Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ****CzarnaMamba*****

Ja w ciazy a On...

Polecane posty

Gość ****CzarnaMamba*****

Witam, jestem mezatka od paru miesiecy, zaraz po slubie staralismy sie o dziecko i jakos tak szybko nam poszlo i jestem w 4 miesacu. Juz przed slubem i ciaza dosc rzadko sie kochalismy ale jakos nie zwracalam na to uwagi bo tempo zycia, ciagly pospiech, stres itd. Ale teraz... To porazka. Sex jest raz na tydzien. Jemu wogole sie nie chce kocham ze mna. Ciagle narzeka, marudzi juz mam tego dosc. Wieczorami ciagle chodzi na hale na pilke. Juz podejrzewalam, ze ta "hala" to jakas dziewczyna ale nic nie znalazlam. Ciagle mam podejrzenia, ze On sie spotyka z kims innym. MAm w sumie ku temu powody bo juz nie raz mnie zranil i oszukal. Gdy pomysle,. ze moglby z jakas cos gdy ja dbam o siebie, na wakacje bedziemy miec nasze malenstwo to az mnie ciarki przechodza. Co mam zrobic, zeby On znowu patrzyl na mnie tak jak kiedys. Dodam, ze nie przytylam zbytnio, tylko maly brzuszek mam. ehh... tak mi smutno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm...... jestes w ciazy to super:) powinniscie oboje sie z tego cieszyc.. staraj sie ubierac tak zeby on zwracal na ciebie uwage, ciaza to przeciez nie choroba a stan blogosławiony.. staraj sie spedzac z nim jak najwiecej czasu, a gdy zaczyna marudzic, tak jak piszesz, wtedy automatycznie zmieniaj temat np o dziecku ktore przyjdzie na swiat:) wkoncu to powod do radosci :) zdrowia zycze i powodzenia :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co do seksu? wczesniej rzadko sie kochaliscie i partner twoj do tego przywykl i nie wie jak czesto tego potrzebujesz. proponuje ci abys porozmawiala z nim na ten temat a wszystkie watpliwosci beda rozwiane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ****CzarnaMamba*****
Rozmawialam juz o tym z nim, ze sie zmienilo cos miedzy nami. Ze sie prawie wcale nie kochamy. Ale on tlumaczy sie tym, ze jest zmeczony po pracy poniewaz gdy konczy jedna idzie do drugiej bo ma wlasna dzialalnosc. Drazni mnie to, ze na pilke ma chec isc a pozniej jest padniety a juz dla mnie mu sil nie starcza. Wiem moze to glupie ale... Tlumaczy sie tym, ze owszem ma ochote w ciagu dnia no ale jest wtedy w pracy a wieczorem nie ma sily reki podniesc. A pamietam jak na poczatku tez tak duzo pracowal i mial czas o ochote i co najwazniejsze sile, zeby do mnie przyjechac isc do kina a na wieczor jeszcze dlugi namietny sex. :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zapytaj go czy woli grac w pilke czy spedziec wieczor z Toba.. co jest dla niego wazniejsze? nie moze grac w pilke kosztem spedzenia fajnego wieczoru z toba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce Cie straszyc ale musi cos w tym byc... jezeli miaLBY NAPRAWDE OCHOTE na wieczor spedzony z Toba to nawet gdyby byl padniety to ostatkami sil spedzil by go z toba.. musisz naprawde szczerze z nim porozmawiac, powiedziec co ci nie pasuje w tym zwiazku, moze on tez sie wygada.. najwazniejsza jest rozmowa.. jezeli bedziecie ze soba DUZO rozmawiac to wszystko sie wyjasni.. uwierz mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ło matkoooo
to ty nie wiesz ze żaden facet przez całe życie nie wytrzyma pchania w jedną dziurę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trochę bardziej doświadczona
Szczerze mówiąc, to podziwiam twojego męża. Pracuje na 2 etaty, więc nic dziwnego, że potrzebuje rozładować stres. Spróbuj to wszystko co cię boli powiedzieć trochę w innej formie. Nie zrzędź! Na to faceci reagują alergicznie! Zresztą on też potrzebuje trochę czasu tylko dla siebie. Nie wiem czy pracujesz? Jeśli nie to zajmij się czymś własnym. Nie wieszaja się na nim. Z drugiej strony czy ty myślisz że przez cały czas małżeństwa będziecie mieć takie motyle jak na pierwszych randkach? Już teraz mówię, że nie. Ech, sama zrozumiesz z czasem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znalazłam to dobre:
zazdroszcze ci tez bym tak chciała raz na tydz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ****Czarnamamba******
Ja naprawde z nim juz o tym rozmawialam. Odpowiedz jest taka, ze on jesli ma ochote isc na pilke a potem na piwo z kolegami to i tak pojdzie. Jego zdaniem wszystko jest ok. A ja sie doluje. dreczy mnie to. Gdybym nie byla w ciazy a tak by bylo miedzy nami chyba rozgladalabym sie za jakims pocieszeniem. :) Dzis jest znowu to samo. Idzie wieczorem na hale potem na piwko wiec ja sie tez umowilam z kolezanka. Ale co z tego... Jak mnie to i tak bedzie denerwowalo. ehh... wydaje mi sie. ze mu sie po prostu znudzilam jeszcze fakt, ze w brzuchu nosze nasze malenstwo jego to jakos zniecheca. Podejrzewam, ze predzej czy pozniej a moze nawet juz znajdzie lub znalazl jakies "zastepstwo"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ****Czarnamamba******
Ja naprawde z nim juz o tym rozmawialam. Odpowiedz jest taka, ze on jesli ma ochote isc na pilke a potem na piwo z kolegami to i tak pojdzie. Jego zdaniem wszystko jest ok. A ja sie doluje. dreczy mnie to. Gdybym nie byla w ciazy a tak by bylo miedzy nami chyba rozgladalabym sie za jakims pocieszeniem. :) Dzis jest znowu to samo. Idzie wieczorem na hale potem na piwko wiec ja sie tez umowilam z kolezanka. Ale co z tego... Jak mnie to i tak bedzie denerwowalo. ehh... wydaje mi sie. ze mu sie po prostu znudzilam jeszcze fakt, ze w brzuchu nosze nasze malenstwo jego to jakos zniecheca. Podejrzewam, ze predzej czy pozniej a moze nawet juz znajdzie lub znalazl jakies "zastepstwo"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×