Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

olenka29

nie chce dziecka !!!!

Polecane posty

nie cieszy mnie jej obecnosc, czasami nawet drazni, wszystko co robie , kąpanie spacery z nia robie na siłe - gdzies w podswiadomosci czuje ze wazne jest dla mnie jej dobro - ame mam zal do ojca i do niej niestety tez - wiem ze to dziecko nic nie winne i tłumacze to sobie odkad sie urodziła ale nie potrafie inaczej .....odnosze sie do niej normalnie - znajomi tylko zauwazyli ze jak rozmawiam z nimi i pytaja sie o dziecko to mówie im TO DZIECKO .....nie ze moja corka ale ja nawet nie zwróciłam na to uwagi....nie umiem sie pogodzic z tym co sie stało, ciagle wracam do przeszłosci, rozpamietuje wszystko i strasznie załuje, najgorsze ze nie moge cofnac czasu a najbardziej boli mnie to ze skrzywdziłam tyle osób i bogu winne dziecko - nie potrafie na siebie spojrzec.....jak dowiedziałam sie o ciazy to myslałam o uunieciu farmakologicznie - ale jestem bardzo wrazliwa nie umiałabym z tym chyba zyc wiec postanowiłąm urodzic czy dobrze zrobiłam? nie wiem:-(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciezko jest mi jak mam ochote poczytac ksiazke a tu trzeba dzieckiem sie zajac, albo jak poznaje faceta który mi sie bardzo podoba i słysze ze mozemy byc tylko przyjaciółmi bo on sie nie pisze na to - z jednej strony ich rozumiem bo to nie jest łatwe ale z drugiej takie przykre......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karakakakana
oleńka a jakie widzisz teraz możliwości wyjścia z sytuacji? czego byś chciała dziś od życia? ale chodzi mi o konkrety bo słowo wolność i niezależność to tak naprawdę nic nie znaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adinnaaaa
jestes dobrym przykladem, ze nie kazda kobieta ma wpisane macierzynstwo w swoja nature. czasami pojawiaja sie tu tematy o wpadkach, wtedy kazda twierdzi, ze jak urodzi to na pewno pokocha, a wcale tak nie musi byc. a jak zachowuje sie ojciec dziecka w stosunku do niego? widzisz, ze kocha je?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adinnaaaa
wydaje mi sie, ze jak bym byla w twojej sytuacji mialabym identyczne mysli. wiec nie mysl sobie, ze jestes jakims wynaturzeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam krzywych zebow, i mam normalna twarz.......ja tez współczuje ale sobie i dziecku - sobie ze nie potrafie zaakceptowac dziecka ktore mam i cieszyc sie nim tak jak inne matki a dziecku ze ma taka matke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wedrftgyhujsedrftgyhuji
to oddaj dziecko ojcu na jakis czas by odnalezc siebie - moze sie i nawet odmieni ale tak zyc nie mozna bo i dziecko to wyczuwa i ty sie meczysz znajdz jakie rozwiazanie na jakis czas i wszystko sie ulozy http://www.youtube.com/watch?v=GutTCe7YnTI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciałabym isc na studia podyplomowe, znalezc lepiej płatna prace ( obecnie jestem nauczycielka), zamieszkac sama, skupic sie na pracy, zyciu zawodowym by do czegos dojsc w zyciu, kupic jakies mieszkanie , rozwijac sie ( bo ciezko mi bez tego zyc) wolny czas spedzacjac czytajac ksiazki, chodzac do teatru, na kawe itp _ To to co bym chciała robic gdybym nie miała dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyrektore od dawna mnie irytujesz ale to co teraz piszesz ma moje pelne uznanie. Autorko ja mam 34 lata,cztery córki i wcale nie uważam ze wszystko juz dla mnie w zyciu sie skończylo.Wiadomo ze sa takie chwile,ze chcialabym pobyc sama,poczytac w ciszy i spokoju,pojsc na zakupy,normalnie poleniuchowac...Kiedy te pragnienia sie we mnie skumulują,wtedy do akcji wkracza mąż badź moja mama i zawsze mam czas dla siebie. A jak jest u Ciebie?Nie masz mamy,rodziny???Nikt nie moze zajac sie dzieckiem,zebys mogla robic tez cos dla siebie? No i tak na zakonczenie to napisze Tobie ze nie chce mi sie wierzyc zeby 29-letnia kobieta wierzyla ze podczas zapalania pecherza nie zachodzi sie w ciążę :OOddaj lepiej dziecko ojcu bo nie ma nic gorszego ,niz bycie kulą u nogi dla matki 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karakakakana
a w czym Ci w zasadzie przeszkadza dziecko? wystarczy, że wynajmiesz opiekunkę na kilka godzin tygodniowo i większość z tych rzeczy zrealizujesz łacznie ze studiami. wydaje mi się ze jesteś leniwa i nie wiesz czego chcesz a usprawiedliwiasz się obecnością niechcianego dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No i właśnie dlatego
Do KAWKA KAWKA KAWKA- wstydzić to ty się powinnas że puszczałas się na prawo i lewo i mąż do dziś nie zna prawdy od ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bubuuuuuuuuuuuuuu
0/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłaś raz u psychologa i on powiedział że to twoja wina i musisz to odpokutować ? Gdzie ty tego psychologa znalazłaś ? W koziej dupie ? Musisz iść do psychologa ale nie do tego co byłaś. Psycholog powinien Ci doradzić a nie przygnębiać. Najlepiej daj dane tego psychologa żeby wszyscy wiedzieli gdzie NIE CHODZIĆ BO ZAMIAST POMÓC SZKODZI !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiosenniezaoknem:)
Weź się dziewczyno w garść i przestań jęczeć !!!! Zachowujesz się jak przedszkolak i ta twoja melancholia. Każdy okres w życiu się kończy. Twoje studia też już się skończyły, teraz jest pora na nowych studentów, inne zabawy, muzykę mogę się założyć, że jakbyś nawet teraz poszła na imprezę to zawiodłabyś się. I jestem pewna że nie dogadałabyś się z takim 22latkiem. Ludzie są już inni i maja swoje towarzystwo. Co ty byś chciała do 40 studiować ? Jakbyś zamiast użalać się nad sobą spojrzała trochę trzeźwiej na pewno byś zobaczyła, że mając dziecko można chodzić do teatru a nawet książki czytać. Robisz się na taką wrażliwą, a masz w zadzie córkę. Już nie będę pisała o tej twojej wpadce bo dla mnie to bzdura dorosła, wykształcona kobieta i kalendarzyk.... Pora zrozumieć, że życie to nie bajka czasem trzeba stanąć na wysokości zadania. Masz córkę, co chcesz jej zmarnować życie bo nie możesz książek czytać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość --O_O--
rozumiem cie kobieto, rozumiem ze jestes nieszczesliwa ten nasz polski kanon mowiacy o tym ze kazda uszczesliwi macierzynstwo tyle ze do zadnej baby zakochanej nie docieraja zadne madre slowa...kazda chce sie bawic w dom, rodzic facetowi kupe dzieci i milosci do grobowej deski nie mowie ze tak nie moze byc...pewnie moze...tyle ze najczesciej zdarza sie w filmach... a w zyciu trzeba myslec...moze to egoistycznie zabrzmi ale przede wszystkim o sobie !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja mama mieszka za granicą, ojca nie mam....dziadkowie ze strony ojca dziecka nie moga zajac sie małą - sami patrza by im pomóc. Własnie dlatego ze jestem taka egoistką nie zasługuje na to dziecko....ciagle czuje sie gorsza , nie mam jak sie rozwijac, i jeszcze czytam wypowiedzi facetów ze panan z dzieckiem to towar drugiej klasy.....ja naprawde chyba nie mam instynktu ....dlatego nie zdecyduje sie na drugie dziecko chyba za jakas terapia zmieni moje krzywe myslenie.....i znów bedev szczesliwa Jezyki znam dwa angielski ( ktorego ucze) i niemiecki - chetnie trzeciego bym sie nauczyła ale czas mi nie pozwala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karakakakana
dziecko jest już duże i sama się bawi wiec na pewno masz dużo wolnego czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjzal
Niech ojciec dziecka zabiera ja na 2 dni w tyg to bedziesz miała czas dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 63633
a jak dziecko do ciebie podchodzi? boi sie ciebie, wyczuwa tą twoja chłodnosć emocjonalna do niej ?"? czy jeszcze nie zauwaza tego??Ma jakis z toba ciepły kontakt czy wszystko na dystans? ja teraz sie pytam o relacje dziecka do ciebie a nie ty do niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy zna ktos moze dobrego psychologa( Łódz) i czy myslicie ze taka terapia naprawde moze pomóc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitulinka
a kto powiedzial, ze macierzynstwo jest usalne rozami!? Ja tez nie mam czasu poczytac, isc sobie sama spokojnie na zakupy czy polezec w wannie...ale nigdy w zyciu by mi do glowy nie przyszlo, ze moze pozbede sie dzieci to bedzie luzik.... Mala ma 3 lata, to ja do przedszkola poslij, ty do roboty i tyle...jesli myslisz, ze kolezanki wioda sielskie zycie, to zapewniam cie ze sie mylisz, tez maja problemy, mimo ze nie maja dzieci. Wez sie w garsc i zorganizuj sobie i dziecku zycie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem za wszystkie swoje niepowodzenia obarczasz dziecko - co jest wybitnie glupie. Dziecko niczemu nie zawinilo. Ty tez juz dzieckiem nie jestes, wiec a) zmien psychologa, bo psycholog powinien Cie takze zmotywowac do dzialania, pokazac ze to jak wyglada Twoje aktualne zycie wina dziecka nie jest i dodac Ci wiary w siebie i w to, ze Twoje plany moga sie udac. Jest to wszystko kwestia dobrej organizacji, checi i wiary w to, co sie robi. Ty poki co jestes zgorzkniala brzeczaca piczka, ktora tylko potrafi jeczec nad swoim zlym losem. Ogarnij sie wreszcie !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dyrektore nie chodzi o to czy jestem załosna czy tez nie, czy mam czas czy nie (ale szczerze mowiac nie mam go za wiele) tylko o to ze nie moge pogodzic sie z przeszłoscia z tym co sie stało, z tym ze mam dziecko, mysle ze gdybym miała meza inaczej bym sie czuła bo samotne macierzynstwo nie jest łatwe.....dlatego szukam pomocy , rad, bardzo chce zaakceptowac corke, zaakceptowac to co sie stało , zaakceptowac role matki ale to bardzo trudne dla mnie Chwilami czuje sie tak jakby mnie ktos wyrwał z własnego zycia i ustawiła na scenie i kazał grac jakąs inna postac....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy bradziej smieszne czy tragiczne jest to, ze postrzegasz swoje dziecko jak kule u nogi...? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dwuletnie dziecko mojej siostry umarło ponad tydzień temu, siostra się załamała, chodzi do psychologa nie daje już rady...a ty kobieto co z sobą reprezentujesz? jesteś żałosna, aż mnie ciśnienie bierze kiedy czytam te twoje głupoty... :o ... porażka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mała duzo wyczuwa - ostatnio mi powiedziała takie cos - mamo a mi sie wydaje ze ty mnie wcale nie kochasz i mnie nie potrzebujesz - bardzo mnie to zdziwiło bo nigdy nic jej nie mowiłam , wrecz staram sie mowic ze ja kocham - choc nie wiem czy to prawda....by nie byla smutna - ale chyab wyczuwa cos skoro tak mi powiedziała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×