Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MGGDJ

musze sie wygadac

Polecane posty

Gość MGGDJ

Połowa z Was tego nie przeczyta ale liczę na te drugą połowę.. Dziś mija dwa lata od kiedy jestem z K.i tak mnie naszło na przemyślenia.. Nasz związek nie należy do tych ułożonych,spokojnych.U nas są ciągłe! kłotnie o wzystko ale ja to już kocham.. Kocham jego ale ciagle boli mnie to co mi zrobił.I nie potrafię,nie chcę zapomnieć.Zachowuje się jak masochistka lubię się gnębić.. Otóż jakieś pół roku temu wyjechałam z kraju na kilka tygodni przed wyjazdem było rewelacyjnie,w trakcie także aż nagle napisała do mnie jego koleżanka z pytaniem czy go zostawie bo ich coś łączy ostatnio było tak gorąco,że aż nie wiedziała jak to ująć.. TAK tak po prostu napisała do mnie prosto bez 'cześć'czy czegokolwiek.. Pytałam się go:krzyczał,wyzywał mnie,że ufam innym. OK wjechałam na siebie,że może ma on rację..Lecz po moim powrocie przyznał się do tego.Była cisza..z mojej strony nie wiedziałam co mam zrobić. Wróciliśmy do siebie.Niezniosłam tego zerwaliśmy. Miał to być czas na przemyślenie po ok. 3-4 dniach dowiedziałam się,że ma kogoś.Popełniłam największy błąd w życiu,poniżyłam się,swoją dumę,osobę.. To było straszne jak się zachowywałam;jeździłam prosiłam,dzwoniłam,rozmawiałam z jego rodziną,zaprzyjaźniłam się z jego bratem z którym nigdy nie gadałam.. a on? umówił się ze mną na wyjaśnienie.. przyszedł z nią.. spotkaliśmy się u niego wiedział że będe bo sam chciał pogadać był z nią..gdy się tak poniżałam przyszedł do mnie by wyjaśnić wszystko i ona nas widziała.. dzwonił ODE MNIE z telefonu do niej.. dałam spokój uciekłam w alkohol,piłam coraz więcej aż sama nie wytrzymywałam.. pijana chodziłam do niego. I gdy powiedział że mam mu dać czas by z nią zerwał bo nie chce jej zranić że zerwie tak nagle ok. dałam to wtedy się okazało że poszedł w ten dzień do niej na noc.. ona mieszkała z bratem.Chodzi,że mówił mi że wrócimy do siebie.. Po 2 dniach wróciliśmy do siebie było dobrze. Aż dowiedziałam się o tej jego nocy. Twierdził że był tak pijany, że zasnął u niej na materacu a ona na łóżku.. Tylko że jego brat wiedział już o 17 że K. nie wróci na noc .. Wierzyłam wróciliśmy do siebie ale nieraz biorę go pod włos i pytam jak to było to zawsze mówi co innego. Gubi się w tych kłamstwach.. a ja nie wiem jestem jeszcze młoda kocham go ale za jaką cenę.Aktualnie jest dobrze lecz codziennie o tym myślę porównuje się do niej myśle co robili nie było dnia żebym o tym nie myślała. Jest dobrze lecz on coraz częściej unika mnie,słowa kocham,ucieka w alkohol i robi się jak jego ojciec..czepia sie o wszystko ostatnio wypił z kolegą i czepiał się do mnie o to co on powiedział.. albo dzwonił do niego przyjaciel i tekst"możesz rozmawiać" ? a że ja zawsze słucham co i z kim rozmawia [bo jak wróciliśmy do siebie to on miał kontak jestzcze z tą dziewczyną]a ten dajmy na to A. mówi "bądź na 17 na rynku będe z dwoma koleżankami.." byli umowieni na 20 .. ale to przeszło moje pojęcie bo od razu pomyślałam iż to nie pierwszy raz a spotykają sie conajmniej 3 razy w tygodniu.. Przepraszam,że tak dużo.. za błędy i poszę o jakiekolwiek wsparcie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tobie nie potrzebne wsparcie. Tobą trzeba solidnie potrząsnąć, żebyś na oczy przejrzała i wypierdoliła tego gościa ze swojego życia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szkoda nerwów, cały czas będziesz o tym myśleć, o tamtej sytuacji. On dalej będzie się z tamtą spotykał...albo i z innymi dziewczynami, bo wie że Ty mu wybaczysz. Jak mu coś nie pójdzie z innymi to wraca do Ciebie. Jesteś chyba dla niego o tak na wszelki wypadek. Poszukaj sobie innego chłopaka..ale myślę że tu potrzeba czasu aż zrozumiesz że nie warto być z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś cieniutko...
Kobieto!!jakie wsparcie? Odejdź od tego faceta.To najlepsze,co możesz dla siebie zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wdsfs
hmmm... a moglabys powiedziec mi ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blog krokodyla
dziewczyno, cokolwiek by cię z tym człowiekiem nie łączyło - jest potwornie toksyczne. ON MA CIE W POMPIE... i wszelkie próby tłumaczenia sobie tego inaczej są ze szkoda dla ciebie :O Przykro mi 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MGGDJ
nie wiem sama co mam myśleć.. czuje się rozdarta zawodzi mnie w tylu sprawach ale też czasami był gdy go potrzebowałam.. czasami bo przeważnie nie miał czasu ja 19 on 22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blog krokodyla
panna, wystaw kolesia za drzwi - i - jeśli koniecznie się upierasz aby pielęgnować złudzenia - każ mu wrócić jak wydorosleje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młoda jesteś. Taki związek nie ma prawa przetrwać...bo jeśli tak to znaczy że oboje macie nie halo w głowach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ta buśka oznacza, że zgadzam się z przedmówcą. Najgorsze jest to, że ty nie dasz się przekonać, że związek jest toksyczny. Walczyłaś o niego jak lwica. i nie myśl nigdy, że w jakikolwiek sposób się poniżyłaś. Nie wiem tylko, czy ten facet był tego wart. Wygląda na to, że jednak nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×