Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karinalubuskie

stracilam tyle czasu...

Polecane posty

Gość karinalubuskie

witam.byc moze zakladam kolejny watek z serii "mije zycie jest beznadziejne"ale coz ..takie jest.Nic nie uklad asie po mojej mysli i to nie z mojej winy.Zawsze chcialam sie wyprowadzic z tej dziury-mojego malego miasteczka gdzie nie ma szans na prace ale gdy juz studiowalam dziennie na fajne uczelmi w domu zdarzyl sie dramat.Mam powaznie zachorowala, poltora roku siedzialam z nia w domu,musialam tu wrocic. W miedzyczasie skonczylam studia zaocznie. Nigdzie nie pracowalam, nie inwestowlaam w siebie, nie chodzilam na zadne kursy.Tylko siedzialm w domu, przebieralam ja, mylam a zapomnialam o sobie. Po tym jak zmarla wszystko sie jesz cze bardziej zawalilo.zostalam w domu z ojcem sama.nie gadamy ze soba,nasze rozmwy sprowadzaja sie do teog co mam kupic w sklepie itp.ojciec zle to znosi, widze ze jest zalamany, nie ma sily sie wykapac, umyc, ugotowac.tylko spi i pije alkohol.ja sie chcialam stad wyrwac ale teraz nie zostawie ojca samego bo sie boje ze sie zapije lub cos w tym stylu.jedynym moim wsparciem jest moj narzeczony.niedlugo ma byc slub ale jakos cala radosc mojego zycia prysla,w dodatku szukam tu pracy od paru miesiecy i nic-nikt nie chce 26 osoby ktora nigdy nie pracowala....wpadlam na pomysl zeby sie stad wyprowadzic do stolicy albo innego duzego miasta gdzie bym zainwestowala w siebie.ale jak mowilam boje sie o ojca a poza tym moj narzeczony ma tu dobra prace,wlasnie awansowal na kierownika i ma z tego dobre pieniadze.ale co z tego jak ja juz wariuje w domu.nie chce byc utrzymanka faceta-chce sie realizowac.co ja mam robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szprotka w oleju
Z skad jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idz na staz
ja mam podobnie, cale zycie marzyalm zeby uciec ze swojej dziury,a musialam do niej wrocic. cale noc rozmyslam co by bylo gdyby...;( ja ide na staz , zawsze to jakis sposob na zdobycie doswiadczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karinalubuskie
z woj lubuskiego tu tylko bezrobocie jest ja dalej chce siw wyniesc,namawiam faceta na to.ale on nie chce w sumie mu sie nie dziwie bo dlugo prscowala zeby do czegos dojsc.ma doobra prace, fajnych kolegow z pracy.a ja nie mam nic,nawet na karte do telefonu mnie nie stac;( on mowi ze nawet moge siedziec w domu, ze mu to nie przeszkadza ale ja NIE CHCE nie moge myslec o niczym innym, dobija mnie to w dodatku ze strony ojca nie mam wogole wsparcia, zero wdziecznosci..nic co z tego ze pojde na staz jak po tym dalej bezrobocie?? wszystko bylo dobrze do czasu gdy sie nie zaczely problemy zdrowotne w rodzinie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nie wiadomo
zdobedziesz jakies doswiadczenie, staz trwa po roku, wyrwiesz sie z marazmu, w miedzyczasie bedziesz szukac, rozwoś cv w promilu 3-40 km, za 2 miesiace czy pol roku moze sie cos w koncu trafic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karinalubuskie
wiem ze moge isc na staz, wlasnie szukam miejsca gdzie moglabym go odbyc ale w glebi duszy to ja tu nigdy nie bede szczesliwa bo mam za duzo zlych wspomnien i strasznie zaluje ze ominely mnie najlepsze lata studenckie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nie wiadomo
najgozej rozpamietywac cos czego sie nie da zmienic, sama tak robie, kazdej nocy;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karinalubuskie
Ale gdyby on tylko chcial to bysmy stad wyjechali i zaczeli wszystko od nowa. Tu mnie nic nie trzyma. Nie wytrzymuje tej zatrutej atmosfery.. czemu to ja zawsze sie musze dla innycb poswiecac a nikt nigdy dla mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobreeee
dziewczyno nie mozesz pisac ze zmarnowałas czas, zajmowałas się chorą mamą!!! to nie jest strata czasu! pozatym mloda jestes, masz diopiero 26 lat, ja w tym wieku dopiero studia skonczylam, potem znalazlam dobrą pracę, moze wyrwiecie się do wiekszego miasta jak ojciec dojdzie do siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam w lubuskim rodzinę
dokładnie w Skwierzynie, tam nie ma w ogóle pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karinalubuskie
do dobree niesttey o wyprowadzce moge zapomniec moj facet niwe chce i raczej nie moze bo tu ma bardzo dobra prace.a tak ja rzucic i szukac czegos w ciemno to niezbyt rozsadnie ja juz nic nie wiem, nie wiem czy przetrwa nawet nasz zwiazek bo ja nie chce sie tu kisic w tym ubostwie, w tej dziurze do konca zycia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×