Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dziwnakobita124

Czy jestem dziwna ?

Polecane posty

Gość Dziwnakobita124

Hej zastanawiam się czy ja jestem dziwna. Nie jestem zwyczajną kobietą. Wole zadawać się z facetami, chodzić na spotkania z facetami i ogólnie nie mam problemu z tym. W naszym społeczeńśtwie jest to conajmniej dziwnie postrzegane, bo kobieta powinna siedzieć w domu, i czekać na księcia, sama nigdzie nie chodzić itp itd. Źle się z tym czuję bo ja tak anie jestem. Czasem sobie myślę, że ludzie mnie rozczarowują, a mianowicie faceci, bo jak ich traktuje jak kolegów, a oni mnie zapewne jako zjawisko nadprzyrodzone i seksualne. I tak w któymś momencie odczuwam taką obcość. Niby faceci są przyjaźni itp ale zawsze nadchodzi moment kiedy się okazuje, że jednak byli zainteresowani inaczej. Może powinnam przestać ? Może powinnam się zadawać tylko z kobietami, Wychodzić z kobietami. A mężczyzn traktować jako potencjalnych kandydatów i nie tracić na nich prawie w ogóle czasu. Bo może oni myślą, że ja jestem jakaś naiwna, że to coś zaraz oznacza... czy coś ? Ech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idź już do wyra
bo pierdolisz jak upalona:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slodkawisnia - znowu pijana
ciesz sie, bo podejrzewam, ze za 30 lat napiszesz, ze jestes niewidzialna dla facetow i jest Ci z tym zle;) tak zle i tak niedobrze, eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Nie o to mi chodzi.... Chodzi mi o to , że ja spędzam czas z ffacvetami, przez co mogę mieć problem ze znalezieniem miłości, bo każdy może uznać, że ja dobra kumpela, koleżanka jestem, taka do wykorzystania może... Ostatnio miałam takie wrażenie, z reakcji znajomego i powiem szczerze, że mi się przykro zrobiło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhem
Nie myj się tydzień, zapuść wąsy i popracuj nad niskim głosem popijając czysty spiryt. Wtedy Twoje problemy znikną:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Heheh... Nie o to mi zupełnie chodzi. Ja po prostu lubię z facetami przebywać, chociaż oni chyba niekoniecznie w towarzystwie kobiety się czują komfortowo. Może powinnam przestać chodzić na różne spotkania, a spotkanie z facetem ograniczyć jedynie do randki sam na sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhem
A dlaczego lubisz się spotykać i przebywać z facetami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo przyjaźnić możesz się
albo z gejem, albo z zakochanym bez pamięci w swojej lasce. w innych przypadkach przyjaźń nie istnieje, dla nich albo się jest obiektem erotycznym albo obiektem erotycznym i materiałem na partnerkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo przyjaźnić możesz się
"Czasem sobie myślę, że ludzie mnie rozczarowują, a mianowicie faceci, bo jak ich traktuje jak kolegów, a oni mnie zapewne jako zjawisko nadprzyrodzone i seksualne. " Pewnie lubisz czuć się wyjątkowa i adorowana, w końcu jesteś inna od tych wszystkich z którymi nawet facet nie może porozmawiać i się pośmiać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kornisia
nie widzę w tym nic złego..ale powiedz w czym tkwi problem tak naprawdę? ze chcesz już kogoś na stałe już?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhem
Zaczyna się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kornisia
każdy jest inny ..dobrze że czujesz się wyjątkowa..to sukces...boisz się że nie możesz nikogo spotkać właściwego? na to potrzeba czasu i może nie jesteś gotowa? może zatrzymaj się trochę i nie pędź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhem
Przecież wyraźnie pisze, że lubi przebywać w towarzystwie facetów nie z powodu swojej płci:D Czy to takie skomplikowane aby zrozumieć, że nie chodzi jej o seks?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo przyjaźnić możesz się
Ona nie widzi w nich partnerów, ale to, że jest adorowana przez nich (nigdy nie jest tak, ze facet nagle wyskakuje z czymś, symptomy, że na nas leci są wcześniej) jej się pewnie podoba więc nie mów, że nie lubi z nimi przebywać z powodu swojej płci. Gdyby była facetem nie traktowali by jej tak jak teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhem
To było ironiczne:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhem
krótko rzecz ujmując ma pretensje albo o to, że traktują ja jak kobietę albo o to, że są facetami. Ale w takim razie dlaczego lubi przebywać w ich towarzystwie? Oto zagadka nierozwiązywalna z punktu widzenia przedstawionego przez autorkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo przyjaźnić możesz się
no chyba że tak:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luisa26....
udajesz cnotke niewydymke. Nnie znosze takich dziewczyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Hehe... Ale podoba mi się ta filozofia. No tak no adorują mnie czasem i mi to nie przeszkadza, ale niektórzy no zachowują się naprawdę jak znajomi, ja ich traktuje jak znajomych, kolegów może nie powinnam. I może czasami nie zauważam, że to ich zachowanie to zwykłe dążenie do seksu itp itd. I się w pewnym momencie rozczarowuje tym ? Chodzi mi o to też, że np jak jakiś chłopak znajomy jest gdzieś w mieście to ja nie mam problemu z tym, żeby SAMA pójść, spotkać się z nim czy z innymi facetami BEZ ŻADNEJ OBSTAWY w postaci koleżanki... i może to takie jest nie bardzo no nie wiem w dzisiejszych czasach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo przyjaźnić możesz się
Ojeju, naprawdę jesteś niezwykła. Spotykasz się z kolegą bez koleżanki :D Przecież w dzisiejszych czasach to 99,99% kobiet siedzi wyłącznie w domu ewentualnie babski wieczór. to, że albo jesteś głupia albo udajesz głupią i nie wiesz na czym polegają kontakty damsko-męskie to jedno, ale to pierdolenie o tym odróżnianiu się...serio jak upalona🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Dziękuje za wyzwiska. Tak nie wiem, żyłam jakiś czas w innym kraju w innej kulturze, gdzie zasady te były zupełnie inne. I jakoś nie potrafie zrozumieć teraz tje kultury naszej. Pamiętam, tylko z dawnych czasów że to nie przystoi aby kobieta chodziła sama, aby sie spotykała z mężczyznami wieloma itp itd. Jakies takie mi chodza rzeczy po głowie. A nadal czynie coś co w naszej kulturz emoże być odbierane za dziwaczne... A z drugiej strony nie chce wyjść na naiwną, co lata za każdym facetem, jeśli to może być tak odebrane. Dlatego w sumie no nie wiem mam mieszane myśli i dziwnie się z tym wszystkim czuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Hmm...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rkampi
Ja nie rozumiem o co ci chodzi.w czym sedno twoich zmartwien.czym ty sie martwisz?ze nie znajdziesz chlopaka?jakos to niezrozumiale tlumaczysz.a moze chodzi o to ze mimo ze tak sie przyjaznisz niby z nimi to jakby co do czego to sie boisz i nie mowie o seksie. Czy ty sama wiesz o.co ci chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Martwię sie tym, że przez takie zachowanie, faceci zaczną mówić, że ja jestem jakas latawica skoro mogę sie tak po prostu sam na sam z facetem spotkać jako kolega koleżanka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hazo
odpowiedz jest prosta . lubisz spotykac sie z facetami bo kolo ciebie latają i sa na twoje skinienie. lubisz byc jedyna kobieta w towarzystwie bo niema konkurencji. tak sie sklada ze wsrod twoich amantow niema ani jednego ktory ci sie podoba, wiec traktujesz ich po kolezensku, z całkowicie luźną dla siebie swobodą. co wiecej, uwazam ze jestes z jakiejs wiochy lub małego miasteczka. wyjedz do miasta, tak powiedzmy 500000 to zobaczysz jak sie ludzie bawia i co robia dziewczyny na imprezach, a ty myslisz ze one siedza przy garach? w XIX wieku może i tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Heh, Nie jestem z dużego miasta :) TO nie ma chyba żadnego znaczenia, w dodatku mam miedzynarodowe doświadczenie co wg może psuć mnie w kraju, gdyż zachowuje się wg innych standardów. Nie wstydzę się wielu rzeczy. A może powinna w tym problem, dlatego może czekam tutaj na to jak ktoś powie co by było normalne a co nie bo chyba zatraciłam to w sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hazo
skarbie, ale to co robisz nie jest niczym nadzwyczajnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
Mi nie chodzi o to czy jest czyms nadzwyczajnym. Ja się boje, że jestem nie reformowalna. Bo tak poszłam ostatnio na spotkanie i byłam sama, i jeden dwóch facetów się tak zachowywało jakby się czuli dziwnie... że ja tak sama przyszłam do nich pogadać... i ja zaczęłam się dziwnie czuć, że oni tak jakby no trzymają ten dystans mężczyzna i kobieta. Tak jakby rozmowa z mężczyzną już zobowiązywała do czegoś... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rkampi
Dalej nie mowisz o co chodzi.no chyba ze sama nie umiesz tego nazwac.pomysl jak wyartykulowac to o co ci chodzi... Tak szczerze i jednoznacznie. Piszesz-- takie zachowanie ... takie to dokladnie CO. Nie rozumiem o co ci chodzi bo wiem ze jest sporo takich dziewczyn kumpel. I wiem ze ani ik ani chlopakom to nie przeszkadza. Traktuja sie po kumpelsku i nikt nie czuje sie.niezrecznie. Z kim.ty sie spotykasza?z zupelnie obcymi?eee to nie narzekaj. Nie kazdy chlopak jest na to gotowy szczegolnie b . Mlody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwnakobita124
No zachowanie o ktore mi chodzi to właśnie takie : CHodzenie na spotkania z facetami zupełnie jak kumpel. I nie nie z obcymi. Ale wydaje mi się, że ja już nie chodzę na randki, bo wole takie spotkania jakoś, i niby może dla faceta to jest randka, badz i nie. A dla mnie nie. I może sobie sama robię pod górkę, może powinnam ustalić że : Nie nie spotykam się z żadnymi facetami sama, bo to jest randka, a jak ma być randka to musi inaczej wyglądać. I to wszystko prowadzi do tego, że pewnie faceci nie traktują mnie poważnie. Jak kobietę, tylko jak kumpelę. Nie wiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×