha,przepraszal itp. Gdy to nie skutkowalo grozil,wyzywal łapał mnie po miescie i lał. A potem pisal,ze sie zabije. Zawsze wracalam. Dzis mija ponad rok odkąd ucieklam. Mam meza,ktory pomogl mi wyjsc z tego. A ja... I tak mysle o tym potworze i mam sporadyczny kontakt z nim. Kocham go dalej,bardzo i boje sie siebie. Ostatnio go widzialam. On przez ten rok ciagle przepraszal i prosil i pisal jak mnie kocha, nie mial zadnej innej dziewczyny. Taki zwiazek to gorzej niz uzaleznienie. Kazdego dnia walcze ze soba by do niego nie wrocic. Nie wiem co bedzie... Nawej teraz jestem na tym forum i szukam wsparcia. Walcze ze sobą,zeby do niego nie zadzwonic, nie napisac. Ciezko mi... Najgorsze jest to,ze tych zlych chwil juz nie pamietam i mam tylko obraz cudownego faceta i czasem mysle,ze to moja wina,ze moglam to wytrzymac a on moze by sie zmienil. Wiem,ze to chore ale nie umiem inaczej Dzis 5 rano, mój mąż wychodzi do pracy a ja sięgam po telefon i pisze temu potworowi, ze nadal go kocham... On ma wylączony tel. Do teraz spalilam ponad pol paczki papierosów. Nie wiem jak mam zyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość puknij sie w ten glupi leb!
Frajer twoj maz! Moze kaz mu sie upic, kaz mu sie bic, poniewierac to moze meza pokochasz tak bardzo jak tego drugiego. Zal mi cie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolejna głupia
:( to moja osobista tragedia :.(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolejna głupia
pomóżcie, ratujcie, wytłumaczcie mi to jakoś , nie radzę sobie, ze sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To Sie Leczy
Moze nie masz powazniejszych problemow i sie rozdrabniasz. Swoja droga dla mnie masz jakies zaburzenia pscyhiczne. Dlaczego kobiety sa takie glupie????!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolejna głupia
wie, że to jest chore, głupie i beznadziejne i naprawdę staram się jak mogę zapomnieć o nim, nie myśleć nie kontaktować się al to jest silniejsze ode mnie. Od roku walczę ze sobą i na razie jest ok, ale to nie przechodzi i nie wiem ile jeszcze wytrzymam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczerze?
Ten potwór się nie zmieni, nawet jak do niego wrócisz znów będzie pił, wyzywał i bił Cię. Chcesz żyć w piekle do końca życia? Powodzenia, albo on Cię wykończy albo doprowadzi do takiego stanu, że sama ze sobą skończysz, mając jeszcze poczucie winy, że skrzywdziłaś i siebie i swojego męża, zostawiając go dla takiego śmiecia. Zerwij z nim całkowity kontakt i idź się leczyć u specjalisty, bo nikt tu na forum Ci nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvbn
kobiety czy wam pracy brakuje z rana ?musicie fantazjowac? ZA MYCIE OKIEN SIE BRAC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co tu tłumaczyć ? Jeśli masz odrobine rozumu w głowie to go zostaw w huj ;/ A jeśli uwielbiasz być tak traktowana i nie masz w ogole szacunku do siebie , to dalej z nim żyj :) Nic dodać nic ująć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość korwentka
pomysl o terapii jestes osobą która uzalezniła sie od adrenaliny w tamtym zwiazku. jesli twój rodzic ojciec lub matka pili to napewno masz współuzaleznienie i jestes DDA tylko pomoc terapeutyczna cie uwolni i bedziesz mogła na męza obecnego spojrzec zdrowymi oczyma ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolejna głupia
teraz mi lepiej jak czytam, te wypowiedzi, muszę być silna. tylko najgorsze jak jakiś drobiazg czy szczegół przypomni mi jakąś miłą chwilę z nim to jakoś tak żal, czuję taką nostalgię ,sentyment..... Każdy dzień jest walką ,może kiedyś zwycięże....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wroc do tamtego
on na pewno cie tak bardzo kocha, tak mocno, ze az go rozpiera, zeby ci przysunac piescia my ci nic tutaj nie mozemy wytlumaczyc, przekonac ani odradzic wroc do niego, to ci on to piescia lepiej wytlumaczy i zostaw meza, bo sie dla takiej jak ty dobry czlowiek marnuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Biedny mąż i głupia, współuzależniona cipa - nie mam innego określenia dla ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej glupia
Jak cie tak korci do nigo bo przypominasz sobie mile z nim chwile( ile ich bylo ???ach i och) to przypomnij tez sobie ile bylo tych zlych:O Nie oszukuj swojego chorego mozgu, pamietaj wszystko dobre i ZLE. I skupiaj sie na ZLYM. Swoja droga psycholog by sie przydal :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolejna głupia
dodam jeszcze, że tamten facet nie ma wykształcenia (niepełne zawodowe), nie ma pracy i chyba nie zamierza szukać, nie ma prawka bo mu już dawno zabrali za alkohol i wypadki, ma masę długów, KRD go ściga, mieszka u ojca, razem chleją, a ja mimo to widzę w nim człowieka i nie umiem docenić męża, który jest na wysokim stanowisku, nie pije, jest uległy wobec mnie bo mam zawsze co tylko chcę, a dalej jest mi źle..... Muszę wziąć się w garść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolejna głupia
widzę wszyscy szczęśliwi, nikomu za bardzo się nie chce zawracać głowy takimi problemami jak moje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tu nie chodzi o nasze szczęście, tylko o twoje. A tylko ty możesz coś z tym zrobić. Cokolwiek napiszemy, decyzja i tak należy do ciebie. I tak zrobisz, jak zechcesz. Nie zwalaj ani winy, ani też odpowiedzialności na nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla mnie to
ty jesteś pierdolnięta i tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolejna głupia
jestem nieszczęśliwa i mam problemy, ale pisać tak, od razu, że pierdolnięta...... Może kiedyś znajdziesz się jakiejś trudnej sytuacji i będziesz szukał pomocy i zrozumienia ,a ktoś Ci powie że jesteś poprostu pierdolnięty - fajnie będzie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddddddd
KOlejna, obrazasz sie, ze ktos napisze Ci, ze jestes pierdolnieta. OK. Ale teraz wyobraz sobie, ze jestes inna osoba, napotykasz ten temat i czytasz o pijacym potworze bez pracy i przyszlosci, super mezu, ktora nieba chce autorce przychylic, a autorka zamiast pokochac sie rano z mezem to lapie za komorke i pisze jakiemus moczymordzie, ze go kocha. No i co bys powiedziala o takiej kobiecie?? Co bys jej poradzila??? Zrob sobie taki eksperyment, badz kims inny i poradz tej kobiecie cos sensownego...a potem moze posluchaj samej siebie:) Ja tez bym Ci radzila do psychologa lub jakiegos terapeuty. To jest jakies uzalezenienie. I pomoc tu od profesjonalisty by sie przydala!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana, co innego powiedzieć o osobie, która na własne życzenie żyje z potworem, kanalią i brutalem? Normalny człowiek NIE CHCE tak żyć. Normalny człowiek nie ucieka w małżeństwo przed kimś. Jesteś nie tylko głupia, ale i podła. Unieszczęśliwiasz dwie osoby: siebie i męża. A on nie zasłużył na to, żeby dostawać cięgi za alkoholika, który ma w dupie cały świat łącznie z tobą. Jesteś współuzależniona a to się leczy! Naprawdę żal mi twojego męża. Niewinna osoba a będzie cierpiał, jakby czymś zawinił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×