Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutno mi smutno mi. smutno

mama daje mi strasznie malo pieniedzy:(:( nie mam za co zyc

Polecane posty

Gość USA my dream
"autorka pisze, że jej matka chciala, by ona sie dobrze uczyla, grala na jakims instrumencie itp - al;e skoro ona sama nie chce." ale ta matka sama jej wymyslila akurat takie zajecia dodatkowe i nie wchodzily w gre zadne inne, chciala zapewne aby corka jej niespelnione ambicje spelnila i wymuszala ta gre na niej to to jest ok? nie kazdy ma talent do gry na fortepianie! "no przeciez to wpadka, jej rodzice wpadli jak byli nastolatkami" i chyba nie dojrza;li do bycia rodzicami i nie nauczyli sie kochac jej prawdziwie, tak ze potrzeby dziecka nie tylko emocjonalne ale i pieniezne sa bardzo wazne "Ale na co 16-latce puder, wyjscia z kolezankami na pizze, nie wiadomo ile ubran (skoro raz na 3 miechy ja sama pisze kupuje sobie spodnie, bluzki) toć to dziecko jeszcze. " coz ja w jej wieku sie nie pudrowalam i nie fluidowalam, choc nektore me kolezanki to juz robily ale ja bede przyswoim obstawiac, ze teraz nastolatki sa inne i uzywaja tego, wszystkie gazeety dla nastolatkow przedstawiaja jakies techniki makijazu, w kazdej jest dzial temu poswiecony, na okladkach dziewczyny zawsze z pudrem i po co ona ma czuc sie gorsza, jesli jej mame stac na to aby jej puder zapewnic (co innego jakby nie bylo stac!) po za tym jak np ma sie rumienca na twarzy to nieladnie, wiejsko wyglada i mozna miec kompleksy z tej racji!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość empty walls
Ja doskonale rozumiem autorkę, może dlatego, że jestem w jej wieku. 50zł miesięcznie to bardzo mało, ja dostaję 200 + na kosmetyki + codziennie 5zł na jedzenie do szkoły. Oczywiście nie wydaję wszystkiego, jednak łatwo zauważyć, że moja sytuacja jest inna, i większość nastolatek dostaje takie kwoty, a nie tyle, co autorka tematu :o. Jak czytam wypowiedzi innych to aż współczuję - 10zł miesięcznie? To kieszonkowe dobre dla czterolatki :o. Nie ma się czym chwalić... Moim zdaniem czas na pracę jeszcze nadejdzie, zresztą nie tak łatwo dostać pracę w tym wieku. Moim zdaniem autorko powinnaś spytać mamy, dlaczego obniżyła ci kieszonkowe i spytać, co powinnaś zrobić, żeby wrócić do poprzedniej kwoty. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość USA my dream
a w ogole, miałam ja w gimnazjum taką koleżankę, której rodzicie mięli swoją firmę (okna w domach robili)chyba ale ona kiedyś opowiadała nam, innym dziewczynom, ile miesięcznie wyciąga od rodziców, to już nie pamiętam czy to sżło na setki czy na tysiące, no to jej zycie wygladalo tak: solarium regularnie, karnet na silownie, fryzjer, akrylowe paznokcie, kosmetyczka, ciuchy miala chyba najlepsze w calej szkole kazdy nowy szkolny trend jak byl to musiala to posiadac, kilka ciuchiow kazdego miesiaca, co 2tygodnie dyskoteka i zwiazane z tym wydatki, gadżety, kosmetyki wszytsko, raz w sumie wyszlo ze cala kasa jej sie dostaje a jej brat malo co ma, chyba byla coreczka rodzicow :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a posluchaj mojej historii autorko moi rodzice rowniez mieli mnie 'wczesnie' pieniedzy nigdy nie bylo za duzo, tylko ze moja mama wszystko ale to wszystko poswiecala dla mnie. oddawala kazdy grosz. jezeli zostawalo jej kiedykolwiek cos z wyplaty a wiedziala ze wychodze z kolezankami to dawala mi 20zl chociaz z calej wyplaty zostawalo jej 30zl! Robila tak dlatego ze kiedy ona byla mloda to zawsze czula sie gorsza od innych i nie chciala zebym ja sie tak czula (chociaz i tak czulam sie tak jak Ty, bo mialam buty i spodnie z rynku a nie Nike czy wrangler - to chore, przekonalam sie jak doroslam). A teraz ja mam wyrzuty sumienia ze mama nigdy nic dla siebie tylko dla mnie i mojego brata no i wogole dla rodziny bo sie nie przelewalo... Jest teraz smutna i w depresji (nie mowie ze przez to ale to napewno tez mialo jakis wplyw) no i maz ja zostawil (moj 'ojciec') i Ona teraz placze i zaluje ze nigdy nic dla siebie tylko wszystko poswiecala i zostala z niczym... Wiec ciesz sie ze masz mame jaka masz, nauczy Cie to tego ze na wszystko trzeba zarobic. Sprzedaj cos na allegro i kup cos uzywanego, ot ja tak robilam i dalo sie wyzyc. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nulinda.......
do zyciedaleko-wspieraj mamę i pokaż, że się chcesz i umiesz odwdzięczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak wlasnie robie, jak zabieram ja czasem na zakupy to potrafi sie rozplakac ze teraz corka jej pomaga. Ale ja sie bardzo ciesze ze moge jej pomoc w takich pierdolach jak kupienie ciucha czy podeslanie jakiegos kosmetyku fajnego, ot taki prezent dla mamusi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko czego oczekujesz
od nas ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co was tak oburza ??
Może mama nie ma pieniędzy, ale to nie jest nic takiego dziwnego ani nowego, że dziecko chciałoby mieć pieniądze dla siebie, a nie bardzo ma możliwość zarabiania - tylko w amerykańskich filmach nastolatki po pracy idą do pracy w barze i zarabiają tym sposobem na samochód. A 50 zł to nie jest tak dużo przy dzisiejszych cenach: wystarczy że dziewczyna kupi kartę do telefonu, pójdzie do kina i już po forsie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leń śmierdzący i roszczeniowy
Ale wy nie rozumiecie że Mama mi daje kieszonkowego 50pln choć dawała sto a zarabia brutto 30tys. :O, :O to zarabia mało, zakładając, że mówimy o PLN-ach od tych 30 tys odejmij 30% i tyle mama dostaje rocznie na rękę miesięcznie to jakieś 1750 zł. Nie wiem ile was jest i jakie są per saldo dochody na łebka w rodzinie, ale z tej kwoty możesz odjąć np. 750 zł na opłaty miesięcznie i zostaje 1000. na jedzenie, ciuchy, środki czystości, książki do szkoły, bilety mpk/paliwo, komórki ( kto ci doładowywuje komórkę?) i całą resztę. Trzeba się nieźle nagłówkować, aby starczyło na wszystko. Nieźle ci idzie liczenie cudzej kasy. Może zaczniesz liczyć na czym mogłabyś sama pozarabiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leń śmierdzący i roszczeniowy
13:09 [zgłoś do usunięcia] USA my dream głupio gadacie, mowicie ze jak zacznie zarabiac doceni wartosc pieniadza, ja mam 22lata i na siebie zarabiam, a w w wieku autorki otrzymywalam tyle co ona i tez "nie docenialam" ale teraz nawet mimo wlasnego dochodu nie zmianilam swojej postawy, dalej uwazam ze to bylo malo, jesli rodzic naprawde kocha swoje dzieci to da i jego zasrany obowiazek jest zapewnic mu zycie lepsze jak "podstawowe" a jak nie to rodzic jest egoista i tyle, zal mi waszych dzieci bo one beda wychowywane tak jak wy, za 10zł miesiecznie i jeszcze mydlo beda musialy sobie za to kupowac, czysta patologia OD POWIETRZA, GŁODU, OGNIA I BACHORÓW TWOJEGO POKROJU ZACHOWAJ NAS PANIE :D Czystą patologię to ja widzę w twoich poglądach :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość USA my dream
zarabiam sama na siebie i chyba wiem co mówię, mam 22lata bachorem co najmniej od 4 juz nie jestem, a ty jestes patologicznie skąpa i nie chcesz aby twoje dziecko miealo lepiej niz ty mialas nawet jesli bys mogla mu zapewnic lepsze warunki ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leń śmierdzący i roszczeniowy
błąd w założeniach. różnica między patologicznym skąpstwem a wychowaniem roszczeniowego małolata tak, aby umiał na siebie zarobić w przyszłości, liczyć na siebie i znał swoje mozliwości zarobkowe odpowiednio do nich modyfikując w danym momencie wydatki JEDNAK JEST SPORA Ale tę róznice między jednym a drugim poznasz chyba dopiero jak ci rozwydrzony bachor zażąda większej dotacji bo to twój obowiązek :P :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja siostra już w twoim wieku pracowała... roznosiła ulotki... może to niewielkie pieniądze, ale 200-300 zł na msc jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leń śmierdzący i roszczeniowy
autorka z tego co pisze dostawała 10% ( obecnie ma 5%) tego co jej matce zostało po zrobieniu opłat ( bo te kwoty są dość przewidywalne, a wysokość zarobków matki podała) Zakładam, że oprócz tego matka płaci za jej szkołę, dojazdy, telefon, ciuchy, żarcie... a panna mając zapewnione utrzymanie tytułuje topik "nie mam za co żyć " :O normalnie trwoga... powinna zaprzyja źnić się na przykład z samotna matką trójki malutkich dzieci której ex-mąż alimentów nie płaci. Może by coś do pustego łba dotarło, choć wątpię :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boże, jakbym dostawała 10 zł miesięcznie, bym się powiesiła chyba :O nawet na waciki nie starczy :O 10 zł, to ja dziennie dostaję ;) poważnie, żal mi tych, co se mydło z 10 zł kieszonkowego kupowali, pewnie są żałośni i sfrustrowani :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezusie, chodzi do szkoły, to jej obowiązek, nie musi pracować :O czy ma zdechnąć z przepracowania, bo jej matka to leniwa i skąpa debilka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pije niedobrą kawę
no właśnie - ona ma chodzic do szkoły, a nie sie lansować ma co jesc, ma gdzie spac, na ciuchy jej matka daje (pisalam, ze co 3 miechy kupuje sobie spodnie, bluzki czy cos tam), na kosmetyki pielegnacyjne (kremy balsamy itp) jej daje. A że gówniara 16letnia chce sie pudrem malowac i matka jej nie daje to źle????? nawet gdyby ona zarabiala 10 tysiecy miesiecznie, to takiej gowniarze nie ma co kasą w dupie przewracac. Ma sie uczyc, a nie myslec o glupotach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha :O jakbyś byłą moją matką, na starość byś gniła sama w domu, po co do ciebie przychodzić i ci w dupie pomocą przewracać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macie jakieś poryte myślenie :) naprawdę, normalny rodzic daje dziecku najwięcej kasy, ile tylko może, a jak ma dużo i nie daje nic, to coś z nim nie tak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak szczerze, jakbym w wieku 16 lat miała dostawać od rodzica, który biedny nie jest 10 zł miesięcznie, w twarz bym się zaśmiała.To upodlenie.Co innego, kiedy nie ma pieniędzy, a co innego skąpstwo wobec własnego dziecka.W imię czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pije niedobrą kawę
kaldor chyba jestes jeszcze bardzo mloda. takie rzeczy rozumie sie z czasem, ze wlasnie dawanie za duzo nie jest niczym dobrym. wychowujemy dzieci nie dla siebie, ale dla swiata. jak w swiecie ma sobie rodzic ktos, kto wszystko mial, kto nie umie sie o nic postarac, walczyc o swoje, bo wszystko mial na tacy? jak taki ktos ma docenic potem wartosc rzeczy, jak ma poczuc wdziecznosc?? i moja matka miala taki sam poglad jak ja teraz, jak bylam nastolatka to tez zazdroscilam bogatszym kolezankom, ale teraz rozumiem mame i ja popieram. tyle, ze musialo minac pare lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pije niedobrą kawę
kaldor ale mowimy tu o zapewnieniu potrzeb. czyli dziecko ma co jesc, ma gdzie spac, ma na ciuchy i kosmetyki potrzebne 16latce. tyle ze na dyrdymaly nie dostaje za wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokomaroko
Taka postawa rodzica powoduje, że dziecko myśli że matce na niej nie zależy. Rozumiem rozmowa na ten temat, słuchaj dziecko kochane mamy mniej kasy itp. ale po prostu tak bez słowa odciąć dziewczynie połowę kieszonkowego? Rodzice powinni liczyć na rozsądek swoich dzieci, czyli utrzymują je zgodnie z ich potrzebami, a jeżeli wychowali porządne dziecko to one nie powinno się zgodzić na tą sytuację i jak najszybciej zacząć zarabiać... nie chce być ciężarem dla rodziców.... Przez te 50 złotych między matką a córką może narodzić się konflikt na wiele lat... potem matka się dziwi że dziecko jej unika w dorosłym życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opowiem wam przyklad mojego
kuzyna, ktory jest w 1 klasie LO (teraz bedzie w 2). Chlopak mial tylko starsza siostre, w dodatku starsza o 12 lat, wiec ona dawno sie usamodzielnila. Rodzice maja wiec tylko jego na utrzymaniu. Ma abonament na telefon wiekszy niz rodzice razem wzieci, robi co chce, chce na ciuchy - dostaje, kieszonkowe potrzebuje - dostaje. Nie jakies kokosy, ale sporo ma. Nic nie musi, o nic sie niie stara. nieliczne obowiazki domowe traktuje jak katorga. ma wszystkich w doopie. idzie na melanz ze znajomymi i ma gdzies pomoc rodzinie i takie tam. sam nie umie o nic sie zatroszczyc, bez rodzicow by przepadl. Chce nowy telefon - dostaje, nowe akcesoria do kompa - tez dostaje. wstaje w poludnie i idzie na miasto, wraca wieczorem. rodzice i siostra probuja do niego dotrzec, ale on ma ich gdzies - kase dostaje, wiec co oni go obnchodza. Zero wdziecznosci. Jak ta siostra chciala mu przemowic do rozsadku, to wysluchal jej monologu po czym sie rozlaczyl bez slowa... tacy wlasnie rosną gowniarze jak za duzo mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutno mi smutno - nie jesteś zbyt mądra :P. Skąd mama ma Ci wytrzasnąć kasę, skoro mówi, że nie ma? Pokombinuj coś sama - sprzedaj coś, skoś komuś trawnik, poroznoś ulotki... Weź się za siebie, dziewczyno... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaagudre
wspolczuje ci autorko, ale zarówno tobie jak i twojej mamie. sadze, ze ona nie daje ci nie dlatego, bo jest skąpa. sama pewnie nie ma po prostu pieniedzy! nie sluchaj tutaj tych ludzi co ci gadaja, ze twoje potrzeby to jakies bzdety i dyrdymaly. ja jestem już sporo starsza, ale pamietam czasy jak jeszcze byłam nastolatką. wiem doskonale, ze to przykre nie miec na to czy na tamto, ale nie powinnas miec pretensji do mamy. jakby sama miala to pewnie by ci dała ;) no i nie ma co narzekać tylko sama jakoś kase kombinuj. możesz zarabiać jako hostessa.. na początek możesz też posprzedawać na allegro niepotrzebne rzeczy. trzymaj sie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwehuehhe
jak mnie ci ludzie wkurwiaja. tak jasne bo ktoś wam uwierzy.. mialas 16 lat dostawalas jedynie 10 zł na miesiac i zero narzekania? ahaha a to dobre!!!! i w ogole co to za popierdolona mentalnosc??? ze jak ktos kiedyś tam miał gorzej to teraz nikt nie ma prawa sobie ponarzekać. tylko ma chodzic i skakac z radosci. :o w polsce jest duzo biedy i jest generalnie do dopy i jest na co narzekać! to idz starej babci, ktora dostaje 500zł emerytury powiedz, ze nie ma prawa narzekać, bo przecież dzieci w afryce mieszkaja w szalasie i tygodniami nic nie jedza.. jedyne co bym zanegowała u autorki to fakt, ze ma pretensje do matki jesli obciecie kieszonkowych jest efektem pogorszenia sie syt finansowej rodziny. tyle. dadaaam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwehuehhe
a obowiazkiem 16 latki jest chodzic do szkoly, a nie tyrać.. i kazdy ma prawo do dziecinstwa.. oczywiscie tylko mowie jak powinno być, bo realia sa niestety inne i czesto nie ma innego wyjscia, ale to juz pretensje ani nie do autorki, ze sobie narzeka ani do jej matki, ze tych pieniedzy nie ma jej dac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×