Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Adusia525

samotność po 30-tce

Polecane posty

Gość Adusia525

czy ktoś też ma ten problem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejny grubas 175cm/170k
tez tak mam.No ale ja jestem brzydkim grubym wieprzkiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam prawie 40 tke i od 7 lat jestem sama (z corcia ) Wieczory czasami sa smutne .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejny grubas 175cm/170k
samotnosc grubasa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
beznadziejny - żyj a nie myśl o tym że jesteś samotny- szkoda życia, ono jest tu i teraz. Myślisz że piękni są szczęśliwi, że ludzie w związkach pieją ze szczęscia i zachwytu? Jakże mało wiesz o ludziach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejny grubas 175cm/170k
Ja jestem sam,nikt mnie nei chce.Nie dziwie sie,kto by chcial takiego grubasa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem kto by chciał. Ja jestem sama, mój własny wybór, 3 lata temu odeszłam po 8 latach i nadal jest mi dobrze z tą decyzją. Życie jest fajne, nie warto się dołować samemu. Grubasa może by ktoś i chciał, ale marudy to na pewno nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejny grubas 175cm/170k
maruda nie jestem.Dzis mam dzien uzalania sie.Potrafie rozbawic kobiete,otrafie flirtowac,niestety wyglad osobisty stawia mnie na przegranej pozycji.Nie mam porblemow z higiena,i czystymi ciuchami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, czyli to zły dzień uffff trzeba było od tego zacząć a nie nadawać sobie tak zdeterminowany nick :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejny grubas 175cm/170k
beznadziejny sie zgadza z dzisiejszym dniem.Reszta tez sie zgadza.Jutro ebdzie grubas,ale nie beznadziejny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze, tego się trzymajmy. muszę już opuścić wirtual, czekają tańce. Może wpadnę koło 21szej. A dzień może da się jakoś osłodzić - dobry film, muzyka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejny grubas 175cm/170k
moze,ale nie sam:(Niestety pewnie dzis tez bede sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turbina
beznadzieny, głowa go góry, nie ma co biadolić bo życie jest za krótkie. myślę, że po prostu nie trafiłeś na odpowiednia kobietę.. mój mąż ma jakieś 150 i kocham każdy jego kilogram:) powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem sama. Dobrze sobie radze z tą samotnością, ale może to dlatego, ze dość często trafiają mi się przelotne znajomości z morszczynami, którymi wszak dość szybko przestaję być zainteresowana. Po prostu nie trafia się ten właściwy i co począć? Doszłam do wniosku, że dobrym rozwiązaniem jest zająć myśli wszystkim innym, tylko nie swoją sytuacją osobistą. Przecież bycie pojedynczym nie powoduje dolegliwości, chyba, że takie, które sami generujemy rozczulaniem się nad sobą Inna sparwa, ze czasem bardzo smutno :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość salianka
W psychologii mamy rozróżnienie dwóch pojęć SAMOTNOŚĆ - stan faktyczny, obiektywny, gdy nie ma wokół Ciebie ludzi OSAMOTNIENIE - stan subiektywny, gdy ilość lub jakość kontaktów interpersonalnych nie dla Ciebie niewystarczająca. Rozejrzyj się - może jest obok bliska osoba, którą odtrącasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bliskoidaleko
samotność po 30 jest tylko i wyłącznie na własne życzenie ja rozumiem że można nie znaleźć sobie partnera, ale żeby nie mieć znajomych czy przyjaciół to trzeba się do tego przyłożyć sama mam kilka koleżanek po 30stce i one nigdy nie mają chęci wyjść na miasto, kawę czy spacer..jeżeli już to zakupy. Tylko to je uszczęśliwia, że buty będą do kolczyków pasowały :O Po takich spotkaniach tylko zdołowana byłam, bo ciąle narzekały, ze są same, samotne, że je coś boli, że deszcz pada, albo słońce za mocno grzeje...:O I się wkurzyłam i więcej nie namawiam. Jedynie wysyłam sms raz na miesiąc ze standardowym pytaniem "co słychać". Także proszę się zastanowić nad tą samotnością czy aby sami do niej nie ciągniecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bloskidaleko masz rację, dlatego napisałam wcześniej że samotnośc to nie problem. Ja teraz mam niesamowicie bujne życie towarzyskie, w zasadzie cieszę się jak mam okazje w weekend w domu sama posiedzieć. PRzecież nie tylko partner ma nam zapewniać towarzystwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inkaxx
a ja mam meza ,dziecko ,prace i tez sie czuje samotna !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inkaxx - to może z Tobą coś jest nie tak, nie umiesz zapełnić pustki. Czasem jest się taką melancholijną osobowościa, nie wiem jak tam z Tobą jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Czy można sie do Was przyłączyć? Ja też samotna i po 30tce :). I też nie mogę trafić na tego właściwego :). Nie narzekam, bo mam ciekawe życie, ale ukochany by się przydał :). No i niestety większość znajomych albo ma już dzieci albo desperacko kogoś poszukują, więc czasem mi sie zdarza zostać w domu, bo nie mam z kim wyjśc zwyczajnie, chociaż jeszcze są to rzadkie przypadki ;). Pozdrowionka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Moraira :) No ludzie lubią się nakręcić i potem nie istnieje dla nich nic poza celem przewodnim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja rzeczywiście nigdy nie wychodzę na tzw miasto, bo po prostu w mieście, w którym mieszkam nie ma to żadnego sensu, a może mi jedynie przysporzyć pewnych niedogodności z uwagi na niski stopień anonimowości :) jednak wybrałam lokalizację jaką wybrałam i teraz trochę ciężko wszystko rzucać i jechać w niewiadomą siną dal w poszukiwaniu partnera. Zawsze się podobałam mężczyznom, ale długo tez myślałam, ze dzięki temu nawet po kolejnym zerwaniu ktoś odpowiedni się trafi. Jakże się pomyliłam.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej! Green Eye dziękuję za miłe przywitanie :). Wiecie, mnie też brakuje mężczyzny, czułości , przytulania :), ale zauważyłam taką prawidłowość, że jak ma się towarzystwo, zajęcie, pasje, to brak tego faceta w ogóle nie przeszkadza :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kachaaaa88000
ale zauważyłam taką prawidłowość, że jak ma się towarzystwo, zajęcie, pasje, to brak tego faceta w ogóle nie przeszkadza - a ja zauwazylam ze brak pracy, klopoty ze zdrowiem swoim lub bliskich, rowniez sprawiaja, ze brak faceta schodzi na dalszy plan. wiec chyba nie jest on az taki wazny:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutasek1981
Ja jestem po 30 i niestety samotna tzn. nie w związku. Jednak wole być sama niż spędzić życie z nieodpowiednim facetem. Nie raz jest mi smutno ale nie tak jak kiedyś kiedy tkwiłam 4 lata w beznadziejnym związku z pierścionkiem zaręczynowym na palcu. Na szczęście któregoś dnia zmądrzałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×