Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ines73

jestem morderca...

Polecane posty

Generalnie nie powinna Cię znienawidzić bo jakby nie było jej kot - jej obowiązek pilnowania. Nie rozjechałaś go na jej podjeździe tylko sam przylazł na Twoje koło. Ale wiadomo w sąsiedztwie dobrze żyć w zgodzie więc ogólnie bądź otwarta na jakieś propozycje dogadania się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajedna89
Pomyśl że jeśli oni kochali tego kota jak ja mojego, to każdą kasę by dali aby mu zwrócić życie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13801
Film z serii "kobiety radzą" - i jak wiadomo będzie jeszcze gorzej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi tak sasiad zalatwil kotka, a wasciwie ten kotek juz byl przeznaczony dla malej sasiadki wlazl mu pod maske i go wkrecilo :( smutno bylo ale powiedzial co i jak. wiec ja bym poszla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takajedna89 Jak tak kochasz to kota należy pilnować. To nie jej wina że go rozjechała. Ty oglądasz swoje koła przed każdym odjazdem? Przecież to był wypadek a nie po pijaku rozjechała kotka siedzącego na ich trawniku :O Ja osobiście jeszcze bym oddała za ten zabieg w takiej sytuacji ale wiadomo ludzie są różni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajedna89
''takajedna89 Jak tak kochasz to kota należy pilnować. To nie jej wina że go rozjechała. Ty oglądasz swoje koła przed każdym odjazdem? Przecież to był wypadek a nie po pijaku rozjechała kotka siedzącego na ich trawniku Ja osobiście jeszcze bym oddała za ten zabieg w takiej sytuacji ale wiadomo ludzie są różni '' Zgadzam się że trzeba pilnować. Mój siedzi w domu a jak wychodzimy na dwór to chodzi ze mną na smyczy i pilnuję jej jak oka w głowie. Co do auta- tak, zawsze sprawdzam, właśnie dlatego że wiem jakie są koty. Po prostu nie ruszę jak nie zerknę pod koła, taki mam nawyk. Jestem miłośniczką kotów i wiem, jak może boleć strata pupila. Oczywiście to nie jej wina że kot wszedł na jej podwórko, koty chodzą gdzie im się podoba. To był wypadek. Jednak uważam że wypada iść i przyznać się, chociażby aby oczyścić sumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dam im kase ale kota im nie ozywie....zeby tylko sie nie obrazili bo nie lubie zamieszek z sasiadami...a ile moze kosztowac taki Syberian z rodowodem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajedna89
Około 1500-2000tys zł. Bez rodowodu znajdziesz za ok 800zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ich mac...takiego tylko juz wielki i gruby...no to moja torba Vitona pojdzie na kota...niech to szlak trafiiiii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i ja też napisałam że powinna iść i być otwarta na dogadanie się, tylko nie rozumiałam skąd to Twoje " znienawidziłabym Cię" . Ja nigdy auta nie obchodzę a mam tak że jak wychodzę to akurat prosto przed drzwi auta. Kiedyś po wycofaniu zobaczyłam że gołąb siedział ale załapał się między koła i zszokowany wyleciał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ten Kot siedzial u mnie na podjezdzie , w zimie zawsze na samochodzie mojego faceta (ukochanym samochodzie) i tak mu kiedys podrapal maske, ze byla do polerowania a slad zostal...ale nigdy nie chodzilam gadac na wlochatka no i teraz mam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajedna89
Ja po prostu wyobrażam sobie jakby ktoś moją Syjamkę zabił. To naprawdę miałabym ochotę zabić tego kogoś, bez względu na to czy to był wypadek czy nie. Ale fakt, nie pilnowali kota- to ich wina tutaj też jest. Trzeba iść i na spokojnie pogadać. Niestety wypada odkupić kota jeśli chce się mieć dalej dobre relacje z sąsiadami, może zgodzą się na podzielenie kosztów na pół. Dzieciom to kota nie zwróci, dla Ciebie to kilka stów, a dla nich to nowy kot, już nie ten sam którego kochali. Żadne pieniądze tak naprawdę nie odkupią tej krzywdy jaką się im wyrządziło, ale trzeba się postarać choć troszkę ją zrekompensować. Następnym razem będziesz sprawdzać koła auta przed odjazdem. I wydaje mi się że szczęście (choć trochę odkupione) dzieci jest więcej warte niż nowa torebka. Za głupotę się płaci- jak ja wczoraj, 170zł za brak biletu w komunikacji miejskiej :/ Następnym razem zapamiętam. Ty też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13801
Dokładnie Blondi - po co się rozglądać? Gołąb. kot, dzieciak - to nieważne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
VITONA to ta sama firma co Furla..nie poprawiaj jak nie wiesz o co chodzi a na markach mnie nie przylapiesz ...tutaj chodzi o cos innego... ide do nich -niech sie dzieje co chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajedna89
Idż tylko rozmawiaj bez obecności dzieci. I zdaj nam relację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Imo Nie mówię o rozglądaniu się ale o zaglądaniu na każde koło przed każdym odjazdem. Poza tym odpalam auto, coś tam jeszcze chwile robię - mądry zwierz ma chwile na ucieczkę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13801
Sorry Blondi, ale to powinno być odruchem, że sprawdzasz czy czegoś nie ma za samochodem PRZED WYCOFYWANIEM SIĘ! PS. My tutaj o KOTACH - nie o inteligentnych stworzeniach. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to jestem nie odpowiedzialna widocznie bo nie obchodzę nigdy auta w koło. Patrze tyle ile widzę idąc do auta a reszta powoli cofam i tyle co w tylnej szybie/lusterkach widzę.. trudno 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ten kot sie ogrzewal na masce w zimie....placze bo mi szkoda zwierzecia i siebie samej.....nie cofalam tylko jechalam prosto to dla IMO wjezdzam zawsze tylem ...a o torebce mowie bo ta cala tragedia mnie kosztuje, jesli w Polsce 1200-1500 to w Italii min 500 euro...min za takiego Kotka beda chcieli.....Nie ma ich w domu- poszli szukac kota...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem, tylko boje sie reakcji-wiadomo to wlosi oni sa troche inni niz My ...zaczekam az wroca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajedna89
Dlatego trzeba pogadać z matką bez obecności dzieci, niech ona sama zadecyduje czy im powiedzieć czy nie. Chodzą i szukają więc widać że kot był im BLISKI. Też nie rozumiem tego wpisu o torebce, ludzie cierpią bo nie mają swojego zwierzaka a Ty wylewasz łzy- niby nad kotem a co się okazuje to nad nową torebką. Pomyśl że dla tych dzieci życie ich kota było więcej warte niż głupia torebka. To był wypadek ale przyznać się trzeba. I odkupić. Może znajdz bez rodowodu kota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajedna89
A może właśnie wcale nie będą chcieli mieć nowego kota. Jednak decyzja należy do nich. Następnym razem musisz bardziej uważać, koty takie już są że jak biegają luzem to włażą pod samochody czy pod maskę bo tam jest ciepło. Niestety trzeba to sprawdzać. p.s. Pomijam nieodpowiedzialne nie zaglądanie wcale w tył przy cofaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przyznawaj sie
powiedz ze jakas rodzinka wziela tego kota i bardzo im sie podobal,pewnie teraz go rozpieszczaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie cofalam..jechalam do przodu..mam dom przy zakrecie i gdy jade tylem slabo widac , wiec zawsze wprowadzam tylem aby mi bylo latwiej wyjechac....a co do torebki to...sama nie wiem ale po 3 kieliszkach wina wszyscy moga cos chlapnac, teraz po 4 i pol...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×