Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość potrzebuję was jak nigdy

Zniechęćcie mnie, please!

Polecane posty

Gość potrzebuję was jak nigdy

Potzrebuję was teraz, możecie po mnie jeździć ile wlezie. Musze to sobie jakoś wytłumaczyć i wrócić do życia, bo oszaleję przez niego. Prosze o skuteczne teksty w stylu" weź idiotko olej go"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ech.................
Ja tez potrzebuje u mnie to trwa 5 lat.... Nie przeszło i 5 lat ani jej nie widziałem ani nie słyszałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrzebuję was jak nigdy
jesteśmy po 30. on z problemami emocjonalnymi , nie wie czego chce, ja zretsza też, albo przy nim juz zapomniałam, czego mi do życia potrzeba :-( Od 2 lat dzwoni, umawia się na spotkania (nie ma seksu), po czym cisza 3 tygodnie-miesiąc, potem znowu dzowni- spotkanie-cisza miesiąc. Ostatnio widzielismy sie równo 2 miesiące temu :-O ani nie dzwoni, ani nie pisze, a ostatni raz rozstalismy się buziakiem w policzek, więc nic złego nie było miedzy nami. MAM GO DOŚĆ. Bardzo mi na nim zalezy...zalezało, juz nie mam sił, nie dam sie tak traktować. Jesli teraz zadzwoni to na 100% nie odbiorę telefonu, moze coś zrozumie, ale nie o niego już tutaj chodzi. Ja potrzebuję pomóc sobie samej, chcę znów cieszyć się życiem i musze sobie wybić go z głowy, bo jak narazie ciągle o nim myślę i to zatruwa moje życie! nie chcę tego i jego te z już nie chce!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy Ty sobie za duzo nie wyobrazasz?? z tego, co piszesz to on Ciebie traktuje jak kolezanke, z ktora od czasu do czasu chce sie spotkac, a Ty sobie wyobrazasz co innego - tak jest??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrzebuję was jak nigdy
niestety nie są to relacje typowo kolezeńskie, bo za każdym razem jaks ie widzimy jest ogromna chemia (ale facet z zasadami, nie chce związku to i nawet mnie nie dotyka). Sam zresztą powiedział, ze takiej chemii jak jets między nami, to jeszcze nie przezył (był trochę pod wpływem % i wtedy też bardziej się kleił do mnie, szukał dotyku, ale to zdażyło się tylko raz, bo potem już nie było% na spotkaniach). Zawsze jak sie widzimy to nie możemy oderwać od siebie wzroku i wcale się nie przejmujemy, ze te spojrzenia są bardzo dłuugie i wrećz nieprzyzwoite... zrestzą to juz i tak nie ma znaczenia. On mnie widocznie traktuje jak kolezankę z chemicznym bonusem i jak potrzebuje się dowartościować to dzwoni do mnie (moze takie spojrzenia i chemia go podbudowuje), ale dla mnie od poczatku znaczyło to coś więcej, myślałam, ze rodzi się miedzy nami fajna relacja (na początku też nie chciałam żadnych związków, bo też jestem po przejściach, chciałam jedynie fajnej relacji,przyjaźni i moooże z czasem coś więcej) Nie mam parcia ani na związek, ani na meża, ani na dzieci (tych 2 oststnich i tak nie chcę w ogóle)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrzebuję was jak nigdy
m a d z myslisz, ze pomimo chemii chce ebym była kolezanką? Zrestzą nie, nie chcę tego roztrząsać. Napisz mi proszę, co zrobić żeby wybić go sobie z głowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrzebuję was jak nigdy
moze dodam, ze te % to nie po jakiejś całonocnej imprezie. 2 szklaneczki whisky

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Calluna a ja
zniechęcam!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moim zdaniem....
Trzymaj się od niego z daleka! Naprawdę, dopóki Ci zależy, a jemu nie tak bardzo, będzie tak Cię traktował. Ja kiedyś tak miałam, liczyłam na coś przez ok. pół roku, potem taka sytuacja, byliśmy oboje w mieście, ja bardzo już chciałam go zobaczyć (po miesiącu), dołączyłam do niego i jego znajomych, po czym po chwili on stwierdził, że już są zmęczeni i wracają do domu... to mnie otrzeźwiło, ale jeszcze 2-3 miesiące próbowałam całkiem się emocjonalnie oderwać, a naprawdę pomógł mi półroczny wyjazd, zmiana towarzystwa, znajomych... Może Tobie też tego potrzeba? Zmiana pracy, staż zagraniczny, coś, co zajmie Twoje myśli:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrzebuję was jak nigdy
moim zdaniem dziękuję za Twoją opinię, ja nie musze nigdzie wyjeżdżac, a ni anwet nie mam takiej możliwości. Mimo, z emieszkamy w tym samym mieście, nawet niedaleko od siebie to i tak nigdy się nie widujemy, więc spoko. Wiem,z ę juak się teraz odezwie to nie odbiorę te. dla mnie to juz koniec, tylko kwestia dotyczy tego, jak sobie pomóc i nie mysleć. Jak go wybić sobei z głowy i teraz to juz tylko o to chodzi. Potzrebuję mocnych tesktów na otrzexwienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość potrzebuję was jak nigdy
otóż nie jestem obsesyjnym kochankiem :-D badanie wykazało, ze jednak nie :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×