Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mama na marnym etacie

Mąż wyjeżdża za granicę. Zostaję sama z dziećmi:(

Polecane posty

Gość auuuutttorko
Ale przemysleliscie wszystko dokladnie? Czy maz zarobi tyle, zeby utrzymac Was w Polsce, siebie zagranica i jescze odlozy na budowe domu? Bo szczerze w to watpie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość statystyki statystyki
poczuje sie tam samotny .Kobiety tam tez sie czuja samotne i buuum:(Lepiej biedniej a razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renia85
zarobki są dobre mieszkać będzie na farmie na wsi oddalonej od cywilizacji o jakieś 20 km, a na dom nie odkładamy bo już mamy ps o kochanki się nie boję. I wcale nie weszłam na forum bo sram się że mąż będzie mnie zdradzał tylko żeby porozmawiać z innymi kobietami jak radzą sobie z rozłąką jak poukładały sobie życie kiedy mąż wyjechał. Czyli jak radzą sobie z samotnością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość auuuutttorko
I moze nie boisz sie o zdrade... Ale co zrobisz, gdy maz wyjedzie, ulozy sobie zycie, bedzie przeciagal termin sprowadzenia do siebie Ciebie i dzieci? A jak mu sie nie ulozy tak jak chce, wcale kokosow nie bedzie mial-bo musi utrzymac tam siebie i jescze Tobie do Polski na utrzymanie i wynajem wysylac? Bedziecie do siebie dzwonic, na poczatku bedzie ciezko, bedziecie tesknic-ale po czasie maz moze przesiaknac nowym miejscem, kultura, ludzmi. A jak pozna jakas cizie? To co zrobisz? Zostaniesz sama z dziecmi, nawet alimentow nie wyciagniesz... Ja mieszkam w uk z mezem i dzieckiem i wiem, ile w zakladzie u meza jest dluznikow alimentacyjnych. Piszesz o lepszej przyszlosci dla dzieci-wyjedz wiec z nim. Ja i maz tu od zera zaczynalismy-przyjechalismy do znajomych-miesiac u nich mieszkalismy. Poszlismy oboje do pracy na dwie rozne zmiany. Po miesiacu wynajelismy 1bed. Wiem tez, jak koncza sie tu zwiazki-jak ludziom odbija. Mam dwa przypadki wsrod znajomych-kolezanka przyjechala na sezon, zostawila w PL faceta-i wiesz co? Zakochala sie w koledze w pracy. Pecha miala, bo on jej nie chcial, ale ona juz zdazyla zerwac z tym swoim z PL. Druga sytuacja-moja kuzynka przyleciala tu na sezon, jej facet zostal w PL-byli razem 3 lata-na poczatku tesknila, ale ile mozna zyc na odleglosc? W pracy poznala innego, miala poczucie bliskosci na miejscu, faceta z krwi i kosci a nie skype. Po sezonie zostala tu, jest juz 2 lata, jest z nowym facetem, maja dziecko-temu swojemu z PL nawet nic nie powiedziala-sam sie domyslil. I tez wiem, jakie zasady tu panuja-zonki w PL mysla, ze mezus taki czysty, a tak naprawde rucha panienki na boku-zwlaszcza, ze faceci tu wynajmuja i mieszkaja na kupie-rozne towarzycho jest, kazdy kazdego kryje-a zonka mysli ze maz kocha i zapierdala cale dnie-a tak naprawde to co tydzien ktos domowki robi, do clubow sie chodzi i o pokuse bardzo latwo-nie mowie, ze wszyscy faceci tak robia, ale bardzo wielu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam36lat
Mój tata wyjeżdżał za granicę byśmy my tutaj z rodzeństwem i mamą mogli godnie żyć-nie miałam ojca przez około 8lat,potem wrócił nie dorobiliśmy się fortuny ale nieruchomość o wartości 400tys zł nie na sprzedaż została wypracowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To prawda...
w Pl nie da się żyć jeśli nie ma się znajomości -nie ma pracy dobrzepłatnej,a zwyczajna pracę można by traktowac na równi z niewolnictwem-długo,ciężko a za zarobione pieniądze niczego nie można sobie kupić bo na nic nie starcza. Polska to przegrany kraj-najniższe zarobki na świecie a ceny albo niemal na równi z cenami w euro-walucie albo dużo duże wyższe,w zależności od towarów. Generalnie żywić i ubierac się w polsce moga tylko bogacze a o innych dobrach nie wspomne bo to szczyt marzen. Skąd ci bogaci ludzie w Pl?-mówili dziś w tv że mają kasę z wyłudzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość auuuutttorko
Oczywiscie, ze kokosow nie ma zagranica. Czesto to kwestia wyrzeczen, overow non stop. nie wiem na co autorka liczy. Zanim my wyjechalismy, to nasi znajomi tez nam cuda opowiadali. A jak sie okazalo, wszystko bylo inaczej, poczawszy od kasy, ktora mielismy zarabiac-na miejscu okazalo sie ze o duzo mniej. Ale dalismy rade-RAZEM. Tez mialam najpierw z dzieckiem zostac w PL-bylam na wychowawczym jeszcze, maz mial pojechac, wszystko przygotowac i nas sciagnac-i wiesz co? Nie ludz sie, ze po miesiacu, dwoch dolaczysz-mojego meza nie byloby stac zeby nas sciagnac. Zwlaszcza, ze musialby nam wysylac kase do PL-tez wynajmowalismy. ciesze sie, ze postawilismy na jedna karte i przyjechalismy razem-oboje do pracy i sie udalo. Zwlaszcza, ze potem dowiedzialam sie, ze moj pracodawca z PL oglosil upadlosc. Moi znajomi tu sie ustawili-jedno z nich pracuje legalnie na etat za najizsza krajowa, maja zasilki na dwojke dzieci, dofinansowanie do mieszkania, on dorabia po godzinach, ona tez-na czarno-i stad maja kupe kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta skarbówka ich lustruje
i masowo skladają zaświadczenia od buchmacherów że wygrywali duże kwoty-próbują usprawiedliwić sie jak mogą -oby im się nie udało Jednak kto ma kasę nie zginie tylko będzie musiał podzielić się z tymi co mogą więcej-To się nazywa korupcja-W polsce jej nie ma,więc soko oko;)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość auuuutttorko
Nie mamy tu kokosow, ale mozemy spokojnie zyc i nie martwic sie, czy nam starczy na rachunki. Wyjedzcie razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renia85
mój mąz nie wyjeżdża na inny kontynent tylko o jakies 500 km ode mnie możemy spotykać sie nawet raz w miesiącu tym bardziej że chłopaki którzy z nim jadą sa z naszych okolic pracują tam i mają tu rodziny, sama pisze ze siedzisz w uk! w polsce w tej chwili nie jestesmy w stanie wyzyc od pierwszego do pierwszego stwierdzenie biednie ale razem ciagnelam przez 5 lat tylko juz teraz wiem ze dziecku tego nie powiem jak nie bedzie mnie w pewnym momencie stac na buty na zime. Widze ze jestes straszna pesymistka i nie wyjezdzaj mi tu z jakimis smiesznymi zwiazkami miala chlopak 3 lata bo to zenada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość statystyka statystyka
Co sobote wielka impreza Codziennie mniejsza .Whisky sie leje litrami bo tania .I nawet jezeli on na poczatku opierac sie bedzie to i tak towarzycho go wciagnie .Bo na kupie mieszkaja .Jezeli za granice to tylko razem !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość halo,drogie kolezanki
o jakich wy zdradach piszecie?czy tylko maz bedac zagranica zdradza?a niby z kim ma zdradzac? kto chce poloczka?mieszkajacego w baraku,smierdzacego piwem,no sorry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagraniczna 87
Mieszkam w Szkocji i widze, co sie dzieje. Mieszkaja na kupie, bo taniej a co weekend domowa czy impreza. Mowia, ze zabijaja czas, bo w weekend wlacza sie im tesknota za rodzinami w Polszy. Wiec, zeby nie myslec, robia sobie imprezki. Ja tu mieszkam z rodzicami od 8 lat juz. Ale widze, co sie dzieje, jak sie zwiazki, malzenstwa rozpadaja albo jak kolesie/babki jada na dwa fronty. Jak w pracy maslane oczy do siebie robia, przyjezdzaja szczony, lat 20 i dopiero sie dzieje-dziunie nie patrza, czy facet zonaty czy nie-chca sie zabawic i tyle. Udaja przyjacioleczki-biedny mis sie zwierza, ze ciezko pracuje, ale zona teskni, chce przyjechac albo zeby facet wrocil-i pocieszycielka juz lapska zaciera. Wystarczy chwila, kazdy w koncu da sie namowic na jakies balety, zeby nie odstawac od reszty. Ilu facetow po 30-stce zmienia sie o 180 stopni,wpadaja w towarzystwo 20-latkow, chca byc cool i czuc sie mlodo. Owszem, zdarzaja sie tacy, ktorzy non stop w pracy, licza kazdy grosz bo do zonki i dzieci trzeba wyslac-ale takie jednostki sa rzadkoscia, sa powodem do drwin tu, maja opinie zrzed i dusigroszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagraniczna 87
Kto chce poloczka? Zdziwilabys sie ! Nie wszyscy to brudasy smierdzace piwskie. U nas tu wiele zakladow, gdzie polowa pracownikow to Polacy, duzo mlodych jest i nie sa zaniedbani, wrecz przeciwnie. I na tego poloczka polska cizia poleci. Wiem, co pisze. Pracowalam w takim jednym zakladzie i szok, romanse, ploty i syf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość halo,drogie kolezanki
he?lecisz na poloczka?jeszcze jak zdajesz sobie z tego sprawe,ze zostawil rodzine w polsce? zal:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagraniczna 87
Baraki? U nas wynajmuja 3Bed, calkiem fajne mieszkania mozna wyrwac. Siedza na kupie, rachunki, czynsz na ilosc osob dziela. I domowki sa, ile razy policja nawet interweniuje-bo Szkociska wredne sa i wzywaja :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość halo,drogie kolezanki
to wlasnie juz o was drogie polkis wiadczy,ze flirtujecie z mezczyznami w pracy i niewazne zonaci czy nie... powtorze sie,zal:(zero ambicji i szacubku do siebie samych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość halo,drogie kolezanki
dobrze sprostuje-nie smierdzacy piwem tylko whyskaczem.co zaroznica?poloczek smierdzi alkoholem na kilometr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagraniczna 87
Nie pisalam, ze ja flirtuje. I moze i racja, ze lale same sie podkladaja, ale faceci w koncu maja swoje rozumy i powinni powiedziec-spadaj-skoro zona i dzieci w Polszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renia85
w szoku jestem o czym tu piszecie, mój mąż to się śmieje z tego zresztą tak jak moje przyjacióli których mężowie pracują za granicą, kochane słuchajcie facet jak chce to zdradzi i to wszędzie nie ważne czy w kraju czy na obczyźnie!! mój mąż też się martwi czy wszystko się ułoży i czy damy sobie same radę w kraju, ja to się śmieję bo nawet auto mi na podwórku przestawia żeby mi było łatwiej i żebym nie przestawiła samochodów sąsiadów, uwierzcie mi takie decyzje są ciężkie ale nie można wciąż żyć stojąc w miejscu i mieć nadzieje że w końcu coś się zmieni. Sory ale w Polsce jest syf oboje jesteśmy z mężem po studiach i co z tego mamy nic!!czas to zmienić i błagam dajcie już spokój z tymi zdradami bo nie możecie mówić o każdym a skąd przekonanie że mój mąż to facha wiracha lovelas? wolała bym kochane Panie przyjemniejsz tematy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama na marnym etacie
Hej długo się nie odzywałam. Więc, radzę sobie pierwszą wypłatę męża przeznaczyliśmy na oddanie długów- sumienie mam spokojne! Dostał też mąż na święta dodatek i też poszło w długi ale przynajmniej w nowy rok wejdziemy bez długów. Cóż szczerze myślałam że będzie gorzej..dzieci przeżyły to w miarę. Ja też nie mam czasu żeby użalać się nad sobą-zostałam sama wszystkie sprawy załatwiam sama. Zdradą się nie przejmuję, co ma być to będzie . Jesteśmy w trakcie załatwiania dla mnie pracy na sezon tam u męża ale to dopiero za kilka miesięcy. Jak mąż będzie chciał to znajdzie sobie kochankę ale ja myślę przedze wszystkim o przyszłości dzieci. Zresztą co wam będę tłumaczyć jak ktoś myśli o życiu i rodzinie to ma łeb na karku. Ps; Mąż się złości czemu ja rzadko do niego dzwonie sam wydzwania non stop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neistey autorko ale to
co pisza dziewczyny wyzej jjest w 100% prawda :9 wiem to bo sama bylam 3 lata na wyspach. Ja mam meza ale po tym co tam zobaczylam to bym go w zyciu zagranice nie puscila, serio. Ludziom tam naprawde odbija. Jedz z mezem dobrze ci radze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jak mąż będzie chciał to znajdzie sobie kochankę ale ja myślę przedze wszystkim o przyszłości dzieci" abstrahując od całości tematu to zdanie jest przerażające...gdyby mój facet przeczytał kiedykolwiek że napisałam o nim z takim lekceważeniem, które niesie w sobie wszystko (jest mi potrzebny tylko do zarabiania forsy na mnie i moje dzieci) nie jestem pewna czy by ode mnie nie odszedł nie jestem w stanie zrozumieć kobiet, którym macierzyństwo tak padło na mózg że zapomniały o swoich facetach wiesz, teraz sie nie dziwię że Twoim jedynym problemem było jak sobie sama poradzisz z ogarnięciem wszystkiego - cóż, gratuluje logistyki ale w sumie to bardzo mi żal Twojego męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam.moj maz tez jest za granica i to dosc dlugo bo od paru lat ...chce byc juz razem ALE SYTACJA W PL NAS TROCHE PRZZERAZA.MAMY KREDYT NA NASZE MIESZKANKO I DLATEGO SIE BOIMY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja bratowa 0909
ja nie wiem co wy ztymi pieniedzmi macie :P ze nawet trwalosc waszego malzenstwa wystawiacie na szwank zeby tylko KASA byla. Lepiej zyc skromniej niz jako slomiana wdowa przez wieksza czesc roku. Ja bym tak nie mogla , brakowalo by mi meza zwlaszcza wieczorem kiedy dzieci ida spac. I co z tego ze bedziesz do niego jezdzic ze bedzie tam pewnie pare lat ze zarobi kase tego czasu w rozlace nikt i nic wam nie zwroci. Ja na twoim miejscu bym wyjechala razem z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marchwiana
Ja uważam, że to się tylko tak mówi, że to tylko na 2, 3 lata. Tak naprawdę to człowiek się przyzwyczaja o wygód. Co z tego, że zarobi na mieszkanie czy dom, później będziecie chcieli dwa auta i jeździć zagranicę na urlop dwa razy w roku. A dom też trzeba utrzymać, na samym wybudowaniu się nie skończy. Trzeba się zdecydować, albo żyjemy na odległość i widzimy się raz na miesiąc, albo mieszkamy kątem u rodziców do końca życia, bądź na wynajmowanym :) W każdej sytuacji są plusy i minusy i każda rodzina musimy dla siebie zdecydować. A dla poprawy humoru polecam: www.starynawyjezdzie.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alekkejjj
nie rozumiem, jak jest topik czy posiadacie mieszkanie, dom, ile zarabiacie, to tutaj wypowiadają się matki co mają powillę z 8 pokojami, basenem, elegancie samochody i przez to maja dzieci, bp ich stać na nie. No to w końcu jak to jest, bieda też ma dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie warto...
On od ciebie ucieka, a kasa jest tylko pretekstem, przecież można wyjechać do innego miasta np. do Wa-wy, pociągi kursują codziennie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko ja na Twoim miesjcu nie zastanawialabym sie tylko bym do meza jak najszybciej jechala.On tam pracujac nie zarobi na dom w PL uwierz mi,wcale nie jest tak rozowo,bedzie zyl na dwa domy,Zycie w Szwajcarii jest dosyc drogie,a zyc bedzie musial plus jakies oplaty,Tobie zapewne kase tez bedzie wysylal,niewiele zostanie mu zeby odlozyc...Domu za te oszczednosci to i za 10 lat nie wybudujecie.lepiej wyjechac razem i ulozyc sobie zycie tam,zycie jest calkiem inne lzejsze bezstresowe,dzieci beda mialy wieksze perspektywy pomysl o tym. Ja juz to przerabialam 9 lat temu i nie zaluje decyzji.Powodzenia zycze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×