Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość pesymizm to cnota

Na zakręcie

Polecane posty

Gość pesymizm to cnota

Witajcie przedstawię pokrótce sytuację: Od 3 lat spotykam się z chłopakiem, ja mam 28 lat on 33 lata ja po studiach, on po szkole zawodowej ja pracuję, on - odkąd go znam dorabia, bądź nie zarabia bo mu się nie podoba to czy tamto, żyje z oszczędności (poznaliśmy się we Włoszech) nie jest to typ faceta z którym można o wszystkim porozmawiać pod wpływem mnie zmienił się, zaczął o siebie dbać, używać antyperspirantów, czy codziennie myć zęby, nauczyłam go też rozmawiać z ludzmi - był nieśmiały - zapewne łapiecie się za głowę ale tak było teraz widzę zmiany - ile ja przeszłam by ten nauczył się chodzić w czystych ubraniach, nie umiętych, by nauczył się prasować łatwo naprawdę nie było przed moim wyjazdem do Włoch, ubiegał się o mnie chłopak z mojej okolicy, podłamany tym, że ja związałam się z innym, sam związał się z kobietą, ta po 3 miesiącach znajomości urodziła dziecko, pobrali się, po roku się rozpadło - w grę chodziła kasa, w sensie okradła go, i takie hece, mają separację, rozdzielczość majątkową, on jest z tych nowobogackich Od roku moja przyjaźń z nim ożyła, do tego stopnia że razem biegamy, rozmawiamy ze sobą jak najlepsi przyjaciele, pomógł mi w kilku kwestiach związanych z darownizną działki dla mnie - od mojego taty przez ten rok często się widzimy, spotykamy na grillu czy choćby na porannym treningu, rozmawiamy dzisiaj wracałam z miasta, stałam na przystanku, nagle samochód zawraca stoję na przystanku otwiera szybę on i mówi wskakuj, często mnie z miasta zabierał, wpadamy na siebie dosyć często. Zamiast do naszej miejscowości pojechaliśmy na kawę, lody dużo rozmawialiśmy no i wygadaliśmy, właściwie on wygadał mi jak bardzo go skrzywdziłam, ale że czuje że jestem ważna dla niego, 2 dni temu widział że plewie w ogródku, wskoczył do domu przebrać się i mi pomóc to było miłe i wiecie mam 28 lat a czuję motyle w brzuchu może to dziecinne najśmieszniejsze jest to że nie kryję się z tą przyjaźnią przed moim chłopakiem o wszystkim mu mówię nie jest zazdrosny a ten kolega - przyajciel jest jak sam mówi bardzo zazdrosny o chłopaka wiem że córka jest oczkiem w jego głowie ile on musi się namęczyć w sądzie o przyznanie widzenia dzisiaj dzwoniła żona z którą on jest w separacji, skąd miała mój numer - nie wiem, wygrażała się, powiedziałam że sama go zostawiła na poczet innego faceta z którym ona już nie jest nie piszcie że to patologia - to życie, zawsze mu doradzałam co robić w prawnym sensie, jestem radcą prawnym, pomagałam wiem wypowiedź chaotyczna, ale sama nie umiem zebrać myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×