Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sama___samotna

Czy Go szukać?

Polecane posty

Gość sama___samotna

Witajcie. Mam pewien problem. Zaczeło się kilkanaście lat temu, chodziliśmy razem do liceum. Kumplowaliśmy się bardzo, ale TYLKO kumplowaliśmy. Później szkoła się skończyła, On wyjechał do innego miasta. Kontakt urwał się całkowicie. W międzyczasie (pocztą pantoflową) dowiedziałam się, że w liceum dla niego to było coś więcej niż kumplowanie... A ja - zaczęłam za nim tęsknić i tęsknię do dziś. Coraz bardziej... Niestety, żaden z naszych wspólnych znajomych nie ma z nim kontaktu. Normalnie, jak kamień w wodę :( Jedyne co mam, to jego stary adres. Nie wiem, czy aktualny. Pytanie teraz - czy napisać? Jeśli tak to co? Najchętniej to to, że byłam młoda i głupia, nie zauważałam fajnego faceta, a teraz żałuję i tęsknię... Jeśli już napiszę, to nie ma pewności, że dojdzie. Czy Go szukać? Ot taka zagwostka na niedzielne popołudnie. Jeśli możecie, poradzcie. Dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to zależy po co chcesz go szukać, miałam trochę podobny problem, ale z koleżnaką z liceum, po studiach przepadła jak kamień w wodę, troche podróżowała po świecie, nie wiedzieliśmy czy żyje, w końcu znalazła się w Hiszpanii, ot.. ważne że żyje, ma się dobrze ale w twoim wypadku...nie widzę senu, zbyt dużo czasu upłynęło-kilkanaście lat , a jeśli chcesz wiedzieć co uniego słychać to próbuj, może się uda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama___samotna
Nie chcę "rozwalać" Mu życia. Nie wyobrażam sobie, że go znajdę i będziemy żyli długo i szczęśliwie, czy coś w tym stylu ;) Nie o to chodzi. Chciałabym tak po prostu wiedzieć, co u niego słychać, czy jest szczęśliwy... Po prostu mieliśmy tak fajną relację, że kiedy pomyślę, że już nigdy nie mielibyśmy się zobaczyć to przykro mi z tego powodu. Naprawdę tego byłoby mi szkoda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonima
dobrze cie rozumiem ja szukałam niedawno osoby poznanej nascie lat temu który jako pierwszy skradł mi pocałunek i serce ... chciałam go zbaczyc jak juz z nastolatka zmienił sie w mezczyzne i czy jest szczseliwy i nadal tak piekny jak kiedys :) a wiadomo ze mezczyzni z wiekiem portafia byc przystojniejsi a ten rok po roku jak go spotykałam był coraz fajnieszy ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama___samotna
jedyne, co mam to adres (stacjonarny) i nr telefonu (też stacjonarny i komórkowy). Nie wiem, czy są aktualne - ta komórka raczej nie, bo dał mi ją w szkole (chociaż ja mam nadal ten sam nr :) ). @pseudonima: a Ty znalazłaś tego "Twojego"? tak po prostu się do niego odezwałaś, czy robiłaś jakieś podchody. Nie chciałąbym żeby uznał mnie za wariatkę, że tak mi się po latach przypomniało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offerma......
powinnaś zadzwonić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonima
"@pseudonima: a Ty znalazłaś tego "Twojego"? wiesz to było tak ze z tłumu od mnie zauwazył, zabiegał i takie tam :) a ze nie mieszkalismy w tych samych miastach kontakt sie urywał na rok co roku (rozumiesz)? widziałam go na wakacje przez jakies 4- 5 lat...jakos tak ...i co roku był coraz przystojniejszy "tak po prostu się do niego odezwałaś, czy robiłaś jakieś podchody." odezwałam sie po roku jak wyjechałam ...zadzwonilam bo miałam telefon stacjonarny do jego domu rodzinnego... pozniej nasze kontakty sie osłabiły ze wzgledu na nasze temperamenty :O i takie tam ...długo opowiadac.... poziej była zmiana numerów i juz nie miał tego samego co ja posiadałam i kontak sie zerwał całkowicie ... ja musiałam sie zajac sprawami u mnie i problemami na około ale o nim nigdy nie zapomniałam ...nadal mam go przed oczami normalie jak bym go wczoraj poznała :) "Nie chciałąbym żeby uznał mnie za wariatkę, że tak mi się po latach przypomniało.." ja nigdy o nim nie zapomniałam, moze ostatimi czasy przypomniało mi sie pare szczegołów ale o nim nigdy nie zapomniałam...to była moja pierwsza miłosc, pierwszy chłopak który mnie pocałował i pierwszy chłopak który skradł moje serce....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonima
jak mozna cos takiego zapomniec???!??1 tego sie nie da zapomniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonima
:) i wcale nie mam zamiaru bo nigdy pozniej juz nie poznałam chłopaka który choc w czesci mu dorównał ... a teraz nawet nie wiem jak wyglada bo mieło troche czasu a on sie stał juz mezczyzna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama___samotna
rozumiem Cię. Kurczę, może gdyby nie upłynęło tyle czasu, byłoby łatwiej? A teraz może jest już za późno? Jak pomyślę, że miałabym zadzwonić, to mnie ściska w żołądku :/ Jednym słowem - chciałabym, a boję się :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonima
"rozumiem Cię. Kurczę, może gdyby nie upłynęło tyle czasu, byłoby łatwiej? A teraz może jest już za późno? Jak pomyślę, że miałabym zadzwonić, to mnie ściska w żołądku :/ Jednym słowem - chciałabym, a boję się" ty przynajmniej masz mozliwosc...ja nic nie mam i moge liczyc tylko na łod szczescia moze tak jak kiedys sie spotkamy :) .... zawsze mielismy dar spotykania sie w dziwnych miejscach i w takich w których nie koniecznie sie spodziewalismy spotkac badz pora kompletnie dziwna ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offerma......
a co masz do stracenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonima
"A teraz może jest już za późno?" za pozno na co? "Jak pomyślę, że miałabym zadzwonić, to mnie ściska w żołądku :/" dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama___samotna
za późno by tak po prostu się spotkać i pogadać. no, niby nic nie mam do stracenia, ale nie wiem, jak on by to odebrał. może boję się tego, że zapomniał, że teraz ma już zupełnie inne życie. w końcu ma już 30-stkę. pomyślę, może jutro wpadnie mi jakiś pomysł albo zdobędę się na odwagę by zadzwonić. dobrej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×