Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chyba coś przespałem

Powiem wam tragedia jak facet w wieku 29 lat jest samotny:|

Polecane posty

Gość chyba coś przespałem
No dobrze, zostawmy temat jak kogoś poznać. A jak radzić sobie z samotnością? Była propozycja gitary, jakieś jeszcze pomysły, w lecie jest łatwiej, bo można pojeździć na rowerze, połazić, a w zimie, jakieś pomysły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŻuSłi Etudią
weź się chłopie ciesz z wolności a nie marudzisz jak stary dziad. Masz tyle czasu by się rozwijać, poznawać samego siebie. Skoncz te pierdzieluchy i zacznij czytac ksiażki 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam prawie 28 lat
wiec ja sobie znalazlam co moge robic po pracy by nie siedziec w domu. zwlaszcza, ze mam malo znajmoych, zadko sie z nimi widuje. wiec ja lenich z natury zaczelam uprawiac sport :) zaczelo sie od jakis takich damskaich wygibasow, typu zumba, joga, fitnes itp. potem trafilam na basen i zaczelam plywac (wiecej ludzi, i nei tylko same kobietki). i tak urzadzam tydzien, ze kilak razy w tygodniu wychodze do ludzi...po prostu... ruch to endorfiny wiec sampoczucie lepsze a i moze z czasem kgoos spotkam? ;) i jezeli kogos cos wciganie - tak jak mnie ta mania ruszania sie - bo mnie po prostu uzaleznilo to strasznie.. to znajdzie sie sposob zeby wyjsc.. bo bedzie sie robilo wszystko tak i tak organziowalo czas by znalezc chwile na relaks :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
A co rozumiesz pod pojęciem rozwijać się, jaśniej o konkretniej, bo to na co miałem pomysł, to zrobiłem, ale nie mam jakichś szczególnych potrzeb teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
ja mam prawie 28 lat, wychodzisz sama? Na siłownię się wybieram w tym tygodniu, tylko kumpla namawiam, bo nie lubię sam ćwiczyć (w sensie przytrzymać sztangę itd.), ale zgadzam się sport jest ok;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŻuSłi Etudią
weźmij przykład ze mnie- samotnej studentki lat 22: -uczę się 3 językuf opcych naraz -ćwiczę codziennie i widzę efekty i rosnę w dumę (już nie dupę) -czytam na tematy medyczne które mnie ineteresują by zwiększać swoje zaplecze wiedzy na ten temat -zimą też moszna chodzić na spacery a nawet biegać (!) biegasz? super sprawa -itd. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam prawie 28 lat
z koleżankami chodzę na fitnes, zumbe czy tam joge... ale to raz w tygodniu/ zajecia wymieniamy co kilak miesiecy na basen chodze sama. i wcale nie jestem sama w tym chodzeniu na basen sama. ja chodze tam glownie by poplywac, by sie wyszalec i rozluznic (mam dosc stresujaca prace). zreszta na basenie nie jest mi potrzebne towarzystow.. ciagle plywam, zreszta okolo roku temu nauczylam sie super plywac - wiec teraz smigam :) w miedzy czasie jeszcze poszlam na studia podyplomowe - w sumie dla podniesienia kwalifikacji. ale nie powiem - nawet fajny to byl obowiazek - zawsze sie cos dzialo, mozna bylo nowych ludzi poznac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
Heheh nie nie biegam, a to dlatego, że mam ku temu jakiś psychiczny dyskomfort. Pochodzę z małej miejscowości, gdzie jak ktoś by biegał w inny sposób niż granie w piłkę, to od razu zostałby obgadany w nieprzyjemny sposób, bo przecież tyle roboty w polu itp.:p ale faktycznie byłoby w tym sporo racji, bo wtedy miałem co robić i dużo takich prac fizycznych, a teraz w mieście, to nie potrafię się do końca odnaleźć. Może to nie miejsce dla mnie. Języków można się uczyć, ale w moim przypadku, to ma sens jeżeli wykorzystam w pracy, na studiach nauczyłem się niemieckiego i go używam, a teraz faktycznie mógłbym jeszcze angielski ogarnąć, więc może i się zmobilizuję;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musiecie sobie
jezyk obcy to dobry pomysl jakis sport tez, moze niekoniecznie bieganie, rower np, basen itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
ja mam prawie 28 lat przecież Ty tyle rzeczy robisz, a mi tu mówią, wyjdź do ludzi i kogoś poznasz, no to w Twoim przypadku przecież już powinnaś wychowywać dzieci? Chyba, że nie chcesz nikogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kbjdfk
Ja mam 25 lat, jestem sama, ale powiem szczerze, że w ogóle nie odczuwam ciśnienia odnośnie faceta. Założyłam sobie, że jestem tak młoda, że teraz jest czas na rozwijanie siebie, pasje, podróże, a jakieś wychodzenie za mąż i dzieci (o ile w ogóle;) ) to dopiero po 30stce:D Na imprezach czasem sama podrywam (ale nie w poszukiwaniu miłości życia:P) a raczej dobrej zabawy, flirtu. Jakbym moi znajomi mieli patrzeć na to,że a ja odłączam się od stada i zaczynam gadać z obcym facetem na imprezie, to już dawno powinnam zostać bez nich. Przecież to normalne, ze jak jestem wolna i idziemy do klubu, to nie będę siedziec tylko z nimi, bo przecież w jakiś sposób trzeba nawiązać kontakt z kimś poza paczką. Także punkt pierwszy, zmień myślenie, znajomi na pewno to zaakceptują!;) Poza tym dziewczyny wyżej dobrze mówią, że należy przede wszystkim znaleźć pasję. Ludzie przyciągają ludzi szczęśliwych, uśmiechniętych, jak znajdziesz sobie cele, to i dziewczyna sama się znajdzie. Ja np dużo ćwiczę, głównie rozciaganie, zamierzam wkrótce zrobić szpagat i mostek ze stania, to mój cel:D Chcę też odnowić naukę języka i zacząć ćwiczyć taniec brzucha. Do tego jeszcze studiuję. Nawet przez chwilę nie odczuwam nudy, Ty zrób to samo. Telewizor to tylko pozorny wypoczynek, w gruncie rzeczy pogłębia pustkę. Znajdź coś, co Cię interesuje i zacznij to zgłębiać.. Może praca nad sylwetką? Kurs językowy? A na imprezach podbijaj śmiało i nie oglądaj się na nikogo, bo jak nie teraz, to kiedy?;) A tak w ogóle to jak u Ciebie z wyglądem? Czujesz się atrakcyjny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29-latka..............
Nie masz hobby? To znajdź. Ja proponuję ściganie na rowerze - MTB, wakacje na żaglach, góry, narty... jest tyle miejsc, gdzie można kogoś poznać.. tylko musisz pozbyć się uzależnienia od komputera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kbjdfk
I spróbuj przestawić sobie myślenie.. Zamiast dołować się, że jesteś sam, to zacznij myśleć jakie to zajebiste, że masz tyle czasu dla siebie, że nie jeden to by Ci pozazdrościł, że na imprezach możesz wyrywać dla samej zabawy, że możesz wyjechać na rok w podróż, że jeszcze wszystko możesz zmienić, bo nie masz na sobie bagażu rodziny i dziewczyny:D Ja tak właśnie myślę i mimo, że na brak powodzenia nie narzekam (nie wieje ode mnie desperacją, tylko w rozmowie wyczuwa się wolnego, szczęśliwego człowieka, a ludzie lgną do optymistów), to ja wciąż mówię sobie, że jeszcze mam czas i póki co chcę cieszyć się życiem i wolnością:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
Wygląd jak wygląd nigdy się nad tym nie zastanawiałem, kwestia gustu, niektórym się podobałem, niektórym nie, Bradem Pittem nie jestem, ale też nie jakimś brzydalem, generalnie, to na pewno nie problem, bardziej problem jest z brakiem nowych znajomości, a nad tym muszę popracować, bo rzeczywiście przez ostatnie 2 lata, trochę się zasiedziałem, raczej zawsze bylem towarzyski, a teraz praca, dom, praca dom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kbjdfk
O tak, żagle świetna sprawa, ja raz byłam i zdecydowanie połknęłam bakcyla:D Rozmyślam nawet czy w przyszłości nie zrobić patentu.. Ja mam wrażenie, że stąd bierze się to Twoje znudzenie życiem, że tu nawet dziewczyna nie pomoże. Ty po prostu przyjąłeś mentalność starego kapcia i tak się zachowujesz. Zacznij robić coś dla siebie, inwestować w siebie, w bycie szczęśliwym, a dopiero potem pomyśl o dziewczynie, bo żadna nie będzie chciała być z nudziarzem, dla którego jedyną rozrywką jest telewizor, komp i wyjście ze znajomymi w weekend:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kbjdfk
A gdzie pracujesz? W pracy nie masz możliwości poznania kogoś? Co do wyglądu, to zawsze może być lepiej.. Może zacznij ćwiczyć, chodzić na basen, zmień dietę, popracuj nad kaloryferkiem na brzuchu, zobaczysz jak się dowartościujesz, a i dziewczyny może same będą podbijać;) W końcu teraz właśnie masz czas na to!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
Nie łatwo wmówić sobie, że jest się szczęśliwym, ale to też nie jest tak, że ja nie widzę tych zalet i nie zawsze mam doła, wręcz większość moich znajomych myśli, że jest mi dobrze, bo mam swoje mieszkanie, mieszkam sam i mogę robić co chcę, ale mnie to nie cieszy po prostu. Doceniam, to bo wcześniej mieszkałem w akademiku i wynajmowałem pokoje i cieszę się, że się usamodzielniłem, ale co za przyjemność jechać na wakacje samemu?? Kolega jedzie z dziewczyną i mam jechać z nimi jak trzecie koło u wozu? Na imprezy typu imprezy nie chodzę, to bardziej knajpy bez tańczenia, takie posiedzieć pogadać, więc nie tak łatwo podrywać nieznajome osoby. Wiem, są zalety mogę robić co mi się podoba, czasem to widzę jak np. dziewczyna dzwoni po kolegę, albo ktoś wraca wcześniej, bo dziecko małe, wiem ja mogę się cieszyć tą wolnością, ale jeżeli ta wolność poszła w tym kierunku, że siedzę w niedziele wieczorem na kafeterii, to coś jest chyba nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monika aaa
mam to samo a mam 26 lat :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jak bylam wolnamialam zawsze zapelniony czas - tanca salsy - zarzadzania - hiszpanskiego - Nie jestem typem imprezeowiczki, ale z przyjaciolmi i znajomymi z pracy lubie sie bawic, wiec wychodzilam z nimi i zawsze jakis tam nowy znalazl sie co poprosil do tanca. W ten sposob poznalam dwoch wartosciowych ludzi :) - w pracy tez poznawalo sie nowych znajomych - a jak juz mi sie nic nie chcialo, to siadalam przed komuterem i wchodzilam na czat, gdzie spotkalam na prawde fajnych ludzi. Dzisiaj juz nie wchodze na pogaduchy, bo mezulek nie jest zbyt za tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
To też nie jest tak, że siedzę cały czas przed TV, czy kompem, tak jest najczęściej po po prostu, bo w lecie gram, w piłkę, czasem w tenisa itd. ale to nie jest jakieś stałe zajęcie, po prostu jak przyjdzie ochota. Nie wmawiajcie mi też, że wszyscy coś robią, bo większość znajomych to pary, a mimo to podobnie spędzają czas jak ja, tylko że we dwójkę nie ma tej pustki i nawet jak oglądasz film i ktoś coś skomentuje, to już jest inaczej, ale ludzie samotni muszą mieć więcej zajęć żeby nie zwariować i to też rozumiem, więc pytam o wasze doświadczenia i wiele z was pisze bardzo pomocnie i to mnie cieszy, bo i nad angielskim popracuję i siłownia, to dobry pomysł, żagle nie, choć fajnie brzmi, ale to raczej kwestia wyjazdu na Mazury raz w roku i czasu za dużo mi nie zajmie, a urlopu też nie ma pół roku ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam prawie 28 lat
no cóż... taki aktywny tryb życia prowadzę można powiedzieć od niedawana - ok. 1,5 roku. i tak na prawdę dopiero sie ucze czerpac z zycia, ucze sie robic cos tylko dla siebie. mega egoistyczne - ale mnie zawsze tego brakowało. i teraz mam czas na to. czas dla siebie. w ramach ścisłości - nie chwale tutaj zycia w pojedynkę. absolutnie nie. robie duzo i sama sie dziwie sobie :D 🖐️ skad ja biore energie? po prostu - sprawia mi to przyjemność. i te endorfiny.. ahh :D heheh i chce coraz więcej - tyle rzeczy bym chciała jeszcze robić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
Generalnie to właśnie dążę do stanu, w którym jesteś;) bo wiem, że kwestia poznania kogoś, to trochę kwestia przypadku, któremu można nieznacznie pomóc, ale na obecną chwilę zależy mi bardziej na zmianie nieco mojego trybu życia, bo zaczyna mi przeszkadzać i sam na siebie jestem zły ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam prawie 28 lat
hmm ja doszlam do etapu, w ktorym stwierdzilam, że nie mam ze soba co zrobic. ze nie ma nic...tylko pracę. dno. i nie powiem, ze bylo latwo mi z tego stanu wyjsc. wcale, ze nie. to nie jest tak, że mowisz, od jutra zmianiam siebie i swoje przyzwyczajenia! 🖐️ od pewnego czasu zauwazylam, że moj styl zycia sie zmienil. i tak mnie to pochłonęło, że sie zapomnialam w tym. odkrylam pasje. tak mozna powiedziec, ze to już pasja (plywanie). do tego rozwijam stare zainteresowania (w zaciszu domowym) i daje to efekt. ale byla to ewolucja. a nie rewolucja. zycze wytrwalosci i znalezienia tego czegos :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dogóryzdołu
to DOPIERO 29 lat. masz duże szanse że jakaś 19 za 5 lat zostanie twoją żoną :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sto lat samotności :(
29 lat fajny wiek :) ktoś napisał "czytaj książki" ile lat można czytać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
Haha, pewnie bardziej to prawdopodobne niż znalezienie równolatki, bo raczej, kobiety wcześniej z kimś się wiążą, więc młodsza na pewno będzie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
Czytanie jest ok, ale też nie przybliża do ludzi, raczej jeszcze pogłębia tę naturę samotnika...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julka ulka
chyba cos przespalem... chyba cie rozumiem, tyle ze ja mam 25 lat i dopiwro oswajam sie z samotnoscia, w sumie to na wlasne zyczenie :) puki co jeszcze jestem zadowolona ale powoli zaczynam sie obawiac o to ze nie znajde faceta, choc niby to nie problem. u mnie z rozrywkami kiepsko bo duzo pracuje wiec nie mam jakos duzo czasu na silownie itd choc planuje sie wybrac w koncu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba coś przespałem
julka ulka to nie zwlekaj, bo obudzisz się pewnego dnia tak jak ja i stwierdzisz, że w sumie kilka lat minęło, a każdy dzień był do siebie podobny, lepiej jednak na siłę coś robić, bo to strata czasu z perspektywy czasu takie siedzenie samemu i lepiej żeby nie było Cię tu w wieku 29 lat;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dogóryzdołu
na coś czas trzeba stracić. po śmierci wszystkie materialne osiągnięcia nie będą miały znaczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×