Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bedwyn

Obowiązki waszych eksów

Polecane posty

Hehe. Opluty na sprawie nie był. Zakończyła się ugodowo, bez batalii o kontakty z dziećmi. To raz. Dwa - na komunii pierwszego dziecka był i usiadł z rodziną przy jednym stole bez problemu. Teraz znowu ma czas, że odwidziało się interesowanie dziećmi. Logiko, jesteś niemożliwa - uważasz, że wiesz więcej niż ci którzy są w temacie :) Może zapytaj najpierw, a potem podyskutujemy. Bo widzę, że jesteś typem - ja wiem lepiej. Nie znasz, nie wiesz nic na dany temat - a z góry mówisz ile razy był opluwany... Ironiczne uśmieszki? Nie w moim stylu. Jestem dorosła, podstawówka była daaaaaaaaaaaaawno temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem Iogika
Oł, no to sorki wielkie :) Jesteś cudem jednym, jedynym z milionów. (Chociaż rozpatrując z grubsza twój sposób wyrażania się o nim w postach - chyba jednak łapiesz się w te miliony) Co nie zmienia logiki moich postów w ogólności do społeczności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W postach piszę co myślę na ten temat. A w realu "droga" logiko powiem ci tyle - z mojej strony zrobiłam wszystko co mogłam. A jak ktoś nie chce to wpływ mój na to znikomy. Tyle, że net trochę po to jest, żeby tu się wyżalić czy jak to tam nazwać. A raczej szuka się osób z tym samym doświadczeniem, żeby się wymienić spostrzeżeniami. A że często wchodzą ludzie, którzy z tematem niewiele wspólnego mają, a raczej zupełnie nic, a morały prawią jakby wszystkie rozumy zjadły... Ech... Bez komentarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta logika
to pewnie jakiś zakomleksiony frajer, który ma się za super zajebistego faceta. Tymczasem to żałosny człowieczek, który pewnie nie ma żandego życia, skoro siedzi na babskim forum i wypisuje głupoty, które wydają mu się śmieszne. W ten spsoób skutecznie rozwala każdy temat, bo jego wypowiedzi po prostu są nudne i nikt nie ma ochoty ich czytac. Proponuję więc go ignorować, bo przekonywanie go, że nie wszystkie kobiety są be, a tatusiowie cacy mija się z celem. Tu potrzebny byłby fachowiec od skrzywień. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejej logika
To ojciec pisze .Zauwazcie jak unika okreslenia płci ,mowiac logika powiedziala. Ojciec ,ktoremu byla zona utrudniala widzenia z dziecmi . Nie przecze ,że sa takie matki . .Ale w wiekszosci sa takie matki ,ktore rozumia ,że kontakt ojca dziecka jest wazny . I jest duzo takich zwiazkow kiedy rodzice sie rozstaja ale nadal zostaja rodzicami .Z zoną nie wyszło ok ,ale nie z dzieckiem . Pytam sie jak mozesz odpuscic ? Ile sił ci starczy ? Nie chodzą do przedszkola ,do szkoły ? Nie mozna być na miejscu .Nie mozna w swietle nowego prawa domagc sie widzenia ? Nie najlepiej powiedziedz ,ze utrudniala .a jak nie to nie .I biore zabawki i ide na własne podwórko :) Ot co . Nie mow ,ze robiles wszystko ,bo nic nie zrobiles .Jak strachliwa "suka" spieprzyles ,bo zbojałeś kija .Dalej sie bój i trac dzieci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zZ Zniecierpliwiony
Logika , bardzo logicznie wyjaśnia swoje stanowisko i ocenia daną sytuację. Może trochę ekstrawagancko i egzotycznie. Co nie zmienia myśli zawartej w treści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem Iogika
Logika, mimo że rodzaju żeńskiego nie posiada płci. Nie może też mieć dzieci :) Nie ma co ukrywać, że faceci częściej mnie słuchają i robią to co im podpowiadam. Kobitki natomiast, jak im coś logicznie wykazać, to zaraz: NA DRZEWO LOGIKA; SP...LAJ LOGIKA; KTO CIE SŁUCHA, LOGIKA, HEHEHE Wolą słuchać moich kuzynostwa: Głupoty; Podłoty; Złości i Tępoty. Ale przecież nie można się poddać - trzeba walczyć by to zmienić!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wpadłam na chwilke
Bo logika jest jak anioł - bez płci Zniecierpliwionemu wszystko się podoba byleby tylko było przeciwko kobietom logika zaimponowałaś zniecierpliwionemu - ależ ciebie zaszczyt spotkał!! Cóź ja nie zazdroszczę - oznaczałoby to kogoś kto nie ma serca podobnie jak nasz kafeteryjny idiota zniecierpliwiony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej ej logika
bez plci obojniak czy co ? Wiadomo ,ze sluchaja cie ludzie bez plci takoz samo .Sorry wspolczuje zonom kuzynów :) I innym kobietom w Twoim otoczeniu . Zero empatii.Malo tego brak logiki .tylko chęć obrażania innych .Logicznie rzecz biorąc ktoś cie musiał bardzo zranic .Dlatego jestes taka wredna a nie logiczna :) Wrzucasz wszystkich do jednego worka ,tu brak u ciebie logiki .Czasem pomysl to dobrze robi na logiczne myslenie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej ej logika
Przykro ,ze logika nie moze miec dzieci .Pewnie stad braki ma w logicznym mysleniu .Logicznym było by nie obwiniac jednej strony a dwie A tu logice brakuje logiki :) Widzi tylko jedną strone monety ,tylko orzełka :) O reszce nie pamieta .To jest myslenie zyczeniowe a nie logiczne :) Pomysl logiko zanim znowu wulgarnie obrazisz kogoś ,zastanow sie czy to logiczne obrazac kogos kogo nie znasz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój ex małżonek i ja świetnie się dogadujemy, także w kwestii dziecka, jesli tylko mam taką potrzebę, to dzwonię i proszę, aby przyszedł do młodego, prawie nigdy nie spotykam się z odmową. Młody również spędza każdy weekend u ojca, bardzo lubi z nim i swoją babcią, a moją teściową przebywać, jeżdżą wspólnie na ryby, na rowerach, rolkach, jeżdżą na wycieczki z obecną partnerką mojego ex małżonka i jej synem. Ogólnie nie mogę na nic narzekać. Dodam jeszcze, że mam też świetny kontakt z teściową, do tej pory mówię jej per mamo, a jesteśmy 6 lat po rozwodzie z jej synem. Ogólnie możemy na siebie liczyć wzajemnie, oni na mnie, a ja na nich. Życzę wszystkim rozwiedzionym takich kontaktów z ex jak ja mam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wtfak-wspaniale u mnie natomiast nie ma z kim sie dogadać Byliśmy ze sobą 2,5 roku kiedy pojawiła się myśl o dziecku.To była decyzja nas obojga. On był kawalerem bez zobowiązań,ja po nieudanym związku (miałam już 15 letnie dziecko),planowaliśmy 2 dzieci.Będąc w ciąży pokazał na co go stać - to było nie do zniesienia .Miałam jeszcze czas by usunąć-wówczas straszył policją,powiadomił moich rodziców a kiedy było juz za późno wyprowadził się. Nie utrzymywał kontaktów,nie chciał uznać dziecka (dopiero w sądzie kiedy dowiedział sie o kosztach badań DNA uznał dziecko (żałuję,że nie doszło do badań-mogłabym go pozwać za zniesławienie jednak myślałam o tym by dziecko miało ojca). Na chrzcinach dziecka był obecny ze swoja rodziną (bracia i bratowe)-wtedy dowiedziałam się,że jest wychowankiem domu dziecka-miał chorobę sierocą,matka była niewydolna wychowawczo a ojciec był alkoholikiem). Płacił na dziecko przez jakis czas-później wyjechał za granicę i przestał płacić. Po latach połączyłam w jedna całośc jego zachowanie-chowanie pieniędzy,magazynowanie żywności,jego skąpstwo,egoistyczne myślenie...to wynik jego spierdzielonego dzieciństwa. Nikt go nie nauczył miłości i dbania o drugiego człowieka,odpowiedzialności - dostrzegłam to zbyt późno. Dziecko ma juz 12 lat i nawet nie pyta o ojca-nigdy go nie widziało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej ej logika
I własnie o to chodzi :) Rozwiódl sie z Toba a nie z dzieckiem .Wam nie wyszło i tyle .Ale obrazac sie na dziecko ? I jeszcze obwiniac wszystkie byle zony o manipulacje ,pranie mozgu .Tak bywaja tak zranione byle zony ,ze zapominaja o dziecku .Jednak wiekszosc samotnych matek chce normalnych relacji ojca i dziecka .Wiekszosc !!! To nie do logiki tylko do ostatniego postu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sa ludzie i parapety
Wielmozna wspólczuje .Ja stara jestem .Moje dziecko bardzo pelnoletnie samo uklada sobie relacje z ojcem .Ja nie wnikam ,nie pytam .Chociaz dopiero dwa lata od rozwodu .Dla mnie moj byly nie istnieje .Dla dziecka powiedzmy ,ze dwa razy do roku ojciec jest .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widze ,ze podlapaliscie moje powiedzonko "pan tatus nie rozwiodl sie z dzieckiem"" Temat ten jest jak rzeka, kazdy ma inna sytuacje, i swoje przezycia lepsze i gorsze. Dla mni ejednak najwazniesze w tym wszystkim jest dziecko lub dzieci. Ci ktorzy borykaja sie z sytuacja wiedza o codziennych trudnosciach trudnosciach . A tym obojnakiem LOGIKA nie ma si eco przejmowac , jakis wyalienowanych czub i tyle.....i nie piszcie mu swoich wytlumaczen , bo i tak je przerobi po swojemu, szkoda czasu......pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiedys maz
wtfak, wspaniale, szkoda, ze to nie ty jestes moja ex ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem Iogika
kiedys maz - a czym jesteś bity? Kijem, czy szczeniaczkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedwyn
wtfak - zazdroszczę. :) Mój ex zadzwonił, że może przyjedzie 30 czerwca. :o Chyba nawet prezydenci planują wizyty z mniejszym wyprzedzeniem. ;) Ex nigdy nie widział, jak syn pływa, jeździ na nartach, gra w piłkę czy tenisa. Po prostu go to nie interesuje. Jak przyjdzie, to najczęsciej oglada z synem telewizję lub się pobawi w domu. Choć, przepraszam, ostatnio był w CH i kinie. Po powrocie zadzwonił mi, że trzeba dziecku dawać więcej miłości i poświęcać więcej czasu. :o Az szkoda komentować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie moge
do puki prawo rodzinne się nie zmieni w Polsce i z automatu nie będzie przyznawana opieka wzajemna to przeważnie po jakimś czasie ojcowie powoli będą zapominać o swoich dzieciach i wasze gdybanie na tym forum niczego nie zmieni. Żeby ojciec poczuł że ma dziecko musi z nim spędzać dużo czasu a nie jak niektórzy co tu piszą w weekendy bo mamusie na więcej się nie zgadzają a później bzdury na tym forum piszą. Po pierwsze tytuł tego wątku nie powinien brzmieć "Obowiązki waszych eksów" tylko obowiązki ojców w stosunku do swoich dzieci po rozstaniu! Po drugie dlaczego podczas rozpraw sądowych nie piszecie we wniosku o większych kontaktach dla ojców bez waszego udziału by mogli więcej spędzać czasu z swoim dzieckiem ? Zapamiętajcie raz na zawsze że dwie godzinny dziennie i co drugi weekend to za mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juz nie moge do puki prawo rodzinne się nie zmieni w Polsce i z automatu nie będzie przyznawana opieka wzajemna to przeważnie po jakimś czasie ojcowie powoli będą zapominać o swoich dzieciach i wasze gdybanie na tym forum niczego nie zmieni. Żeby ojciec poczuł że ma dziecko musi z nim spędzać dużo czasu a nie jak niektórzy co tu piszą w weekendy bo mamusie na więcej się nie zgadzają a później bzdury na tym forum piszą. Po pierwsze tytuł tego wątku nie powinien brzmieć "Obowiązki waszych eksów" tylko obowiązki ojców w stosunku do swoich dzieci po rozstaniu! Po drugie dlaczego podczas rozpraw sądowych nie piszecie we wniosku o większych kontaktach dla ojców bez waszego udziału by mogli więcej spędzać czasu z swoim dzieckiem ? Zapamiętajcie raz na zawsze że dwie godzinny dziennie i co drugi weekend to za mało. Bo zazwyczaj matki wnoszą o alimenty właśnie wtedy kiedy po ojcu zamazuja sie nawet wspomnienia. Nikogo nie mozna zmuszać-tatusiowie wbrew pozorom tez maja mózgi!! Żadna z kobiet która widzi ze ojciec jest NORMALNY nie bedzie zabraniała lub ograniczała czynnego udziału w wychowaniu i widywaniu ich wspólnego dziecka ( chyba że mowa o mamusiach które sa anormalne) "Zapamiętajcie raz na zawsze że dwie godzinny dziennie i co drugi weekend to za mało." -jak to wytłumaczysz tatusiowi który ma nowa rodzine i kolejne dzieci? Czego mozesz sie spodziewac od takiego ojca ? Jak myslisz? Niemalże zawsze sad powierza opieke rodzicom no chyba ze mowa o jakis zwyrodnialcach którym to prawo zostało odebrane. Przeważnie na samym poczatku ojcowie odwiedzaja w miare często a póxniej wazniejsze jest inne zycie-matki nie maja na to wpływu Co do

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedwyn
"Żeby ojciec poczuł że ma dziecko musi z nim spędzać dużo czasu a nie jak niektórzy co tu piszą w weekendy bo mamusie na więcej się nie zgadzają a później bzdury na tym forum piszą." Ale kto tu pisze, że się nie zgadza na więcej? Wszystkie (za wyjątkiem jednej osoby) piszą, że ojcowie nie chcą się kontaktować z dziećmi, choć mogą. A co rozumiesz poprzez opiekę wzajemną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie moge
opieka wzajemna to nic innego jak opieka naprzemienna czyli 15 dni z tatą i 15 czy 16 z mamą lub jeden tydzień z tatą a drugi z mamą. Takie rozwiązania są stosowane w wielu krajach i które się sprawdzają. Są już też pierwsze opinie psychologów na temat opieki wzajemnej i ten wzór jest b.dobry dla dzieci gdzie rodzice się rozstali. Gdy sąd tak nakaże to tatuś będzie musiał się swoim dzieckiem opiekować chyba że przed sądem opowie się iż rezygnuje z takiej formy opieki to wtedy alimenty 100%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ponownie. Po konsultacji z kuratorem rodzinnym występuję właśnie do Sądu o ustalenie regularnych kontaktów ojca z dziećmi. I o wiele częstszych. Dam znać jak poszło pewnie za jakieś 3 tyg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakie naprzemienne ?
Od tego odchodzą amerykanie . Dziecko ma miec stabilnosc .Nie co tydzien zmieniac miejsce zamieszkania .Nie rozumiecie ? To sami sobie to zróbcie .Raz tu raz tam,zmieniajcie sobie miejsce zamieszkania Walcie sie dorosli raz tu raz tam .Fajnie to tak ? W tym domu i zaraz w innym .Tydzien na tydzien .Tu walizke dajesz ,a tu ja odstawiasz . Wy dorosli stabilni .Dziecko malo stabilne .Skad ma wiedziec kto ma racje ? Czy mama ,czy nowa partnerka ojca ,ktora mowi ,ze ......raczej bawimy sie .A ta matka wymaga .Ucz sie ,idz do szkoły .Nie nie komputer .A potem idzie do taty .Same przyjemnosci .Prezenty ,zero obowiazkow.Macoszka wchodzi w pupe ,bo pan sie zezli jak dzieci jego potraktuje zle . Wymagam zeby dupek traktowal nasze dzieci jak dawniej . Od nastepczyni nie wymagam nic ,poza traktowaniem dzieci moich tak jak ja bym je traktowala :) ,bez taryfy ulgowej ,jakby traktowla swoje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie moge
możesz mi podać gdzie jest napisane że amerykanie odchodzą od opieki naprzemiennej? Nikt tu nie pisze a zapewne ja o nowej partnerce! A co jak mama ma nowego partnera? A tak na marginesie to się koleżanką trochę oczytaj a później udzielaj na tym forum. Już widzę wasze miny jak wprowadzą w naszym kraju opiekę naprzemienna a wprowadzą. Już jest nawet projekt na wzór włoskiej opieki naprzemiennej. A swoją stabilizację to sobie wsadź gdzie chcesz. Mi to lata co o tym ty myślisz bo dziecko nie jest twoją własnością i nigdy nie będzie i zapamiętaj to raz na zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie moge
możesz mi podać gdzie jest napisane że amerykanie odchodzą od opieki naprzemiennej? Nikt tu nie pisze a zapewne ja o nowej partnerce! A co jak mama ma nowego partnera? A tak na marginesie to się koleżanką trochę oczytaj a później udzielaj na tym forum. Już widzę wasze miny jak wprowadzą w naszym kraju opiekę naprzemienna a wprowadzą. Już jest nawet projekt na wzór włoskiej opieki naprzemiennej. A swoją stabilizację to sobie wsadź gdzie chcesz. Mi to lata co o tym ty myślisz bo dziecko nie jest twoją własnością i nigdy nie będzie i zapamiętaj to raz na zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ale jakie przemiennie?
Ale alimenty będą nadal płacone? Bo inaczej nie zgadzam sie na żadne "przemiennie"!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wpadłam na chwilke
juz nie moge możesz mi podać gdzie jest napisane że amerykanie odchodzą od opieki naprzemiennej? Nikt tu nie pisze a zapewne ja o nowej partnerce! A co jak mama ma nowego partnera? A tak na marginesie to się koleżanką trochę oczytaj a później udzielaj na tym forum. Już widzę wasze miny jak wprowadzą w naszym kraju opiekę naprzemienna a wprowadzą. Już jest nawet projekt na wzór włoskiej opieki naprzemiennej. A swoją stabilizację to sobie wsadź gdzie chcesz. Mi to lata co o tym ty myślisz bo dziecko nie jest twoją własnością i nigdy nie będzie i zapamiętaj to raz na zawsze. hej mądralinska to w jaki sposób ustalisz opiekę naprzemienna jeśli: matka mieszka w mieście X a ojciec w mieście Y-odległość miedzy miastami wynosi 80 km - dziecko jest uczniem klasy IV-uczęszcza 2 x w tygodniu na dodatkowe lekcje języka angielskiego w mieście gdzie mieszka matka -uczęszcza 2x w tygodniu na gimnastykę rehabilitacyjna w basenie z uwagi na wrodzone niewielkie kalectwo Szkołe dziecko tez ma zmieniac co drugi tydzień? Ktos kto wrzeszczy o opieke naprzemienną nie ma w ogóle rozumu-mysli jedynie i wyłacznie o samym sobie-nie ma na uwadze dobro dziecka. Nikt nie chciałby zmieniac swojego mięjsca zamieszkania systematycznie co drugi miesiąć!! Co z zawartymi przyjaźniami? Co ze stabilizacją? Co ze swoim azylem? Trzepnij sie w chora główke i napisz konkretne rozwiazanie wyżej wspomnianej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie moge
do wpadłam na chwilę - poczytaj o tej opiece a później się unoś. To proste że jak rodzice mieszkają w innych miastach to o opiece naprzemiennej nie ma mowy, po drugie np: we Francji rodzice którzy się rozstają nie mogą opuścić miasta bez zgody sądu. Po trzecie ten model opieki zobowiązuje rodziców do pewnych przemyśleń i zachowań po rozstaniu. A to że dziecko mieszka raz u taty raz u mamy to wpływa pozytywnie na rozwój dziecka. Ale o tym można poczytać w sieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juz nie moge do wpadłam na chwilę - poczytaj o tej opiece a później się unoś. To proste że jak rodzice mieszkają w innych miastach to o opiece naprzemiennej nie ma mowy, po drugie np: we Francji rodzice którzy się rozstają nie mogą opuścić miasta bez zgody sądu. Po trzecie ten model opieki zobowiązuje rodziców do pewnych przemyśleń i zachowań po rozstaniu. A to że dziecko mieszka raz u taty raz u mamy to wpływa pozytywnie na rozwój dziecka. Ale o tym można poczytać w sieci. Nie podawaj przykładów zgniłego zachodu-tam od dawna wychowuje sie dzieci bezstresowo czego skutki widoczne sa juz dziś-dzieci zabijają swoich rodziców,składają donosy na policję gdy dostana karę za różne przewinienia,uprawiają sex w wieku 12 lat,zażywają łatwo dostępne narkotyki i inne dopalacze,w szkole wypełniają testy co w praktyce oznacza analfabetyzm bo dzieci te same sklecić zdania nie potrafią nie mówiąc juz o jego napisaniu bezbłędnie. Jak dobrze sie przyjrzysz tym dzieciom ujrzysz okaleczone istoty które w istocie są biedne bo mało wspólnego mają z dzieckiem. Zapytaj się tylko siebie czy chciałabyś (chciałbyś) mieszkać na walizkach,tracić na jakiś czas kontakt ze swoimi przyjaciółmi,ze swoja babcią,ze swoja szkołą,ze swoim rodzeństwem przyrodnim,ze swoim pokojem,łóżkiem,zwierzakiem? Pomyśl co dzieje sie w tak małej główce przekazywanej z reki do reki gdzie każde z rodziców ma drugiego partnera i rózne wymagania? Czy masz na mysli dobro tego dziecka? Poza powyższym istnieje wiele powodów dla których ta forma jest praktycznie nieosiągalna dla przeciętnych Kowalskich Wlepiam tobie to co na szybko przeczytałam: Dla orzeczenia przez sąd, a potem prawidłowego funkcjonowania opieki wspólnej zasadnicze jest stworzenie porozumienia w postaci Rodzicielskiego Planu Wychowawczego. Już ten warunek ogranicza krąg rodziców, którzy będą mogli skorzystać z tego rozwiązania. Zgodne porozumienie będą przecież w stanie zawrzeć jedyni rodzice świadomi wagi kontaktu obojga z nich z dzieckiem, którzy ponadto są w stanie postawić dobro dziecka, troskę o jego nieskrępowany rozwój ponad chęć odwetu na byłym partnerze, a to jest zasadnicza bariera w wprowadzaniu tego rozwiązania w Polsce. Trzeba się więc liczyć z tym, ze opieka naprzemienna wiąże się z konkretnymi kosztami, jakimi muszą podzielić się rodzice. W dużej mierze chodzi o koszty materialne, bo przecież trzeba mieć możliwość, żeby dziecko przewozić w określonych terminach z miejsca na miejsce. Faktycznie trzeba mu też stworzyć dwa domy. Istotne jest przy tym to, żeby oba miejsca zamieszkania nie były zanadto oddalone od siebie. Amerykanie oszacowali ten dystans według swoich kryteriów na maksimum 100 mil. U nas przyjmuje się, że to nie powinno być więcej niż 30 km, a dobrze by było, żeby rodzice mieszkali w obrębie jednego miasta. Chodzi również o koszty innej natury, a mianowicie o wysiłek emocjonalny. Najważniejsza jest bowiem „drożna komunikacja pomiędzy rodzicami, a nie każdego na to stać. Dlatego też można powiedzieć, że ludzie, którzy decydują się na opiekę naprzemienna w Polsce należą z reguły do specyficznej grupy. Mediatorzy określają ich, jako tych, którzy są „o krok do przodu. Co oznacza dobrze wykształconych, majętnych i podróżujących po świecie, gdzie prawdopodobnie usłyszeli o opiece wspólnej w formie naprzemiennej. Trzeba precyzyjnie dogadać się jak dziecko spędza wakacje i inne dni wolne od nauki. Wszystko musi być przewidywalne, tak aby zapewnić maksimum bezpieczeństwa i poczucia stabilności dziecku. To wymaga od rodziców sporego wysiłku organizacyjnego. Czasami musza przeorganizować całe swoje życie i być może pogodzić się z tym, że mniej będą poświęcać czasu na pracę i na przyjemności niż do tej pory. Rozważając sytuacje dziecka, które ma wędrować pomiędzy rodzicami, którzy wybrali wariant opieki wspólnej/naprzemiennej, należy wziąć pod uwagę jeszcze jeden czynnik, a mianowicie wiek dziecka. Zdaniem wielu naukowców i doświadczonych mediatorów mniejsze dzieci, poniżej wieku szkolnego, gorzej znoszą tego rodzaju rozwiązanie. Ich zdolności adaptacyjne nie są tak rozwinięte, jak u dzieci starszych, które są już na zupełnie innym etapie rozwoju społecznego. Maluchy mają silniejsza potrzebę bezpieczeństwa, i w ich wypadku bardziej istotne jest, aby wychowywały się w jednym miejscu, które będzie stanowić ośrodek ich aktywności życiowej. Wydaje się również, że dzieci w wieku przedszkolnym i młodsze są silniej przywiązane do rodzica, na którym od urodzenia dziecka spoczywał główny ciężar wychowawczy. Co w praktyce oznacza, że korzystniejsze dla ich rozwoju okazać się pozostanie przy matce. Do największych minusów zaliczają poczucie, że nie mogą się do końca rozstać z byłym małżonkiem. Nie mogą się, często pomimo nieodpartego pragnienia, do końca od niego uwolnić. Czasami mają ochotę wyrzucić przez okno wszystkie rzeczy, które przypominają jej o wspólnej przeszłości, spalić zdjęcia i rozpocząć nowe życie. Ale niestety się nie da się, bo łączy ich wspólna troska o dziecko. Trudno jest też pogodzić się z tym, że ojciec pewne decyzje dotyczące dziecka podejmuje samodzielnie, nie sposób jest w ich sytuacji przecież wszystkiego zaplanować zawczasu. Rozwiązanie to wymaga bliskości zamieszkania obojga rodziców, a także ustalenia pewnych zasad między nimi, których oboje muszą przestrzegać. Z drugiej strony niepokój rodzi owa zmienność, brak pewnej stabilizacji. Zastanawiać przecież może fakt, że nawet dorośli ludzie nie lubią „życia na walizkach, jak zatem mają odnaleźć się w nim dzieci? Owo wspomniane już poczucie bezpieczeństwa jest niezwykle istotne w rozwoju każdego dziecka. Przekonanie o pewnej stałości, niezmienności czy też nawet przynależności ściśle z tym bezpieczeństwem się łączą. Nawet takie rzeczy (ktoś powiedziałby banalne), jak łóżko, pokoik, zabawki stanowią pewien element „osadzenia się w danym miejscu to jest przecież moje łóżko i moje zabawki, tu jest mój dom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×