Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość holalalalala

Jestem sfrustrowaną i znerwicowaną matką

Polecane posty

Gość MiałamToSamo
Podejrzewam, że Autorka chce znaleźć Nie-Perfekcyjne Mamy, ale wybrała fatalne miejsce, bo tu nie wypada być Nie-Perfekcyjną. Na kafe należy być albo 200% perfekt 24h/dobę 7 dni/tydzień albo trzeba być na nie przeciw wszystkiemu i wszystkim jak Terenia nasza kochana - z zasady z definicji i dla draki. ;) Autorko, wracaj! Jeśli Ty masz rozdwojenie jaźni, to znaczy, że ma je 99% normalnych kobiet i matek. Nic mnie tak nie wkurwia, jak sztuczny przyklejony uśmiech u niektórych wiecznie zadowolonych z siebie i z życia. Każdy normalny człowiek ma lepsze i gorsze dni, a macierzyństwo - szczególnie po raz pierwszy to jest misja nieporównywalna do żadnej innej... tego się z książki nie nauczy. Jeśli ktoś uważa, że to małoambitne zadanie, mało wie o życiu raczej. Albo prawie nic. Niewiele jest ambitniejszych wyzwań niż wychować szczęśliwego porządnego dobrego asertywnego i mądrego człowieka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama dzieci 2,5 i 4 lata
organizacja gwarantem sukcesu. Korzystaj z dobrodziejstw współczesnego świata! 1. zmywarka 2. suszarka bebnowa , ew.pralko-suszarka (przy suszeniu mechanicznym malo co potrzebuje prasowania)- odchodzą Ci tym samym dwa kłopoty- znacznie mniej prasowania i brak rozstawianej suszarki w kuchni 3. kojec, albo lózeczko turystyczne- posadź tam malucha, daj jakieś zabawki albo szeleszące papierki i rób bo masz do zrobienia 4. załóż blokady na szafki - super tanie a działaja cuda Przy niektórych klamkach wystarczą zwykłe gumki do włosów 5. stały rytm dnia i planowanie z wyprzedzeniem, np.dzis pomysl o tym co jutro na obiad, ja dzieki temu moge sie łatwiej zorganizować i zoptymalizować swoje działania. Rada- ucz dziecko szanowania Twojej pracy i powoli dawaj mu obowiązki, np. niech porozrzucane klocki posprzata za pomoca zmiotki i szufelki - sprawi to mu frajde, bo poczuje się już duży i poprawi mu sie motoryka rączek i koordynacja oko-ręka ps. Wszelkie rady wypróbowane. Mam dwóch synów i trzeci maluch w drodze wiec wiem co mówie Moge sie pod tym podpisac:) Moja dwojka okropnie rozrabiala, jak byli mlodsi, ale zawsze jakos dawalam rade wszystko ogarnac. Zmywarka i suszarka sa super i oszczedzaja duzo czasu i nerwow;) Troche to kosztuje, ale oplaca to dobrze wydane pieniadze - raz, a czlowiek ma spokoj i wiecej czasu dla siebie i dzieci. Ja zawsze wstaje przed dziecmi, troche w domu ogarne, biore prysznic (zawsze rano porzadny, a pod wieczor krytyczne miejsca). Na szafkach, drzwiach i szufladach do tej pory mam zamocowane blokady - dzieci nie interesuja sie juz tak bardzo wyjmowaniem wszystkigo jak kiedys, ale jakos nie chcialo mi sie tych blokad zdejmowac i tak zostaly;). Zabawki sie nie plataja pod nogami, bo czesc mam pochowana - dzieci rozrzucaly i nie interesowaly sie zabawkami, z ktorymi byly juz "obyte". Mam taki system, ze co jakis czas chowam zabawki, z ktorymi sie "obyly", a wyjmuje stare-nowe, ktorych dzieci przez jakis czas nie widzialy i niejako odkrywaja je na nowo:) Dzieki temu nie musze kupowac gory zabawek i o nic w domu czlowiek sie nie zabija. Wiekszych zabawek, jak np. konik na biegunach czy duza ciezarowka, ktora uwielbiaja, nie chowam. Jesli bawia sie klockami czy zabawkami malymi/skladajacymi sie z malych czesci, to po skonczonej zabawie wszystko razem pakujemy i odstawiamy na miejsce. Bywaja nieznosne, ale ogolnie nie mam na co bardzo narzekac, bo tak wszystko organizuje, ze mam czas dla siebie, dla dzieci i na to, zeby w domu bylo wglednie czysto:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama dzieci 2,5 i 4 lata
MialamToSamo - kiedys bylam, albo raczej probowalam byc, taka perfekcyjna mamuska i lazilam cala w nerwach. Bylo tak, kiedy urodzilo sie drugie dziecko, musialam wstawac do niego w nocy, a w dzien z kolei starsze domagalo sie sporo uwagi. Jakims cudem mialam czas na ten moj poranny prysznic, ale teraz z perspektywy czasu mysle, ze za bardzo wariowalam ze sprzataniem, gotowaniem i generalnie usilowaniem pokazania, jak wszystko potrafie ladnie ogarnac. Dzisiaj jest duuuuuzo lepiej, ale moze to tez kwestia charakteru danej osoby. Ja zawsze bylam spokojna, cierpliwa, zorganizowana, a do dzieci staralam sie podchodzic konsekwentnie i -o ile sie dalo;) - bez krzykow i nerwow. Byly dni, ze mialam dosc i najchetniej uwalilabym sie do wyra i pospala, jak niedzwiedz zima ( nadal tak czasem mam;) ). Nie ma co z siebie robic usmiechnietych i idealnych mam-androidow, bo - jak napisalas - kazda ma lepsze i gorsze dni:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjhhhhjjjj
"Nic mnie tak nie wk**wia, jak sztuczny przyklejony uśmiech" Ale po przeczytaniu topicu jasno wynika, że taki własnie ma sama autorka. Więc o co się rozchodzi w twoich wypocinach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marteczka1984
Wiesz co, ja też miałam taki okres. Daj sobie troche wytchnienia. Nie staraj się miec najczystszego domu, obiadku zrobionego na czas. Może mały tak dokucza, bo chce zwrócić uwage na siebie, widzi, że mama zrobiła się inna i chce starą mamę? Spróbuj go zrozumieć i pomyśl o tym: http://toster.pl/tost/246129

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wyobraź sobie że masz jeszcze w domu strasznie zazdrosną o mniejsze dziecko 5-latkę którą musisz na każdym kroku pilnować żeby małego nie drapała szczypała itd to jest dopiero masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"moje rady - mniej nerwów" Kto pisze takie rzeczy pod takim postem pełnym rozpaczy? Smutne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×