Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

liska25

Polmedowe Mamuśki!

Polecane posty

Liska Ty ostatnio pytałaś w jakim wieku to dziecko było u neurologa,myslę że ten chłopczyk miał góra 3 miesiące. W poczekalni zagadywaliśmy z taką młodą parą z córeczką o kilka dni starszą od Lenki.Przyjechali na wizyte,bo pediatra ich skierowała.Dziecko urodzone o czasie,bez powikłań w ciąży i okołoporodowych, a tu prosze nadmierne napięcie mięśniowe i do tego jakieś zmiany na usg mózgowia.To jest przerażajace ile teraz dzieci ma takie problemy,zastanawiam się czy to zawsze tak było,ale się tego nie badało czy to plaga obecnych czasów. Moja koleżanka jest w ciąży i ostatnio wylądowała w szpitalu na Borowskiej,bo miała skurcze i lekkie rozwarcie,faszerowali ją fenoterolem i tak sobie pomyslałam czy przypadkiem jej synek tez nie będzie miał problemów neurologicznych:(Nie chcę jej narazie stresować,jak już się mały urodzi to jej zasugeruję,żeby poszła do neurologa zobaczyć czy wszystko jest w porządku. Liska,jak sobie Lenka radzi z aparatem? Szczęściaro,u nas jadłospis jest nastepujący:kleik kukurydziany i ryżowy,jabłko,marchewka, gruszka,soczek jabłkowy,marchewkowy i jabłkowo-winogronowy.Dzisiaj przyszła paczka z Hippa,zamówiłam różne pyszności w tym kaszkę mleczną z jabłkiem i chcę troszkę podawać już Lence,ta mi pasuje,bo ona jest na mleku Hippa czyli takim jakie Lenka jada na codzień.Masz też te kaszki z Holle jaglaną i ryżową i powoli będę wprowadzać.Najbardziej to mnie martwi to co zobaczyłam na FB/tego szczura w kaszce/,bo ja mam spory zapas kaszek nestle i teraz mam obawy czy wpodawać Lence czy nie:( My dzisiaj mieliśmy szczepienie,strasznie się bałam wieczora, ale jak narazie nie ma dramatu.Rozmawiałam z pediatrą o skutkach poprzednich szczepien i nawet dumalismy czy nie zmienić,ale nie bardzo było na co.Koniec końców szczepilismy tym samym co ostatnio,był oczywiście straszny lament po wkłuciu,ale potem się uspokoila i zasnęła.W domu odrazu dałam jej paracetamol i musze powiedzieć ,że tylko troszke marudziła.teraz przed snem dałam jej kolejną dawkę,bo już robiła się ciepła i grzecznie mi zasnęła. Żałuję tylko,że wtedy nie dałam dziecku odrazu czegoś na gorączkę,czekałam az temperatura bedzie odpowiednio wysoka więc zanim lek zaczał działać to mała już dostawała spazmów.Mądra pani pediatra to mi dopiero dziś powiedziała,że ona zawsze swojemu dziecku daje coś przeciwgorączkowego zaraz po szczepieniu i ma spokój,bo dziecko raz ,że mniej czuje ból po wkłuciu dwa,że nie czuje się zle z powodu rosnacej temperatury.Nie mogła mi wtedy tego powiedzieć?tak w duchu to byłam zła na nią,pomyslałam sobie no tak,najwazniejsze,żeby twoje dziecko nie cierpiało,a inne to cie guzik obchodza.Przeciez 3 szczepienia na raz to duże obciażenie dla organizmu takiego maluszka i wiadomo,że każda matka chce ulżyć swojemu dziecku dlatego powinna zawsze informować o mozliwości podania leku bez czekania na przykre objawy.W każdym razie mija już ponad 10h od szczepienia i Lenka spi,wtedy po 6 h mialam w domu takie sajgon,że go długo nie zapomnę. Wogóle musze Wam powiedzieć,że przez kilka ostatnich dni Lenka mi zle spała w nocy,po karmieniu tym o północy zasypiała na 3-4 godzinki,a potem zaczynał się rajd...co chwila smok smok,popłakiwanie i tak w kółko aż do 8,dopiero wtedy usypiała:(Ogólnie to mamy oboje z emkiem kilka dni wyjętych z życiorysu,chodzimy jak zombi,a w dzień to się tego nie odeśpi.Nie wiem czy czuła ,że się szczepienia zbliżają czy co,ale w duchu sobie życzymy,żeby wreszcie spała jak wczesniej,bo długo nie pociągniemy spiąc 4 godziny na dobę:(Nawet jak była malutka to lepiej spała i nie meczyła nas tak,a teraz to ja nie wiem co się jej stało,zamiast wydłużać sobie nocke to ona nam coraz mniej śpi:( Wrocławianko sama się przekonałaś jak to jest z mlekiem,jedna wielka loteria...faktycznie lepiej nie kombinuj,bo jak po hippie ona ma problem to chyba trzeba jakoś przeczekac te dolegliwości na bebilonie.prawie wszystkie nasze dzieciaczki miały problemy brzuszkowe,pociesz się,że mijają a do tego czasu musiecie sie wspomagać jakimiś lekami.Ja dawałam Lence cały czas bio gaje,nie wiem czy bardzo pomagała,ale na pewno nie szkodziła,do tego jakies kropeli typu sab simplex/espumisan (espumisan odkryty jako ostatni a najbardziej pomaga).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczesciaro a czy masz jeszcze do sprzedania ten sabsimplex bo u nas chybazaczynaja sie kolki, Hania strasznie krzyczy i nic na nia nie działa, jesli tak daj pilnie znac na maila kubamilka@gmail.com to by emek jutro do ciebie podjechal. Sylwia a od kiedy podawalas te krople bo na espumasanie i boboticu pisze ze po 1 miesiacu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SzczęśCiara pytalas jeszcze wcześniej o kaszkę pierwsza, to ja dawałam z holle ryżowa, chyba jest najbardziejj delikatna. smak, jablek też zależy od ich rodzaju, ha daje słodkie goldeny im jakies tam jeszcze ale nazwy nie pamiętam. zwróć też uwagę czy jest ta sama konsystencja co w słoikach, bo tarte jabłko na pewno nie jest takie jak w słoiku i może dlatego Jula nim pluje, bo nie radzi sobie z nim. wroclawianko dziecko potrzebuje kilku dni, żeby przyzwyczaić się do nowego mleka, plastelinowe kupki to nic złego przy zmianie, organizm mI musi się przestawić. ja bawiłam się w cycka 3 tygodnie, jak po tyma czasie nadal sciagalam po 100 dziennie a 30-40 za jednym razem to odpuscilam i nigdy nie uważałam się za gorsza matkę, wolałam czas poświęcony na ściąganie mleka przeznaczyć na tulenie dzieci i cieszenie się nimi:-) kikut u jednej po dwoch tygodniach u drugiej o trzech, i to przez przypadek bo zachaczyl mi sie o bluzkę, w każdym bądź razie kazano mi ta tam w środku wysuszac ta wydzielinen wacikiem z octaniseptem. sylwia, może wylewy to dziecko miało, a okazuje sure że co drugie niemowlę urodzone o czasie je, ma im najczęściej nie dają one żadnych skutków, ale jednak są. ja też widziałam to na fb, tylko się zastanawiam czy to nie ściema związana z ta afera o mleku w proszku.... a ta mleczna kaszka nie jest na mleku nr 2? bo ja właśnie odkrylam że zazwyczaj te mleczne są już na dwójce. poza tym nie wiem o co chodzi ale moje dziewczyny w ogóle nie najadają sie kaczkami mlecznymi, jedynie taka gdzie trzeba dodać mleko je zapycha.. kurcze czas już spać, palec mnie już od pisania na telefonie boli, rano dokończę posta:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wroclawianko ja od 3 tygodnia leciałam w sporych dawkach, jedynie pomagała jej włączona suszarka im ciepły podmuch na brzuch.... albo kąpiel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warto też właśnie dawać biogaje, laktifort, dicoflor, w każdym bądź razie jakiś probiotyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas sie problemy brzuszkowe zaczeły jakoś między 2 a 3 tygodniem,najpierw podawałam infacol /to wszytsko podobny skład do espumisanu i sabsimplexa/,ale słabo działał.Sab simplex można podawać nawet takim malutkim dzieciaczkom,a co do espumisanu to nie wiem,bo ja go zaczełam dawaać przy końcówce 2 msc,jakoś wczesniej nikt mi nie polecił i nie wiedziałam,że może byc skuteczny.Nie pomogę Ci w tej kwestii,na pewno można odrazu dawać maluszkom esputicon. Jakby Szczęsciara nie miała już to zamów sobie z tej strony,jak zadzwonisz do poludnia to będziesz miala na drugi dzień,pani organizuje expresowe wysyłki za pobraniem: http://www.sabsimplex.org/index.php?page=platnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z tych leków to sab simplex jest najmocniejszy, zacznij od espumisanu on jest słabszy. patrz na dawkę simeticonu, espumisan, ma 20, a sab simplex69, bobotic w Polsce ma najwięcej 66.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Wrocławianko przykro mi, ale nie mam już tych kropelek wysłałam czekającej :-) Sylwia a z jakiej strony zamawiasz te produkty z Hippa, bo ja kiedys podawalm tą strone z hippa, ale tam było mało produktów po 4 m. Chyba, że ty dostałas od nich liste produktów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja uważam, że ten szczur to ściema, dziwne że na fejsie się to rozgłaśnia ... Nie uwierzę, póki sanepid tego nie potwierdzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :-) Ja się chciałam oficjalnie zameldować na " mamuśkowym forum" :-) U nas wszystko ok i oby tak dalej. Jutro powinniśmy wyjść. ;-);-);-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czekająca witaj u nas:) Szczęściaro ja zamawiam zawsze ze strony do domku.pl. Jeśli chodzi o kaszki to mają tylko jedną od 4 msc,za to widzialam na allegro ,że sprzedają niemieckie hippa i mają do wyboru chyba 3 bezglutenowe własnie od 4 msc,jest tez fajny wybor dla starszych maluszków i smaki jakich u nas się nie ma. Z tego sklepu to ja zamawiam sobie mleko,słoiczki,soczki. U mnie kolejna nocka do bani,na szczęście nie ma dramatu po szczepieniach.Dałam na noc paracetamol i dzis rano znowu,bo znowu zaczynała się podwyższona temperatura,jest troszke marudna ale to i tak ideał z porównaniu z ostatnim razem. No a pisałam,że nocka do bani,bo znowu miałam pobudkę o 3:20,takze ciągiem pospałam cale 2 godziny,bo pózniej to już co 30-40 minut musiałam wstawać i smoka wciskać.Tak się bawilismy do rana,do czasu karmienia o 8 i dopiero wtedy dama raczyła zasnąć:( Wiecie co,tak analizuję te ostatnie noce i powiem Wam,że właśnie odkryłam,że odkąd daję jej na noc kleiki/kaszki to mam taką jazdę;wcześniej spała mi ładnie,budziła się po 5 na mleczko i zasypiała dalej.Byc może te nocne posiłki są dla niej za ciężkie i dlatego nie może spać spokojnie;do tego to marudzenie to wydaje mi się,że to od brzuszka,bo chyba jednak za wcześnie dla niej na takie gęste papki.Dzisiaj dam na noc samo mleko i zobaczymy jak będzie spała. Wrocławianko jak tam Hania?męczyła się mocno w nocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
No własnie wiem, ze niemiecka oferta jest większa niż polskie produkty Hipp. Wiesz co Sylwia nie wiem czy to od tych kleików, ale ja mam też taka nocke za sobą. Poszły spać koło 20, pózniej Julcia obudziła się za pół godzinki, żeby dojesć ( na szczescie wrócił jej apetyt) pózniej z płaczem ok. 22 tak jakby się przestraszyła, no to mi się jej szkoda zrobiło i spała ze mną, minęła godzinka i Szymuś też się obudził z płaczem, dostał smoka i spał. Nastepni koło 1 w nocy pobudka na jedzenie, ja w szoku, że tak szybko, najpeierw Szymuś, pózniej Julcia, mysle teraz będa spac, ale nic z tego co pół godzinki pobudka jak nie jedno to drugie, bo smok wyleciał. Jakaś masakra....emka nie ma w delegacji, więc 3 nocke walczyłam sama, chociaż w dzien mam pomoc dziadków i bratowej, ale chodze jak zombi, ale już pije drugą kawke, więc powoli się budzę :-) Sylwia a kleiki daje już od grudnia i nie wydaje mi się, ze to od tego, po prostu dzieci tak czasami mają, a zeby Lence nie idą? Wiem, że Nisia ma podobnie, Miki marudny, także to taki okres...możr skok?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja znow tylko na szybko póki Lenia śpi a Maja u babci na rekach, sylwia super że lepiej teraz zniosła szczepienia, ja te ostatnie najgorzej wspominam, ale nie przez stan zaraz po szczepieniu tylko cały tydzień był do bani. Czekająca witam!!!:) i jeszcze raz gratuluję:) Super, że u was w porządku:) Potwierdzam oferta hippa niemiecka jest dużo większa niż polska, z takich ważnych fajnych sloików to maja same mięsko, jagnięcinę, cielcine indyka i wolowinke chyba. Wtedy mozna ugotowac same warzywka i obiadek jak znalazł. do tego deserki o wielu wiecej smakach niz u nas. niedlugo bede pewnie znow jechac to na pewno zrobie zapas:) Co do tego spania i smokow, to to jest chyba taki okres. Ja już mam go jakiś czas za sobą, ale były jakies 2-3 tygodnie takie, że stawalam na jedzenie u Mai 3 razy, a do wkladania smoczków z 20 razy. To mineło i raczej nie mialo zwiazku z jedzeniem, ale ja daje kasze tylko o 23, a potem jak któraś chce dojeść to już samym mleczkiem. A wiecie co ostatanio wyczytałam, że takie branie dziecka do siebie do lozka ma wlasnie podobne konsekwencje, czyli dziecko spi czujnie i wyczekuje tej godziny kiedy jest brane do rodzicow i tak wybudza sie co chwile sprawdzajac czy to juz czy jeszcze nie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś się tam dzieje z ząbkami,najbardziej widac to przy trójce dolnej,jest taka plama biala,jakby ząb prześwitywał przez dziąsło,ale nie moge tego dokładniej obejrzec ,bo zarz się denerwuje i jest płacz. Tak aprops zębów to mi pediatra mówiła,że jej dziecku wyszły najpierw czwórki i to wszystkie naraz szły więc miała wesoło.Jak same widzicie coraz częściej okazuje się,że nie wszystkie dzieci są takie szablonowe i ząbki robią niespodzianki;) Powiem Wam,ze ja mam takie czucie,że to właśnie przez te kleiki/kaszki;ja daję jej na noc o 24,a potem tylko mleczko,ale tak mi się wydaje,że jej brzuszek sobie jeszcze nie radzi z takim jedzeniem,ona się za bardzo spinała w nocy więc myslę,że po prostu ją brzuch bolał i się wybudziła.Wcześniej dałam jej raz czy dwa razy kleik kukurydziany,ale nie chciala jeść więc musiałam szykować kolejną butelką już z samym melkiem.Przez te ostatnie dni dawałam jej kleik ryżowy,a wczoraj kaszke ryzową i tak się skała,że wszystkie te noce kiedy jadła nie tylko mleko miałam przegibane:(Dziś robię jej samo mleko i zobaczę... Niestety nadal temka skacze wiec podaję panadol,śpi po 30 minut,jest strasznie placzliwa,denerwuje się nawet na swoje ulubione zabawki...niech już te reakcje poszczepienne ida w cholere ,bo ja mała wariuje a ja razem z nią:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam sie Was juz tyle razy pytać i zawsze zapominam,ile razy dziennie myjecie dziecim dziąsła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Sylwia chyba się z Tobą zgodze odnośnie tych kleików/kaszek ale ryżowych, bo my tez dawalismy przez kilka dni kleik ryżowy i Szymuś strasznie stękał, denerwował się, dlatego najlepiej piją kukurydziany i na tym narazie poprzestaniemy, jednak ten jest najdelikatniejszy, a o kaszce nawet nie myślałam, to jest troche za szybko dla takiego małego organizmu. Takie jest moje zdanie, daj samo mleko i dopiero za jakis czas daj ryżowy, jeśli Lenka nie lubi kukurydziany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki dziswczynki za rady. Hania wczoraj meczyła sie bidulka do 1, nosilismy ja na rekacn na zmiane aleśrednio to pomagało, najbardziej działała suszarka. Powiem wam że tak płaczacej Hani to jeszcze nie widzielismy no i serce sie krajało jak ona tak rozpaczała, emek był załamany. Mam nadzieje że to jednorazowa akcja ... późniejjk padła to przespzła umeczona do 4. Wczoraj montowali nam schody i było bardzo głośno może w ten sposób odreagowala stres, wkazdym razie wolałabym żeby tak było niż kolki. A powiem wam że jak czytam o waszych przejściach ze szczepionkami i ząbkami to też już sie boje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia ja dziąseł nigdy nie myłam....teraz kupiłam gumowa szczoteczkę im muszę zacząć Lenie myć, bo powoli jak królik wyglada:-) wroclawianko dobrze że choć suszarka zadziałała. ja potrafiłam z nią godzinę siedzieć, ręka odpadala, ale potem skurcze puszczały i Lenka zasypiala. trzymam kciuki żeby to nie były kolki, ja fatalnie je wspominam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Wroclawianko współczuje takiej nocki, wyobrażam sobie jak się czuliście, że nie mogliscie pomóc Hani, ale takie sytuacje będa się zdarzały. U nas nie było kolek, ale zdarzały się takie nocki na początku, że trzeba było Julcie nosic na rękach do północy i wtedy usypiała ze zmęczenia, bo ona chciałabyć tylko na rękach, a jak ją odkładaliśmy to zaraz był płacz. Pocieszające jest tylko to, że to wszystko minie tylko musicie być cierpliwi... Sylwia jak tam nocka na samym mleczku? moja nocka minęła super, dzieciaki spały już od 20.30 i spały do 2.15, więc ja też zaraz poszłam spac. Byłam taka szczęśliwa, wyspana :-) pózniej jedzonko, zasypanie i poszly spac koło 3.30 i w sumie tak spały do 6, dopiero pózniej było wkładanie smoka hihi...z rana przebieranie, stymulacja, karmienie, a teraz się bawią na matach edukacyjnych :-) zrobilismy im taki fajny kącik w saloniku z matami, organami i potrafią się troche zabawić, a jeszcze jak włacze im bajke przez kino to wtedy słuchają bajek i zasypiają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczynki:) Może nie uwierzycie jak Wam powiem,że Lenka spała mi jak to zwykle do 5:)Nie było budzenia się wcześniej,kręcenia,zasnęła koło 21,potem zjadła mleko o północy i dalej kima do 5,potem mleczko no i do 8 spała także ja już wiem,że te jej nocne rajdy to przez te bardziej kaloryczne posiłki,jedziemy więc na samym mleku;) Szczęściaro dobrze,ze i Ty wreszcie miałaś udaną nockę i troszke odespałaś:) Wrocławianko,jak tam dzisiaj bylo?jak się Hania czuje? Kalinko, a co u Ciebie i Aneci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HEj, dziewczyny, ta nocka to chyba jakaś ogólnie fajna była, może wczęsniej jakaś pełnia była czy co:) U mnie Lenka zasnęła o 19 30, o 24 zjadla kaszę i wstala o 8:) Maja tez zasnęla o 19 30 ale potem pobudka i siedziałą ze mną 1,5 h, zasnęla o 22 i też o 24 jedzonko, potem jeszcze o 3 30 i tez spała do 8:) :):0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, dobrze słyszeć że nocki u wasmineły spokojnie. A i u nas niejangorzej, Hani a wprawdzie troche walczyła do 1,ale to nie była kolka i taki płacz tylko sie spinała i preżyła. Ewidentnie meczya ja jelitka po jedzeniu, bo jak sie tak pospina i popuszcza baki to jest spokój. Na razie nie bede zmieniać jej jedzenia bo po bebilonie robi ładne kupy wiec od dzis podaje jej biogaje i espumisan i zobaczymy jak zadziala. W przyszlym tygodniu mamy wizyte patronażową pediatry wiec zobaczeco ona powie. Wogole to zauważyłamże Hania lepiej śpi w nocy a dzien ma kłopoty z zaśnieciem.no i ogolnie to chyba typ wrażliwca bo uspokJa sie na rekach i jak ja przytulam. Dzis po rannym sniadanku tez nie mogła usnac i budziła sie i zasypiała azdo drugiego no i po drugim znowu walczyłaauspokoiła sie dopiero jak sie polożyłam razem znią włozku i spi od 12.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Sylwia u nas na razie wszystko w porządku nie ma kolek itp. mleko jej odpowiada nie ulewa, martwi mnie tylko to, że rzadko jej sie odbija po jedzeniu i ma czkawkę często, ale to chyba normalne. Karmie ją co 3 godziny, budzi się tak po 3 rano,a potem po 6, także całej nocy nie przesypia. Ma już 58 cm jest długa skubana jak się wyprostuje i ma takie śmieszne chude nóżki. W poniedziałek mamy wizyte u pediatry mam nadzieję,że będzie wszystko ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny ja już wim jak to jest z tym spaniem u naszych dzieci,jak chwalimy to nam dzieci psikusa robią i dają popalić w nocy,jak narzekamy to chcą się wykazać i pięknie śpią;)od tej pory tylko narzekamy co by nas pozytywnie zaskakiwały;) Ja nie wiem czy to przez te szczepienia czy Lenka miała zły dzień,ale bardzo mało jadła dziś;w nocy normalnie,rano też,ale popołudniu odmówiła dwóch posiłków,tylko dużo piła:(Pierwszy raz mi się to zdarzyło,ona jest jak zegareczek i chce co 3 h jedzonko,a dziś był płacz jak zaczynałam karmić więc na siłę nie wpychałam. Wroclawianko,u mnie też tak kolka wyglądała,nie było płaczu tylko takie postękiwanie i prężenie i to najczęściej w nocy,bo w dzień to całkiem dobrze się czuła.Ze spaniem to akurat było odwrotnie,przesypiała mi prawie cały dzień,wybudzała sie na jedzonko i dalej spała,a w nocy to był problem ,bo choć chciała spać to ją bolący brzuszek wybudzał i dopiero jak się wypierdziała to zasypiała w spokoju.Mam nadzieję,że leki pomogą Hani,bo to nic fajnego patrzeć jak sie dziecko męczy:( Kalinko czkawka to normalka,dziecko ma najcześciej jak zmienia mu się pieluszkę albo szykuje do kapieli,to reakcja na zmianę temperatury.Przejdzie z czasem,ja pamietam,że Lenka to miała nieraz 8 razy w ciągu dnia,potem to sie stopniowo zmniejszało,teraz ma sporadycznie.Jak ma czkawkę to daj coś do picia,albo przystaw do cyca.To dobrze ,że nie macie problemów brzuszkowych i oby tak zostało:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia masz rację w 100%, u mnie tez fatalnie, dziewczyny budziły się co 20 minut z płaczem, Maja odkryła przerwacanie na brzuch, wszysto byłoby super, gdyby to nie był środek nocy!!! Lena co chwilę chciała smoka. A takie, że przy jedzeniu płaczę, to mogą być kochana dziąsła, postaraj się posmarować żelem przed jedzeniem. Bo mimo, że to jeszcze czas na zęby to dziąsła już mogą boleć:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Przepraszam że wchodze tak w wasz temat, ale niedługo rodze i pisze do was z pytaniem jaki szpital polecacie we Wrocławiu jeżeli chodzi o poród. Ciężko jest znaleźć jakieś informacje aktualne. Będe wdzięczna za jakąś odpowiedz. Zdrowia dla waszych wyczekiwanych długo pociech :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Aśka, większość z nas rodziła na Borowskiej, ja byłam zadowolona im polecam. Powodzenia:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny! Na początek gratuluję nowym mamusiom i życzę zdrowka maluszkom :) Powiem szczerze, że trochę o Was zapomniałam , a teraz ciężko nadrobić . U nas trochę się działo, bo miałam wrócić do pracy , a tu niespodzianka i wypowiedzenie :/ czyli typowe :) ale jak to mowia nie ma tego złego i mogę dłużej posiedzieć z Kamilką i na razie nic nie szukam . Młoda ma się dobrze , od wczoraj wreszcie nie ciągnie mnie za palec i śmiga sama jakby od dawna chodziła :D alleluja , bo kręgosłup już mi parę razy wysiadł. Pyskuje na matkę, oczywiście jeszcze po swojemu, ale już dużo słówek umie. Ogólnie jest bardzo kochana i spokojna i oby tak zostało :D jedynie męczą ząbki, od miesiąca wychodzą czwórki i dwie już są cale , a dwie przebite po kawałku, teraz widze, że trójki dolne są czerwone i kolejne jazdy będą. Odpukać nie choruje, ale też unikamy wszelkich marketów i chorych znajomych . To na razie tyle u nas , muszę Was nadrobić , bo dużo mnie ominelo :) postaram się wysłać jakieś aktualne fotki mojej pannicy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj miałam pobudkę o 5:20 więc moja teoria o cięzkostrawnej kolacji się sprawdza;)Oczywiście nie chwalę,niegrzeczna ta moja Lenka,wstaje z kurami;) Liska,współczuję nieprzesapnej nocki,domyślam się jaka musiałaś być zła jak tyle razy odrywałaś głowę od podusi,bo to albo smok albo płacz...ehhh kiedy te nasze dzieci z tego wyrosną??? Dzięki za radę odnośnie żelu,kupię oczywiście,ale powiem Ci,że to nie z powodu dziąseł to kapryszenie.Dzisiaj znowu to samo,zawołała o jedzenie wiec szybko zrobiłam bitelkę, ale ona chyba uznała,że jednak za długo czekała i sie tak rozryczała ,że nie dała się uspokoić,musiałam z nią stać przy lustrze /kocha własne odbicie/ i dopiero wtedy robiła się wesoła,karmiłam ponad 40 minut robiac z siebie pajaca,ale co tam ważne ,że zjadła;).Dopiero wieczorem po kąpieli zjadla normalnie swoją porcję,bez żadnych scen i zasnęła. Barberko oj bardzo dawno Cię u nas nie było więc witaj ponownie wśród nas:)Byłam bardzo ciekawa jak Kamilka sobie radzi z chodzeniem... widzę,że śmiga jak stara;)Koniecznie wrzuć fotki,na pewno bardzo wyrosła:) Przykro mi z powodu pracy,tak to bywa w naszym kraju...Kamilka na pewno zyska na tym,że bedzie miała mamusie dłuzej przy sobie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×