Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

tralala91

SCHUDNĄĆ 20-25 KG. NIE PODDAM SIĘ I OSIĄGNĘ SWÓJ CEL. --- start 28.11.2011r.

Polecane posty

Hej 🖐️ Ale Wy daleko mnieszkacie ode mnie :( No ale cóż-spotykam się z ludźmi poznanymi w necie,którzy jadą do mnie 5-6 godzin samochodem-i jest tak już od kilku lat-i jest super. To i my możemy dać radę. Filipinqua-ćwicz codziennie-chociaż wieczorkiem 15 minut-zobaczysz,ze będzie dobrze. Zaczynam dziś roboty świąteczne-pisanki już dzisiaj zrobiłam,Teraz zmykam do kuchni.Trzymajcie się dziewuszki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny :) Ann ja kupowałam kijki 3 lata temu i szczerze to się nie znam jakie to są ale kiedyś muszę zobaczyć jakie są jakie bo jak juz chodzę to na ten temat trza coś wiedzieć a ja tylko filmik oglądałam jak się powinno prawidłowo chodzić :) Calluna będę ćwiczyła obiecuję :) Wogule to u mnie na wsi w sklepie wisiało ogłoszenie o fitness ,pomiary tkanki itp i spotkanie pierwsze jest 10 kwietnia chyba się wybiore zobaczymy co tam ciekawego oferują i za ile :) Jutro rano jadę po męża na lotnisko zobaczymy czy zauważy :P A teraz idę jeszcze skończyć pucować chałupkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry :) Dziś u mnie brzydka pogoda pada deszcz także na kijki nie da rady ale poćwiczyłam trochę w domku i wczoraj wieczorem też brzuszki i takie inne cuda :) Ale dziś mąż wraca także będę miała inny sport ;) Mąż mówił że przez najbliższe dni będę sufit oglądała :P im więcej ruchu tym lepiej :D Na śniadanko zjadłam 2 kawałki razowca z jajkiem. O godz. 10 wyjeżdzam na lotnisko i zawsze zajeżdzamy do KFC dziś muszę być twarda i zamiast skrzydełek to jakąś suróweczke se wezme no i może do tego jedno maluuśkie skrzydełeczko ;) Miłego dnia dziewczynki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej 🖐️ Filipinqua-taki sport jest najlepszy do odchudzanka :D Ja w kuchni siedzę-i piekę-ciasta,roladki drobiowe,pasztety.Za chwilę idę na podwórko póki mam słoneczko. Miłego dzionka dziewczynki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie dziewczyny=) ja nie pisałam bo znalazłam pracę i od poniedziałku siedzę=0 pracuje w biurze w firmie transportowej=0 i mam dziwne zmiany bo od 5-13 i od 13-21 także nie mam bardzo czasu,, nie wiem jak bedą swięta wyglądały bo nie mam czau na robienie czegoś w domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Żyjecie?????? Czy każda taka zapracowana??? Ja ledwo dycham.Ciasta porobione,chleby popieczone,rolady szpinakowe w lodówce-i sama nie wiem co jeszcze. Nawet poćwiczyłam pół godzinki. WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) Ja żyję ,ledwo ale żyję :) Calluna też zrobiłam tą roladę szpinakową ,jutro zobaczymy jak samakuje bo wyglada super :) Wesołych Świąt dziewczyny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej 🖐️ Wracamy dziewczynki do codzienności.Zapominamy o światecznych smakołykach i bierzemy się w ryzy!!!!!!!!!!!!!!!!! Rolada szpinakowa smakowala mi bardzo-ale z sosem czosnkowym robionym na jogurcie naturalnym.Sama była troche za mdła-pewnie za słabo ją przyprawiłam,za mało dałam czosnku-ale już na pewno wejdzie do mojego menu :) Dziś na sniadanko zjadłam właśnie 2 plastry takiej rolady.Potem jabłko-całkiem wielkie.A na obiad udko i sałatka jarzynowa. A tu są moje rolady http://www.garnek.pl/zoltar/20327151/rolada-szpinakowa-i-drobiowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie=)) ja wagę mam tą samą cały czas czyli 70kg =) co prawda schudłam do 67 ale po swietach wróciło=) jednak już zaczynam normalnie jesc i caly czas z wami jestem=) tylko nie mam tak czasu pisać bo mam pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Halo dziewczyny a gdzie wy się podziewacie ??? Wracam z wakacji, wchodzę tutaj a tu cicho :( Odezwijcie się kobity !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Odzywam się :) Mam remont w domu-i ani chwili wytchnienia.Wrócę jak dom uporządkuję:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczynki 🖐️ U mnie brzydko i deszczowo.A wyprałam dywaniki po remoncie i zostawiłam na trzepaku-schną mi na całego! W domu prawie ogarnęłam.Wzięłam się tez troszeczkę za ogród. Na sniadanie zjadłam pół miseczki owsianki,2 plastry pomidora i kubas zielonej herbaty. Na obiad mam kurczaka duszonego z warzywami. Co u Was??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny Ja na wyjeździe znów i mam dietę cud jak ostatnio ; posiłki o 8'' 12'' 18'' godz. No i porcje głodowe. Ale waga uparta, stoi mi w miejscu jak zaczarowana. Straciłam zapal do ćwiczeń :( i wkurza mnie opona na brzuchu. Nie mogę sobie z nią poradzić. W ogóle jakoś mi się nic nie chce działać. Brak mi motywacji :( A gdzie reszta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kelka
Witam ja dopiero zaczynam,ale to już kolejna moja walka.Chcę dołączyć do Was mam nadzieje że razem będzie łatwiej. moja waga 83 cel 68-marzenie....ale więże,że jest to do osiągnięcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny , masakra , dobiłam do 106 :( ale już mam 103 ale to i tak więcej niż zaczynałam:( widzę że topik podupada ale może coś sie ruszy jak coś to będę zaglądać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny Ale tu cicho, dawno nie pisałam ale zaglądałam. Ja jakoś się zmotywowałam do ćwiczeń, codziennie jeżdżę 40 min rowerem, 40 min na twisterze, 150 brzuszków, 150 uniesień raz prawą nogą a potem lewą nogą . Do tego jakieś skłony itp... I muszę się Wam pochwalić że obecnie ważę 64,5kg. A przecież ostatnio przytyłam ponownie do 69 kg:( Ale W porę się opamiętałam i wzięłam się za siebie. Tylko ta opona to moja zmora, nie mogę tego tłuszczu pozbyć. Pozdrawiam wszystkie i wytrwałości życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszka Szfrańska
Miesiąc temu skorzystałam z portalu, który ktoś podał na forum: http://sukcesosobisty.pl/ i powiem Wam, że całe zarządzanie portalem jest świetne. Znajduje się tam masa cennych wykładów + bardzo dużo artykułów o odchudzaniu, zdrowym trybie życia dodatkowo bardzo dużo zdrowych przepisów jakie można wykorzystać w swojej diecie. Dodatkowo na jednym z wykładów wspomniane zostało o naturalnych suplementach firmy Kyani, które pomagają w zrzuceniu zbędnych kilogramów kupiłam je i zostałam prowadzona przez cały ten czas przez trenerke zdrowego odżywiania mam za sobą już 9 kilogramów zostało jeszcze około 13. Każdemu z Was mogę polecić ten portal jeżeli szukacie praktycznej wiedzy na temat walki ze zbędnymi kilogramami i chcecie się ich pozbyć raz, a dobrze bez uszczerbku na zdrowiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie dziewczyny=) poległam=) waze tyle co wczesniej=((( to wszystko przez tą pracę=( od 13-21 mam zmiane i nie mam czasu zjesc nawet=( a pózniej jak wróce do domu to jestem strasznie głodna i musze cos zjesc.. musze ustalic jakis nowy plan dzialania=) bede pisała jak bede mogła, nawet w pracy=) od jutra scisła dieta =) pozdrawiam robaczki=0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny gdzie Wy się wszystkie podziałyście? hallo jest tam kto? Ja się chciałam pochwalić że dzieki ćwiczeniom strasznie centymetry mi uciekły :) A więc biodra ze 106 cm na 95 cmm :):):) ( -11cm ) pas z 90 cm na 82 :) ( -8 cm ) i udo z 62 cm na 57 :):):) (-5cm ) A najdziwniejsze jest to że cały czas ważę 64 kg. Waga stoi jak zaczarowana, zastanawiam się czy nie zafundować sobie kilka dni diety kapuścianej żeby drgnęła w dół. Ale się cieszę :):):) byle teraz się nie pogubić z tej radości . Pozdrawiam Was i wracajcie tu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potężna grubaska
Dziewczyny nie zginie chyba topik? Zaglądam i nic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lucyyyy
ja jestem, choc przez ten czas troche odmieniona bo -15 kg :D bylo warto poswiecic ten czas, choc co nieco mam jeszcze do porawienia, zaprzestalam cwiczyc ale od tyg powrocilam bo chce sie calkowicie pozbyc tego tluszczu, staram sie jesc caly czas zdrowo i juz sie przyzwyczailam do takiego jedzenia wiec nawet nie powiem ze jestem na diecie tylko poprostu odrzucilam smieci i nic nie dajace ciezkie jedzenie, od czasu do czasu cos tam smieciowego zjem ale bardzo rzadko.. takzze teraz na wadze mi juz nie zalezy a jedynie na ujedrnieniu sywetki pozdrawiam Calluna bo to dzieki Twojej histori uwierzylam w siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jejku-LUCYYYY-jak się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! OGROMNE GRATULACJE I NISKI UKŁON!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak się cieszę,że się nie poddałaś.Wiem,że chodziło o chłopaka-i brak wiary w siebie.A jednak dałaś radę-i wcale nie dzięki mnie-tylko po prostu uwierzyłaś w siebie!!!!!!!!!! Tak musi uwierzyć w siebie każda osoba,która ma problemy z nadwagą-a to jest najtrudniejsze. Napisz wszystko co robiłaś,jak jadłaś,co ćwiczyłaś-i czy jesteś pewniejsza siebie.Czy odnowiłaś znajomości-w ogóle-jak Ci z tym brakiem kilogramów się żyje????? U mnie po staremu-zdrowa dietka,ćwiczenia-i waga 55-56 kg. Czasami zjem coś niezdrowego-ale zaraz więcej ćwiczę-ale te grzeszki są malutkie i bardzo rzadkie.Czasami mam lenia i nie chce mi śię ćwiczyć-ale idę-i ćwiczę-zamiast pół godziny to 20 minut.Ale zazwyczaj ćwiczę pół godziny i jem zdrowo-i wagę utrzymuję już prawie rok bez zmian. Pozdrawiam wszystkich serdecznie-i zapraszam-wróćcie-nawet jak się nie udało.Już jest nas dwie,które osiągnęły jakiś sukces-WAM TEŻ SIĘ UDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lucyyyy
W jakiejś części Twoj udział tez w tym wszystkim był, także DZIEKUJE!! Takie konkretne odchudzanie zakonczylam na poczatku czerwca. Wtedy to tez osiagnelam swoja wymarzona wage. Ale do tej pory nie jem makaronow, ziemniaków i smazonych potraw. Przede wszystkim wszystko chude, gotowane i bardzo bardzo duzo warzywek, owocow, nabialu i ryb, oraz duzo wody. z czego mi si enie udalo nigdy zrezygnowac ani podczas ani teraz to z chleba... A cwiczyłam troche na orbitreku, skakance, hula hop, stteperze, i codziennie 20 km na rowerze. Pozniej ograniczylam sie juz tylko do roweru az do dzis. Ale tydzien temu podjelam decyzje o dalszym zmianie wygladu, tak jak pisalam wyzej chce ujedrnic swoje cialo dlatego wracam do cwiczen. Ciesze sie ze od czerwca do teraz nic nie przytylam to tez dla mnie duzy sukces. Chcialabym wrocic tak jak kiedys ze codziennie 1 godz cwiczen, mysle ze wytrwam skoro przedtem dalam rade to czemużby teraz nie :) Wciaz nie moge sie przyzwyczaic do "nowej " siebie, lubie patrzec na wlasnie odbicie w lustrze, na zdjecia... Jest calkowicie inaczej niz bylo kiedys. Od pazdziernika chce kontynuowac studa isc na mgr, nie ukrywac sie w domu tylko, nawiazac nowe znajomosci. Dało mi to naprawde duzo :) A najlepsze sa zakupy :) wciaz nie moge sie przyzywczaic do mniejszego rozmiaru i z przyzwyczajenia biore wieksze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak miło się Ciebie czyta :) Ja jem makaron-a chleba prawie wcale-kromkę na dwa dni :) A ćwiczyłaś straaaasznie dużo! A ciało się ujędrni-jak będziesz ćwiczyć systematycznie.U mnie na początku było tragicznie-cycki prawie do pasa-a teraz całkiem ,całkiem-prawie sterczące :D A przecież ja nie taka młódka jak TY :D I wystarczy mniej ćwiczeń-ale regularnie. A ubrania też zawsze biorę większe-i jakże miło się rozczarowuję,gdy są o tyyyyyyle za duże :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry :D Na śniadanko niedzielne zjadłam twaróg z jogurtem naturalnym,ogórkiem,porem,rzodkiewką i pomidorem-był mniamniuśny.Do tego zielona herbata. Potem wypiłam maleńką kawusię z 1/2 łyżeczki cukru i odrobiną mleka. Na obiad uszykowałam filet drobiowy w warzywach.Udusiłam potartą marchew,pietruszkę,selera-dodałam zeszkloną cebulę i czosnek-podlałam to lekko wodą.Potem dodałam młodziutką cukinię,paprykę por,pomidory,posiekane listki bazylii,natkę pietruszki i pół puszki kukurydzy.Doprawiłam solą ,pieprzem i curry.Fileta pokroiłam w paski i osobno poddusiłam na patelni-potem dodałam go do warzywnego sosu-razem chwilę poddusiłam-i gotowe.Podam z ryżem brązowym i surówką z marchewki,jabłka i pora. U mnie pochmurno-i jakoś tak jesiennie. Napiszcie co słychać u Was. Miłej niedzieli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×