Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość figa865

wpadłam jak śłiwka w kompot

Polecane posty

Gość figa865

witam wszystkich. moja historia jest taka. mam 25 lat, prawie 10 lat byłąm z chłopakiem potem już narzeczonym. planowaliśmy ślub. pół roku wcześniej przestało się między nami układać, coraz więcej kłótni było o wszystko . zero zrozumienia. seksu też nie było, czasem jakiś wymuszony na odczepnego. ja straciłam ochote. sama nie wiem do tej pory co było tego przyczyną. rozstaliśmy się. ja wyjechałam za granice odpocząć. tęskniłam za nim, albo tak sobie wmawiałam tylko. po powrocie wyjechałąm do pracy do innego miasta. spotykalismy się nadal. coś zaczeło się ukłądać, chociaż kłótnie i tak były. wyrzuty. on zaczął mnie namawiać do powrotu, kupił mieszkanie. ja tu miałam prace nie chciałam odchodzić żeby siedziec w domu . nie rozumiał tego. ciągle mnie kontrolował, podejrzewał o zdrady jak tylko na weekend nie pojechałam do domu to już była karczmna kłótnia. i tak w koło to samo. męczyła mnie ta sytuacja tym bardziej ze on nic sie nie zmieniał, nie próbował mnie zrozumieć , z góry narzucał jak ma być i jak będzie z nami. co gorsza ciągle w jego życiu pojawiałą sie dziewczyna z którą miał romans, nie chciał tego skończyć raz a konkretnie tylko ja miałam czekać aż jej sie znudzi kontakt z nim. miałam tego dość. postawiłam warunek, albo ona znika z jego życia albo ja odchodze. nie znikła. były prośby, błagania o powrót. nie ugiełam się . poznałam kogoś innego, jestem z nim. on też ma teraz inna dziewczyne. a ja coraz częściej myśle nad tym czy dobrze zrobiłam nie dając sie kolejny raz przeprosić? wiem że dużo straciłam. miałam juz wszystko zapewnione na dalsze zycie. teraz mnie boli jak pomyśłe że on jest z inna, podróżuje z nią. wiem o tym bo mi mówił. tęsknie za naszymi wspólnymi wyjazdami. ale wiem że to nie wróci już nigdy. tym bardziej że chyba jestem w ciąży. tak bym chciała cofnąć czas.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To byl jakis chory uklad, nie dostrzegasz tego? Facet jest z toba, a jednoczesnie spotyka sie z inna, wiec nie ma mowy o tym by mu na tobie zalezalo. W ogole co to za teskt, ze bedzie sie z nia spotykal, dopoki ona tego bedzie chciala. Wez dziewczyno zajmij sie swoim zyciem, a o nim zapomnij bo nie byl nic wart. Co z teho, ze moglas miec ulozone zycie? Ale z kims takim? Co jedzie na dwa fronty? Nie potrafi byc wierny jednej dziewczynie? Daj spokoj. Lepiej byc samemu niz z kims takim. Kompletnie cie nie szanowal i niech to do ciebie dotrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×