Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutno mi smutno mi. smutno

mama daje mi strasznie malo pieniedzy:(:( nie mam za co zyc

Polecane posty

Gość adgjmptwajgtwmw
Normalnie nóż mi sie w kieszeni otwieral jak to czytałam.. Poza tym jak można mówic ze w gim srednia 4,0 jest dobra, no qrva :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak słów.....
kurcze, moja mama nigdy mi nie dawała kieszonkowego. nawet komórki nie miałam. a kino? jakie kino??? tv najwyzej obejrzałam i tyle. ksiazke z biblioteki poczytałam i z kolezankami na spacer sie umawiałam. a makijaz??? majac 19 lat dopiero kreske nad okiem namalowałam. cieszyłam sie z tego co mam i ok. w sezonie dorabiałam na wisniach a pozniej jako wychowawca na koloniach a i za ta kase mamie mikser kupiłam bo o takim marzyła. teraz inne czasy ale nie daj sie zwariowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julia18 J.R
o matko, serio ci wspolczuje:P ja bym nie umiała tak żyć. Ja dostanę miesięcznie 700 zł i dla mnie to mało;/, czasami bywają miesiące że mam 1300 zł i wtedy jest idealnie, bo starcza mi na wszystko, imprezy, papierosy, alkohol, mogę wychodzić sobie codziennie, oprócz tego mam na ciuchy, fryzjera, kosmetyczkę i siłownie Mam 17 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I po co to piszesz, dziewczynko wyżej? Tylko po to, żeby zrobić przykrość autorce? Ja nie dostawałam jako takiego kieszonkowego, ale jak chciałam gdzieś wyjść to rodzice zazwyczaj mi na to dawali pieniądze. Tylko to były inne czasy. Do kina chodziłam rzko, na imprezy również. Spotykałam się z koleżankami, szłyśmy posiedzieć na ławce, albo spacerowałyśmy. Nie było takiego parcia jak teraz, na najmodniejsze ubrania czy kosmetyki. Jasne, każda dziewczyna chciała fajnie wyglądać, ale nie było nawet takich sklepów jak teraz. Kilka "społemowskich" domów towarowych i targowisko. Kosmetyki, które kupowałyśmy kosztowały grosze, przeważnie firma Bell albo Miss Sporty. Tusz do rzęs Paloma (swoją drogą fajny był, a nie wiem czy w ogóle jeszcze produkują). Dlatego, drogie roczniki 80+ nie narzekajce, że dostawałyście 20 zł kieszonkowego i starczało Wam, bo wtedy to było dużo. Dziewczyna jak widać po wpisach, jest mądra i odpowiedzialna. Ale ma TYLKO 16 lat i chce tak samo jak jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do kina chodziłam rzadko * c.d. tak samo jak jej rówieśnicy chce wyjść na pizzę czy kupić kosmetyk. To są już zupełnie inne czasy niż młodzieży urodzonej w latach 80. Wszystko kreowane i dyktowane przez media. Nie masz - czujesz się gorszy, tak jesteś postrzegany przez pseudoprzyjaciół. Kiedyś prawie nikt nie miał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ach, i jeszcze jedno. Ja ie popieram, że narzeka na mamę, że za mało jej daje pieniędzy itp. Tylko ją po prostu rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nierozumiem tej małej
Co się dzieje z tymi dziewuchami! nie dośc, że dostaje pieniądze od mamy to jeszcze ma pretensje, że za mało. Ciesz się że masz co jeść i wszystkie te inne rzeczy, które ci mama kupuje. Weź się do pracy a nie narzekaj, bo tak najłatwiej. Możesz opiekować się dzieckiem, wykładać towar w sklepach... Jest tyle możliwości. Wystarczy popytać. A NIE WIECZNIE BRAĆ I NARZEKAĆ! Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julia18 J.R
zonafaraona - a co? nie mogę napisać? Nie napisałam tego po to, żeby jej zrobić przykrość:) Chyba zdaje sobie sprawę z tego, że jest mnóstwo ludzi na świecie którzy żyją lepiej od niej, albo nawet ode mnie, np Paris Hilton.... i są też tacy którzy żyją znacznie gorzej niż ona, np margines społeczny, Afrykanie, bezdomni... Taki los, że jedni mają więcej a inni mniej. Autorka powinna pomyśleć nad tym żeby znaleźć jakąś pracę. Moje koleżanki już zaczęły pracować gdy miały 15 lat:) Na wakacje zawsze trochę zarobiły, a jedna w wieku 17 lat wyjechała za granicę i zarobiła ponad 2000 zł( w ciągu 2 miesięcy). ok 2800, ale wiadomo, ze za granicą też wydała trochę na imprezy.. Jakby autorka nie była ślamazarą to by nie narzekała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahaha Wy musicie zapierdalać, a mi rodzice dają miesięcznie 300zł+to, co kupią :D żal mi Was ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jak matka chciała się ruchać, to niech dba o efekt seksu i płaci więcej córce.ona się na świat nie prosiła i przez fanaberie matki niech nie cierpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musisz zadac sobie jednio
Twoja matka jest mądrą kobietą! znam wiele takich gówniar, co to wszystko miały i nie znały wdzięczności. ciesz sie z tych 50zl, ja nawet tyle nie miałam - bylam zla, że inni mają, a ja nie. Dzis mam 22 lata i dziekuje mamie, że tak mnie wychowała. Inni nic nie osiagnęli w zyciu, bo nie wiedzieli, że jest sens dążyc do sukcesu, jak sie wszystko ma. Ja nauczyłam sie walczyć o swoje i gospodarowac pieniędzmi. PS poza tym ona ma racje, że np. fluid to fanaberia, czy pizza na miescie. Ja dostawałam jedynie na podpaski, nawet szampon czy mydlo musiałam kupic za swoje, a dostawałam 20zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julia18 J.R
otulona snem- chyba nie powinnaś mieć, skoro taką skąpą i wyrodną matką też zamierzasz być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musisz zadac sobie jednio
nie skąpa a mądrą. Niestety takie rzeczy rozumie sie jak sie dorosnie. Nie po to matki pracuja iles tam lat i same nie maja na swoje zachcianki zeby prawie dorosłemu dzieciakowi dawać. matka ma zapewnic dziecku: jedzenie, dach nad glową, podstawowe ubrania (bez jakiegos durnego strojenia się - nasolatka ma sie uczyc a nie pindrzyc), edukacje, + kieszonkowe na wyjscia itp, ale ozywiscie z glową - niech jej sie w dooppie nie poprzewraca od kasy. W tym wieku mozna zarobic, nawet na wsi czy w malym miasteczku. Dopoki sie samemu nie zarobi, nie rozumie sie, jaką wartosc ma pieniądz. 50zł od mamy przepusci sie lekką ręką, ale jak na 50zł trzeba np. harowac ciezko od switu do nocy przy truskawkach - inaczej sie je wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skogvlbhfkplnh
Bardzo mądrze mama postępuje, tyle tylko, że ta dziewucha jeszcze tego nie rozumie i jakoś to rozumienie na razie ciężko jej idzie.Dziewczyno, te laski , co mają kasę na wszystko , to albo są z mega bogatego domu, albo coś z nimi nie tak.W przyszłości do niczego same nie dojdą. Ich głównym celem będzie wyjść za bogatego łosia i ladnie się opalić w solarium.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Są wakacje wiesz ile młodych zarabia na swoje wydatki? Coś o tym wiem.Zatrudniam przez 2-3 tygodnie min młodzież, Podstawówka,gimnazjum.Ci co chcą zarobić nieźle wyrabiają. Tylko trochę chęci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patologia:O Jak byłam młodsza pamiętam 10zł kieszonkowego miesięcznie. Mama tyrała,tata pił i nigdy się nie przelewało. Szłam sobie dorobić jak mi się chciało na dyskotekę iść. Nie miałabym serca wyciągać od mamy(jeszcze sama jej pomagałam, kupowałam chleb,mleko do domu z zarobionych pieniędzy) a już na kosmetyki(tusz,fluid) w wieku 16lat?! a po co mi to było...Dziwne czasy...albo ja już taka stara....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak czytam, czytam i zastanawiam się, gdzie wy wszyscy mieszkacie? I przede wszystkim ile macie lat? Bo ja całe wakacje chodzę po swoim mieście i pytam o ulotki, sprzątanie czy zmywanie w barach i jakoś nie ma chętnych na przyjęcie niepełnoletniej osoby do pracy. :D A ulotki roznoszą ludzie po znajomości, obcych do tego nie biorą w moim zadupiu. :) A zbiory... też potrzebuję 18stu lat, bo ogóry są u mnie na nocną zmianę. Innych zbiorów nie było. Zatrudniają starsze osoby, a nie młodzież. Akurat ja autorkę rozumiem. Ja zawsze dostawałam 80 od babci + 60 od taty (w tym 30 na kartę do telefonu). Teraz babcia się pochorowała i mam tylko 60 od ojca. Na szczęście w dobrych czasach trochę sobie odłożyłam, miałam imieniny w lipcu, a w październiku skończę 18 lat. Wówczas po znajomości zostanę kelnerką w kręgielni.:classic_cool: Szkoda, że w tym czasie powinnam się uczyć do matury, no ale przecież nie mogę być leniem, tak?🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21 lat i wiesz czego chcesz
możesz pilnowac komus dziecka, wyprowadzic psa, wypielic w ogródku... mieszkam w małej 20 tys miescinie, otoczonej samymi wiochami i pracy jest co niemiara (warminsko-mazurskie). Co to sie dzis porobilo, ze gowniary maja takie wymagania.... autorka ma kupe rzec zy - bo na kosmetyki pielegnacyjne jej matka daje i na ciuchy. A jak chce ponadto cos, czyli rzeczy, ktore nie są niezbedne w jej wieku - niech zarobi. a może pomogłaby wiecej w domu, np. wzielaby na siebie cale sprzatanie, albo inne rzeczy i wtedy by jej zwiekszyli kieszonkowe? Nie, ona woli żądać i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też mam wrażenie, że większośc tu piszących żyje na innym świecie. Np. ta osoba wyśmiewająca pizzę za 15zł. Pizza może i kosztuje 10zł, ale przecież nie popija się jej wodą z kranu w toalecie pizzerii, tylko kupuje napój, który potrafi kosztowac 5zł za głupią wodę. A popijanie posiłku jest chyba normalne. Fluid i puder to też nic dziwnego dla szesnastolatki, przecież ona nie pisze o kolorowym cieniu do powiek, czy jaskrawym lakierze do paznokci. Młoda dziewczyna jak najbardziej może mieć problemy z cerą (trądzik czy łojotok) i co w tym strasznego, że chce przypudrowac twarz. Większość nastolatek to robi. A z pracą dla szesnastki nie jest łatwo. Sama pracowałam kiedyś z biurze pewnej firmy i co rusz przychodziły w wakacje nastolatki proszące o jakieś ulotki do roznoszenia. Potrafiło przyjśc kilka-kilkanaście osób dziennie, a wiadomo, że jak firma faktycznie ma ulotki do roznoszenia (od czego już się odchodzi, bo to kiepska forma reklamy) to zleci to komuś znajomemu, a nie obcemu nastolatkowi. Opieka nad dzieckiem to samo, ja w życiu bym nie powierzyła dziecka obcej nastolatce bez referencji. Na zbiory trzeba dojechać. Oczywiście rozumiem matkę autorki, żeby dac dziecku pieniądze trzeba je mieć. I jedyne co może zrobić autorka to zacisnąc pasa, kupowac puder za 5zł (są takie) i dociągnąc do osiemnastki. Ale dziwię się, że tyle osób na nią naskoczyło, jakby to było coś niesamowicie dziwnego, że komuś nie starcza ok. 10zł tygodniowo. Kupi za to dwie butelki mineralnej i już połowy nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutno mi smutno mi. smutno
Ja rozumiem wszystko o czym mówicie. Nie jestem głupia by nie rozumieć, że jak ktoś nie ma to nie daje. Sęk w tym, że ja uczestniczę w naszym życiu i wiem jak wygląda sytuacja z pieniędzmi. Nam nie brakuje, bo mama oszczędza na mnie nie na sobie. Sama kupuje fluid maca i inne lepsze kosmetyki. Pracuje tak samo i tyle samo zarabia. Ojciec też pracuje. Ale z ojcem o kasie nie rozmawiam, bo w ogólnie nie poruszam z nim tematów poważnych. Z nim się nie da o niczym porozmawiać. Można tylko dowcipy poopowiadać i pogadać o grze komputerowej:O nawet nie mówię do niego Tato. W dzieciństwie kiedyś powiedziałam tato, a on mnie wyśmiał jaki tato - krzysiek :O miałam 7 lat. Uczucia do taty przychodziły mi cholernie trudno, bo on nigdy nie był blisko. Ale wiem od babci, że dlatego mnie tak traktuje, bo nigdy nie był gotowy na ojcostwo. Tata ma 32 lata, a ja 16 więc sobie policzcie. Czuję się pokrzywdzona, zapomniana. Mama sama często chodzi do kawiarni, teatru, kina. A ja siedzę w domu. Mówicie, że jak przyłożę się do obowiązków domowych to mama się zmieni? Nie. Mama się nie zmieni i nie zmieni nastawienia. Bo ja już teraz dużo robię w domu, bo to mój obowiązek według mamy i nawet nie smię mówić, że chce coś za ugotowanie obiadu. A gotuję czesto ciekawe czy jaka kolwiek 16 potrafi tyle zrobic w mieszkaniu. Mama kilka dn itemu do mnie dzowni i mowi zebym upiekla ciasto, bo przychodzi ciocia na kawe. Po prostu rozkaz nie prośba. Mama sie na mnie zawiodla, bo: skonczylam gimnazjum bez paska. Po prostu nie wyrabialam moze dla niektorych srednia 4,0 to zadne osiagniecie, ale ja sie ciesze, ze zdalam po prostu. Mama wyslala mnie na profil matematyczny gdzie ja matematyki nie potrafie. Dlatego mialam 2, a z polskiego mialam 5. Nie spelnilam jej oczekiwan nie bylam omnibusem. Teraz nie ide do zadnego dobrego liceum, bo chce miec chwile wytchnienia, a nie ciagla nauka. Matura wszedzie jest ta sama wiec nie zalezy mi by chodzic do najlepszego lo w miescie. Chcialam tylko zyc jak kazdy na jakims poziomie w miare przyzwoitym. Mamie nei brakuje na rachunki. Sa pieniadze. No, ale nie dla mnie. Mama by chciala zebym np. grala na jakims instrumencie, a mnie nei ciagnie do tego. Dwa lata lazilam na nauke gry na fortepianie. Nie sprawialo mi nigdy to przyjemnosci. Ona mnie karze i juz. Ja np. wolalam jeździc konno, ale ona powiedziala, ze nie. Babcia mi dala na kilka lekcji i bardzo pokochalam to. I pracowalam przez dlugi czas w stajni wywalalam gnoj, karmilam konie. Nie jestem jakas paniusia co sie pracy nie tyka. I na zbiorach tez bylam nie wiem czy przeczytaliscie. Ludzie nie przyjmuja malolat, bo wiedza, ze takie nie beda dobrze pracowaly najlepiej jakis ukraincow bo oni zapierdalaja jak mroweczki. Albo doroslych, wprawionych. Ja zarobilam na czysto 200zł za miesiac harowy. Oszukali nas na koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzieki za odpowiedz
no przykro nam, ze masz taka rodzinę, może ten lincz który tu byl sama wywolalas pierwszymi postami, z ktorych az biła postawa roszczeniowa. Moim zdaniem i tak masz sporo jak na swój wiek. Yavagrana, nie uważam, że nastolatka powinna uzywac jakiegokolwiek pudru, nawet jak ma problemy z cerą... po prostu to nie jest produkt dla dziewcząt, tylko dla kobiet. Jeżeli masz podstawowe ubrania, jedzenie itp, to nie masz co narzekać. Matka kupuje sobie lepsze rzeczy niż Tobie - ale to ona zarabia te pieniądze, czy nie? Byłoby nie fair gdyby np. sobie usmażyla kotleta, a Ty bys musiała jeść sucha bułkę - bo jedzenie to podstawowa potrzeba i rodzice musza to zapewnic dziecku. Ale puder to już nie jest taka rzecz.... Jestes w takim wieku, że powinnas sie uczyc i tym zaprzątac sobie głowę. Twoje obowiązki moze teraz wydają Ci sie straszne, ale za 5 lat zrozumiesz, że mialas lajtowe życie. Tylko sie uczyc i coś w domu porobić. Jak zaczniesz życ na własna reke, bedziesz miała nauke, prace, utrzymanie domu, to zrozumiesz. Mam 23 lata i myslalam tak jak Ty, ale teraz to rozumiem i ciesze sie, że bylo jak było. Nie miałam kasy na głupoty i przez to siedziałam w domu, nad ksiązkami - co teraz zaowocowalo dobrymi studiami i pracą. Moje koleżanki, ktore w tym czasie łaziły na pizze, imprezy, stroiły się i malowały nie skonczyły zadnej sensownej szkoly, co najwyzej jakas denna pedagogike. Pamiętaj, bez względu na to, jak dorosla i dojrzala sie czujesz, jestes jeszcze dzieckiem, chocby wg prawa... Przyjdzie czas na to wszystko, czego bys teraz chciala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obcej nastolatce bym
dziecka nie dała, ale przeciez na pewno ma jakies sąsiadki, ciocie czy znajome z dziecmi. Jesli jest odpowiedzialna i miłą dziewczyną, to na pewno nie bedzie problemu. Ale jak nie jest, to niech nie oczekuje nie wiadomo czego, nawet od matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazienka ale pierdolisz popytaj dla picu o taką pracę dla nieletniej to zobaczysz czy ktoś będzie chętny Kurwa ludzie w tych czasach na chleb nie mają, a myślisz, że ktoś będzie płacił za wyprowadzanie psa? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość USA my dream
głupio gadacie, mowicie ze jak zacznie zarabiac doceni wartosc pieniadza, ja mam 22lata i na siebie zarabiam, a w w wieku autorki otrzymywalam tyle co ona i tez "nie docenialam" ale teraz nawet mimo wlasnego dochodu nie zmianilam swojej postawy, dalej uwazam ze to bylo malo, jesli rodzic naprawde kocha swoje dzieci to da i jego zasrany obowiazek jest zapewnic mu zycie lepsze jak "podstawowe" a jak nie to rodzic jest egoista i tyle, zal mi waszych dzieci bo one beda wychowywane tak jak wy, za 10zł miesiecznie i jeszcze mydlo beda musialy sobie za to kupowac, czysta patologia "PS poza tym ona ma racje, że np. fluid to fanaberia, czy pizza na miescie. Ja dostawałam jedynie na podpaski, nawet szampon czy mydlo musiałam kupic za swoje, a dostawałam 20zł." no wlasnie szampon +mydlo i zostaje ci 10zl miesiecznie, ja nie wiem gdzies ty sie uchowala chyba na zacofanej wsi ze mialas takich rodzicow, albo z 10rodzenstwa wtedy bym rozumiala ale tak nie potrafie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wychowalam sie ani
na zapyzialej wsi a z rodzenstwa mialam tylko 2 braci. Ty masz chore podejscie, dzieci dziecmi, ale matka ma swoje potrzeby. to ona zarabia, a skoro dziecku podstawowych rzeczy nie brakuje, to ona mzoe sobie z nadwyzka robic co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość USA my dream
"ale matka ma swoje potrzeby. to ona zarabia" ale dla matki ktora kocha swoje dzieci ich ponadprogramowe potrzeby sa tak samo wazne jak jej potrzeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sukienka w krateczkę
ponadprogramowe - ok, rozumiem, jakas edukacja itp - autorka pisze, że jej matka chciala, by ona sie dobrze uczyla, grala na jakims instrumencie itp - al;e skoro ona sama nie chce. Ale na co 16-latce puder, wyjscia z kolezankami na pizze, nie wiadomo ile ubran (skoro raz na 3 miechy ja sama pisze kupuje sobie spodnie, bluzki) toć to dziecko jeszcze. Ponadprogramowe mądre potrzeby - owszem. ale gowniarskie fanaberie - nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość USA my dream
"Dziewczyno, te laski , co mają kasę na wszystko , to albo są z mega bogatego domu, albo coś z nimi nie tak.W przyszłości do niczego same nie dojdą. Ich głównym celem będzie wyjść za bogatego łosia i ladnie się opalić w solarium." oj mialam ja takie kolezanki co mialy te luksusy a teraz same jakos pracuja na siebie, nie musi to byc praca jakas strasznie ambitna wielce platna ale wszystkie maja swoj zarobek, a ich mezowie to normalne chlopaki ktore tez nie sa jakies bogate wiec to tylko mit to co mowisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowowjeruzalem
to po co w ogole rodziła bahory ? no po co ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sukienka w krateczkę
no przeciez to wpadka, jej rodzice wpadli jak byli nastolatkami - czytajcie topik na ktorym sie udzielacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×