Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ten ostatni niedziel

Idąc cmentarną aleją...

Polecane posty

kurwa , za duża autointerpretacja . czytam i się dołuje . ja ide w music . sorki . za duzo własnych problemów ,żeby zgłębiac wasze ,jeszcze głębsze.🌼 . ale 😘 i czytam -słuchając . nie moge sie rozpisac ,bo nie chce wywalac własnego góffna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeklęte pragnienia Madrze prawisz, gdyby to jeszcze bylo takie latwe do pojecia i wprowadzenia w zycie. Co mi po urodzie i to bardzo wzglednej, kiedy mam takie uszczerbki, ktorych przeskoczyc sie nie da. No ale nikt nie obiecywal, ze bedzie pieknie. Moze kiedys, przez chwile, poczekam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jankeska, tutaj jest wystarczająco dużo miejsca na gówno każdego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uiop()=?
Czy wysta sie wszyscy jaks prochuw najarali?????????????puknijta sie w sagan i idzta do loza-te waszte dylematy brzmia podobnie do--na cmentarzu wielkie krzyki bo sie bija nieboszczyki--dobranoc:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do lekarza? A po co? Co lekarz zmieni w moim życiu? Postawi diagnozę i da antydepresanty... tylko że co? Całe życie na antydepresantach ciągnąć? Bo w moim życiu nic się nigdy nie zmieni, całe życie będę gnił sam... teraz na kafe, a w przyszłości chlejąc wódę... więc depresja będzie powracać po każdym podleczeniu się. :( Lekarz przecież nie sprawi że stanę się towarzyski i "fajny" żeby mieć szansę na odmienienie swojego życia. Jestem skazany na porażkę życiową. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeklęte.P...> pozwoliłam sobie skopiowac częśc twojej wypowiedzi na stopke , mam nadzieje ,że mnie nie pozwiesz :p :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jankesa Gówna Ci u nas dostatek, ale i Twoje przyjmiemy jako znak rychłego zwycięstwa :classic_cool: Martva Łatwe to z pewnością nie jest, co gorsza z naszej perspektywy, ludzi o naturze posranej, wygląda to na niemożliwą niemożliwość, chociaż naprawdę pozytywna zmiana jest realna. niedziel Wyglądasz mi na fajnego gościa. Nie odkryję Ameryki ani Australii, gdy powiem, że to wszystko u Ciebie, kręci się w okół, tutaj magiczne słówko: samooceny. Ten feler daje się naprawiać. Oczywiście jest to robota żmudna i kurewsko irytująca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niedziel masz troche racji, ale mi leki np. pomogly bo przynajmniej nie boje sie z domu wyjsc. po prostu z toba nie jest na tyle zle i powinienes sie wziac za siebie i poszukac dziewczyny, isc do kina czy cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jankesa :D no no, jak sobie przeczytałem na Twojej stopce moje piękne słowa :classic_cool: to dopiero dotarło do mnie jakie one głębokie i piękne :classic_cool: Ewentualnie prosiłbym o dopisanie, że to cytat ze mnie ;) Ale tak czy inaczej pozwu nie będzie, bo obecnie nie stać mnie na prawnika ;) Niedziel To działa tak: antydepresanty, jeśli dobrze dobrane stabilizują nastrój i lekko go podnoszą potem terapia, która staje się możliwą właśnie dlatego, że leki zapewniają jaką taką stabilność, obniżenie poziomu lęku To tak w skrócie i nie widzę powodu, dla którego trzeba się lękać długoletniego brania antydepresantów, skoro i tak planujesz się truć wódą :D po której będziesz miał tylko zatrucie i moralny niesmak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Martva- nerwica lękowa ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o 6 musze wstac, a na smsa czekam dalej jak glupia. pewnie sie gdzies dobrze bawi i zapomniał. to dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niedziel Ty jesteś jeszcze na etapie przypierdalania sobie z lubością i zachłystywania się własnym bólem. Musisz się tym dobrze zmęczyć, aby dotrzeć do punktu gdy zaczniesz myśleć, że ten syf jest nie do zniesienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wole nie pisac co mi dolega, bo potem przy kazdym poscie bede miala to przypomniane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vodka moze wypij jakies ziola i sie poloz, niewyspanie tylko nasila zle samopoczucie... lepiej przespac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dobra idę, ale pewnie dalej bede czekac jak idiotka. boze, co za desperacja :O dobranoc wszystkim !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
PP jedyny błąd jaki Noxi popełniła, to uzewnętrzniła się aż do bólu, więc teraz nie miej Noxi pretensji do tych hien, że Cię zżerają za każdym razem. Kiedyś też tu chciałem komuś pomóc i wywaliłem wszem i wobec że byłem alkoholikiem, że miałem lęki, depresję. Ale jeżeli to ma komuś pomóc, to powiem , że byłem na każdym z tych poziomów. Zamknięcie w domu, lęk przed światem, ludźmi, marzenie o śmierci, głód alkoholowy. W tych wszystkich etapach życia zostałem sam, całkowicie sam i dosłownie. I napiszę Wam, że z tego wychodzi się latami, ale się wychodzi. Zostawia się wszystko za sobą. Dziś znalazłem swój raj na ziemi. Nerwica zostaje na całe życie, można nauczyć się z nią żyć, można ją zaakceptować .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×