Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kasandra**

tęsknie za kochankiem

Polecane posty

Dobre pytanie. Czy jest szansa ze jestes w stanie znowu zakochac sie w swoim mezu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_teskni
Nigdy nie czulam tego co czuje do Niego awet do mojego meza. Rozstalismy sie ze zwgledu na dzieci. Nie chce rozwalac rodziny ani On, w sumie dzieci sa najwazniejsze a ja jestem wstanie poswiecec dobro mojego malucha nad swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_teskni
A meza? Nie wiem co do niego czuje, napewno przywiazanie i sympatie ale napewno nie milosc. To uczucie juz dawno wygaslo jeszcze przed spotkaniem kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
ona_teskni- u mnie jest dokładnie tak samo tylko ja mam dorosłe dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozgrzej mi mózg
Skoro Twoje dzieci są dorosłe, to nie musisz się tak bardzo obawiać, że przeżyją Twój ewentualny rozwód. Gorzej z kochankiem, który ma małe dzieci. Coś mi się wydaje, że nie do końca chciałaś się z nim rozstawać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
chcielismy oboje a ja tym bardziej bo On młodszy i to duzo i co wtedy na to moje dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mozna calego zycia
poswiecic dla dzieci, dzieci nie beda szczesliwe jesli ich matka nie bedzie, tym bardziej, ze sa juz duze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
teraz juz po fakcie,juz sie rozstalismy a przeciez nie bede Mu słała smsów ja napisałam tu o mojej tesknocie za Nim jak sie z tego "wyleczyc"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
i widze teraz ze nie jestem sama Dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozgrzej mi mózg
Boisz się, że powiedziałyby, że matce odbiło na starość? A co to ich interesuje? Są już dorosłe, nie musisz im mówić, jak mają żyć, a oni Tobie tym bardziej. Facet jest młodszy, ale go kochasz. Prawdziwym problemem jest jego rodzina. Skoro on wybrał rodzinę, to mówi się trudno. Dobrze to świadczy o nim i jego poczuciu odpowiedzialności za dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
dokładnie tak mysle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mstico
kasandra zostaw meza i wroc do kochanka poki nie jest za pozno dzieci dorosna a ty mzoesz pozniej zalowac do konca zycia tez mialem podobna sytuacje bylismy razem rok i rozstalismy sie ale po 3 miesiacach sie okazalo ze zyc bez siebie nie mozemy i teraz planujemy slub

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mstico
moja luba jest starsza o 10 lat btw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
nie bede Mu słać smsów, tak musi zostac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mistico
teraz tak ci sie wydaje a pozniej bedziesz zalowac 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_teskni
Moj kochanek jest starszy ode mnie o 3 lata. A ja jestem jescze mloda, bo przed 30. Ja mam malutkie dziecko, podobnie jak i On. I mimo tego szalenstwa jakie Nas ogarnelo wybralismy rozsadek :( Szkoda, ze nie mialam go jak po raz pierwszy spotkalismy sie w realu. Tesknie strasznie za Nim, ale podobnie jak Kasandra nie moge wrocic i zaczac wszystkiego od poczatku. Chociaz bardzo, bardzo chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
ona_tęskni Nie mozesz wrócic a macie po 30 lat? Dlaczego tego nie rozwalc i byc razem. Takich zwiazków a potem rozwodów jest tysiace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona z problemem
Spójrzcie na to z tej strony... Ja np. wam zazdroszczę. Zazdroszczę, że to już za wami. Ja jestem w trakcie. A uwierzcie, że wolałabym być po. Mam fajnego męża, kocham go - naprawdę. Wdałam się w głupią sytuację :-( i teraz oprócz fajnego męża, mam fajnego kochanka :-P. Chciałabym to skończyć, próbowałam już kilka razy. Nie przewiduję innej opcji, jak tylko zestarzeć się ze swoim mężem. Tylko, że ja mogę sobie myśleć tak teraz - bo znowu jestem pewna, że to skończę - a jak on przychodzi do mnie, to słabnę i znowu ulegam :-(. Niech ktoś mnie zbluzga, opierdoli na maksa, żebym w końcu zrozumiała, że mam to skończyć !!! Nie, nie kocham go. Nie tęsknię za nim, jak go nie widzę, ale jak widzę - to wtedy nie mam woli :-(. Już wolałabym tęsknić za kochankiem, niż czuć się jak świnia względem męża :-(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona z problemem. Miałam to samo. Zawsze zostawialam otwarta furtke do powrotu, zawsze wymiekalam przy nim a potem leczylam sie z tego 2 tygodnie, teraz juz nie ma opcji, przestraszylam sie bolu meza bolu dzieci i zrobienia z zycia totalnego pierdolnika. Tesknota jest straszna, ale wyrzuty sumienia jeszcze gorsze. A wyleczenie- zajmuje tak z grubsza 2 lata, bo jak cos jest zakazane to jest jak nalog niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki sam
jestem w takim samym stanie.minelojuz sporo...ponad dwa m-ce i wciaz o nie mysle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona z problemem
ariete, Dzięki, że się odezwałaś. Jesteś dla mnie nadzieją, że po wszystkim można wrócić do normalnego życia. Tylko, że jak go nie ma - to ja naprawdę nie tęsknię. Problem z tym, że on potrafi być u mnie (niestety mam taką możliwość w pracy) nawet 5 razy w tygodniu. Nie mam nawet kiedy zatęsknić. Byłby świetnym facetem na życie, ale oboje jesteśmy zajęci. Ponadto mój mąż też jest rewelacyjnym facetem na życie. Nie chcę więcej go oszukiwać, nie chcę tak żyć (jak jeden wielki wyrzut sumienia :-().

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
no jak my oboje bylibysmy w tym samym wieku mniej więcej to zdecydowanie juz jestesmy razem ale miedzy nami jest taka "smieszna" róznica wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasandra, a jak się układają jego relacje z zona? ona z problemem, napisz do mnie na maila, bo nie chce odbiegac od watku kasandry: ariete0@o2.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumię. Ja byłam z facetem 11 lat. Zostawił dla mnie żonę i dziecko chociaż nigdy mu nic nie obiecywałam i o nic nie prosiłam. Ja nie byłam w stanie odejść od męża. Teraz mój kochanek mnie zostawił znalazł sobie młodszą o 9 lat. Powiedział że nie będzie wiecznie tym drugim. Jest z nią szczęśliwy podbono. Widuję ich jak spacerują za rękę . Serce mi wtedy pęka ale cóż . Czasami napisze jakiegoś nic nie znaczącego smasa do mnie i tyle . Minęły już prawie 2 lat a ja wciąż tęsknie. Co robić? jak dalej żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ba-nia
i jak sobie teraz radzisz w malzenstwie powiedz a moze raczej podpowiedz bo tez zyje a takiej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniołek.....
Jestem w bardzo podobnej sytuacji :-( jestem z NIM ju ponad 2 lata, postanowiłam z nowym rokiem z nim zerwać i co ??? Chyba ze 100 razy już od stycznia odchodziłam i w kółko wracałam :-( też amy rodziny i dla ich dobra powinnam zapomnieć, ale jak zapomnieć jak kocha się do szleństwa :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest strasznie ciężko ja wciąż myślę o nim .Mam dwoje dzieci staram się zająć czas obowiązkami domowymi , spotkaniami z koleżankami chodzę na fitnes i siłownię. Robię wszystko żeby zapomnieć ale jakoś nie wychodzi. Też tak masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasandra**
nie mam pojecia jakie On ma relacje z żoną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do Aniłka. Ja już dwa lata staram się zapomnieć i nic jeszcze czasami mam okazję ich spoptkać i wtedy dopiero sercve krwawi bo było tak pięknie a teraz jest inna na moim miejscu. Koszmar może kiedyś uda mi się zapomnieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_teskni
Ba-nia wspolczuje. Ja mam to szczescie, ze mieszkamy po obu stronach miasta, i raczej nie spotkamy sie chociaz los bywa okrutny i czasami znowu moze nam skrzyzowac drogi. Jak bym go teraz spotkala to chyba powiedzialabym co czuje i ze jest mi tak potwornie zle. Ale napewno zadna z WAS nie przyprowadzila kochanka do domu, a u mnie byl i to nie raz! Czasami lapie sie tym, ze przytulam sie do kanapy i glaskam miejsce na ktorym zazwyczaj siedzial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×