Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trzydziestka 3

czy uda sie schudnac 30 kg w 6 miesiecy?

Polecane posty

A mam gdzieś nawet kilka słoików tej pigwy. Zasypywałam jej cukrem, żeby sok puściły. I nawet ani razu jej nie spróbowałam. Może najwyższy czas, żeby otworzyć. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc monopol czesc martusia- wracajcie do zdrowka bo wiosna wielkimi susami prze do nas wiec nie ma co tu zalegac:). Ja malemu czesto robie syrop z cebuli wciskam ząbek czosnku i zalewam miodem, po nocy syropek do picia i on bardzo go lubi, a corki mowią bleee, ja tez nigdy nie probowalam. A poza tym dla malego podaje zelki cerutin chyba- 1dziennie i wlasnie od ostatniej choroby w lutym ladnie sie trzymal, moze jak posiedzi ze 2 dni w domku to rozejdzie mu sie ta choroba po kosciach?oby. Monopol ten czosnek w nosie to nie wi probowalam, ale lubie czosnek z chlebem w razie jakiego przeziebienia to go tak jem. A pigwa jak najbardziej - ponoc wiecej wit c niz cytryna. Monopol powiem Ci że mrozik czy śnieg nie jest straszny przy bieganiu jak chlapa, także probuj- zobaczysz jak fajnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czosnek to obowiązkowo co roku mam zasadzony i nie wyobrażam sobie, żeby go nie było. Do większości potraw go dodaje :D Nawet wczoraj na kolacje zrobiłam sobie chlebka z czosnkiem, ale gardło mam tak odrapane, że nie mogłam go zjeść. Tak bardzo palił. ;-/ A jeśli chodzi o bieganie przy takiej pogodzie to jednak nie umie się przemóc. A jeszcze jakbym buty przemoczyła :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie się ważyłam i waga pokazała 85,6 kg mały spadek, ale zawsze coś jest. Więc jeszcze 16kg to mojego celu. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczęta! Monopol gratuluję spadku wagi ;) U mnie ani rusz - 102 i koniec, ale co tam, nie dam się, ni po to pocę tyłek prawie codziennie, żeby sobie dać na luz. Wczoraj basen, dziś siłownia i basen. Wszyscy mi mówią, że jestem twardzielka, a ja nawet nie wiem, co odpowiadać. Myślę sobie, że to pewnie dlatego teraz daję radę, bo w szkołach zawsze z W-Fem byłam na bakier, nie chodziłam,a jak chodziłam, to oby na dwa zaliczyć. Teraz te wszystkie lekcje muszę odpokutować :) Choróbska, współczuję dziewczyny bardzo. Są fajne krople citrosept, są rewelacyjne i szybko pomagają wyrwać się ze szponów przeziębienia, a na katar trzeba pić wapno 2 razy dziennie. Mam 169cm wzrostu. Do zaś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem Dziewczyny :) przepraszam, zapomniałam wczoraj, że rano przychodzi facet do sprzątania ogrodu i musiałam zostać w domu, żeby mu pokazać, co gdzie ma robić ... dać narzędzia i takie tam :) ale już jestem :) ogarnę się nieco i napiszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Katarzynko, eskari- witajcie:) No katarzynko takie ważne rzeczy a ty nam tu zapominasz i cały plan okupacyjny mógł wziąć w łeb hehe. Dobrze ze monopol z martusia nie daja się chorobom i dzielnie walczą w okopach. Eskari a u mnie odwrotnie- może ocen za dobrych nie miałam z wuefu ale lubiłam cwiczyc, koszykowke- choć kurdupelek ale do ataku zawsze bylam dobra:), biegi to polubiłam już po średniej szkole ale potem przerwa 20latek od wszystkiego i teraz sytuacja zmusila żeby dupsko ruszyc- i jestem b. zadowolona bo te moje wyjścia to poltoragodzinki bez rodzinki, pracy, ludzi i wtedy laduje akumulatorki i działam dalej. Katarzynko to czekamy ogarniaj się czytaj i cos napisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Muszę się przyznać, że dzisiaj zaliczyłam wtopę, w kuchni, w pracy jak przyszłam, były wafelki i nie wytrzymałam ... zjadłam chyba z osiem :( wczoraj wykonałam 3 mile, ale nie wykonałam brzuszków :( waga 04, kg do góry ... pomimo baldaloinu niie była w toalecie ... wczoraj popołudniu zjadłam sporo sałatki greckiej licząc na zbawienne działanie warzyw... ale tegoż brak :( myślę, że takie zaparcia utrudniają odchudzanie i nie wiem co mam robić, żeby ich się pozbyć.. Marta, kiedyś chyba pisała na temat lewatywy i coraz bardziej dojrzewam do takiego rozwiązania Monia, masz kłopot z małym , bo jak się wywiąże jakaś infekcja to będzie dopiero ból, wiem , bo mój Kuba miał niby zaleczony ząb i mieliśmy czekać jak wypadnie i nagle zaczął dosłownie w ciągu kilku chwil podczas jedzeni jęczeć, że go boli. Okazało się, że podszedł mu ropą, tyle że Kuba nie ma od małego problemu z dentystą, jest nad wyraz wytrzymały, odnoszę wrażenie, że wręcz to lubi ... nie wiem, spytaj się lekarza, czy nie można podać mu czegoś na uspokojenie, i wtedy posadzić na fotelu .. mój straszy syn jak był malutki (pierwszy raz w wieku 2lat i 4 miesięcy ) miała trzy operacje i prze narkozą dostawał premedykację, żeby nie płakał, jak go zabierali na blok operacyjny...popytaj, wiem że są takie specyfiki... zresztą lekarz powinien ocenić, na ile sprawa leczenia zęba jest pilna Marta, jakbym miała sprawny samochód służbowy, to kto wie, przy ładnej pogodzie wybrałabym się może po te jajka :) nad własnymi pierzastymi przyjaciółkami cały czas myślę, chociaż Kocurek się ze mnie śmieje , ale co tam... najwyżej potem nie dostanie jajka :) a Moniu, śledzie przywiózł, ale smażyć będę dopiero dzisiaj no to teraz trochę popracuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jejku dziewczyny zasnęłam przy komputerze... dopiero córa wparowała do pokoju po coś słodkiego i mnie szturchnęła. Aż idę sobie kawę zrobić, bo ciśnienie mam bardzo niskie. 100 na 65. Katarzynka, Eskari Witam :) Tak piszecie o dentyście... a ja się ostatnio zastanawiałam czy przypadkiem moich dzieci nie zabrać na sprawdzenie ząbków. mają zdrowe, bo sprawdzam im sama, ale czy nie było by dobrze, żeby już od małego się przyzwyczajały do dentysty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość insomnia69
hej kobietki:) Widze ze topik zyje, tylko trzydziestka się gdzies podziala! No i jeszcze była ni tak dawno anakonda i gdziez ona także? Katarzynko nadrabiając posty zauazylam twój odnośnie twojej sytuacji z eks- ja ci powiem ze ja swojego ojca nie znam, widziałam go chyba z trzy razy w zyciu i tylko na rozprawach o alimenty, te mam do dziś z racji tego ze studiuje(al. przez komornika bo ta menda meska nie chciał placic doborwolnie do tej pory mi wisi kilka tysi zaleglosci) ale chama ciagnac będę do samego końca. nigdy się ze mna nie kontaktowal i może dobrze bo zapewne by probowal mnie przekupywać i na mame gadac- wiesz dziecku teoretycznie można wszystko wmowic ze ojciec taki niedobry a taki ale wkoncu jak nie widzisz ojca bo się toba nie interesuje praktycznie nie przyznjae do ciebie to chyba każdy ma swój rozum żeby zrozumieć ze taki to nie ojciec tylko patologiczny dawca spermy! A widzisz jakos wyszłam na swoje i czegoz mam zalowac- tego ze nie miałam kontaktu z kims kogo nie znam- jakze można zalowac czegos czego się nie utracilo skroro nie było ci wogole dane tego zaznac, wiec może to lepiej żeby twój synek nie znal takiego ojca i żeby się nie wstydzil za niego skoro taki człowiek to dla mnie nie człowiek, a to nie twoaj wina ze wybralas go na ojca swego dziecka, najważniejsze ze masz ten promyczek w postaci twego synka a kto jego ojciem to pomińmy ten fakt, ważne ze ty go kochasz o zastepujesz mu brak ojca swoja miloscia, wiec z autopsji co mowie sama tego doswiadczylam.... no a propos diety- stosuje diamondy na cwiczenia czasu nie mam ciagle w biegu wracam pozno a powoli zbierają mi się zaliczenia wiec się ucze wieczorami stypendium i w nast. roku by się przydalo, wazyc się nie wazylam od swiat wiec nie wiem czy przytylo mi się czy nie po ciuchach patrząc nie sadze a zawsze było ciaśniej po swietach... zresztą na swieta może jakościowo zjadłam więcej ilościowo nie sadze, dodatkowo musiałam odsniezac podwórko jak nas zasypalo wic troszku i kalorii poszlo! aha czy ja mogłabym prosić te kobietki które jeśli sobie sciagnely 3 mile na kompa o przeslanie na moja poczte czy to aby nie byłoby zbyt wielkim problemem, no nie wiem będę wdzieczna w każdym abdz razie- ja mam za slaby net by codzien odpalać a scignac probowalam nie raz i nie dawalo mi rady ja nie doz ze na wsi mieszkam to jeszcze mam internet na karte wiec ograniczona liczbe żeby sciagac już mi kiedyś przerwalo w polowie bo się karta skonczyla a potem jeszcze probowalam to nawet zacząć ladowaac nie chciało... wiec będę mega wdzieczna skoro tak zachwalacie te ćwiczenia- mój mail natalia_gorska@interia.pl aha a czy wam także dziewczęta jakas kobieta wysyla na mail o tabletach za 6 czy 7 zl na odchudzanie oferte- bo mnie to drazni ja tam antytabsowa i wogole potępiam farmakologiczne te sprawki- same wiece ze stosując diete plus ćwiczenia ma się tylko ofekty nic więcej! No to dobra jak mi się cos przypomnie jeszcze to wam napisze mam nieco dziś wolnego... aha a macie może w rodzine jakiegoś prawnika czy znajomego z rejonu warmińsko- mazurskiego mi chodzi? sedzia prokurator adwokat radca notariusz czy komornik nawet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katarzynko juz malemu otwierala raz dentystka zęba zeby wlaśnie ropa sie nie zrobila bo cos mu sie zbieralo, żeby miało ujście właśnie i dlatego teraz problem z otworzeniem buzi przez niego bo wtedy go bolalo - no zobaczymy- boję się zeby sie nie skończylo na chirurgii szczekowej- mała moja miala takie przeżycie ale ona podobniejak twoj kuba wprost uwielbia wszelkiej masci lekarzy dentystow szpitale wiec u niej nie byl to problem a z malym oj problem. Katarzynko szkoda ze nie chcesz sprobowac biegania- polecam kazdemu bo to naprawde dobre na wszystko - a juz na wizyte w toalecie pierwszorzędne- nieraz musialam skrocic bieganie bo jak skręcilo mnie w jelitach to na zacisku ledwo dotarlam sztob nie pogubic skarbow:). I twoja waga pewnie przez to i wzrosla- bo wyobraź sobie że u mnie czasami po bieganiu i od razu po wizycie w toalecie ponad kilo rożnica jest. Monopol a ile maja twoje dzieciaczki- wiem ze pisalas ale teraz latwiej sie zapamieta, bo jezeli maja zdrowe ząbki to jak najbardziej isc do dentysty przyzwyczaic do fotela moze polakowac cos żeby nie bylo jak u mnie że pierwsza wizyta zaczela sie od borowania i teraz uraz pewnie na dlugo bedzie - no i nie odpowiedzialas czy pracujesz czy w domku z dziecmi tylko ? No i wyobraź sobie ze ja mam na stałe takie niskie cisnienie a za kawą nie przepadam, chyba odkąd zaczelam dietke to ani razu nie wypilam ale jakos funkcjonuje, czasami ziewanie tylko bierze - tak jak dzis kiedy w nocy budzi sie maly kilkanascie razy, ale to rzadko tak jest. Katarzynko tyrka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomnia witaj :) Monia- pracuje i nie pracuje :D ja mam pracę sezonową. Jestem Sadownikiem, posiadam sady śliwkowe. Niestety nie wiem co z tym dalej będzie. Od moich sadów obecnie jestem oddalona o ok 200km. Przez męża za bardzo nie mogę już tam pracować. Przydałaby się praca tu na miejscu, ale tak bardzo mi żal tych sadów. Nie potrafię z nich zrezygnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyrka Monia, tyrka :) mam zaległości :) Insomnia, dzięki za te wskazówki dotyczące taty Kuby, umocniło mnie to tylko w przekonaniu, że dobrze robię :) to jest moim zdaniem jak rana, jak się rozdrapuje, gorzej boli .. |Moniu, ja nie lubię i nie mogę biegać, nie wiem czy się chwaliłam, ale jestem po operacji kręgosłupa i jakieś podskoki czy właśnie bieganie, przy którym się odbijam od podłoża nie są wskazane i czasami dość bolesne, bo dysk naciska na jakiś nerw i wtedy delikatnie mówiąc boli :) także nie pobiegam... muszę mój problem nieco inaczej rozwiązać Insomnia, nie mam ściągniętego filmiku, odpalam go codziennie w sieci, ale poproszę starszego syna, żeby mi go ściągnął i Ci go wyślę :) tyram dalej :) a Monia, je tez mam duże niedociśnienie i nie jestem fanką kawy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomnia u mnie ten filmik jest w zawieszeniu. Jak stanęło na 81% tak koniec. ruszyć się nie chce, ale nie wyrzucam, może kiedyś pójdzie do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam dziewczyny. Po długiej nieobecności wróciłam.Niebyło mnie tak długo bo się załamałam.Po świętach 2 kilo w góre (nie jadłam dużo i liczyłam też kalorie).Stwierdziłam że to niema sensu i odpuściłam,zaczęłam jeść normalnie.Od wczoraj liczę kalorie na nowo.Dzisiaj zjadłam już ze 400 i jestem pełna.W piątek byłam w urzędzie pracy...boże same chudzielce:( Zawsze mężuś mnie wozi a tym razem wybrałam się sama tramwajem.Miałam wrażenie że byłam najgrubszą osobą w tramwaju no i że wszyscy swoją uwagę skupiają na mojej osobie.Porażka. Odwagi dodają mi jedynie buty na obcasach no więc takie noszę:) Ok,lece dziewczyny na zakupy,pa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość insomnia69
No dziekuje dziewczęta za przywitanie to jest bardzo mile, nie mam zawsze czasu by wpadac pisać i wogole, czasem czytam tylko jak wam idzie ale nie mam sily nic wydusić od siebie, zwłaszcza, że mi za dużo nie potrzeba "'schusc" już wiec i nie latwo idzie, ale wiadomo im bliżej idealu tym ciężej zwłaszcza ze zawsze bylam grubasnicka:) Katarzynko- wiem co czujesz, widziałam nie raz zrospaczona moja mame, wiem ze miała nie raz wyrzuty sumienia z tego powodu ze nie stworzyla mi takiego pelnego nazwijmy to domu- jednak ja tak nie uwazalam! uważam ze moja mama jest najwspanialsza na swiecie i nie mam jej za zle tego ze rozstala się z takim paszczurem... Moim zdaniem lepiej niech jest tak jak jest niż miałabym być świadkiem wiecznych awantur klotni czy innych patologii, miałam kochająca się rodzine wokół dziadkow, braci mamy którzy mi uzupełniali ojca tak ze nie czułam nieobecności go, nie wiem zresztą co to znaczy slowo ojciec bo jak pisałam wcześniej jak można tesknic za czyms czego się nie miało... w tej chwili jestem mojej mamie wdzieczna za to co robila robi i będzie robila jest moim wsparciem a ja jej, kocham ja niezmiernie i jeśli tylko twoje dziecko będzie cie tak szanowalo i kochalo jak ja swoja mame to uwierz mi robisz dobrze twoje dziecko to docenia ale jeszcze nie umie może tego wprost okazac! A zaproszenie wyslac możesz musisz być wkoncu fair wobec syna przede wszystkim i wobec swojego sumienia- widzisz ty masz wyrzuty twój były nie- jednak swiadczy to o czyms! Czlowiek no coz popelnia bledy ale jeśli kiedykolwiek pomyślisz ze było bledem ze kiedykolwiek go poznalas to pomysl ze nie byłoby przecież twego Kubusia- twoje szczęście:)Niby paradoks a jednak! To sa ciężkie tematy wiem sama o tym ale najważniejsze ze masz dla kogo zyc a to kto jest jego ojcem biologicznym i jeśli jest taki jaki jest- to chyba nie warto tego za dużo rozpamietywac! A propo 3 mil dziekuje jesli ci się uda to będę mega wdzieczna ale jak ci się nie uda to ok rozumiem przecież! Monopol- dziekuje za powitanie, i dziekuje za odp odnosnie 3 mil ale widzisz u mnie kilka procent weszlo i karta się skonczyla, potem tez kilka minut weszlo i przerwalo dalej zaladowac nie chciało i jak chciałam uruchomić wystepowal blad w pobranym pliku, brałam rozne programy do odtworzenia ale w zadnych nie chciało otworzyć nawet tych kilka minut! A wlasnie Katarzynko Monopol jest takze samotna mama i co daje sobie rade i to swietnie! A z tego co wcześniej wiem także jej relacje nie sa zbyt poprawne pomiędzy eks! Ja dlatego uważam, że lepiej być samotna mama aniżeli zyc z kims z kim się wiecznie człowiek kloci! Moniu czesc kochana widze ze tyrasz na przemian z katarzynka to dobrze ktoś musi:)i dziekuje także za przywitanie Wiatm także anakondę- i kochana nie ma co się zalamywac ja także maialm wrazenie ze zawsze bylam najgrubsza wszędzie nawet jak już schudłam do 80kg... człowiek ma taki rozmazany obraz swój zawsze widzi w sobie ponad 100kg zywej wagi... ale dasz rade wiele z nas przezywalo gorsze dni wazen ze znow się wzielas tylko blagam nie jedz samych marchewek jak kiedyś widzialm twój post i nie cwicz ponad sile bo pewnei to było twoim powodem dlaczego nie dotrwalas...ale wierze ze ci się uda wkoncu zaczynasz z wagi jaka i ja kiedyś miałam! Eskari pisz opowiadaj jak ci idzie na diamondach- wspomagasz się ćwiczeniami? Szukasz przepisów z blogow dziewczyn które diamonduja?ja wiem ze kilka takich odszukałam wystarczy wpisac w gogle taka fraze! no a trzydziestka się chyba poddala, szkoda...naprawdę super kobietka,chyba ze nas poczytuje i się nie odezwie, albo może cos się stało w związku z tym ze miałam mieć tego implanta usuwanego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anakonda- obyś się już więcej nie poddawała. Masz nas i My Cię już postawimy do pionu :D Insomnia- Dziękuje, że tak mówisz, ale to nie jest tak, że sobie daje rade, a nawet bym powiedziała, że sobie nie daje. Mam wiele rzeczy jeszcze nie rozwiązanych. Dużo różnych ciężkich spraw przede mną. Mam sporo dylematów, które muszę rozwiązać. Pełno rzeczy do zaplanowania, ułożenia od nowa itd itd. I czasami tak to mnie wszystko dobija, że mam ochotę uciec jak najdalej. Ale nie chce tu o nich pisać, bo ludzie by mnie tu zjedli. :) Nie mam jeszcze rozwodu z mężem pomimo tego, że minęło 1,5 roku od mojej wyprowadzki. Zbieram kaskę na adwokata, bo bez niego nie dam rady, a dzieci też nie wiedzą jeszcze do końca co się dzieje. to w skrócie :D A co do Katarzynki to się nie wypowiadałam, bo nie wiem w sumie co napisać. Sama wiem, że jak przyjdzie komunia moich dzieci to stanę przed tym kłopotem. Zapraszać czy nie. To samo tyczy się dziadków czy szwagra. Ogólnie rodziny ze strony męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobietki witam was i mam nadzieje że tym razem wpisze nicka zanim wyśle bo wczoraj przed koncem pracy się rozpisałam a nicka nie wpisałam i już się nie odtworzył. Wiec tak:) anakondo fajnie że do nas wrocilaś bo jak zauważyłaś nieraz cichutko u nas no i pisz jak najwięcej, co jesz co ćwiczysz jak waga, mysle ze w jakiś sposób to pomaga, a my będziemy cie wspierać. Insomnio- wiem ze pisalas do katarzynki odnośnie swego dzieciństwa bez ojca ale dużo tez mi pomoglas bo ja caly czas się martwię ze mój mały chowany bez taty, córki w sumie tez ale one ojca będą pamietac, szanują go i maja bardzo dużo z nim wspomnień, zdjęć filmow a mój maly zero obrazu co to ojciec i jak tak ciebie poczytałam to trochę podnioslas mnie na duchu że sama matka tez może stworzyć dom mimo ze niepelny ale który dziecko / dzieci będą wspominać z miloscia. U mnie może o tyle lepiej niż monopol u ciebie bo cala rodzina męża i moja jest caly czas z nami, mój kubus uwielbia brata meża i tak jak insomnia pisze wujkowie może dadza trochę obrazu co powinien mezczyzna bo ja go niestey tego małego nie naucze. Monopol ale jacy ludzie nas tu mogą zjeść- to nasze forum i jakies prztyki za nasze wpisy omijamy i wszystko. No i katarzynko- to już nie namawiam do biegania, to i tak zuch jesteś że po operacji kregoslupa ćwiczysz sobie mile. I mile mnie zaskoczylas zes nie kawoszka no i nisko cisnieniowa- z tym ostatnim to lepiej żeby było wyższe ciśnienie no ale jak jest tak jak jest to tylko nastepna wspolna cecha- hehe. Ja już drugi saganek mam przed sobą- dziś lece na jogurtach bo cos nie mogę wejść w wymiar 64, wczoraj niby rano było 64,9 a dziś 65,1 a wczoraj i biegałam godzine i bardzo udana wizyta w kibelku:) no ale na kolacje smazylam dzieciakom takie placuszki serowo-ziemniaczane i sama się nawpychałam a rano chce cudu na wadze wiec dziś pooczyszczam się- mam nadzieje ze do końca dnia się uda mi wytrzymać. No i czekam na wieści od wszystkich was a najpierwsza pewnie moja wspołokupantka będzie o ile nie zapomniala znowu czegos nam powiedzieć że ma rano do załatwienia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem Monia, jestem... ale dzisiaj to jakaś masakra.. nie liczna na moją aktywność.. niespodziewanie, wczoraj wieczorem pojawił się mój eks - małżonek (mamy sprawę w sądzie o podział majątku,, teoretycznie wygraną przeze mnie0, ale nie mam jeszcze wyroku i ta gnida, może się znienacka pojawiać... mieszka teraz w Warszawie.. ale zniósł do domu pełno rzeczy i oświadczył, że przyjechał wykończyć mnie psychicznie.. no tyle w temacie, teraz z nerwów na pewno schudnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katarzynko - witaj Oj z tymi facetami to tragedia, ale jezeli twoj eks mieszka w warzsawie a ty w drugim koncu to chyba za bardzo mu sie nie oplaca kursowac w twja strone, no ale nerwy rozumiem że masz ale sie nie zadreczaj za mocno i mi tu nie uciekaj spod okupacji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć jestem z rana, ale nie wiem czy dam radę cokolwiek popisać. Może dopiero później, albo wieczorkiem, ale wtedy nikogo nie ma :( Zjadłam trochę jajecznicy na śniadanie, przez choróbsko w ogóle mi nie smakowała... Sama już nie wiem co mam jeść. Katarzynko- faceci chyba po to są stworzeni, żeby denerwować. Na szczęście od mojego już dawno nie miałam znaku życia, ale powoli zbliża się ten czas, gdzie ja go będę musiała nawiedzić. I już wiem, że będę musiała zabrać ze sobą kilka opakowań tabletek na uspokojenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc monopol:) pisz za dnia zawsze któras z nas dwoch okupantek ci potowarzyszy:) Ja pije chyba 4saganek i na razie ok, o 12.00 jogurt a potem w domu przed bieganiem tez jogurt - zobaczymy jak to wyjdzie. To wam sie naprawde paszczury trafili - że teraz musicie żeby z nim i gadac brac uspokajacze- a dobrze ze zostawilyście ich w pi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monia. Jedynie czego mi najbardziej szkoda to tych dzieci, bo tęsknią za nim, a on się nawet słowem nie odezwie. Te pytania kiedy pojedziemy do taty po prostu rozrywają mi serce na milion części. Ale nie ma co sobie psuć humoru. Muszę w końcu pit rodziców wypełnić. Tyle czasu zwlekali. Do końca już nie wiele pozostało. Dobrze, że mało tego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i jeszcze cos wczoraj pisalam i dzis wylecialo mi z głowy ale juz wlecialo- to co anakonda pisala że myśli iż wszyscy patrzą na nią na jej kiloski jak jechala tym tramwajem, a mi sie wydaje ze bardziej dziala nasza wyobraźnia bo ja sama jak widze szczuple dziewczyny to mam wrazenie ze patrzą i oceniaja ze ktoś nie jest taki szczupły jak one- ale to chyba bardziej nasze odczucia ze nie wygladamy tak jak bysmy chcialy niż ze ktoś nas obserwuje- no nie wiem - ja np na 3 siostry 2 mam takie dosc duże kobiety bo i wysokie i waga pewnie koło 100kg ale mi nigdy ich waga nie przeszkadzala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monopol na pewno dzieciaczków szkoda ale za parę lat zrozumieją wszystko i jeżeli dalej tauś będzie dzieci mial w d. to dzieci tym samym sie odpłacą- tylko zeby po latach tatus nie żałował. Katarzynka tyrka:)?, bo zagrzebalas sie ze nie widze cie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny :) Temat tatusiów na tapecie, to i ja się wypowiem, nieco kontrastowo do Insomni. Również wychowywałam się bez ojca, w moim domu rodzinnym alkohol dość częstym gościem, mama chyba sobie psychicznie nie radziła z tym, że wychowuje dwoje dzieci sama i różnie bywało. Pamiętam jak tęskniłam za ojcem, jak czekałam aż przyjedzie i mnie przytuli, często siedziałam pod drzwiami (udając, że się bawię) i słuchałam, czy aby nie idzie. Odwiedzał nas kilka razy, a ja wtedy się wycofywałam, chowałam, bo się wstydziłam, ale byłam szczęśliwa, że łaskawie nas odwiedził. Na komunii go nie było i mi było bardzo przykro, ale nie miałam komu o tym opowiedzieć, Jak już byłam nastolatką to mój ojciec się wprowadził do nas na kilka tygodni, po czym odszedł do przyjaciółki mojej mamy, bardzo mnie to zabolało, myślałam o nim, jak o ostatnim draniu. Później jednak znów gdzieś zniknął i nie wiem, co się z nim dzieje od kilku lat. Napisał do mnie przez Internet chyba 5 lat temu, odpisałam mu, że na ojcowanie jest za późno, jednak nie do końca tak myślę, brakuje mi go, jako faceta, mojego taty, kogoś z kim mogłabym porozmawiać. Moja mama starała się jak mogła, musiała być i mamą i tatą, jestem jej mimo wszystko wdzięczna, ale zawsze brakowało mi ojca i dziś też mi go brakuje. Ze swoim mężem rozstałam się 2 lata temu, moje dziecko tęskni za nim bardzo, on sobie nie radzi w życiu, nie ma kasy, nie dostaję od niego nawet złotówki, a mimo to staram się, żeby mieli kontakt, daje mu pieniądze, żeby przyjeżdżał i ją brał do siebie od czasu do czasu. Nie jesteśmy pokłóceni, rozstaliśmy się, bo tak naprawdę nigdy chyba nie chcieliśmy być małżeństwem, ale jego matka, jak dowiedziała się o ciąży, to nas postawiła przed ołtarzem, byliśmy młodzi i nie potrafiliśmy się przeciwstawić. Długo by opowiadać, dziś się przyjaźnimy, ale on nie radzi sobie, nie ma pracy, pomagam mu jak mogę, nie wiem na ile mi jeszcze starczy sił, ale będę się starać, żeby dziecko miało z nim kontakt, bo wiem, jakie to ważne. Tyle, że każda historia jest inna i nie ma co się opierać na cudzych, najlepiej samej decydować co jest dla dziecka najlepsze. Aleeee się rozpisałam :) W sumie to dawno chciałam komuś o tym powiedzieć, a nie bardzo miałam komu. Do zaś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×