Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

prawie_ruda 30

a może Marzec 2013??

Polecane posty

co do mycia okien jak i wieszania prania na wysokosci to chodzi o podnoszenie rak, mi to od razu sie slabo robi i nie sluzy mi no ale jak juz trzeba to trzeba, ale staram sie myc tak by rak nie podnosic wiecie to tak jest ze jak czlowiek robi cos to nie mysli ze moze stac sie cos zlego, ale jak juz sie stanie nawet przy tym myciu okien to pozniej pluje sie w brode ze moglo to zaszkodzic maluszkowi nasze zycie towarzyskie nie umarlo mimo dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lyella- dokładnie, temat dość kontrowersyjny i jeśli ktoś chce sie wypowiedzieć to najlepiej niech pisze to co inni chca przeczytać. Albo powinnam na pomarańczowy nick wskoczyć żeby moja osoba pozostała nienaruszona bo teraz to psy na mnie będą wieszać za to że wyraziłam swoje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kejtii ja nie wiem czy ty w ogóle czytasz co ja napisałam?? ja szanuje twoje zdanie jak i każdej innej dziewczyny, uważam, że jeśli ktoś ma odmienne zdanie to wystarczy się wypowiedzieć nie obrażając drugiej osoby i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
papierowka- ja dopiero teraz chyba zaczynam sobie uświadamiać to wszystko że to na prawde i bierze mnie stres i panika. Też sie boje o tą sukienkę ale to ja z siostrą jesteśmy współwinne że dopiero tak późno będzie. Ona zwlekała z kupnem bo miała mi ją przesłać wcześniej a potem sie okazało że idzie paczka bardzo długo i było by ryzyko że nie dojdzie na czas a tak to będę ją miała na pewno tylko bardzo późno. A ja współwinna bo mogłam sobie sama ją zamówić ale ja tam nie znam sie na zamawianiu przez internet no i cóż wyszło jak wyszło. Ale dobrze będzie. Dobra ide robić henne brwi może nie wyjdą zielone :P W ciąży ponoć może inny kolor wyjść niż powinien hehehehhehe....musze też teściową poprosić czy mi farbe zrobi dziś... jak nie będę jutro musiała sama a samemu to dupa nie robota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ajka czytam czytam, no może fakt użyte słowo że to dla mnie jest "śmieszne" może nie zbyt delikatne i miłe ale nie wiedziałam jak to ująć. Równie dobrze moge napisać że jest to dla mnie niezrozumiałe i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taaa.... a teraz porozmawiajmy o polityce i kolejnych 20 stron zleci jak z bicza strzelił i... nic nie będzie z tego wynikać. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dośkaaa
Kejti śmieszna to ty jesteś z tym całym ślubem na szybcika i sukienką na ostatnią chwile, ale nie obrazaj sie bo to tylko moje zdanie, może inne dziewczyny mają inne zdanie na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dośka, ulżyło ci? dowartościowałaś się tym, że mogłaś komuś anonimowo dogadać? Dziewczyny, w szpitalu, w którym będę rodzić nie ma znieczulenia, za to podobno jest gaz rozweselający :D podobno pomaga podczas skurczy. Ale ostatnio moja koleżanka rodziła i poprosiła pielęgniarki o podanie tego gazu (wcześniej na wizycie jej lekarka radziła, że może się tego domagać), a te stwierdziły, że "to i tak nic nie daje" i jej nie podały!!!! no co za wredne baby! skoro jest coś takiego i można z tego skorzystać, to jakim prawem jej odmówiły :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po co ten ton wszędzie? lusesita tu wejdzie i będzie dziewczynie tylko przykro, może nawet się tym zdenerwuje, co może zaszkodzić jej dzieciątku. Zanim coś napiszemy zastanówmy się jakie emocje może to wywołać i nie zapominajmy że wszystkie jestesmy w ciąży...i że każda z nas kocha swoje dziecko w łonie. poród jest mało istotny, ważne, by w końcu dziecko przyszło na świat i liczy się całe jego życie i macierzyństwo które trwa wiele lat, a nie te parę godzin lub minut podczas porodu. Naprawdę sugeruję zmianę tematu a nie wzajemne łapanie się za słówka i zadawanie komuś przykrości. Dziewczynie się nie będzie chciało tu już pisać, a czy o to wam chodzi? ja bym nie chciała, żeby ona zniknęła z forum. nie chciałabym, żeby zniknął ktokolwiek. Po to tu jesteśmy żeby się wspierać i sobie pomagać, a nie skakać sobie do oczu. Jeden post nt. porodu chyba wystarczy a nie cała dyskusja kto ma rację i jak ktoś coś ujął. Wyrażanie swojej opinii - jasne, ale w kulturalny sposób, żeby nikogo nie urazić. Dobranoc. Nie zapominajmy, że łączy nas tak wiele...po co szukać tego co nas dzieli. Nawet się nie znamy..bez sensu. Skupmy się na ciążach i na radości jaką przyniesie nam maleństwo. papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, rozpoczęłyście kontrowersyjny temat, każda ma swoje racje i swoje zdanie i dobrze. Szkoda tylko, że dyskusja staje się pretekstem do wyładowywania negatywnych emocji i ubliżania sobie nawzajem. Aż się czytać odechciewa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie, popieram basiek... proszę was wróćmy na stare przyjacielskie tory. lusesita, mimo tych postów, nie przestawaj pisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dośkaaa
nelma, skoro uważasz ze wyrażenie własnego zdania jest tożsame z dowartościowaniem się to chyba coś nie za bardzo jest z tobą koleżanko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dośkaaa
Lusesita nawet gdyby zdecydowała sie na cc ze względów nie wiem estetycznych czy jakichkolwiek innych to jej sprawa i żadna kejti nie ma prawa jej oceniać a tym bardziej uwazać za śmieszną:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dośkaaa
Kejti ty uważasz za śmieszną decyzje o CC a ja twój szybki ślub, bo najpierw trzeba dorosnąć i przede wszystkim myśleć głowa a nie duupą jak ty to zrobiłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olinek cały czas obstaję przy swoim że to bardzo kontrowersyjny temat i ze jak się go wywołuje trzeba się liczyć z komentarzami także nie sądze zeby Lusesita się obrażała wystarczy na kafeterii wpisać w wyszukiwarkę " cc na życzenie" a trafisz na dziesiątki dyskusji, postów i bardzo gorące emocje pisząc na forum trzeba się tym liczyć! Więc nie wiem skąd to nawoływanie do uspakajania. Tak jak Wica czy któraś pisała - równie dobrze mogę rzucić np. "Aborcja na życzenie powinna być dostępna jak w Anglii do 20 tc" i nie spodziewać się komentarzy. No hello!! Ajka my chcemy mieć niespodziankę tym razem - małe ciuszki po córci mamy unisex, wózek jeden czerwony drugi zielony więc jestesmy gotowi na wszytsko. Chce przezyć ten moment na porodówce jak słyszę płacz maluszka i położna mówi "no piękny zdrowy...." i właśnie :) Kejtii - na pewno wszystko się uda! A masz coś w razie wu w zastępstwie?? Sweter śliczny - sama bym kupiła, ale te kłaki faktycznie odstraszjące!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brrrr hejka, dwa dni nie byłam na forum , a tu się dziejeeee oj dzieje:)) hehe a ja u siostry siedziałam z dzieciaczkami sie bawiłam i troche odreagowywałam, żeby za duzo nie myśleć:)) ja na temat porodu się nie wypowiem bo na sama myśl mam zacisk nóg i niewiem jak to będzie ,ale co ma byc to będzie i nie unikne:)) moja siostra przezyła dwa porody i SN i CC ani jeden ani drugi nie był fajny i po każdym długo dochodziła do siebie, także wszytsko kwestia indywidualna. Kancia ja juz po połowkowym, robiła mi je moja lekarka, bo ma na to specjalne kwalifikacjie, bo to nie robi taki zwykly ginekolog, robiłam w innej klinice na super sprzecie. Ina takim badaniu wszytsko sprawdzają, długośc kosci, symetrie, przepływy serca, sprawdza stopy, dłonie, czy nie ma rozszczepów i wszytsko wsyztsko czy sie prawidłowo kształtuje i rozwija. Uważam że warto zrobić. ja płaciłam 290 zł. Ja wagowo dalej nic do przodu, a w kurtke i bluzy juz sie nie dopinam, a tu zimnica od wczoraj... aa i o spokój apeluje:)), każdy ma prawo sie wypowiadac i komentować i nie ma co krytykować i fochami rzucać;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odnosnie dyskusji porodowej uwazam ze potrzebna ale z kultura, fajnie sie czyta jak ktoras ma inne zdanie i poglad na dana sytuacje. W Anglii mozna zdecydowac do 24 tygodnia, od tego tez tygodnia jesli porod nastapi to ratuja maluszka, wczesniej nie. W Polsce jest chyba od 22 tak? jesli sie pomylilam prosze o poprawke. No wlasnie dziwne ze dziwczynie nie podali glupiego jasia, bo skoro mozna to powinni podac, kazdy inaczej reaguje. Polozne rozne podejscia maja. przy moim pierwszym porodzie poloznych bylo kilka a jedna glowna, ale siedzialy sobie i rozprawialy co tam u kazdej slychac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale się nieciekawie zrobiło. Dziewczyny zróbmy tak że wrócimy do tego tematu jak już urodzimy nasze skarby. Każda wtedy w wolnej chwili napisze jak rodziła i wszystkie odczucia temu towarzyszace. Nie ma co się stresowac. Miłych snów!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lyella podziwiam Was!ja bym nie wytrzymała!ja ogólnie niecierpliwa jestem i pewnie nawet jakbym na początku chciała niespodziankę to po pewnym czasie bym się złamała ;) a macie już wybrane imiona?:) ja własnie wróociłam od koleżanki która się dziś obroniła:) dziewczyny przy winku ja przy herbatce z cytryną :) ojj fajnie się tak wyrwać do dziewczyn z domu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przy córci też sie nie mogliśmy doczekać a teraz juz mi obojętnie chcialam miec zawsze corcie i mam wiec teraz co bedzie bede szczęsliwa A z tą Anglia to jak tak rzucilam dla przykladu Nie wiem czy jest na zyczenie i nie wiem do ktorego tygodnia ot taki przyklad. Powoli odpadam bo chora jestem. Lykam oscillococinum ciekawe czy pomoze... Dobranoc Aha - imion nie mamy poki co - ale i nie wybieralismy jakos specjalnie poki co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Acleyra witamy :) Lyella no ja też podziwiam, moja ciekawska natura uniemożliwiłaby mi czekanie. Poza tym mój synek tak się nastawił na brata, że teraz mam duzo czasu na przekonanie go o pozytywnych aspektach posiadania siostry. Wiem, że to może się dla nas wydawać śmieszne, ale dla niego to jest problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kejtiii - ale Towje sformułowania bynajmniej nie były eleganckie. Mówienie, że ktos jest śmieszny bo coś robi, a wiesz, że są tu dziewczyny, które to zrobią, więc w nie celujesz, a potem komentowanie, że ktoś to przezywa: jak stonka wykopki: nie swiadczy o dojrzałym wyrazaniu zdania. Dojrzałe wyrażanie zdania polega na takim użuywaniu argumentów, żeby nikt się nie poczuł urażony, ale jednoczesnie chciał Twoje zdanie rozważyć. Wiecie kto to jest dyplomata? To ktoś kto mówi do Ciebie "spierda......" w taki sposób, że juz się cieszysz na udana wyprawę. Kejtii na razie Twoje wyrazanie zdanie pokazuje młodzieńcza zapalczywość i brak dystansu, a nie dojrzałość Przykro mi. Lusesita - no tez mi się wydaje, że ten moment, kiedy dziecko jest malutkie , jeszcze nie chodzi jest trudny. Ja tez mam dylemat co bedzie z drugim ,bo nie wiem, czy moja mama będzie nam w stanie tak pomóc jak przy pierwszym, a nie chciałabym półroczniaka do żłobka dawać, tylko tak jak ze starszym poczekac do roku. Ale to jeszcze rok czasu zanim wróce do pracy, to różne rzeczy sie moga wydarzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejo :) tez nie wiem co zrobie z maluszkiem po macierzyńskim... przy córci wróciłam do pracy jak miała 5,5 mies. opiekowała się nia moja mama. robiła do do czasu jak mała poszła do przedszkola (miała 2 lata 9 mies) teraz nie chcę mamy angażować. nie bardzo sobie wyobrażam niechodzące dziecko w żłobku... a nie wiem czy zaufałabym tak niani... więc być moze poczekam na wychowawczym az malenstwo skonczy rok i bedzie chodzic i potem złobek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
awantura się zrobiła na dobre, jedno Wam powiem zdania są podzielone, ich wyrażanie różne ale Kejti mogę chylić czoła za odwagę, że napisała co myśli pod własnym nikiem, a nie ja jest któraś z NAS odpisywała jako doośka, zwyczajnie chamsko o myśleniu d..pą a nie głową. Uważam, że lepiej temat zamknąć. A co do żłobka to my chyba oddamy małą po macierzyńskim. Moja mama niestety już nie żyje a mojego męża jeszcze pracuje. Trudna decyzja, ale wiecie wychowawczy jest bez pensji a kredyt mieszkaniowy nie czeka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny! Ja nie czuję sie urażona wypowiedziami, bo każdy ma prawo do swojego zdania. Kejtiii nie mam problemu z akceptacją swojego zdania, bo nikt mnie do CC nie zmusza. I odpowiem na pytanie Papierówki 22 i to jest moja ostatnia wypowiedź na temat porodu przez CC: Chcę cesarke, ponieważ boję sie rodzić naturalnie. Boję się bólu, chodź nie jest to moja taka główna obawa. Bardziej boje się powikłań. Moja siostra rodziła SN i potem narządy sie jej obniżyły, musiała mieć plastyke robioną (kosztuje więcej niż cesarka), rozmawiałam z lekarzem i przedstawił mi ewentualne powikłania po SN, troche pytań mu zadawałam np. na temat "dzikiego mięsa"(moja kol to miała), na temat seksu czy coś tam się zmieni itp. Powiedział mi, że większość porodów SN przebiega prawidłowo i nie ma powikłań jakiś strasznych, ale nie da mi gwarancji, że mój poród będzie szybki i bez powikłań. Boję się też, że wszystko się przedłuży i moje dziecko będzie niedotlenione, albo będzie miało zwychnięty bark itd., że będą je wyciągać próżnociągiem, albo kleszczami.Nie chce mieć nacinanego krocza. Ja jestem bardzo drobna, wąska w biodrach, lekarz mi powiedział, że przy mojej budowie nie namawia mnie na siłe, chodź drobne dziewczyny miewaja lekkie porody. Ale ja zawsze byłam nastawiona na CC, zawsze tego chciałam, dużo czytałam,dowiadywałam sie , rozmawiałam z lekarzem, zapewnił mnie że jest to w 100% bezpieczne dla dziecka i poprostu uważam, że tak będzie dla mnie najlepiej. Decyzja przemyślana i podjęta ostatecznie. Faktycznie ten temat zawsze wywołuje emocje, bo nawet zdania lekarzy są podzielone. Zreszta jak na każdy temat. Ktoś napisał, że w dzisiejszych czasach chcemy mieć wszystko łatwo, lekko i przyjemnie. No nie dokońca tak jest, bo cesarka to też ból. Zresztą jak mamy możliwości, żeby sobie coś ułatwić to ja nie widze powodu, żeby z tego nie korzystać. Przeciez po to cywilizacja się rozwija i stale są wprowadzane jakieś udogodnienia. Wszystko jest dla ludzi.To tak jakbym powiedziała po co jeździć autem jak można rowerem: taniej i ekologicznie. Stale ułatwiamy sobie życze korzystająć z rozwoju różnych dziedzin nauki i techniki. Jak mam możliwość to ułatwiam sobie życie bez szkody dla innych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też wróciłam do pracy po macierzyńskim. Synek miał równo 7 miesięcy. Zdecydowałam się na nianię i to był strzał w 10. Mały w ogóle nie chorował, wspaniale się rozwijał. Miałam nianię młodziutką 22letnią, która angażowała się ponad miarę w wychowanie synka, wymyślała zabawy, zabierała na kulki i takie tam. Jak synuś skończył 2 latka, zdecydowaliśmy się na żłobek, do którego dostał się państwowo. czuliśmy, że synek nudzi się w domu jak mops a do dzieci lgnie. I tu tez był strzał w 10tkę, bo na żłobek był bardzo gotowy. Nie płakał, chodził z radością. Super się adaptował. No i zaczął chorować........chorować bardzo...4 tygodnie i z głupiego przeziębienia nie mógł wyjść, musiał dostać antybiotyk. Na leki wydawałam po 300zł w aptece (te syropki odpornościowe i inne cuda na gilki). Dodatkowo ja zarażałam się od niego, a byłam wtedy w 11 tygodniu ciąży. Trochę nam nie po drodze był ten żłobek, niestety. Żałuję, ale musimy zrezygnować ze żłobka. Synuś już zdrowieje, ale do żłobka nie wróci. Ja będę na L4 i posiedzi z mamusią aż urodzi się mu rodzeństwo. Po macierzyńskim, czyli jak drugi maluch będzie miał 7-8miesięcy, poślę synka do przedszkola, wówczas 3,5 latka. Mam nadzieję, że to będzie dobry czas, bo mimo, że będzie małą zarażał wirusami z przedszkola, ona/on będzie już 8miesięczniakiem, a to nie noworodek. Choć biorę tez pod uwagę nianię dla dwojga aż drugie maleństwo skończy 1,5 roczku, żeby było po prostu większe. Zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I kolejny tydzień za nami. poprawiam stopkę:) przeziębienie nie takie straszne, już mi mija. Po prostu zmarzłam. Kancia, bo pamiętam, że ty łykałaś czosnek w tabletkach i Prenatal GripCare (w którym tez jest czosnek). Czy wiesz może, czy mogę łączyć oba preparaty? bo tak wczoraj zrobiłam...wzięłam 2 razy Prenatal Gripcare (takie zalecenie na ulotce w przypadku choroby) plus 2x2 czosnku (w ulotce zalecenie 3x2). Dziś wzięłam tylko PrenatalGrip care. Ale po wczorajszej dawce czosnku od razu czułam się lepiej. Zastanawiam się, czy może nie za dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lusesita, jesli chodzi o życie towarzyskie to na pewno sie ono zmienia, pary bez dzieci imprezuja inaczej a z dziećmi inaczej. Wiadomo, że nie od razu bedziecie wychodzić bo będziecie zaabsorbowani maluszkiem, nam np nie brakowało na poczatku towarzystwa a teraz mamy takich z dzieciakami i one bawią sie razem biegając po ogrodzie, albo w pokoju dzicinnym a my spokojnie grilka robimy czy domowa imprezkę, jedyne ograniczenie to picie alkoholu bo wiadomo ktoś musi być trzeźwy (pomijając ciążę) ale to nam nie przeszkadza bo nie o to w spotkaniach chodzi przynajmniej w naszym towarzystwie. No i mamy to szczęście, że jak wychodzimy na kolacje do lokalu to zawozimy małą do babci na noc ale jak nie miałabym gdzie zostawić dzieci to w domu sama bym robiła takie miłe kolacyjki :) o porodzie krótko, każdy ma prawo wyboru, czy sa powody czy nie, ja też mam koleżankę, której przy porodzie pękł odbyt, nie muszę pisać ile się nacierpiała i też jej wzięli dziecko na noc, sama długo się zastanawiałam czy nie rodzić w klinice, no ale w końcu odeszły mi wody i pojechałam do szpitala próbowałam rodzić sn przez 12 h, nie dość, że ból to jeszcze obawa bo żadnych postępów rozwarcia nie było, w końcu cc, i trudno tak się stało... a małą kochałam od początku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybaczcie ale nie będę przepraszała was za to że coś napisałam i za to jak to napisałam. Fakt byłam może za ostra ale w taki sposób udało mi sie wyrazić to co myśle a nie w żaden inny. Zupełnie nie chciałam trafić w Lusesite bo nie rozmawiałyśmy o tym między sobą dlaczego ma Cc a ja pisałam że jeśli ktoś ma konkretny powód to ja już nie uważam tego za śmieszne. Uważam to za śmieszne jeśli ktoś sie kieruje modą lub opinią innych, ale chyba moge tak uważać. Tak samo jak może ktoś kto zupełnie odważnie próbował mi dociąć pod pomarańczowym nikiem, takie wpisy anonimowe po mnie spływają także zaprzestań dalszej produkcji bo i tak tego nie czytam a ty marnujesz sobie tylko nerwy i czas. Ja już kończe dyskusje na temat porodów bo nie będę sie tłumaczyć skoro nie czuje sie winna. A Ciebie Lusesita przepraszam z grzeczności bo odebrałaś to osobiście bardzo a nie miałam na celu obrażania Ciebie bo jaki były mój w tym cel jak ja Ciebie nie znam i nie wiem co robisz i dlaczego i to nie moja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×