Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość poplątałam się w życiu

28 lat i....

Polecane posty

Gość poplątałam się w życiu

co prawda mam faceta, od 7 lat, ślubu nie planujemy, dzieci też nie, może kiedyś po 30-tce mojej i to grubo po 30-tce. Nie czuję się na swoje lata, maksymalnie dałabym sobie 23- psychicznie, wygladem również- nikt nie wierzy mi, że mam tyle lat koleżanki wychodzą za mąż, robią dzieci, kupują mieszkania na kredyt a my siedzimy an wynajętym, w weekendy imprezujemy boję się odpowiedzialności\ a z drugiej strony myślę, że czas przecieka mi przez palce, nie mam nic- własnego mieszkania (na pewno odziedziczymy, oboje jesteśmy jedynakami, ja będę miała dom po mamie, on mieszkanie po swojej mamie i babci), nie jesteśmy rodziną, brakuje mi stabilizacji gdy w weekend zaliczamy kolejną imprezę myślę czasami, że w tym wieku powinnam spędzać sobotę w domu przy lampce wina, dobrym filmie, dziecko już by spało a w niedzielę do rodziny an obiad, spacer, a nie odsypiać kaca dodam, ze mój facet ma 30 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mommomom27
no i troche masz racji, ja mam 27 lat i nie wyobrażam sobie nie mieć jeszcze dziecka, to jest moja część życia, taka bez której nie byłoby ono "pełne". imprezować można też będąc rodzicem, kwestia organizacji. czasem spędzam wieczór przy tej lampce wina i filmie, czasem w pubie ze znajomymi, nie ma problemu. czasem w niedzielę idę na obiad do teściów, na spacer, a czasem na paintballa . na prawdę rezygnacja z pewnych zachowań z powodu posiadania potomstwa to jakiś straszny mit, wszystko zależy od nas. a co do mieszkania - przecież jak wasi rodzice odejdą i mieszkania odziedziczycie to sami będziecie już w wieku podeszłym, może nawet na emeryturze. tyle czasu chcecie czekać na posiadanie włąsnego kąta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poplątałam się w życiu
dla mnie kredyt to uwiązanie, w kazdej chwili mając wynajęte mieszkanie można sie przenieść, na starość po prostu usiądziemy w jednym miejscu właśnie chyba najbardziej przeraża mnie odpowiedzialność, przywiązanie do jednego miejsca dziwne się z tym czuję kiedys myślałam, że jak będę w tym wieku to będę miała wszystko poukładne, a ja jak 20-latka ciągle, z tym, że praca, rachunki itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sjsppjfp
momom nie chrzań - ja urodzilam w wieku 34 lat i dla mnie to nie do pomyslenia było miec w wieku 27 - po studiach robiłam karierę, podróżowałam i imprezowalam, spotykałam się z facetami a nie w pieluchy a teraz mam i meza i dziecki i stabilizacje i sie wyszalalam - zreszta ona ma zabezpieczona przyszłośc z zrobić dziecko to raz dwa i już a ty masz dom albo mieszkanie? Czy masz kredyt na 100 lat? :D:D i nie gadaj że mając dziecko to ty imprezujesz haha bez kitu wiem jak to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obywatel....,,,,,
masz kuwa problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mommomom27
ja cenię sobie to "uwiązanie", moje własne mieszkanie. wiem, że tu chcę spędzać najbliższe lata mojego życia, nie szkoda mi wkładać kasy w to mieszkanie, w jego remonty, urządzanie itp. Na sam wynajem szkodaby mi było płacić , skoro moge tą kwotę wydać na włąsny kat, a co dopiero remontować coś co w każdej chwili ktoś może mi odebrać. kupując mieszkanie tez ie jesteś uwiązana przecież w jednym miejscu, zawsze możesz je sprzedać i kupić nowe jeśli za jakiś czas inne miejsce zacznie ci odpowiadać. ale swoje to zawsze swoje. kredyt? tak samo byłabyś uwiązana kredytem jak jesteś opłatą za wynajem, musisz płącić i koniec albo nie masz gdzie mieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mommomom27
sjsppjfp no i jaki z tego morał? ja też robę karierę, podróżuję ( choć nie specjalnie to lubię ) i imprezuję, jak już pisałam, z facetami nie mam potrzeby sie spotykać bo mam już teog z którym chcę być do końca, szaleć zamierzam całe życie póki sił starczy, a nie tylko do czasu urodzenia dziecka a potem co? szara egzystencja? współczuję podejscia do zycia. co widzisz dziwnego w tym, że mając dziecko mam możliwość wyjść do pubu? we własnym mieszkaniu mieszkam już prawie 10 lat, kredyt wzięłam 2 lata temu nie z przymusu, a z chęci kupienia większego i nie martw sie, rata nieodczuwalna, a do końca jeszcze tylko 8 lat :-P Z resztą co to ma do rzeczy?/ jeśli się nie ma pieniędzy na życie to wiek nie ma żadnego znaczenia, można być w takiej sytuacji i przed 40ką, kwestia indywidualna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość budynzczekolada
To chyba nie az takie zmatwienie,na stabilizacje zawsze przyjdzie czas,nic na sile.Nigdzie nie jest zapisane,ze 28latek(ka)musi miec ustatkowane zycie(maz,dziecko,cieply wlasny kacik)Polowa moich znajomych powychodzila wczesnie za maz,ozenila sie i co?Dzis narzekaja na nudy w zwiazku,a to,ze wyjsc nie moga,bo dzieciak,albo juz po rozwodzie.Suma sumara korzystaj poki mozesz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mommomom27
na prawdę wierzycie, ze ślub działa jak jakieś magiczne zaklęcie i od jego momentu relacje zmieniają sie tak drastycznie że kochająca sie para zmierza ku rozpadowi? ja myślę, że to ma raczej związek z tym, że wiele par ślub bierze względnie szybko , za szybko wcześniej tak na prawdę się nie znając dobrze, nie mieszkając ze sobą lub mieszkając krótko. po takim ślubie często wychodzą na światło dzienne problemy, które nie były wcześniej dostrzegane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość budynzczekolada
nie slub,tylko pochopne decyzje.Czesto mylone zauroczenie z miloscia,jesli nic innego nie laczy,tylko sex,tez po czasie taki zwiazek sie wypala.Nie ma na to reguly,bo i czasem po slubie niektorym sie przewraca w glowie,bo papierek w reku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mommomom27
tak, pochopne decyzje, ale te można podejmować bez względu na wiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość budynzczekolada
mommommom-masz racje,bo nie wiek jest wyznacznikiem doroslosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×