Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość miewiórka

dzieci w sklepach - pytanie do matek

Polecane posty

Gość po prostu część matek
nie umie wychowywać dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość basieńkaaa___
a ja się staram właśnie o fasolkę :) a wy tak mówicie o dzieciach :( dziecko to największa radość, największy skarb, nawet jeśli dzieciątko jest czyjeś........ powinnyście być szczęśliwe, uśmiechnąć się, pogłaskać po głowie, jak biega to znaczy że zdrowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Binnnn
co za idiotki hahahah np. gdy się wraca z wakacji, gdy się chce zjeść poza domem, a co to, dzieci w domu mają zostawać bez opieki, a rodzice do restauracji? jak ci przeszkadza dzieciak w restauracji to poszukaj innego stolika, Jak mi przeszkadza dzieciak w restauracji, to proszę kelnera, żeby wyprowadził wieśniaczkę z jej dzieckiem na zewnątrz 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mozna zabierac dzieko do sklepu - oczywiscie... Sama mam dziecko. Ale na litosc boska pomyslcie tez o innych ludziach..np. panniach ekspedientkach. Pracuja 8 godzin, sa zmeczone... nie bardzo chca wysluchiwac rykow dzieci ! Wystarczy wyprowadzic dziecko poza sklep .. nie widze problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfsrdrtgtt
Tu akurat zgodzę się z co za idiotki hahahah ,skoro dziecko umie się zachować po ludzku to co za problem? Mam jeść obiad tylko w domu bo ty tak chcesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Binnnn
dfsrdrtgtt Tu akurat zgodzę się z co za idiotki hahahah ,skoro dziecko umie się zachować po ludzku to co za problem? Mam jeść obiad tylko w domu bo ty tak chcesz? Jeśli dziecko umie się zachować, to ten topik jest niepotrzebny. Nie chodzi tu o dzieci, które są zawsze grzeczne, tylko o te przeszkadzające i rodziców, którzy się nimi nie zajmują, tylko udają, ze nie słyszą i nie widzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miewiórka
"ktore wychowuja bezstresowo dzieci" Moim zdaniem matkami z mojego pierwszego postu nie kierują jakieś pobudki, by dzieci wychowywać konkretnie w taki i taki sposób (w tym wypadku: bezstresowo). One albo mają to głęboko gdzieś, chcą sobie pooglądać bluzeczki i sukienki, albo zakładają, że nikomu nie przeszkadza płacz dziecka, wręcz nielogiczne im się wydaje, że komuś mogłoby przeszkadzać (a jak przeszkadza to jakaś dziwaczka, suka, bez serca, nie wie jak to jest z dziećmi itd). Obstawiam to drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albo zdrowe albo rozwydrzone
"jak biega to znaczy że zdrowe" to zależy, jak np. biega jak oszalałe po sklepie to rozwydrzone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfsrdrtgtt
aaaa to zwracam honor Binn :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona_porzeczka
Wrzask dziecka to chyba najbardziej denerwujący dźwięk dla ludzkiego ucha. I to nieważne, czy ktoś ma dzieci, czy nie. Wrzask albo pisk dziecka stawia na nogi każdego. Natura tak uczyniła, żebyśmy byli wrażliwi na ten dźwięk i byśmy na niego REAGOWALI. Niestety, coraz więcej rodziców nie reaguje i uważa, że wrzask to prawo dziecka. Tymczasem ignorowanie takiego zachowania jest najgorszą rzeczą jaką można zrobić swojemu dziecku oraz ludziom dookoła, którzy nie bardzo mogą cokolwiek zrobić i muszą to po prostu znosić. Nienawidzę wrzasku dzieci i myślę, że naprawdę nie jestem tutaj wyjątkiem. Rodziców, którzy spokojnie stoją obok hałasujących dzieci, nie pojmuję. Trzeba być kompletnie nieudolnym rodzicem, by w takiej sytuacji nie zrobić nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"a ja się staram właśnie o fasolkę a wy tak mówicie o dzieciach dziecko to największa radość, największy skarb, nawet jeśli dzieciątko jest czyjeś........ powinnyście być szczęśliwe, uśmiechnąć się, pogłaskać po głowie, jak biega to znaczy że zdrowe" to że tobie się włączył instynkt macierzyński i każdy rozkapryszony bachor jest dla ciebie taki pocieszny i słodki to nie znaczy że wszyscy tak mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miewiórka
"Wystarczy wyprowadzic dziecko poza sklep .. nie widze problemu" Dla tych matek to właśnie ogromny problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pauleska ..
Dzieci to nie są małe potwory, bez umysłu i odrobiny okrzesania. Zazwyczaj wystarczy chwila uwagi poświęcona maluchowi, stanowcza reakcja, wyjście z danego miejsca na kilka minut. Każde dziecko da się opanować i niech nikt mi nie mówi, że nie. Rozumiem, że bycie rodziciem to naprawdę ciężka sprawa ale wy matki zrozumcie też ludzi, którzy tak samo jak wy nie mają lekko w życiu z różnych powodów. Nikt nie chce wysłuchiwać krzyków i pisków bo to nie jest przyjemna rzecz. Same chcecie szacunku to uszanujcie też innych. Każde miejsce publiczne zobowiązuje nas do zachowania minimum przyzwoitości, a rodzice są odpowiedzialni za zachowanie swoich pociech. Niestety, dorośli często zapominają, że dla innych ich dziecko nie jest w żaden sposób ważne. Uszanujcie to bo nic w tym dziwnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miewiórka to co piszesz to jest wlasnie brak wychowania,kompetna ignorancja i nie zwracanie uwagi co dzieclo wyprawia, no bo tak im wygodniej udac ze nie slyszą,nie widzą,i zając sie tylko sobą,nie zwracając uwagi na zachowanie dziecka :oTo jest forma beztr.wych. typu robta co chceta tylko daj mi swiety spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pauleska ..
miewiórka Zgadzam się z tobą. Sama nie mam nic do dzieci, bo co można mieć? Każdy ma prawo do wyboru jak ma wyglądać jego życie. Można nie mieć uczuć do dzieciaków, ale czy jest w tym coś złego jeśli ktoś swiadomie rezygnuje z rodzicielstwa? To tak samo jakby każda kobieta miała być nieudolną blondynką zajmującą się tylko gospodarstwem domomym a każdy facet powinien pracować, pić piwo i oglądać mecze przez reszte dnia. Gdzie tu logika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdfsdfsdf
pauleska .. a masz dzieci? Każdemu kto ich nie ma wie, że dziecko czasem trudno uspokoić. Mój ma ponad dwa lata. czasem zrozumie "nie wolno" a czasem nie. Ogólnie jest grzeczny ale jak każdy człowiek miewa humory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak czytam i czytam Wasz temat. Binnnnn - zgadzam się z Tobą całkowicie. co za idiotki - czy Ty naprawdę masz dzieci kobieto? I na serio pozwalasz im krzyczeć w niebogłosy w miejscu publicznym i uważasz że wszystko jest cacy? Coraz częściej przekonuję się z racji mojego zawodu, że aby zostać rodzicami para powinna przejść jakieś testy psychologiczne, czy coś w tym stylu. Przecież niektórzy zupelnie się do tego nie nadają. Dzieci róbta co chceta a cała reszta idiotek/idiotów doroslych macie do cholery tolerować każdy wybryk czy to w restauracji, na ulicy czy w kościele. Są restauracje bardziej przystosowane dla rodziny. Te wszystkie kąciki dla dzieci z zabawkami i tym podobne. Są też takie, które badziej nadają się dla dorosłych. W każdym razie jeśli rodzice mają ochotę zabrać dziecko do restauracji nie widzę w tym nic złego. ALE! szanujcie nerwy i uszy innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miewiórka
"mwiewiorka...jak wyglada bezstresowe wychowywanie twoim zdaniem?" Bezstresowe wychowanie to moim zdaniem rozmyślne działanie w takim kierunku, by dziecko nie doświadczało stresu (brak krzyków, gróźb, straszenia). To co robią te mamy jest olewactwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pauleska ladnie napisalas, ze rodzice sa odpowiedzialni za zachowanie swoich dzieci. To prawda, i tak jak pisze kwesta kultury osobistej. Jedna ma w dupie ze ty sluchasz jak jej dziecko wyje, inna pali sie ze wstyduz e wlasnie teraz dziecko sobie krzyczy..i zebym nie wiem co zrobila nie uspokoisz..sa tez takie sytuacje. ale nie wszystkie BABY to rozumieja..moze jak bedziecie mamuskami cos do pewnej czesci dotrze.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pauleska ..
tak mam 2 i często opiekuje się innymi z rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no może i trudno uspokoić ale co to kogo obchodzi? twóje dziecko to twoja odpowiedzialnośc, jak nie potrafisz uspokoić i odpowiadać za to dziecko to trzeba było go nie mieć. mnie naprawde nie interesuje czy dziecko jest ułożone czy nie, nie zyczę sobie aby wyło w mojej obecności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cytuje: //////kelner by cie wyśmiał, tępa locho dla niego to klient, nie może wyprosić z restauracji juz prędzej ci powie żebyś sama robiła wypad""""""'.//// Mylisz sie i to bardzo teraz co piszesz, bylam niejednokrotnie swiadkiem tego z czego sie smiejesz.Kelner woli starcic jeden stolik z klientami, niz aby 6-8 stolikow oposcilo sale restauracyjną.To jest kalkulacja, albo jednego sie wyprasza,wten czas pozostali goscie w spokoju sie oddają konsumcji, albo nie reaguje i wten czas traci 10 klientow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja się staram właśnie o fasolkę a wy tak mówicie o dzieciach dziecko to największa radość, największy skarb, nawet jeśli dzieciątko jest czyjeś........ powinnyście być szczęśliwe, uśmiechnąć się, pogłaskać po głowie, jak biega to znaczy że zdrowe" Ale kochana mieć fasolę to naprawdę żadna trudność. Moja mama ma bardzo dużo w ogrodzie, wystarczy do dobrego sklepu z nasionami podejść, wszystko jest do załatwienia :D. Dzieciątko czyjeś to dla mnie najczęściej wielkie utrapienia a radości to ja inne znam. Swoje dziecko to co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość huhbugbuh
moja mala jest energiczna, uwielbia sie ruszac, biegac, jest ciekawska i towarzyska jedyne czego nie toleruje to krzyk i pisk jezeli tego nie robi to nikt mi-jej nie zabroni biegania, ciekawskosci i wszedobylstwa taka ma byc i nikt nie bedzie mi uciszal dziecka i trzymal jej na smyczy nei bedzie cale zycie siedziec w kacie bo innym tak wygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miewiórka
Jakie to ma znaczenie? Wytłumacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×