Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czy ktos cos wie

czy ktos sie wyleczył z depresji?

Polecane posty

Gość depresss woman
wreszcie czuje ze zyje, czuje sie rewelacyjnie, wreszcie rpzestalam sie izolowac przed swiatem, mam ochote zeby wyjsc z domu, nie ejstem opryskliwa i smutna. Wygladam kwitnaco i mam wreszcie powodzenie u facetow. nie mam zamiaru wracac do stanu sprzed leczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ktos cos wie
wow...znacznie poważniej to u was wyglada... ale wazne, ze jakos sobie dajecie rade! ja raczej nie myslalam o somobojstwie, bo wierze ze mamy wiecej niz to jedno zycie i przecięcie go w tym momencie nic nie rozwiąze, bo narodzimy sie ponownie i bedziemy musieli znowu cierpieć... dlatego chce znaleźć inne rozwiązanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AbsolutniePopierdolona
Nie leczylam sie,nie mam kasy.wlasciwie chce tylko lekow,ale z drugiej strony boje sie jaka JA naprawde jestem-bo to wszystko trwa od okolo 12roku zycia.najpierw zwykla depresja a potem sie zaczely jazdy.nie wiem,czy ta "prawdziwa" ja,bez atakow euforii i depresji,bede w stanie funkcjonowac.nie wiem jak sie bede zachowywac.jak rozmawiac,co myslec,co mowic.ciezkie to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresss woman
a wy jak chcecie sie meczyc dlaej to prosze bardzo, mozecie sobie wmawiac ze wyleczycie depresje innymi sposobami:-D ja nie mam zamiaru sie meczyć, chce zyc i wreszcie żyję jak przed laty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AbsolutniePopierdolona
Tez wierze w reinkarnacje:) dlatego jeszcze sie nie zabilam:D:o mam taka glupia nadzieje,ze bede miala wynagrodzone te cierpienia,jakich doznalam tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresss woman
autorko ja tez nie myslalam o depresji, nie mialam tez ciezkiej depresji bo normalnie funkcjonowalam. Jednak stalam sie bardzo smutna, zaczelam sie izolowac bylam cale dnie rpzygnebiona. Biore bioxetin o dawce 40 mg wiec to naprawdę niewielka dawka, a czuję się wspaniale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ktos cos wie
masz racje depresss woman, trzeba brac skoro dzialają! ja tylko nie miałam stycznosci z ludzmi, ktorzy sie leczyli na depresje i nie wiedzialam, na ile takie leczenie jest skuteczne. powiedz mi tylko prosze jak szybko pojawila sie ta poprawa nastroju?? z gory dzieki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresss woman
* ja tez nie myslalam o samobojstwie ( a nie depresji:-P) tak mialo byc powyżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ktos cos wie
depresss woman dzieki! w nstepnym tygodniu zapisuje sie do lekarza! chce byc taka sama jak dawniej i po prostu zyc pełnią zycia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresss woman
dopiero po jakims miesiącu, ale tak jak ci pisałam to dobór leków nie ejst łatwy. Miałam kilka prob zmiany leków bo wczesniejsze nie działały na mnie. Juz mialam chwile zwatpienia i chcialam to wszytsko rzucic w diably ale lekarz mnie rpzekonal do bioxetinu i ten lek w moim przypadku to strzał w dziesiatkę. Jestem wreszcie szczesliwa, usmiechnieta, pełna humoru. Taka jak dawaniej. Naprawde nie ma sie czego bac. Teraz odstawiam leki i tez nie mam zadnych skutkow ubicznych. Na forach pisza czesto ludzie ktorzy biora ogromne dawki i wtedy strasza innych o skutkach ubocznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AbsolutniePopierdolona
A wiecie,ze ja nawet nie wiem jaka jestem tak naprawdę?jaka jestem bez tej choroby...przepraszam,ze tak sie wcinam w dyskusje,ale czytam wasze posty i doszlam do wniosku,ze musialabym poznac siebie od nowa.bo pamietam tylko jaka bylam w dziecinstwie-potem juz sie zaczelo.i nawet nie mam kasy na leki ani na nic.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość II konklawe w piekle
Depress pownnaś zmienić nick na Exdepress women;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość II konklawe w piekle
W skrócie Express women:P Po....na. Ale gdybyś podj eła leczenie i miała zdiagnozowaną chorobę to prawdopodobie małabyś dofinansowanie na leki. Ja płacę 30 % jedynie. Oczywiście musiałby CI je przepisać psychiatr a nie lekarz ogólny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ktos cos wie
AbsolutniePopierdolona to jest fatycznie problem, jak nie ma kasy na leki... mi wczenisje było szkoda kasy na leczenie, bo jakos nie chcialam do konca uwierzyc, ze jest ze mna zle. ze cos jest ze mna nie tak... stracilam tylko kilka cennych lat na watpliwosci. teraz jestem pewa i bede musiała sie poswiecic i jakos sobie z tymi kosztami poradzic. zdalam sobie sprawe, ze nic sie samo nie zmieni i ignorancja bedzie mnie kosztowala znowu kilka lat wegetowania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AbsolutniePopierdolona
Jestem niepełnoletnia,wiec taki huj:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ktos cos wie
a czy ktos z was miał zaburzenia odżywiania po drodze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie.....
" można powiedzieć, ze od jakiś 5-6 lat nie jestem sobą. jestem ciągle nieszcześliwa... doszłam do etapu gdzie przestało mi zależeć na kontaktach z ludzmi i robieniu ze swoim zyciem czegokolwiek... siedze całymi dniami w domu i objadam sie czym popadnie. jedzebie stanowi dla mnie jedyną w zyciu przyjemność. byłam u kilku przychiatrów, ale jakos nie czulam,ze moga mi pomóc. chciałabym byc taka jak dawniej, jak byłam jeszcze nastolatką pełną życia i optymizmu... ciekawa jestem, czy jest to jeszcz mozliwe, bycie po prostu normalnym... ktos kto nie cierpiał nigdy na depresje tego nie zrozumie..." mam TAK SAMO :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AbsolutniePopierdolona
W sumie tez mi szkoda tych kilku lat,ale przynajmniej te euforyczne okresy wspominam dobrze.jest ich znacznie mniej,ale coz,przynajmniej cos.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie.....
a masz nadwage? rodzice cie utrzymują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ktos cos wie
nie mam nadwagi, rodzice mi pomagaja, nie jestem do konca niezależna, ale to po czesci ich wina, bo mnie nie nauczyli odpowiedzialnosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie.....
jestesmy w podobnym wieku i tez jestem na utrzymaniu rodzicow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjhnh
nie i raczej się nie wyleczę, niektórym to się nie udaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresja to jest wadliwy
sposób podchodzenia do życia i to jego powinniśmy zmieniac chcąc pozbyc sie depresji Wspomóc nas mogą leki i np.zmiana diety jeśli nasza jest uboga w witaminy i minerały. Styl życia też nie jest bez znaczenia Oczywiście osoby w głębokiej depresjii nie zaczną wstawać rano jak skowronki i kłaśc się z kurami by znów wstać rano,ale osoby ze skłonnościami już mogą nad soba popracować. Jednak nie to jest ważne bo prawdziwa sowa musi czasem w nocy pożyć-żeby nie zwariować. Nie ma na świecie człowieka który jest nieszczęśliwy nie wiedząc dlaczego-no chyba że tego człowieka nie nauczono niczego... Większość jednak ma jakies choćby nawet ukryte pragnienia których spełnienie dałoby poczucie szczęścia-Tak Spełnienie! O śpełnianie się chodzi -ono daje szczęście Wyznaczamy cel-realizujemy go i ta w kółko Im więcej celów uda nam sie osiągnąć tym czujemy się bardziej spełnieni i oddala nas to od depresji... Każdy z nas musi miec po co żyć-musi mieć jakiś cel w życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość II konklawe w piekle
Spoko... Tak akby powiedzieć, że przyczyną zwichniętej kostki jest to, że za mało chodzimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie.....
no wlasnie cięzko znaleźć ten cel w życiu; szczegolnie jak sie widzi co sie dzieje na swiecie, wszsytkiego sie odechciewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresja to jest wadliwy
Czasami najbliższe nam osoby podcinają nam skrzydła mówiąc że mierzymy zbyt wysoko Trudno ich nie słuchać ale prędzej czy później będziemy musieli to zrobić żeby nie zwariować nie popaść w depresję lub nie targnąć się na własne życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość II konklawe w piekle
A cukrzycy też są sobie winni oczywiście:P Bo to przecież ich wina, że nie moga utrzymac cukru w pewnych granicach...luzik:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość depresja to jest wadliwy
Odechciewa -mówisz? To się nazywa zwątpienie! To po podcinaniu skrzydeł kolejny winowajca depresji! Wypędzamy zwątpienie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość II konklawe w piekle
Chyba o krynico mądrości nie doceniasz podłoża somatycznego tej choroby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość II konklawe w piekle
O ja pierdole... Już nie wiem czy wolałbym mieć depresje czy pierdolca:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×