Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ajhafjcsxbuf

Kradzież w pracy

Polecane posty

Gość ajhafjcsxbuf

Witam, mam taką sytuację i nie mam pojęcia co robić. Proszę o pomoc. Pracuje w Warszawie na umowę zlecenie w knajpie. Trzy dni temu klienci, których obsługiwałam opuścili lokal nie regulując rachunku na 500 zł. Moja kierowniczka każe mi zapłacić 500 zł za tą kradzież. Czy ma do tego prawo? Kierowniczka nakrzyczała na mnie i kazała podpisać mi oświadczenie, że zapłacę za to - nie zrobiłam tego. Powiedziała więc, że ściągną to z mojej pensji. Jestem drobną dziewczyną, nie nawet gdybym widziała tą kradzież nie mogłabym nic zrobić - ochrona u nas nie pracuje. W mojej umowie zlecenie nie ma żadnej odpowiedzialności majątkowej. Gdyby była nie podpisałabym tego. Dodatkowo ostatni punkt umowy brzmi "sprawy nieuregulowane niniejszą umową regulują przepisy kodeksu cywilnego". Czy mogą mi to ściągnąć z wynagrodzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajhafjcsxbuf
Proszę, pomóżcie mi, wiem że to złe miejsce na dodanie tematu.. ale już sama nie wiem co robić. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wiesz to twój obowiązek
twoim obowiązkiem jest uważanie na klientów i pilnowanie by płacili. Jeśli nie ma ochrony to musicie sobie inaczej radzić. Znajoma kiedyś pracowała jako kelnerka w sieciówce, ale takiej z obsługą kelnerską i tez nie było ochrony, więc kelnerki opłacały ludzi, którzy obserwowali ich stoliki i zatrzymywali w takich sytuacjach :o Musisz zapłacić, a skoro nie umiesz dopilnować klientów przy stoliku to polecam zmianę pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajhafjcsxbuf
Jak mam ich obsługiwać jednocześnie i jednocześnie ich pilnować? Na ogromnej sali pracowały 2 osoby. :( Miałam sześć stolików i oddaliłam się na chwilę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Umowa zlecenia to tzw. umowa należytej staranności. Zleceniobiorcy przysługuje roszczenie o wynagrodzenie, jeśli tylko nie można mu zarzucić niestaranności w sposobie prowadzenia spraw zleceniodawcy (nie odpowiada za rezultat podjętych działań). Czyli są marne szanse na zablokowanie "ściągnięcia" z wypłaty tych pieniędzy, bo zleceniodawca ma w ręku przepis, na podstawie którego będzie próbował udowadniać w sądzie (jeśli nie zgadzając się na obcięcie wypłaty zgłosisz sprawę), że przyczyną strat jest nienależyte wykonanywanie obowiązków wynikających z umowy zlecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego przez miesiąc?
Na tym polega Twoja praca - na obsłudze i pilnowaniu klientów :D Jaja sobie robisz. Gdyby było inaczej, gdyby do twoich obowiązków należało tylko obslugiwanie klientów, to byłaby inna osoba do przyjmowania płatności :D Nie rób z siebie idiotki, oddaj kasę i na przyszłość lepiej pilnuj klientów, albo zmień pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a my na to zebys
zaplacisz pewnie to frycowe a nastepnym razem lepiej pilnuj klientow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Umowa zlecenia reguluje szczegółowo zakres czynności i odpowiedzialność za jej wykonanie. Jeśli jednak w umowie nie ma konkretnych zapisów w spornych kwestiach, to obowiązują przepisy Kodeksu Cywilnego. Przepisy KC mają względnie obowiązujący charakter i dlatego strony w umowie zlecenia mogą odmiennie (uściślając: niektóre z nich albo wprowadzając nowe, niezawarte w KC) określać swoje prawa i obowiązki. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny. (wyrok SN z dnia 21 sierpnia 2008 roku, IV CSK 168/08):

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×