Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość honoratkamasterek

zdradzona.....

Polecane posty

Gość honoratkamasterek

odkryłam, po 6 latach razem, ( 2 dzieci i rutyna zyciowa, klopoty finansowe, o problemach zdrowotnych dziecka i braku mieszkania nie wspomnę...) zdradził! Twierdzi, ze tylko 2 razy sie pocalowali i tylko dwa dzięki temu, ze ich odkryłam. Kolezanka z pracy. Bo się zakochał... choc tego tak nie ujął. Powiedział: nigdy Cie nie kochałem, byłem z Toba tylko dla tych dzieci (ale teraz mam je w dupie i moge Ci nawet na nie placic) i pozwól mi kochac kogoś innego... W sumie zmarnowałas mi zycie, 6 lat straciłem męcząc sie z Toba ( i tu sie dowiedziałam jaki mój facet jest mistrzem obłudy), nie chciałem tych dzieci, nie chciałem rodziny pozwól mi odejść, znajdź sobie kochanka i każde będzie szczęśliwe. Twoje łzy mnie nie ruszają, Twój dotyk nic dla mnie nie znaczy, seks jest mordownią wymuszoną i ogólnie mam dośc zycia z Toba powiedzial wtedy jak odkryłam jego zdradę. Po 2 cichych dniach przeprosił i powiedział, że z nia skończy i sprobujemy ratowac Nas. Ale ja poczułam się tak zdradzona a raczej oszukana przez niego, ze nie mam ochoty, chce ale cięzko mi przychodzi byc dla niego miłym a co dopiero cos wiecej. To boli ... tym bardziej, ze wiem, że nie powiedzial mi całej prawdy... gubił sie w tych tłumaczeniach a teraz to sie wkurwia jak przypadkiem cos o tym w kontekscie wspomne i pociągnę temat. Myslicie, że naprawdę chce sie zmienic i Nas ratować... pytam, bo jak sie okazało po tych 6 latach ja zupełnie nie znam tego człowieka. Kochalam go szczerze, nadal kocham... wiadomo po latach ta miłośc "inaczej" wygląda, to juz nie są motylki w brzuszku i maslane oczka... a on mi wpiera, ze nigdy go nie kochałam. Może nie czuł sie kochanym? Moze rutyna, dzieci, obowiaząki stały sie wazniejsze niz on ( najpredzej tak to odbierał) Jezu , ale się rozpisałam ale nie mam komu sie wyzalić ,prosze o wsparcie. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwinkazlodzi
Jakie wsparcie ?poszła won;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość honoratkamasterek
prowo... pierwszy raz jestem na takim forum.... nie wiem co tu jest pożądanym tematem a co nie ale wyobraź sobie, że naprawdę jest m i w zyciu teraz w huj cięzko jak nigdy i nikomu nie zyczę zeby tak się czuł jak ja teraz! Psychicznie i fizycznie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×