Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Strawberryswing_

Czy w moim wieku (24) mam jeszcze szansę znaleźć

Polecane posty

Gość Strawberryswing_

podobnych do siebie ludzi, z którymi mogłabym się zaprzyjaźnić? Ostatnio dokucza mi mocno samotność, moje kumpele są pochłonięte swoimi partnerami, ta najbliższa, z którą przyjaźnię od dziesięciu lat, od lipca odkłada spotkanie... Staram się jakoś pogodzić z tym stanem rzeczy, ale przykro mi, że nie mam z kim wyjść wieczorem, wyskoczyć w góry... Gdzie szukać nowych znajomości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
W ogóle to dopadła mnie znowu depresja, zaniedbuję codzienne obowiązki, bo jak się okazuje, żyję ciągle ludźmi i jedynie ich obecność motywuje mnie do działania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do jest podstawa, jesli jestes atrakcyjna fizycznie znajdziesz, jesli nie, z kazdym rokiem bedzie ci trudniej. taka jest prawda wobec kobiet. u facetow jest inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bomba cukrowa
a skad jestes ? ja z wlkp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bomba cukrowa
zbereznik to racja facet zawsze znajdzie kumpli wszedzie i niezaleznie od wieku kobieta ma z tym wiekszy problem :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Źle zrozumiałeś sens mojego wpisu tutaj. Ja nie szukam tyle faceta, co ludzi, z którymi mogłabym sympatycznie i ciekawie spędzić czas. Facetami póki co się znudziłam, stawiam głównie na przyjaźnie/koleżeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Okolice Katowic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Z tego, co widzę, większość osób w moim wieku żyje głównie związkami, to posiadanie partnera jest najważniejsze, przyjaciele i znajomi schodzą raczej na drugi plan. Tymczasem u mnie jest na odwrót. Brakuje mi podobnych do siebie ludzi. Niby znam wiele osób, nie jestem jakaś nielubiana, ale gdy wychodzę z propozycją wycieczki w góry jedynie początkowo jest entuzjazm, a potem zaczynają się wymówki typu nie mam czasu, Michał mi nie pozwoli itp. Mówię "rozumiem", ale w środku szlag mnie trafia. Który to już raz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Powoli tracę cierpliwość i zamykam się w sobie. Bo po cholerę cokolwiek proponować? Z natury otwarta, żywa, z głową pełną pomysłów, coraz częściej zniechęcam się z powodu braku reakcji na wysuwane przeze mnie inicjatywy. Mam wrażenie, że moi znajomi zupełnie mnie nie rozumieją, że mój świat jest dla nich obcy. Okey, bywa, postanowiłam więc jeździć sama, ale na dłuższą metę to trudne. Człowiek chciałby podzielić się z kimś swoimi przeżyciami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Co sądzicie o tym wszystkim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinisterka__
Też mam 24 lata, ale mam sporo znajomych niesparowanych. Może poszukaj znajomych wśród nieco młodszych osob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Jaka szkoda, że temat się nie rozwija. Myślałam, że coś napiszecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinisterka__
Moze poszukaj wsrod nieco młodszych osob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Mam też młodszych znajomych, są nawet w porządku i czasem gdzieś wychodzimy, ale zwykle są to krótkie wypady na piwo i nic poza tym. Nie zrozumcie mnie źle, lubię tych ludzi, ale te spotkania nie do końca mnie satysfakcjonują. Jest tak chyba dlatego, że preferuję bardziej aktywny tryb życia, często nawet ekstremalny. Góry, wspinaczka, narty, autostop itp. Mam w sobie ogromne pokłady energii i czuję się sfrustrowana, gdy nie mogę ich w pełni wykorzystać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa 24
hej Strawberryswing :) tez mam 24 lata i w ubiegle wakacje mialam podobne mysli do Twoich , nie mialam z kim wyskoczyc na wakacje czy w gory, wzielam sie w garsc ,zapisalam sie na portalu podroznikow i wysylalam tam wiadomosci - poznalam sympatycznego chlopaka z ktorym pojechalam w gory - to byl jeden z najlepszych wyjazdow jakie mialam - dodam ze nie bylo seksu(bo pewnie zaraz uprzejmi sobie tak pomysla) zyskalam fajnego kumpla z ktorym sie super dogaduje,przegadalismy mase godzin-mimoze zawsze wydawalo mi sie ze jestem niegadatliwa i niesmiala, poznalam tez kolezanke z mojego miasta- razem zaplanowalysmy wakacyjny wyjazd wszystko zorganizowalysmy same,spotykalysmy sie i planowalysmy - iwszystko sie udalo,smialysmy sie do lez,rozmowy o zyciu trwaly czasem do rana, nawet razem trawke palilysmy pierwszy raz-szalenstw nie bylo konca hehe:) teraz ona jest dla mnie jak siostra, o wszystkim jej mowie, az nie do wiary-ze takie osoby mozna poznac w necie! tylo trzeba da csobie szanse i proboac,probowac! :) powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Dobra, jestem jakaś dziwna, powinnam w końcu zacząć myśleć o byciu z mężczyzną jak moje kumpele, ale problem w tym, że ciągle są rzeczy ważniejsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa 24
oczywiscie ja duzo zaryzykowalam jadac z obcym chlopakiem w gory pod namiot-ale lubi taki dreszczyk emocji, poza tym czulam ze nadajemy na tych samyuch falach - to sie naprawde czasem czuje! rozmawialismy przez tel i przez maile i zdecdywoalam-jade i nie zaluje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa 24
jesli chcesz na wiosne jechac w tatry to mozemy sie spotkac np w krakowie-tu mieszkam,obgadac wszystko,poznac sie i mozesz dolaczyc do mojej ekipy -ja lubier poznawac nowe osoby:) tylko musisz tego naprawde chciec! :) czesto umawiam sie z takimi osobami,wymieniam mase maili a jak przychodzi do wyjazdu to oni rezgynuja-tego nie lubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bomba cukrowa
a na jakim portalu znalazlas tych ludzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa 24
rozne - olneo, globtroterzy. net MOWIE WAM sama nie wierzylam w to-ze cos takiego sie uda a spotkalam tam BRATNIE DUSZE - to dziala! wymienialam z ludzmi mase maili a oni po jakims czasie przestawali sie oddzywac - na to trzeba buyc gotowym i nie zrazac sie tylko szukac dalej! i tak zaczelam pisac z jedna dziewczyna z mojego miasta w sprawie wyjazdu na Malte i...udalo sie, zjechalysmy wzdluz i wszerz CALA wyspe we dwojke,szalalysmy jak nie wiem, czulam ze MOGE WSZYSTKO :) dalej sie przyjaznimy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bomba cukrowa
ona fajna sprawa dzięki 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Dziękuję za odpowiedź :) Super, że miałaś tyle odwagi, żeby szukać bratnich duszyczek przez neta, przyznam, że sama trochę bym się obawiała. Ale skoro okazały się to wartościowe osoby, które podzielają Twój styl życia, mogę Ci tylko pogratulować. Ja mam tylko jedną kumpelę, która zajmuje się podróżowaniem, razem byłyśmy nawet w kwietniu w Chorwacji, Słowenii, Austrii i Włoszech stopem, no i było świetnie, ale teraz ona studiuje w innym mieście i brakuje mi jej towarzystwa. W moim mieście niestety czuję się nieco osamotniona, tzn. niekiedy z kimś tam się spotkam, ale zazwyczaj kończy się na browarze. Nie wiem z czego to wynika, ale większość moich znajomych woli siedzieć w mieście niż podróżować, zadowala się knajpami, kinem itp. Ja z kolei, wychowana na wsi, uwielbiam kontakt z naturą, najlepiej wypoczywam wędrując z plecakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bomba cukrowa
ja tez sobie lubie podrozowac ale raz nie mam z kim , 2 ze mam na to tylko 3 miesiace w roku . moze sobie cos wynajde na ktorejs stronce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Super sprawa, zajrzę! Mieszkam niedaleko Katowic, więc do Krakowa nie mam daleko i możemy się zgadać, jeśli masz ochotę:) Osobiście to najbliższe są mi okolice Bielska - Białej, Żywca, Wadowic, więc chętnie poznałabym osoby, z którymi mogłabym tam wyskoczyć w któryś weekendy (zwłaszcza na wiosnę). Wyjazdy zagraniczne też wchodzą w grę - tutaj z naciskiem na Bałkany, jako że jestem fascynatką tamtejszej kultury, ale oczywiście jestem też otwarta na inne propozycje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa 24
napisz cortesa malpa interia.pl mozemy sie poznac i moze uda sie cos wspolnie zaplanowac :) ja w beskide moge jezdzic bez konca :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa 24
"uwielbiam kontakt z naturą, najlepiej wypoczywam wędrując z plecakiem." - ja tez ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strawberryswing_
Bomba - mam identycznie jak Ty. Kiedyś podróżowałam sporo z rodziną, ale teraz rodzice są starsi i bardziej zapracowani, więc też poza domkiem na wsi rzadko kiedy wyjeżdżają. W ogóle to zdziwiłam się ostatnio, bo kumpela powiedziała mi, że pojechałaby ze mną, ale pod warunkiem, że jej facet będzie nam towarzyszyć, a że nie chciałby być jedynym mężczyzną w towarzystwie, musiałby pojechać jeszcze jakiś inny, najlepiej mój chłopak... Poczułam się tak, jakby komuś nie pasowało, że jestem singielką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×