Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ezoteryczna348

JESTEM KOCHANKĄ I DOBRZE MI Z TYM

Polecane posty

Gość to się nazywa :)
zespol nierozumiejącej żony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to się nazywa :)
taki facet jest absolutnie szczery w tym co mowi wierzy w to co mowi i mowi to co czuje. Mankament polega tylko na tym , ze nie ma na tyle checi czy inicjatywy aby te sytuacje definitywnie zmienic. Innymi slowy albo gdzies tam juz do tego przywykl albo pod jakimis wzgledami mu taka sytuacja odpowiada. Taki facet potrzebuje jakiegos bodzca od czasu do czasu aby te swoja sytuacje nadal wytrzymac i wtedy pojawia sie potrzeba obecnosci innej kobiety. Moze byc to kochanka - jesli w stalym zwiazku brak seksu, przyjaciolka - jesli stala partnerka nie ceni go odpowiednio wysoko lub obiekt adoracji jesli nie podbudowuje jego ego. Wszystko w zaleznosci od potrzeb. Wszytkie osobniki z zespolem nierozumiejacej zony maja jedna wspolna ceche - nie maja zamiaru rozbijac starego i zakladac nowego ZWIAZKU.W kazdym razie nie legalnego zwiazku. Bez Ciebie trudno by mu bylo wytrzymac w sytuacji w jakiej jest.Nota bene to wlasnie fakt , z ktorego czesto nie zdaja sobie spraway kochanki zonatych facetow. Ze to wlasnie dzieki nim malzenstwa tych facetow nadal funkcjonuja chociaz sa chore. One są rodzajem wentyla, kiedy cisnienie za bardzo wzrosnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie czytałam tych 15 stron Waszych rozmów, ale przejrzałam je tylko... Nie będę nawet próbować powiedzieć, że jestem w podobnej sytuacji co autorka, bo daleko mi do tego, ale jednak jestem "kochanką"... Mówię, że daleko, bo ani on ani ja nie mamy dzieci, żony, czy męża. Jednak mój "przyjaciel"...-sama nie wiem jak to nazwać- ma dziewczynę. Myśmy się poznali w dosyć nietypowej sytuacji i wtedy oni się już od jakiegos czasu spotykali... Okazało się, że jesteśmy naprawdę dobranym duetem. Czasem jak sie kogos poznaje, to od razu się takei rzeczy wie. - Nasze wspólne rozmowy...godziny, doby rozmów zdecydowanie o tym świadczą. Wszystko było "przyzwoite" do momentu kiedy w końcu ta eksplozja emocjonalna- strasznie kręcą mnie tacy wartościowi,z artystyczną duszą faceci ( i chyba z wzajemnością) - wzięła górę i przespaliśmy się ze sobą... Zarzekałam się nie raz, że nie pójdę z zajetym facetem do łóżka... Myślałam, że po tej nocy któreś z Nas będzie miało moralniaka i czar pryśnie, ale nie... Spotykamy sie nadal, nadal ze soba duzo rozmawiamy, smiejemy się, smucimy... I sama nie wiem co bedzie dalej... Zmierzam do tego, że wydaje mi się, że trafił na tą swoją dziewczynę w niewłaściwym dla siebie czasie...i teraz sam ma ogromny mętlik w glowie przeze mnie... No cóż...Morał chyba taki jak zwykle w tego typu sytuacji- chyba najważniejsze to się nie zakochać, przynajmniej póki on czuje coś do swojej Kobiety....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wow ROR co tam u kochanka
? Kiedy nastepne spotkanie ? Nie musze chyba wyjasniec ,ze jestes autorka ?!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanie mam ,
ezoteryczna z "twoim" spędzasz święta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakas chyba szalona. .
nie wiem czy jestem kochanka,jedną kołdra się nie przykrylismy. Wrócił mój mąż z zagranicy,pozory sa super,ale ja kocham,tęsknię za tamtym. Jestem z nim cały czas myślami. jestem Podla wiem, ale jest jak jest, staram się i jest super. Będę tu zaglądała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ezoteryczna348
Głupie pytanie - oczywiście, że święta spędzamy osobno. Jak sobie wyobrażasz to, że on wychodzi z domu w święta i zostawia żonę i dzieci same? Ciężko byłoby znaleźć wytłumaczenie. Zresztą ja nie chcę z nim spędzać ani świąt, ani sylwestra, mam już swoje plany. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona zona 55 lat
tak sobie tlumacz .Nastepna panna bioraca sie za niszczenie komus zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ezoteryczna348
zdradzona żono - wyrazy współczucia, ale trzeba było męża pilnować, to by cię nie zdradzał. Teraz ciesz się życiem, a nie wyżywaj na forum na Bogu ducha winnych ludziach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanki to najwieksze zlo
autorko - agdzie ja sie na Tobie wyzylam? Stwierdzilam fakt tylko. jesli uwazasz, ze w Tobie nie ma zadnej winy, to podziwiam Twoje smozadowolenie. Ciesz sie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ezoteryczna348
Cieszę się. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
esoteryczna348: jestem w podobnej sytuacji...minęło kilka lat...jak Ci sie układa, nadal to ciągniecie czy znalazłaś sobie kogoś na stałe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×