Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mayya

Jak lepiej??

Polecane posty

Gość mayya

Witam, Postaram się krótko. Jestem z chłopakiem prawie 4 lata.. (ja 21lat, on 22lata) na samym początku nie zależało mi tak bardzo, robiłam co chciałam, nie przejmowałam się jak się pokłóciliśmy, on bardzo o mnie zabiegał, wszyscy mi mówili że takiego faceta ze świecą szukać! Jak teraz to wspominam, to naprawdę tęsknie za tym, a szczerze wtedy to olewałam. Przez pierwsze 2 lata dzień w dzień słodkie spotkania, rozmowy, smsy, wszystko dla mnie robił!! Jak się pokłóciliśmy z mojej winy to i tak chciał pierwszy wszystko naprawić. Nie mówię, że teraz jest źle.. wiem, że mnie kocha bardzo mocno, ale wiadomo po jakimś czasie wkrada się rutyna.. tzn mamy co robić zawsze, ale chodzi mi o to, że teraz od ponad roku (a praktycznie ostatnie miesiące) to jakiś koszmar - tzn wariuję!! ciągle mi go mało, tęsknie, płaczę z byle powodu.. DORADZCIE MI CO MAM ZROBIĆ.. ON - PIERWSZE DWA LATA ZABIEGAŁ, SZALAŁ NA MOIM PUNKCIE ITP, A TERAZ ROLE SIĘ ODWRÓCIŁY, TERAZ TO JA - WARIUJĘ.. TAK WIĘC Z DWÓCH STRON TO WSZYSTKO WIDZĘ.. ON JEST TERAZ TAKI JAK JA BYŁAM NA POCZĄTKU, A JA JESTEM TERAZ TAKA JAKI ON BYŁ NA POCZĄTKU.. BARDZO TERAZ MU OKAZUJE MIŁOŚĆ, SZALEJE, SŁODZĘ MU - ZWRACA NA TO UWAGĘ, ALE JAKOŚ SIĘ NIE ROZCZULA, SŁYSZY TO FAJNIE I TYLE.. NIE ROBIE TEGO NA PRZYMUS ALE MAM TAKA POTRZEBE, LUBIE TO I NIE MOGE SIE POWSTRZYMAC ZEBY COS MU MILEGO POWIEDZIEC CZY ZROBIC.. PYTANIE JEST TAKIE, CZY LEPIEJ BYLOBY PRZYSTOPOWAC Z TYM SLODZENIEM, I BYC NORMLANA, (NIE MOWIE ZE ZUPELNIE OBOJETNA) ALE PO PROSTU NIC POWYZEJ NIE ROBIC, TYLKO BYC ZWYCZAJNA W TYM CO ROBIE, MOWIE CZY ZACHOWUJE SIE?? TO BYLOBY LEPSZE, PONIEWAZ WTEDY ON BY POCZUL SIE 'ZAGROZONY' I BARDZIEJ BY SIE STARAL I 'WALCZYL' .. - TAK MI SIE WYDAJE. ? CZY MAM BYC TAKA JAK JESTEM - NIC NIE UDAWAC TYLKO DALEJ SIE TULIC, SLODZIC..? WIEM JUZ Z DOSWIADCZENIA, ZE JESLI ON KIEDYS CALY CZAS CHCIAL SIE WIDZIEC, PISAL, DZWONIL I SIE 'TAK JAKBY NARZUCAL', TO BYL MI TROSZKE OBOJETNY - TZN NIE SZALALAM TAK.. Czy ktos mnie rozumie? Bo jesli się ma wszystko to wtedy sie tym nie przejmuje, a jesli czegos brakuje to juz wymysla glupoty ze juz tak nie kocha jak kiedys itp. Niech mi ktos odpisze co byloby lepsze!! ;) Jesli bym przystopowala, czyli nie mowila duzo i czesto milych rzeczy, nie pisalabym duzo do niego, nie wydzwaniala za czesto jak sie nie widzimy, tylko zrobila tak zeby on poczul ze mu mnie brakuje i on zaczal sie ' narzucac' to wtedy wrociloby do normy?! Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mayya
ktoś mi odpowie????? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×