Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

essentialsummer1989

zdradził :(

Polecane posty

Izabella przyznam sie że serce mi się do niego rwie, ale wiem że jak teraz pokaże mu że na jedno skinienie jestem , jeśli choć przez myśl mu przejdzie że ma mnie w emocjonalnej garści to koniec z szacunkiem względem mojej osoby. Aż ciężko sie przyznać ale monitoruje jego billingi, może ma nową kartę. Nie wiem, i wolę nie wiedzieć. Jeśli chce być z nią, to ja go na smyczy nie trzymam. O wiecie co mi ta panna powiedziała? Że jej mówił, że "jego była to go strasznie pilnowała, trzymała na smyczy" .. O.k to że nie uśmiechałam się gdy wychodził na męskie wieczory,( teraz tak naprawdę okazało sie jak męskie one były), to odrazu smycz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelaaaaa
Zachowywalas sie jak normalna kobieta w zwiazku. Ja powiem Ci szczerze, ze tez nie bylam zadowolona jak moj facet pojechal na wieczor kawalerski. Widac, ze ta cala Monika tez jest w jakis sposob zaangazowana w znajomosc z Twoim eks. Dlatwego tworzy sie chora sytuacja. Czekaj, niech walczy. a bilingi sprawdzaj nadal, zeby miec pewnosc czy jest W stosunku do Ciebie szczery, czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monalis$sa
Ja nie rozumiem jednego... skoro on z nią kręci dlaczego tak usilnie chce, abyś wróciła? Przecież ma tamtą i o to mu chyba chodziło, teraz nie ma Ciebie więc droga wolna do niej... Nie rozumiem po prostu.. che mieć obie czy co? Niech mi ktoś wytłumaczy.......pls

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a bo facet jak małpa
a czytam i czytam i taki cytat mi sie nasunął na myśl .... ". Facet jest jak małpa - nie puści gałęzi póki nie zlapie drugiej. A czasami dobrze jest potrzymać dwie gałęzie naraz, nigdy nie wiadomo która sie złamie "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadzwonił przed chwilą, stwierdził że zerwał znajomość z tą moniką.. Hah.. I co? Mam Ci podziękować ?- zapytałam. A co do tego porównania faceta do małpy a kobiet do gałęzi to jak najbardziej sie zgadzam. To tak jakby walczył o mnie, a ją sobie zostawiał na wszelki wypadek gdybym jednak nie chciala wrócić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a bo facet jak małpa
o kurcze ...no no...to sie facet wysilił , zerwał z ta druga i juz sie pochwalił jaki on to jest dzielny!! zerwał z druga kochanka ..... tylko co ty masz zrobic z tą cała wiedzą, ze swiadomościa ,ze byłas zdradzona...powiem ci ja kiedys chciałam wybaczyć, zapomniec, zostałam przy facecie, który mnie zdradził.... ale to wszystko póżniej wychodzi, wracaja złe mysli, brak zaufania, ta sytuacja przewijala sie co jakis czas i psuła wszystko, nie dało sie normalnie zyc... zostało zachwiane poczucie bezpieczeństwa, zaufanie a bez tego nic sie nie zbuduje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelaaaaa
A jak się czujesz w ogóle bez jego codziennej obecności? bardzo Ci go brakuje? rodzina co Ci radzi? abyś dała Wam szanse, czy dała sobie z nim spokój? a co do jego telefonu... zerwał znajomość z nią hmm.. mogłaś powiedzieć coś w stylu: oooo przykro mi...a co się takiego stało? zrozumiała coś z moich rad? he :) trzeba być twardym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Póki co wciąż czuję jego obecność, bo dzwoni i pisze. Co będzie dalej nie wiem. Ale naprawdę zadzwonił powiedzieć mi o zerwaniu z tamtą i myślał że co? Że spakuje walizki i przyjadę następnym autobusem? No do jasnej cholery, on jest nienormalny, taki głupi czy sobie ze mnie żarty robi. moja rodzina jest przeciwko niemu, mówią że upilnowac nie dam rady, w domu nie zamkne.. I będę za każdym razem gdy będzie chciał wyjść albo go śledzić albo krzyczeć. I mają rację, nie potrafiłbym się pozbyć myśli, że on jest z inną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelaaaaa
No to racja, bo ciągle będziesz się zastanawiać czy aby na pewno poszedł do kumpla jak faktycznie twierdzi. A w sumie ciężka decyzja, bo pewnie trudno i szkoda przekreślać tyle wspólnych lat... Dlatego narazie daj sobie trochę czasu, poukładaj sobie wszystkie "za" i "przeciw" w głowie. I jak będzie się starał może daj szansę, żebyś potem przez kolejne lata nie miała sama do siebie pretensji, że może źle postąpiłaś i że być może faktytcznie się starał abyś do niego wróciła. Wydaje mi się, że jak sie daję szansę, to wtedy nie będziesz mieć do siebie pretensji, bo dałaś z siebie wszystko, aby ratować związek. Ale to już Twoja decyzja i zrobisz tak jak będzie dla Ciebie najlepiej i abyś mogła czuć się szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kroowcia
moj też zdradził, mówił, że się z nią nie spotyka a się spotykał i to też wyszło na jaw, ale mimo tego mówi, że mnie kocha, że tylko ja, że ślub, dzieci, mały domek ble ble ble Kumasz??? Bo ja nie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelaaaaa
krowcia: wg mnie to już taki typ faceta, który się nie zmieni, i powinnaś sobie w takiej sytuacji odpuścić już. Lepiej teraz, niż po ślubie gdy będziecie mieć dzieci, bo wtedy one ucierpią najbardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeczytałam całości
ale i tak powiem "monitoruje jego billingi, może ma nową kartę. Nie wiem, i wolę nie wiedzieć" to się zdecyduj wolisz wiedzieć to monitoruj wszystko jak wolisz nie wiedzieć to do czego ci bilingi z telefonu, który jest jawny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeczytałam całości
"zostało zachwiane poczucie bezpieczeństwa, zaufanie a bez tego nic sie nie zbuduje" to nie było zachwianie to się rypło nie może być mowy o żadnej budowie co najwyżej o zabawie w kotka i myszkę kto kogo bardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeczytałam całości
"szkoda przekreślać tyle wspólnych lat..." nikt nie każe niczego przekreślać wystarczy oddzielić grubą kreską

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeczytałam całości
"Wydaje mi się, że jak sie daję szansę, to wtedy nie będziesz mieć do siebie pretensji" a mnie się wydaje, że pretensje do siebie można mieć również jeżeli się człowiek wpuści w lata dając szansę komuś zamiast sobie wybór należy do ciebie daj szansę dupkowi i skup się na sprawdzaniu czy tę szansę wykorzystuje możesz też dać szansę sobie wypiąć się na dupka i jeszcze raz zacząć normalnie żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeczytałam całości
"wg mnie to już taki typ faceta, który się nie zmieni" a wg mnie nie ma takich ludzi, którzy się nie zmieniaja za trzydzieści parę lat? (jak dobrze pójdzie) nie powinno to już być twoim problemem czy i kiedy on się zmieni to powinien być już tylko jego problem (ewentualnie jakiejś następnej naiwnej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przeczytałam całości
"moja rodzina jest przeciwko niemu, mówią że upilnowac nie dam rady" bez względu na to czy są za nim czy też przed co do upilnowania to mają rację ale być może tobie wcale nie chodzi o upilnowanie, a o samo pilnowanie nie o to chodzi by złapać króliczka ale by gonic go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aż się wpiszę
fajne provo, dobrze się czyta, zastanawiam się tylko nad głupotą kobiet piszących posty, angażujących się emocjonalnie, łykacie wszystko po kolei a jakaś " poetka" robi was w konia,,,żałosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spokojna Twoja rozczochrana
A ja się zastanawiam nad głupotą ludzi próbujących wmawiać innym ich głupotę - takich jak Ty, szanowny "aż się wpiszę". W wolnych chwilach czytam beletrystykę, więc fikcji literackiej się nie boję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje ci strasznie
przeczytalam prawie calosc i normalnie łzy cisną mi się do oczu... faceci to tacy dranie, ze sie w glowie nie miesci :(( wiem co czujesz-przezylam cos podobnego i dlatego mi tak smutno bo mi sie przypomnialo..moj ex-ozenil sie z ta druga wkoncu-chociaz nawet jak z nia byl mowil ze mnie kocha itp itd wiem ze nie sa szczesliwym malzenstwem... no ale chcial to ma zycze Ci duzo siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kilka ciepłych słów
Autorko trzymam za Ciebie kciuki, abyś utrzymała się w swojej decyzji i szła do przodu tak dumnie i dzielnie jak do tej pory. Przyjdzie dzień, ze on będzie tego co zrobił bardzo żałował. Może nie dziś, nie jutro, ale nadejdzie. Mam nadzieję, że wtedy będziesz miała jego prawdziwą skruchę gdzieś, bo będziesz miała już ułożone życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×