Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Iwonka250807

SZUKAM KOLEŻANKI, KTÓRA TAK JAK JA STARA SIĘ O DZIECKO

Polecane posty

Onja ok dzięki za odpowiedź. Mi nic lekarz nie mówił na temat badań, chodzę do niego prywatnie i to on będzie mi robił zabieg w szpitalu. Z narkozą to nic się nie bój nic nie będziesz czuła możesz być spokojna. Paula u nas problemem jest mała ilość plemników, oraz słaba morfologia (ostatnio lekarz od niepłodności mówiła że w grę wchodzi tylko in vitro, ale jak wiesz nie godzimy się na to i zmienimy lekarza) Ginekologa już zmieniłam i on jeszcze zrobi mi histeroskopię gdyby były jakieś polipy których nie widać na USG. Wszystkie inne badania mam dobre. U nas problem jest z nasieniem, ale niestety bardzo ciężki. Mąż robi badanie w przyszłym tygodniu i zobaczymy czy po braniu tych drogich leków przez 3 miesiące wyniki się choć trochę poprawiły od tego będzie zależało co dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm...dobry lekarz to podstawa, ja w końcu czuję, że jestem w dobrych rękach, u mojego obecnego lekarza leczę się od kwietnia, wcześniejsi uważali, że wymyślam, a to że moje życie podczas pierwszych dni, niekończącej się miesiączki ogranicza się do wizyt w toalecie co 30min to taki "mój urok"...żenada... Powodzenia dziewczyny w podejmowaniu trudnych decyzji i w ogóle ;) Odezwę się jak już mnie ze szpitala wypuszczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitka rozumiem Ciebie też czasami staram się już myśleć, że może będziemy musieli żyć tylko we dwoje bo co będziemy mogli innego zrobić, nie zostawię mojego męża, a może się stać tak, że będąc z nim nie doczekam się nigdy potomstwa, wiem, że on też by mnie nie zostawił gdyby sytuacja była odwrotna. Myślę, że będziemy musieli żyć tylko we dwoje obierając inny cel (sens) swojego życia. Na razie jest to cholernie ciężkie i nie wyobrażalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powodzenia dziewczyny oby badania przyniosły jakąś nadzieję mój m ma robić w przyszłym tygodniu badanie nasienie i zobaczymy co się tam podziało ostatnim razem miał dobre wyniki ale teraz to już nie wiadomo jak będzie miłego wieczorku i nocki... musimy wierzyć że będzie dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć wszystkim. udzielam się ( staram się) na kilku forach na kafeterii. my też z moim mężem staramy sie o dzidziusia od 8 miesięcy. Nie mam "czystej sytuacji" - brak 1 jajnika, w maju podana depo provera na wchłonięcie torbieli na 1 uratowanym jajniku ... non stop pod górę. Stres w pracy również robi swoje, do tego stresy męza na pewno nie poprawiają naszej sytuacji. Denerwują mnie rady kobiet które w tą ciąże zaszły - nie stresuj się, nie myśl o tym. Łatwo mówić, trudniej zrobić. Zapisałam się drogie koleżanki na jogę, bo jakoś samej trudno mi stresy przezwyciężyć, to daje też jakiś odpoczynek i luz psychiczny od myslenia o pieluchach. Myślę że każda z nas, staraczek powinna znaleźć sobie jakieś zajęcie ( bo hobby to może za dużo powiedziane), które sprawiałoby nam przyjemność i na chwilę oderwało nas od myśli o dziecku ... bo można naprawdę dostać kręćka odmierzając czas od jednej @ do @, w przerwie kupując testy owu i ciążowe ... może naprawdę należy wrzucić na luz ? .... co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam wasssssssssssss
mala1407 co to jest 8 miesiecy tu sa dziewczyny ktore staraja sie po 4 lata nawet a ty wyskakujesz z 8 miesacami ehhhh:O daruj sobie czytam ten temat i wiem co dziewczyny przezywaja badania leczenie itd itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam wasssssssssssss
mala1407 i nie ktore juz sie nie staraja tutaj nawet bo przezyly juz wiele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
Witam! Dziewczyny nie rozumiem was dlaczego wyskakuje sie dość nie miło na kogoś kto stara sie 8 miesięcy ? Nie jest kontaktu bo inne sie dłużej staraja i wiecej przezyły myslicie ,że nie rozumie sytuacji ? Przykre jest kiedy ten czas sie wydłuża i pojawiają sie nowe problemy ale dlamnie fora sa po to by sie wspierac i wymieniac doświadczeniem. Może właśnie sytuacja kokoś kto sie krócej pomoże komus kto sie stara już dłużej cos podpowie przecież mamy doczynienia z róznymi lekarzami. Ktos kto sie stara krócej duzo sie może dowiedzieć od tych co sie staraja dłuzej i może właśnie doczeka sie dzieki rada potomstaw wcześniej. A jak ktoś chce bardzo maleństwo to kiedy przychodzi @ to równiez mocno czuje ból a kiedy to sie wydłuza to poprostu czujemy wieksze zmęczenie rozczarowanie które na poczatku sa mniejsze wiec wspierajmy sie i dzielmy radami by u każdej ten czas był jak najkrótszy. Ja tez sie staram w sumie ponad dwa lata ale z przerwa teraz po poronieniu zbieram siły na druga rundę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
"Dziewczyny nie rozumiem was dlaczego wyskakuje sie dość nie miło na kogoś kto stara sie 8 miesięcy ? Nie jest wart kontaktu bo inne ..." Tak miało być ale przez pospiech słowa uciekły i literówki sie wkradły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Notka81 dzieki za wsparcie! co do czytam wasssssssssssss to nie będę się wypowiadać na temat chamstwa i wiedzy wszechmocnej którą posiadasz i którą emanujesz. rozumiem rozgoryczenie z powodu długotrwałego starania się o dziecko, mam nadzieję że masz 2 jajniki a nie 1 jak ja, a czy sprawne to kwestia czasu. Ja mam 1 i niesprawny więc równie dobrze za 5 lat tez mogę tu wciąż pisać a ty bedziesz mieć z 2 dzieci i ja mogę Ci wtedy napisać CO TY WIESZ O STARANIU SIĘ O DZIECKO ? twoje zachowanie jest totalnie passee ze względu na temat dyskusji. Pozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Notka81 i mała1407 co do pomarańczowych bezimiennych nielogujących się już raz się wypowiadałam więc nie będę a skoro nie ma odwagi do nas dołączyć pod konkretnym linkiem to niech się w ogóle nie wypowiada co do twoich 8 miesięcy Mala to faktycznie niedługo bo po roku dopiero mówi się o problemach ale ja chyba gorzej wszystko przeżywałam po tych 8 miesiącach niż teraz po trzech latach wtedy właśnie potrzebowałam wsparcia więc czy to 8 miesięcy czy 8 lat jesteście tak samo mile widziane poza tym od was też można się czegoś nowego dowiedzieć nowy przypadek nowe badania może i my zwrócimy na coś innego uwagę tak wiec z mojej strony witajcie i miło mi będzie jak będziecie się ze mną dzieliły doświadczeniem :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Notka i mala! Nie przejmujcie się takimi pomarańczowymi wpisami. Już kiedyś się wypowiadałam na ten temat. To ja założyłam ten temat i chętnie porozmawiam z każdą starającą się dziewczyną. I nie ważne ile się stara, nie określałam w temacie ile miesięcy trzeba się starać, żeby móc pisać na tym forum. I Nitka rzeczywiście ma rację, bo ja po 8 miesiącach to chyba naprawdę bardziej to wszystko przeżywałam, bo wiedziałam, że coś jest nie tak, tylko nie wiedziałam co. Dziś po 3 latach, jak już w miarę wiem, na czym stoję, mam bardziej olewający stosunek do tego wszystkiego. Już nawet przestałam płakać przy kolejnym okresie. Także głowa do góry i jakoś to będzie. Piszcie, ile macie ochoty, zawsze wysłuchamy, może coś podpowiemy, pocieszymy się nawzajem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
Dzieki dziewczyny! Ja w sumie obecnie niewiem czy sie staram, raczej zbieram siły na starania ponownie i zaczełam podczytywać forum by wziąść siłe z dzielnych staraczek :) W każdym razie bardzo pragnę malucha wiec sie tu przytule do Was :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja już wiem że będe miała pod górkę bo mam tylko 1 jajnika ... wiem, naczytałam się o tym że z jednym też da sie zajść - wiem. ale tak samo mogę powiedzieć że i z dwoma się da ... gadanie. Staram się i staram. Moim problemem są też niepękające pęcherzyki co było powodem wycięcia jajnika wraz z torbielą rok temu. Dziękuję Wam Kochane za miłe przyjęcie ;**** i oczywiście 3mam za Was kciuki :) za Was i Wasze maleństwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwonka250807 masz racje czas robi swoje naprawde wie mto po sobie wszystko juz przezylam czyli ból, cierpienie, itd teraz w sumie podchodze do tego z dystansem swoje juz wyplakalam w styczniu minie juz 5 lat i cóz trzeba jakos zyc ale napewno nie jest to łatwe i nie znaczy ze mniej boli ,nie boli caly czas tak samo b.mocno tyle za jak juz od dluzszego czasu nie staramy sie z mezem bo po co nie ma po co bo nic to nie dawalo i nawet jak przychodzi@ jestem jzu z tym pogodzona nie licze anie nie nastawiam sie na nicco do tej kwestii ani troche mala1407 tak jak ja tak i ty i jak my wszystkie tutaj musimy byc silne nic nam nie zostalo chodz ja mialam tyle sily w sobie ze moglabym obdarowac ja kazda z was ale moje sily sie juz wyczerpaly nadzieja wygasla i juz jej niema bo i po co sie ludzic Notka81 glowa do góry!!! cierpliwosc ci wynagordzi wszystko zobaczysz i piszcie smialo kiedy tylko macie na to ochote

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie mój M od dzis zaczyna kuracje witaminami kupilam tansze zamienniki proxeedu ,jak mi walneła cene za 30 zaszetek 245 zl:/:/ to musiałby miec dwa opakowania ,a ja mu kupilam Salfazin ,selen+E , cynk, kwas foliwy i l-karnityne i babka w aptece powiedziala ze ,nie dosc ze sa tansze to proxeedu który to zawiera tylko sladowe ilosci selenu i cynku a to sa pierwiatki wplywajace na ruchliowsc wlasnie i ilosc plemnikow, od dzis zaczol brac noi zobaczymy oby zdarzyl sie cud i plemniki sie poprawily do tego stopnia zeby bylo mozna podejsc do IUI mam nadzieje hmmm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, ja bym nie łączyła salfazinu z dodatkowym cynkiem, bo za chwile bedziecie musieli leczyć Twojego M. z przecynkowania .. wydaje mi się że salfazin wystarczy :) tam jest sporo innych witamin więc nie polecałabym dokładania kolejnych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mala1407 no opinie sa rozne ja czytalam na bocianie i innych forach ze wlasnie brali dodatkowo cynk i pomagalo na nasienie a przy tym kazdy organizm jest inny niestety ,ale to co 2 dzien tylko 1 tabletke a w takich ilosciach raczej nie zaszkodzi salfazin zawiera sladowe ilosci tylko , zobaczymy zeby sie poprawilo chodzby do tych 15ml zeby mozna bylo przystapic do kolejnej próby IUI chociaz czas pokaze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mala1407 a tobie kochanienka moze dobrze zrobi przestanie liczyc dni plodnych ?itd... robic testy czy to owulacyjny czy ciazowe moge ci tylko doradzic ze swojej praktyki i perspektywy czasu ktory juz przeszlam i mam za soba ciezkie chwile i dni a co na to lekarz? przewaznie dopiero po roku staran mozna miec obawy ze cos jest nie tak ale to tez nie zawsze czasem pary sa zdrowe tak jak nasz IWONKA a tez stara sie bidula juz 3 lata i nie moze sie doczekac:( ale moze poczekac do roku i jak sie nie uda to zróbcie badania bo wiaodomo ze mozna cos podejrzewac ale nie bede ci tez mówila co masz robic bo ty sama wiesz najlepiej przeciez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
Witam dziewczyny! Ja jestem przed @ wiec nastrój kiepski, wygląd kiepski i wogóle jakoś tak mi dziwnie. Dlamnie jak sie starałam to samoobserwacja dała dużo bo miałam nieregularne cykle i okazało sie ,że owulacje mam dużo później niż myślałam i druga faza była za krótka i już miałam jakis punkt zaczepny z lekarzem wiec napewno warto sie poobserwować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Notka81 no to ciezkie napewno jak @ przychodzi ,ja juz mam to dawno za soba nie bierze mnie na widok@ jestem nauczona , dobrze zrobic monitoring owulacji wtedy wiadomo bo sama obserwacja tez do konca nie wystarczy, a test owulacyjne jesli pokazuja owulacje nie oznacza ze ona bedzie mozna to sprawdzic tylko porzez monitoring wiec te dziewczyny ktore nie robily warto sobie zrobic ... mala1407 a powiedz mi jeszcze twoj facet robil badanie nasienia? moze dobrze bylo by najpierw to wykonac dla spokoju a duzo moze powiedziec .Nic spadam dalej do pracy jeszcze troche i do domciu odezwe sie wieczorem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paula mój M robi badanie w przyszłym tygodniu, pełne badanie nasienia. Też liczę, że wyniki będą lepsze, ale nie jestem tak bardzo optymistyczna już powoli nie wierzę w jakąkolwiek poprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane dziewczynki! jesteście cudowne, strasznie cieszą mnie wszystkie Wasze wypowiedzi i troska :) to naprawdę pozytywnie nastraja. Mój M. robił badanie w zeszłym tygodniu, dzisiaj dałam je do sprawdzenia na wizycie mojemu ginowi stwierdził że wszystko okej. U mnie to tylko 8 miesięcy, ale tak naprawdę to staramy się od grudnia 2010, tylko że w maju 2011 wykryto u mnie torbiel, wycięto operacyjnie w czewrcu 2011 wraz z jajnikiem :( i takie prawdziwe starania uważam za otwarte dopiero w grudniu 2011 gdyż pół roku musiałam od operacji odczekać. Jajnik mój jeden biedny niby działa prawidłowo teraz OK ( po maju i depo proverze) ale czuję go i myślę że to też przez to że jest jeden i ma teraz zdublowane funkcje :( Dostałam dzisiaj luteinę dopochwowo od 16-25 dc do brania, dodatkowo piję ziółka ojca sroki nr 3, biorę castagnus, folik, mg B6, żelazo i euthyrox na moją niedoczynność tarczycy . Jakoś jestem pozytywnie nastrojona bo w maju w tym roku znów pojawiła się torbiel na jajniku, zbito ją depo proverą która skutki uboczne ma takie że nawet na 36 msc może zatrzymać cykle, a ja 24.8 dostałam normalną @ i jestem pozytywnej myśli :) Co do wszystkich staraczek również :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej kobitki! Tak was czytam i fajnie, że się tak trochę pozytywniej zrobiło. Super, że możemy się tak nawzajem podnieść na duchu i pocieszyć. No ja już dostałam plamień, także regulaminowo w sobotę będzie krwawy dramat :). Ale jakoś mi to już wisi. Chyba się już przyzwyczaiłam, że @ i tak przychodzi. Jakby nie przyszła to bylabym mocno zaskoczona :). Zauważyłam, że jakoś tak zaczęłam chłodno do tego wszystkiego podchodzić, z taką kamienną twarzą, jakby mnie to w ogóle nie obchodziło. Nie wiem, czy to tylko taki przejściowy okres czy po prostu nie wierzę już w powodzenie, bo cała nadzieja już się wypaliła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Notka81 to tylko zostaje ci sie cieszyc ze masz nowe szanse w nastepnych cyklach kochana u mnie juz starania nic nie dawaly ani nie daja a ty masz szanse cieszyc sie tym zreszta co to lata staran nie robia z ludzmi:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×